RSS
 

Notki z tagiem ‘życie’

Radość życia

22 gru

Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, zbawicielu moim 
Łk 1, 46-47

Uwielbiam Magnificat! To hymn sławiący Boga, Jego miłosierdzie i opiekę.

Ale najbardziej lubię pierwsze zdanie. Oddaje ono to co powinno towarzyszyć chrześcijaninowi przez cały dzień – chęć wychwalania Boga, radość z bycia z Nim.

Bo małe czy większe radości możemy odkryć w rzeczach prostych, codziennych.
One przemijają, a potem zostaje szare, zwykłe życie.

Ale czy na pewno?

Dla człowieka wierzącego, życie nie kończy się tu, na ziemi.
Każdy ochrzczony uczestniczy już w chwale, która będzie jego pełnym udziałem w niebie. Przez chrzest jesteśmy włączeni do ludu Bożego, złączeni z Bogiem.
I to daje nam radość z każdego dnia – a przynajmniej powinno…

———————————-

Od 31.01.2018 nowy adres bloga:

https://rozmyslania-czytania-liturgiczne.blogspot.com/

Do czasu przeniesienia na niego wszystkich archiwalnych wpisów, nowe będą się pojawiać wciąż tutaj. Później będę publikować na obu stronach.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Radość wiary

11 gru

Wtedy zdumienie ogarnęło wszystkich; wielbili Boga i pełni bojaźni mówili: «Przedziwne rzeczy widzieliśmy dzisia
Łk 5, 26

Czy nas jeszcze ogarnia zdumienie? Czy potrafimy się czymś zachwycić?

Stale słyszę tylko narzekania, że ciężko się żyje, ciężka praca, małe zarobki, źli politycy itp. itd.

Tak samo w mediach – słychać tylko o tym co złe – o wypadkach, katastrofach, złych rządach.
Nie ma pozytywnego przekazu.

Każdego dnia staram się patrzeć pozytywnie na życie i świat. Codziennie wypatruję jaki będzie wschód słońca, jaki zachód. W ogóle lubię patrzeć na niebo – obserwować chmury płynące po niebie, grę świateł na nich, zmieniające się barwy nieba.

Kiedyś jako dziecko bez przerwy patrzyłam w niebo i szukałam w chmurach różnych kształtów. Widziałam w nich misia, smoka dinozaura. Raz nawet zobaczyłam owieczkę pochylającą się nad niemowlakiem.

Później jednak wydoroślałam i patrzyłam pod nogi – żeby się nie potknąć, nie wdepnąć w gówno.
Wszyscy w pewnym okresie życia tracimy dziecięcą radość. Ale wart postarać się ją w sobie odnaleźć.

To samo tyczy się życia wiary – spróbujmy odnaleźć w sobie dziecięcą radość i zachwyt nad nowością. Nowym spojrzeniem wpatrujmy się w Jezusa obecnego w Eucharystii i ukrytego w pięknie liturgii.

———————————————————-

Od 31.01.2018 nowy adres bloga:
https://rozmyslania-czytania-liturgiczne.blogspot.com/

Do czasu przeniesienia na niego wszystkich archiwalnych wpisów, nowe będą się pojawiać wciąż tutaj. Później będę publikować na obu stronach.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Idź z Bogiem… przez życie

30 lis

Ja zaś mówiłem: „Próżno się trudziłem, na darmo i na nic zużyłem me siły. Lecz moje prawo jest u Pana i moja nagroda u Boga mego. Wsławiłem się w oczach Pana, Bóg mój stał się moją siłą” 
Iz 49, 5b

Czasem ogarnia nas zniechęcenie, uważamy, że nasz trud poszedł na marne. Że bez sensu coś robiliśmy.

To wszystko są podszepty szatana, który chce, żebyśmy się załamali i więcej nie podejmowali trudu – czy to pracy nad sobą, czy działania na rzecz innych ludzi.

Kiedy ogarniają nas takie myśli najgorsze co można zrobić to się im poddać i zaszyć się pod kocem, nie wyściubiać nosa z domu – poddać się depresji.
Trzeba zawierzyć nasze życie Bogu, szczególnie, że czujemy pustkę, gdy nie wiemy co zrobić z naszym życiem. Pozwolić prowadzić się Bogu.
Ale należy pamiętać, że tego powierzenia nie stosuje się na chwilę – tylko gdy nic nie wiemy. Gdy sami wpadniemy na jakiś pomysł i nami zawładnie też powierzmy to Bogu. By nie było to tylko: „jak trwoga to do Boga”, ale żebyśmy każdą chwilę życia powierzali Bogu i pozwolili Mu się prowadzić. Wtedy On nas wspomoże siłą, gdy będziemy tego potrzebować.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Wiara – w obliczu śmierci i w codzienności

29 lis

Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie mógł się oprzeć ani sprzeciwić 
Łk 21, 13-15

Kiedy ktoś zostanie wydany władzom w czasach prześladowań nie musi się zastanawiać nad tym co powiedzieć, bo Bóg go natchnie do tego by mówił przez niego Duch Święty.

Czy my kiedyś będziemy postawieni w takiej sytuacji?

Oby nie. Bo choć męczeństwo jest pięknym świadectwem, to jednak każdy chciałby zachować swoje życie.

Ale możemy pomyśleć jak my dajemy świadectwo naszej wiary na co dzień.
Czy wstydzimy się wiary? Czy przyznajemy się do niej sami, czy tylko gdy ktoś nas o nią zapyta?
Czy nasza wiara jest żywa? Czy z naszej postawy inni mogą dostrzec naszą wiarę? Jaki przykład dajemy swoim życiem?

Warto szczerze odpowiedzieć sobie na te i inne pytania. I zdać sobie sprawę z tego jaka naprawdę jest nasza wiara.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Koniec świata

28 lis

I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec. 
Łk 21,9

Niektórzy drżą na myśl o końcu świata. Boją się, że niedługo to nastąpi.

Mają apokaliptyczną wizję świata. Z wojnami wyniszczającymi ludzkość, z kataklizmami, przed którymi nikt nie ucieknie.

Boją się tego, że na świat spadną wszystkie katastrofy pogodowe naraz [tak jak w filmie Geostorm :)]. A potem nastąpi wszystko to co jest opisane w Apokalipsie.

Zacznijmy od tego, że Apokalipsy nie można czytać tak literalnie. Była ona pisana z pewną symboliką końca świata, opisem katastrof, które miały symbolizować obecną władzę i ucisk wobec chrześcijan w czasach św. Jana Apostoła. Miała ona im przekazać pewne treści, ale przede wszystkim dać nadzieję, że ich cierpienie odejdzie. Najważniejsze w tej księdze nie są choroby i śmierć, ale opis tego jak będzie wyglądało królowanie Baranka.

Te wszystkie wojny, o których słyszymy z mediów nie mają nas paraliżować ze strachu i sprawić, że zaczniemy budować schrony.
Jezus zapowiada, że będą działy się wojny, ale nie nastąpi zaraz koniec świata.
Przecież od czasu głoszenia przez Niego Ewangelii na ziemi ile już wojen było na ziemi? A świat ciągle istnieje.
Dlatego nie możemy dać się zwieść fałszywym prorokom, którzy głoszą, że już zbliża się koniec świata.

Trzeba każdego dnia żyć życiem, które Bóg nam daje. Martwienie się na zapas nic nam nie daje, tylko utrudnia życie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Wiara w zmartwychwstanie

22 lis

Przede wszystkim zaś godna podziwu i trwałej pamięci była matka. Przyglądała się ona w ciągu jednego dnia śmierci siedmiu synów i zniosła to mężnie. Nadzieję bowiem pokładała w Panu. Pełna szlachetnych myśli, zagrzewając swoje kobiece usposobienie męską odwagą, każdego z nich upominała w ojczystym języku. Mówiła do nich: «Nie wiem, w jaki sposób znaleźliście się w moim łonie, nie ja wam dałam tchnienie i życie, a członki każdego z was nie ja ułożyłam. Stwórca świata bowiem, który ukształtował człowieka i zamyślił początek wszechrzeczy, w swojej litości ponownie odda wam tchnienie i życie, dlatego że wy gardzicie sobą teraz dla Jego praw».
2 Mch 7, 20-23

Lubię to opowiadanie o męczeństwie siedmiu braci i ich matki z 2 Księgi Machabejskiej.
Może nie ze względu na opisy tortur, ale ze względu na słowa, które wypowiadają w obronie wiary.

Matka miała 7 synów. Jednego dnia patrzyła na śmierć wszystkich. I co zrobiła? Czy zawodziła, czy płakała, czy robiła Bogu wyrzuty?
Nic z tych rzeczy. Ona wręcz zachęcała synów do wytrwania w wierze i złożenia życia w ofierze, byle tylko nie złamać prawa, by wytrwać w miłości i ufności ku Bogu.

To chyba najpiękniejsze opowiadanie o wierze w zmartwychwstanie w Piśmie Świętym.

„Stwórca świata bowiem, który ukształtował człowieka i zamyślił początek wszechrzeczy, w swojej litości ponownie odda wam tchnienie i życie, dlatego że wy gardzicie sobą teraz dla Jego praw” 2 Mch 7, 23

„Nie obawiaj się tego oprawcy, ale bądź godny braci swoich i przyjmij śmierć, abym w godzinie zmiłowania odnalazła cię razem z braćmi” 2 Mch 7, 29

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Koniec świata

16 lis

Jezus zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: «Królestwo Boże nie przyjdzie w sposób dostrzegalny; i nie powiedzą: „Oto tu jest” albo: „Tam”. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest». Do uczniów zaś rzekł: «Przyjdzie czas, kiedy zapragniecie ujrzeć choćby jeden z dni Syna Człowieczego, a nie zobaczycie. Powiedzą wam: „Oto tam” lub: „Oto tu”. Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi.
Łk 17, 20-23

Nikt nie powie: „oto tu jest Królestwo Boże”. Bo nie ma go w jednym, konkretnym miejscu.
„Królestwo Boże pośród was jest” – możemy doświadczyć zadatek Królestwa Bożego będąc we wspólnocie, trwając razem na Eucharystii i modlitwie.

Jeśli ktoś twierdzi, że tylko on wie gdzie i kiedy objawi się Królestwo – to kłamie. Tylko Bóg zna czas końca świata. Dlatego ci, którzy tak twierdzili zawsze się mylili.

My musimy żyć tak by jednocześnie być gotowym na śmierć/koniec świata (zależy co nastąpi szybciej), ale nie możemy panikować, żyć w ciągłym strachu tylko cieszyć się życiem i czynić dobro.

Są chwile, gdy jest nam ciężko – czy to w życiu osobistym, czy dlatego, że widzimy wiele zła w świecie. Jezus mówił, że nadejdzie taki czas, że „zapragniecie ujrzeć choćby jeden dzień z dni Syna Człowieczego, a nie zobaczycie”.
Tzn. że musimy przetrwać te trudne czasy i nie zobaczymy Jezusa.

Niektórzy będą twierdzić, że Jezus już przyszedł. Ale oni też kłamią. Nie mamy za nimi chodzić. Bo gdy Jezus przyjdzie wszyscy to dostrzegą, a nie tylko wybrani.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Śmierć i nieśmiertelność

14 lis

Do nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka – uczynił go obrazem swej własnej wieczności. A śmierć weszła w świat przez zawiść diabła i doświadczają jej ci, którzy do niego należą. A dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka. Zdało się oczom głupich, że pomarli, zgon ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju. Choć nawet w ludzkim rozumieniu doznali kaźni, nadzieja ich pełna jest nieśmiertelności.
Mdr 2, 23- 3, 4

„Do nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka” – czy to nie piękne, że Bóg stworzył nas po to byśmy mogli żyć wiecznie?
Nasze życie nie kończy się na tym świecie. To tylko początek naszej drogi, po śmierci już wiecznie będziemy złączeni z Bogiem.
Bo nieśmiertelność to nie tyle brak śmierci, co życie wieczne z Bogiem. A będziemy go doświadczać w Królestwie Bożym.

I jak samo Pismo Święte mówi: tylko głupim się zdaje, że śmierć to koniec wszystkiego i kara. Że to nieszczęście i koniec ich istnienia.

Ci „głupi” przedstawieni w Księdze Mądrości uważali, że śmierć kończy wszystko, nie będzie więc kary za złe życie. Uważali, że mogą robić wszystko co im się podoba, bo po śmierci nie będzie już nic. Nie tylko, że będą używać życia, pić, bawić się. Ale także sądzili, że nikt im nic nie zrobi za dręczenie słabszych – uciskanie sierot i wdów.
Także to było dla nich za mało. Chcieli zabić sprawiedliwego, który wypominał im ich grzeszne życie i był im przeszkodą w korzystaniu z uciech. Bo uważali, że śmierć kończy wszystko, że zniknie wtedy ten sprawiedliwy, który psuł im zabawę, a on nie zniknął, tylko trwa w pokoju z Bogiem (por. Mdr 2,1- 3,3).

„Nadzieja ich pełna jest nieśmiertelności” – nasze życie też jest pełne nadziei na to, że i my spotkamy Boga po naszej śmierci. Wierzymy w to, że dana będzie nam nieśmiertelność. Ale gdzie trafimy po śmierci zależy tylko od nas – jak będziemy żyć teraz, na tym świecie, jak wykorzystamy naszą szansę na dobre życie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Jesteś jaki jesteś

12 lis

Kto dla niej [Mądrości] wstanie o świcie, ten się nie natrudzi, znajdzie ją bowiem siedzącą u drzwi swoich. O niej rozmyślać – to szczyt roztropności, a kto z jej powodu nie śpi, wnet się trosk pozbędzie, sama bowiem obchodzi i szuka tych, co są jej godni, objawia się im łaskawie na ścieżkach i wychodzi naprzeciw wszystkim ich zamysłom. 
Mdr 6, 14-16

Czasem w naszym życiu nachodzą nas myśli czy wątpliwości co do nas. Tego jacy jesteśmy. Dlaczego Bóg nas takimi stworzył, dlaczego obdarzył nas takimi a nie innymi przymiotami? Co one mają oznaczać w naszym życiu i dokąd prowadzić?

Zdarza się, że negujemy potrzebę posiadania określonych cech, czyli po prostu chcemy być inni niż jesteśmy.

Zadajemy wtedy Bogu pytania: dlaczego nas takimi stworzył, co nasze zdolności, talenty, umiejętności nam dają teraz i czy przydadzą się nam w przyszłości. Po prostu czasem przeżywamy kryzys własnej osobowości i myślenia o sobie.

Bo za bardzo porównujemy się z innymi.

A przecież jesteśmy wyjątkowi. Niepowtarzalni. Jesteśmy idealni tacy, jacy jesteśmy.

Gdy sądzimy, że czegoś nam brakuje, a jakieś cechy mamy niepotrzebnie wtedy Bóg przychodzi do nas i pokazuje nam prawdę.
Jak Mądrość z dzisiejszego czytania. Która przychodzi do tych, którzy szukają odpowiedzi. Którzy troskają się i chcą poznać prawdę.

Jeśli teraz przeżywasz taki kryzys to nie pogrążaj się w czarnych myślach, tylko zaufaj Bogu, powierz Mu swoje życie. Pozwól się prowadzić. A On powoli, z każdym dniem odkryje przed Tobą wagę tego jaki jesteś.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Bogactwa

22 wrz

Nic bowiem nie przynieśliśmy na ten świat, nic też nie możemy z niego wynieść
1 Tm 6, 7

Gromadzenie bogactw nic nam nie daje. To tylko marność. Bo nic z tego co wypracowaliśmy w tym życiu nie przyda się nam w świecie przyszłym.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie