RSS
 

Notki z tagiem ‘życie duchowe’

Wszyscy Cię szukają

14 sty

EWANGELIA
Mk 1, 29-39

Zaraz po wyjściu z synagogi przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On podszedł do niej i podniósł ją ująwszy za rękę, gorączka ją opuściła. A ona im usługiwała.
Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto było zebrane u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ wiedziały, kim On jest. Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. Pospieszył za Nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: „Wszyscy Cię szukają„. Lecz On rzekł do nich: „Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo na to wyszedłem „. I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy.

Tekst dzisiejszej Ewangelii mówi o uzdrowieniu teściowej Piotra oraz o innych uzdrowionych.
Jednak my postaramy się dziś spojrzeć nieco inaczej na to opowiadanie.

„Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło (…) i całe miasto było zebrane u drzwi”. Zdarza się, że i my wieczorną porą idziemy spotkać się z Jezusem. Idziemy na wieczorną Mszę świętą, czy to w niedzielę czy w zwykły dzień. Jednak my nie musimy już czekać pod drzwiami przez brak miejsc. Nie ma też tam całego miasta, czyli wielkich tłumów.
Raczej są pustki, szczególnie w dzień powszedni.

„Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił”. Jezus widząc wielkie tłumy, które przybyły, nie żeby wysłuchać Jego nauki, ale żeby zaspokoić ciekawość, zostać uzdrowionym wychodzi z domu.
On idzie na pustynię, żeby się modlić.
My, żeby się modlić, oderwać od świata zainteresowanego tylko bogactwem, sławą idziemy do kościoła.
Kościół powinien być naszą odskocznią od problemów, miejscem, gdzie możemy naładować baterie życia duchowego.
Gdzie spotykamy Jezusa, który nas pociesza i pokrzepia.
Ważne jest też to, że Jezus poszedł modlić się jeszcze zanim zaczęło świtać. To pokazuje, że my również powinniśmy zacząć nasz dzień od modlitwy. Pozwoli ona nam spojrzeć na cały dzień jako na wypełniony obecnością Boga.

„Pospieszył z Nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: Wszyscy Cię szukają”.
Tłum chciał znów ujrzeć Jezusa, ale to uczniowie poszli Go szukać i znaleźli. Powiedzieli, że inni Go szukają.
„Wszyscy Cię szukają”. Czy dziś wszyscy szukają Jezusa? Niektórzy mówią, że są poszukujący wiary, że chcą poznać inne wyznania, religie, by móc zdecydować.
Wszyscy, którzy mówią, że szukają, ale nie ruszają na poszukiwania są tłumem.
Prawdziwymi uczniami są ci, którzy wiedzą gdzie szukać.
Szymon, Jan i Jakub wyruszyli na poszukiwania Jezusa i szybko Go znaleźli, bo wiedzieli, gdzie zwykle przebywa.

My również wiemy, gdzie możemy spotkać Jezusa. Ale czy z tego korzystamy?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Ogarnęła Go litość nad nimi

08 sty

EWANGELIA
Mk 6,34-44

Gdy Jezus ujrzał wielki tłum, ogarnęła Go litość nad nimi; byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać.
A gdy pora była już późna, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: „Miejsce jest puste, a pora już późna. Odpraw ich. Niech idą do okolicznych osiedli i wsi, a kupią sobie coś do jedzenia”.
Lecz On im odpowiedział: „Wy dajcie im jeść”.
Rzekli Mu: „Mamy pójść i za dwieście denarów kupić chleba, żeby im dać jeść?”
On ich spytał: „Ile macie chlebów? Idźcie, zobaczcie!”
Gdy się upewnili, rzekli: „Pięć i dwie ryby”.
Wtedy polecił im wszystkim usiąść gromadami na zielonej trawie. I rozłożyli się gromada przy gromadzie, po stu i po pięćdziesięciu.
A wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo, połamał chleby i dawał uczniom, by kładli przed nimi. Także dwie ryby rozdzielił między wszystkich. Jedli wszyscy do sytości i zebrali jeszcze dwanaście pełnych koszów ułomków i ostatki z ryb. A tych, którzy jedli chleby, było pięć tysięcy mężczyzn.

Jezus widział, że ludzie są zagubieni.
Czy dziś patrząc na tłumy chodzące na ulicach, czy nawet na tłumy w kościołach również odczuwałby litość?
Na pewno tak. Przecież często mówi się, że ludzie nie widzą sensu w swoim życiu. To jest właśnie poczucie zagubienia.

Ale my ludzie wierzący zostaliśmy już pokrzepieni, otrzymaliśmy Pocieszyciela – Ducha Świętego. Tylko często w pędzie naszego życia zapominamy o tym.
My już mamy swojego Pasterza, jest Nim Chrystus. On nas prowadzi i pokazuje sens naszego życia –  jest nim zbawienie, Królestwo Boże.
On też daje nam pokarm życia, który pozwala przetrwać, dodaje sił w życiu codziennym. Jest uczestnictwo we Mszy Świętej  i przyjęcie Komunii.
Często przyjmowanie Komunii w stanie łaski uświęcającej może pomóc w zwiększeniu sił w życiu duchowym.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Namaszczenie, które otrzymaliście od Niego, trwa w was

02 sty

Pierwsze CZYTANIE
1 J 2,22-28

Któż jest kłamcą, jeśli nie ten, kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem? Ten właśnie jest Antychrystem, który nie uznaje Ojca i Syna. Każdy, kto nie uznaje Syna, nie ma też i Ojca, kto zaś uznaje Syna, ten ma i Ojca. Wy zaś zachowujecie w sobie to, co słyszeliście od początku. Jeżeli będzie trwało w was to, co słyszeliście od początku, to i wy będziecie trwać w Synu i w Ojcu. A obietnicą tą, daną przez Niego samego, jest życie wieczne. To wszystko napisałem wam o tych, którzy wprowadzają was w błąd. Co do was to namaszczenie, które otrzymaliście od Niego, trwa w was i nie potrzebujecie pouczenia od nikogo, ponieważ Jego namaszczenie poucza was o wszystkim. Ono jest prawdziwe i nie jest kłamstwem. Toteż trwajcie w Nim tak, jak was nauczył. Teraz właśnie trwajcie w Nim, dzieci, abyśmy, gdy się zjawi, mieli w Nim ufność i w dniu Jego przyjścia nie doznali wstydu.

Musimy zachowywać Słowo Boże, które usłyszeliśmy i które wciąż słyszymy na nowo w czasie Mszy św, kazań. Zachowywać to znaczy zapamiętać, rozważać i postępować według niego.
Jeśli będziemy tak robić to naszą nagrodą w przyszłym życiu będzie uczestnictwo w Królestwie Niebieskim.

Namaszczenie, które otrzymaliśmy – czyli chrzest – cały czas oddziałuje na nas. Powinniśmy sobie to uświadamiać.
Św. Jan pisze, że dzięki temu namaszczeniu nie potrzebujemy już pouczenia. Jednak dotyczy to zmysłu wiary, pewnej intuicji, która nam wskazuje co jest dobre, a co złe. Ale wciąż potrzebujemy by nam przypominać i wyjaśniać na nowo Słowo Boże – jak żyć według niego na co dzień.

Mamy trwać w Jezusie, w wierze w Niego. Mamy działać na Jego chwałę i cześć, żebyśmy mogli bez strachu, z radością czekać na Jego ponowne przyjście.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Wy natomiast macie namaszczenie od Świętego

31 gru

Pierwsze CZYTANIE
1 J 2,18-21

Dzieci, jest już ostatnia godzina, i tak, jak słyszeliście, Antychryst nadchodzi, bo oto teraz właśnie pojawiło się wielu antychrystów;
stąd poznajemy, że już jest ostatnia godzina. Wyszli oni z nas, lecz nie byli z nas; bo gdyby byli naszego ducha, pozostaliby z nami;
a to stało się po to, aby wyszło na jaw, że nie wszyscy są naszego ducha.Wy natomiast macie namaszczenie od Świętego i wszyscy jesteście napełnieni wiedzą. Ja wam nie pisałem, jakobyście nie znali prawdy, lecz że ją znacie i że żadna fałszywa nauka z prawdy nie pochodzi.

Każdy z nas został namaszczony Duchem Świętym na chrzcie świętym, zostało to wzmocnione przez sakrament bierzmowania. Każdy więc chrześcijanin jest namaszczony od Świętego – Bóg go pobłogosławił, obdarzył łaskami i darami.
Na chrzcie świętym otrzymaliśmy dary, które odpowiednio wykorzystane mogą nam pomóc w przybliżeniu do Boga, w umocnieniu wiary.

Powinniśmy sobie uświadomić jakimi darami obdarzył nas Bóg, że jesteśmy namaszczeni i jesteśmy napełnieni wiedzą.
Siedem darów Ducha Świętego:
-mądrość
-męstwo
-rozum
-rada
-umiejętność
-bojaźń Boża
-pobożność

Te dary otrzymaliśmy. Mamy je w sobie. I tylko od nas zależy czy będziemy je wykorzystywać i rozwijać.
Mamy korzystać z tego co już jest w nas. Nie potrzebujemy prosić o nowe dary.
Często prosimy o dodanie sił, a Bóg już ją nam dał.
Powinniśmy się zastanowić czy potrafimy docenić to co mamy. Czy może prosimy o coś bo czujemy brak, jesteśmy niezadowoleni?
Bóg stworzył człowieka i powiedział, że jest bardzo dobry [Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz (…)A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre - Rdz 1,28-31].
Obdarza nas łaskami. A my ciągle o coś prosimy, odrzucamy to co mamy i pragniemy więcej.

Nie potrzebujemy stać się mędrcami, supermenami wiary. Wystarczy, żebyśmy byli ludźmi wiary i słuchali Słowa Bożego:
„A Pan jej odpowiedział: «Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego” Łk 10,41

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Jesteście mocni i (…) nauka Boża trwa w was

30 gru

Pierwsze CZYTANIE
1 J 2, 12-17

(…) napisałem do was, młodzi, że jesteście mocni i że nauka Boża trwa w was, i zwyciężyliście Złego. Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie. Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca. Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia nie pochodzi od Ojca, lecz od świata. Świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwość; kto zaś wypełnia wolę Bożą, ten trwa na wieki.

Dzisiaj Jezus mówi do nas przez św. Jana, że jesteśmy mocni. To słowa pokrzepienia dla wszystkich tych, którzy sądzą, że są słabi.
„Jesteście mocni i nauka Boża trwa w was”. Jesteśmy chrześcijanami, modlimy się codziennie do Boga, rozmawiamy z Nim. To nic, że czasem jest ciężko czy nie wychodzi. Ważne, że chcemy to robić i to czynimy. Ważne także jest to, że czytamy Pismo Święte i zastanawiamy się co Bóg do nas mówi przez nie – „nauka Boża trwa w nas”.

Dzisiejsze czytanie pokazuje nam, że dziś mamy cieszyć się z tego co mamy – wiary i gorliwości. Dziś nie jest czas na smutki z powodu braków, to mamy zostawić na inny czas.

Dzisiejszy dzień niech będzie dla nas dniem radości z powodu obecności Chrystusa w naszym życiu.
Musimy także uwierzyć, że jesteśmy mocni. Bóg dał nam tyle sił ile potrzebujemy. Musimy je tylko w sobie odnaleźć.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Wielbi dusza moja Pana

22 gru

EWANGELIA
Łk 1, 46-56

W owym czasie Maryja rzekła:
«Wielbi dusza moja Pana,
i raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim.
Bo wejrzał na uniżenie swojej służebnicy,
oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą
wszystkie pokolenia.
Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny,
święte jest imię Jego.
A Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenia
nad tymi, co się Go boją.
Okazał moc swego ramienia,
rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strącił władców z tronu,
a wywyższył pokornych.
Głodnych nasycił dobrami,
a bogatych z niczym odprawił.
Ujął się za sługą swoim, Izraelem,
pomny na swe miłosierdzie.
Jak obiecał naszym ojcom,
Abrahamowi i jego potomstwa na wieki.»

Magnificat to chyba najpiękniejszy hymn jaki możemy znaleźć na karatach Pisma Świętego.
Maryja wysławia w nim Boga za wszystkie rzeczy, które dla niej uczynił.
Ale pewne wersety z hymnu możemy odnieść do siebie i modlić się nimi.

„Wielbi dusza moja Pana” – ten tekst ukazuje, że Boga mamy nie tylko prosić o zaspokojenie potrzeb, ale należy Mu się cześć, chwała. Uwielbienie Boga to nie tylko oddanie Bogu czci, ale także poczucie bycia z Bogiem. Wielbimy Go kiedy czujemy szczególną więź.

„Raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim”. Radość możemy odczuwać nie tylko kiedy dzieje się nam dobrze w życiu osobistym. Ale po prostu cieszyć się z tego, że Bóg obdarzył nas darem wiary i zbawienia. I cieszyć się z obecności Boga w naszym życiu.

„Gdyż wielki rzeczy uczynił mi Wszechmocny, święte jest imię Jego”. Każdy z nas otrzymał pewne dary, uzdolnienia na chrzcie i w czasie bierzmowania. Pan Bóg działał i działa także na inne sposoby w naszym życiu. Patrząc wstecz często możemy zobaczyć momenty, w których szczególnie nam pomagał. Bóg może wszystko. Trzeba Mu dziękować za to czego już dokonał.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Bo Ty jesteś moją opoką i twierdzą

19 gru

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 71

Będę opiewał chwałę Twoją, Boże. 

Bądź dla mnie skałą schronienia * 
i zamkiem warownym, aby mnie ocalić. 
Bo Ty jesteś moją opoką i twierdzą, * 
Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca. 

Bo Ty, mój Boże, jesteś moją nadzieją, * 
Panie, Tobie ufam od lat młodości. 
Ty byłeś moją podporą od dnia narodzin, * 
od łona matki moim opiekunem. 

Opowiem o potędze Pana, * 
będę przypominał tylko Twoją sprawiedliwość. 
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości * 
i do tej chwili głoszę Twoje cuda. 

Ten Psalm świetnie oddaje postawę jaką powinien przyjmować chrześcijanin. Ma on opierać się na Bogu, a nie wierzyć tylko we własne siły. To WIARA – pierwsza z cnót teologalnych.
Bóg jest z każdym z nas w każdym momencie. W chwili trudnej możemy się na Nim oprzeć: jest skałą schronienia, jest opoką i twierdzą.

Pan Bóg jest z nami cały czas, stworzył nas z miłości, opiekuje się nami od momentu poczęcia – „od łona matki (byłeś) moim opiekunem”. W każdym czasie w Bogu mamy pokładać nadzieję, śpiewamy przecież w znanej pieśni:

Będę śpiewał Tobie, Mocy moja
Ty, Panie jesteś mą nadzieją
Tobie ufam i bać się nie będę

Psalm i ta pieśń wyrażają NADZIEJĘ.

Ostatnia strofa psalmu podkreśla to, że powinniśmy głosić innym naszą wiarę, wynika to z sakramentu chrztu świętego. Ale przede wszystkim powinna nas do tego skłaniać miłość do Boga. Bo prawdziwa miłość nie kończy się na słowach, ale realizuje się w działaniu. Uznając, że głoszenie łączy się z miłością do Głoszonego można powiedzieć, że psalm wyraża też MIŁOŚĆ.

Wiara, nadziej i miłość powinny nadawać kierunek naszemu życiu.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami

15 gru

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 25

Naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami. 

Daj mi poznać Twoje drogi, Panie, * 
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami. 
Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń,* 
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję(…)

Dobry jest Pan i prawy,* 
dlatego wskazuje drogę grzesznikom. 
Pomaga pokornym czynić dobrze, * 
pokornych uczy dróg swoich

Chodzenie ścieżkami Boga można rozumieć na dwa sposoby.
Pierwszy z nich to odkrycie w swoim życiu drogi życiowej – powołania. Pójście drogą, którą nam wskazuje Bóg. Czasem trudno jest ją nam odkryć, dlatego prosimy Boga: „naucz nas chodzić Twoimi ścieżkami”. Pan Bóg nigdy nie zostawia człowieka samego. Czasem to nam się wydaje, że Bóg zwleka z ukazaniem nam drogi, decyzji, ale On czeka, aż my będziemy na to gotowi: „Pan (…) wskazuje drogę”.
Panie Boże proszę, wskaż drogę, którą mam kroczyć w życiu, żebym mogła spełniać Twoją wolę!

Drugi sens wyrażenia „ścieżki Boga” to życie według przykazań. Kroczenie w życiu według pouczeń Boga – unikanie czynienia zła, wybierania dobra. Tu również trzeba prosić Boga, by odnaleźć tą drogę lub z niej nie zbaczać. I tu również Bóg nie zostawia człowieka samego: „pomaga pokornym czynić dobrze”.
Panie Boże proszę, nie pozwól, żebym kiedykolwiek zeszła z Twojej drogi! Żebym zawsze mogła nazywać się Twoim dzieckiem.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Nie każdy, który Mi mówi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego

04 gru

EWANGELIA
Mt 7, 21
24-27

Nie każdy, który Mi mówi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki”.

Nie wystarczą same słowa, wołanie do Boga w sercu. Potrzebna jest wiara tak głęboka, by pociągała za sobą dobre czyny oraz pragnienie wypełniania woli Boga.
Mocnym fundamentem wiary jest wypełnianie słów Jezusa.
Jednak jako fundament w naszym życiu można rozumieć samego Chrystusa. W naszym zabieganym życiu tylko On jest dla nas ostoją, daje nam sił i utwierdza w przekonaniu, że nasze życie ma sens, ma cel, którym jest Królestwo Boże.
Oby nasza wiara i miłość ku Bogu, Jezusowi była tak silna, że wszelkie zawirowania, problemy w naszym życiu nie spowodują naszego upadku. Byśmy pomimo nich czuli się Bogiem silni.

————————————————————

Polecam do codziennego słuchania: rekolekcje adwentowe o. Adama Szustaka – Plaster miodu

http://adamszustak.pl/plaster-miodu-adwentowe-sluchowiska-rekolekcje-o-adama-szustaka/

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Żal Mi tego tłumu! Nie chcę ich puścić zgłodniałych

03 gru

EWANGELIA
Mt 15, 29-37

Jezus przyszedł nad Jezioro Galilejskie. Wszedł na górę i tam siedział. I przyszły do Niego wielkie tłumy, mając z sobą chromych, ułomnych, niewidomych, niemych i wielu innych, i położyli ich u nóg Jego, a On ich uzdrowił. Tłumy zdumiewały się widząc, że niemi mówią, ułomni są zdrowi, chromi chodzą, niewidomi widzą. I wielbiły Boga Izraela.
Lecz Jezus przywołał swoich uczniów i rzekł: «Żal Mi tego tłumu! Już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. Nie chcę ich puścić zgłodniałych, żeby kto nie zasłabł w drodze». Na to rzekli Mu uczniowie: «Skąd tu na pustkowiu weźmiemy tyle chleba żeby nakarmić takie mnóstwo?» Jezus zapytał ich: «Ile macie chlebów?» Odpowiedzieli: «Siedem i parę rybek». Polecił ludowi usiąść na ziemi; wziął te siedem chlebów i ryby, i odmówiwszy dziękczynienie, połamał, dawał uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do sytości, a pozostałych ułomków zebrano jeszcze siedem pełnych koszów.

Jezus zawsze troszczy się o swoich uczniów. Widać to w dzisiejszej Ewangelii. Lituje się nad ludźmi, którzy tak chcieli Go spotkać, zobaczyć, że zapomnieli zabrać ze sobą to co najpotrzebniejsze – jedzenie i picie.
Jezus troszczy się o nich i dokonuje cudu rozmnożenia chleba. Zaspokoił ich głód fizyczny, żeby byli przygotowani na ucztę duchową.

Także nas Chrystus nie zostawia samym sobie, ale wspiera nas w naszym życiu codziennym. Często Go nie zauważamy, ale On ciągle trwa przy nas.
Tak jak w pewnej opowieści, o tym, że przez pustynię szedł człowiek, szedł razem z Chrystusem. Zostawiali za sobą podwójne ślady stóp. W pewnym momencie przyszedł dla tego człowieka trudny okres, wtedy widział tylko jedne ślady. Gdy poczuł, że najgorsze za nim znów zauważył ślady dwóch par stóp. Wtedy z żalem powiedział Jezusowi:
- Czemu nie było Cię przy mnie, gdy miałem się źle? Na piasku widziałem tylko moje ślady.
Jezus odpowiedział:
- Na piasku były tylko jedne ślady i to głębsze niż pozostałe, nie dlatego, że byłeś obciążony trudami, ale dlatego, że wziąłem cię wtedy na ramiona i niosłem. Teraz już stanąłeś na nogi i znów mogę iść przy tobie…

—————————————————-

Polecam do codziennego słuchania rekolekcje adwentowe o. Adama Szustaka – Plaster miodu

http://adamszustak.pl/plaster-miodu-adwentowe-sluchowiska-rekolekcje-o-adama-szustaka/

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia