RSS
 

Notki z tagiem ‘życie duchowe’

Słuchaj jak uczeń… nie tylko od niedzieli

09 kwi

Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał pomóc strudzonemu krzepiącym słowem. Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie. Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się nie oparłem ani się nie cofnąłem.
Iz 50, 4-5

Każdy z nas ma inny dar od Boga. Nie wszyscy mogą być dobrymi mówcami, nauczycielami.
Każdy ma inne zadanie.
Każdy jest też powołany do tego by słuchać Słowa Bożego.

Nie wiem co będę robić jutro, ani co się stanie. Czy będzie czas na zrobienie tego co planuję?
Dlatego nie można odkładać spraw duchowych na „zaś”.
Co masz zrobić jutro, zrób dzisiaj.

Chcesz lepiej żyć zacznij od dziś.
Módl się więcej, czytaj Pismo święte. Już teraz.

Nie opieraj się przed Słowem Bożym, nie uchylaj się od Jego woli a będziesz szczęśliwy i łatwiej będzie Ci przejść przez życie.

Dziś Niedziela Palmowa. Rozpoczynamy Wielki Tydzień.
To już nie czas na przemianę życia przed Wielkanocą. Na to mieliśmy 40 dni.
Te 6 dni poświęćmy na modlitwę, znajdźmy czas na uczestnictwo we Mszy świętej. Może przez cały tydzień, a nie tylko w Wielkanoc czy Triduum.
Może przez zmęczenie po pracy będzie nam ciężko fizycznie, ale zobaczymy jakie to przynosi owoce duchowe. O ile dużo więcej mamy energii w kolejnym dniu i więcej sił do zmagań z problemami.

„Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie” – Bóg ze swojej strony daje nam łaski potrzebne do dobrego przeżycia tego okresu i każdego dnia. A czy my to wykorzystujemy?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Sam korzystaj ze swoich rad

14 mar

«Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią
Mt 23, 2-3

Faryzeusze głosili jak postępować, by podobać się Bogu, ale sami tego nie czynili.

Czy my nie jesteśmy czasem jak faryzeusze? Radzimy innym częstą modlitwę, regularną spowiedź, oglądanie tylko odpowiednich filmów i czytanie książek religijnych.
A czy sami tak robimy?
Dla innych mamy wachlarz możliwości w rozwoju duchowym, a czy potrafimy wybrać z niego coś dla siebie?

Trudno jest zerwać z rutyną życia codziennego, ale Wielki Post jest czasem przemiany.
Pomyśl co Ty możesz zmienić w swoim życiu. Co sprawi, że staniesz się lepszym uczniem Jezusa?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Grzechy nasze powszednie

06 paź

Czy jesteście aż tak nierozumni, że począwszy duchem chcecie teraz kończyć ciałem?
Ga 3, 3

Ludzie, którzy żyją wiarą mają tendencję do cofania się w rozwoju duchowym.
Ci, którzy żyli już według ducha – często oddawali się modlitwie, czytali Pismo Święte i poradniki życia duchowego – nagle podają się sferze cielesnej.

Często upadamy w grzechy i to w te same co zwykle. Ale ważne jest to by zdać sobie sprawę z błędnego postępowania i się nawrócić.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Codzienna praca nad sobą

25 wrz

Walcz w dobrych zawodach o wiarę, zdobądź życie wieczne
1 Tm 6, 12

Wiara nie jest nam dana raz na zawsze.
Każdego dnia musimy walczyć sami ze sobą, by wytrwać w wierze, w której zostaliśmy wychowani.

Musimy podejmować starania by wzrastać w wierze, a nie osiąść na laurach. Bo jeśli to zrobimy to nie osiągniemy zwycięstwa w tych zawodach i nie zdobędziemy życia wiecznego.

Każdego dnia w naszej pracy zawodowej stykamy się z sytuacjami trudnymi, ale chcemy je rozwiązywać, mamy też codzienny plan zajęć, które musimy zrealizować. Mamy regulamin, który musimy przestrzegać. Wszystko to czynimy, by dostać godziwą zapłatę, by pokazać się z jak najlepszej strony, by utrzymać się na swoim stanowisku, a może nawet awansować.

Tyle starań z naszej strony, by osiągnąć sukces w pracy.
A ile robimy by osiągnąć sukces w życiu wiecznym?

Czy mamy ustalony rytm dnia, którego przestrzegamy? Czy staramy się pokonywać trudności i rozwiązywać problemy?
Jak sobie radzimy w naszym życiu duchowym – czy tak samo dobrze jak w pracy zawodowej?
A może gdzieś popełniamy błędy? Spójrzmy dziś na swoje życie uczciwie i zobaczmy je obiektywnie. Oceńmy jakie są nasze mocne i słabe strony i podejmijmy walkę sami ze sobą, by pokonać swoje słabości.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Ziarno wiary

20 lip

Inne [ziarna] w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdzięciokrotny, a inne trzydziestokrotny
Mt 13, 8

Większość z nas pewnie uważa, że należy do ostatniej grupy – usłyszeli Słowo Boże, przyjęli je i wydali plon.

Ale spróbujmy dziś nie okłamywać samych siebie i pomyślmy jak to naprawdę na co dzień z nami jest.

Czy naprawdę możemy powiedzieć, że nasza wiara wydaje owoce nawet gdy spotykają nas trudności? Czy nie wzrastamy w płytkiej glebie – jest nam łatwo, ale nasza wiara jest powierzchowna, nie pracujemy nad sobą?

Czy naprawdę dajemy owoce naszej wiary?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Wyprzeć się bliskich

19 lip

Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?
Mt 12, 48

Trudne słowa Jezusa. Dla wielu niezrozumiałe.
Bo jak można wyprzeć się swojej matki i braci?

Można by sądzić, że Jezus wybrał sobie uczniów i apostołów – zaufanych ludzi i nie potrzebował już nikogo innego.

W tym tekście ważne jest by znać kontekst wszystkich Ewangelii synoptycznych. Większość tekstów o „braciach” Jezusa – czyli naszych kuzynach – braciach ciotecznych pokazuje ich w negatywnym świetle.

Chcą oni uciszyć Jezusa – uważają, że mówi jak człowiek chory psychicznie. Nie dość, że nie wierzą, że jest Mesjaszem to jeszcze nie chcą dopuścić by inni uwierzyli.

I właśnie w takim kontekście przychodzą to do Jezusa – chcą by przestał nauczać.

Dlatego Jezus się od nich odcina. A właściwie oni sami się odcinają a Jezus to tylko potwierdza. Jezus wskazuje, że dużo mocniejsze więzi są gdy ludzi łączy wiara niż gdy tylko więzy krwi.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Trawa jest bardziej zielona tam gdzie nas nie ma

18 lip

Królowa z Południa powstanie na sądzie przeciw temu plemieniu i potępi je, ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon
Mt 12, 42

Wielka królowa odbyła daleką drogę by słuchać mądrych słów Salomona.
A Żydzi byli blisko Jezusa, widzieli wszystko na własne oczy i nie uwierzyli.

My też często wierzymy bardziej temu co dzieje „gdzieś tam” niż na naszym podwórku. Bo możliwe, że wielkie rzeczy dzieją się w wielkim świecie, ale na pewno nie u nas.

Dotyczy to życia codziennego, ale i życia duchowego. O ile jest nam łatwo uwierzyć, że świeci „rodzą się” w innym mieście, innym kraju. To przez myśl nam nie przechodzi że ludzie mądrzy mogą się wywodzić z naszego podwórka.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Oksymoron w życiu duchowym

29 kwi

Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie.
Mt 11, 30

Czy kiedykolwiek tak myśleliśmy?
Na pierwszy rzut oka wydaje się być to coś nie do pogodzenia – oksymoron. Jak jarzmo – uprząż dla bydła może być słodka i jak brzemię – ciężar może być lekki?

W Chrystusie wszystko jest możliwe.

Prośby, nakazy, które On do nas kieruje nie stanowią dla nas problemu, nie buntujemy się przed nimi. Często święci, nawet zwykli nudzie cieszą się z ciężaru, który Jezus im zadaje.

Post, wyrzeczenie się przyjemności, trwanie na modlitwie przez godzinę, czy nawet cały dzień nie są ciężarem nie do uniesienia. Ale czerpie się z nich przyjemność, radość, że czyni się to dla Chrystusa.

Każdy z nas może znaleźć w swoim życiu ciężar, który nie jest ciężarem.
Tych, którzy czują się przytłoczeni przez inne problemy Chrystus nie dobija katorżniczym treningiem duchowym.
Bo Chrystus „nie złamie trzciny nadłamanej, nie zgasi knotka o nikłym płomyku” Iz 42, 3.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Oto siewca wyszedł siać…

28 sty

EWANGELIA
Mk 4, 1-20

Jezus znowu zaczął nauczać nad jeziorem i bardzo wielki tłum ludzi zebrał się przy Nim. Dlatego wszedł do łodzi i usiadł w niej na jeziorze, a cały lud stał na brzegu jeziora. Uczył ich wiele w przypowieściach i mówił im w swojej nauce: 
«Słuchajcie: Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedno padło na drogę; i przyleciały ptaki, i wydziobały je. Inne padło na miejsce skaliste, gdzie nie miało wiele ziemi, i wnet wzeszło, bo gleba nie była głęboka. Lecz po wschodzie słońca przypaliło się i nie mając korzenia, uschło. Inne znów padło między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je, tak że nie wydało owocu. Inne w końcu padły na ziemię żyzną, wzeszły, wyrosły i wydały plon: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny». I dodał: «Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha». (…)
Siewca sieje słowo. A oto są ci posiani na drodze: u nich sieje się słowo, a skoro je usłyszą, zaraz przychodzi szatan i porywa słowo zasiane w nich. Podobnie na miejscach skalistych posiani są ci, którzy, gdy usłyszą słowo, natychmiast przyjmują je z radością; lecz nie mają w sobie korzenia i są niestali. Gdy potem przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamują. Są inni, którzy są zasiani między ciernie: to są ci, którzy słuchają wprawdzie słowa, lecz troski tego świata, ułuda bogactwa i inne żądze wciskają się i zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. W końcu na ziemię żyzną zostali posiani ci, którzy słuchają słowa, przyjmują je i wydają owoc: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny».

Wszyscy znamy tą Ewangelię. Słyszeliśmy ją wielokrotnie.
Za każdym razem pewnie odnosiliśmy ją do siebie i uważaliśmy, że my jesteśmy tymi, którzy wydają owoc. Bo przecież jesteśmy wierzący, chodzimy do kościoła i zachowujemy przykazania.

Dziś każdy z nas musi się dokładnie przyjrzeć sobie.
Czy na pewno możemy się nazwać roślinami wydającymi owoc? Jaki owoc wydajemy?

A może musimy spojrzeć na siebie bardziej krytycznie?

Czy to nie czasem my słuchamy słowa Bożego w kościele, a chwilę potem zapominamy o czym była Ewangelia i kazanie? Jak mamy  rozwijać się duchowo skoro nawet nie staramy się znaleźć dla Boga trochę czasu w ciągu dnia?

A może jesteśmy jak ziarno zasiane na skale? Chłoniemy słowo Boże jak gąbka, pragnęlibyśmy zmienić cały świat, ale braknie nam zapału by przemienić siebie samego. Poddajemy się po krótkim czasie.

Czy jesteśmy zasiani pośród cierni? Każdy z nas przecież zmaga się z tym by potrafić pogodzić życie duchowe ze zwykłym życiem codziennym. I często nam się to nie udaje.

Jak więc możemy myśleć o sobie, że wydaliśmy już owoc?

 

Musimy przyjąć to i zaakceptować, że nie jesteśmy idealni. Nie jesteśmy jeszcze świętymi. Jesteśmy dopiero na drodze ku świętości. Możemy się jeszcze wiele razy potknąć, czy upaść na tej drodze. Ważne, żebyśmy nigdy z niej nie zeszli. To jest wytrwałość.
Z wszystkim innym co w nas złe, słabe możemy walczyć, możemy się ćwiczyć w boju duchowym.
Musimy tylko wierzyć, że pokonamy przeciwności.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Słowa Twe, Panie, są duchem i życiem.

17 sty

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 19

Słowa Twe, Panie, są duchem i życiem. 

Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę, * 
świadectwo Pana niezawodne, uczy prostaczka mądrości. 
Jego słuszne nakazy radują serce, * 
jaśnieje przykazanie Pana i olśniewa oczy. 

Bojaźń Pana jest szczera i trwa na wieki, * 
sądy Pana prawdziwe, a wszystkie razem słuszne. 
Niech znajdą uznanie przed Tobą † 
słowa ust moich i myśli mego serca,
Panie, moja Opoko i mój Zbawicielu. 

Słowa Boga pokrzepiają duszę. Dodają sił, gdy czujemy się słabi. Nie pozwalają nikomu upaść w rozpaczy.
Możemy się zastanawiać jak nakazy mogą kogoś cieszyć. Ale jeśli się kogoś kocha to pragnie się robić to co on chce.
Tak samo powinno być z nami w stosunku do Boga.
Nie traktować wyroków Bożych, Jego woli jako coś co ogranicza naszą wolę. Ale przyjmować to jako coś co pozwoli nam poznać siebie i rozwinąć się.

„Słowa Twe, Panie, są duchem i życiem”. Pomagają przetrwać mi trudny czas, pozwalają uspokoić emocje. Sprawiają, że zwracam się ku temu co ważne – do życia wiary, a nie przejmuję się tym co doczesne.

W trudnych chwilach pomaga mi powtarzanie słów pieśni:
„Jak ożywczy deszcz
Duchu Święty przyjdź.
Dotknij naszych serc,
rozpal ognia żar.

Dziś przenikaj nas
tchnieniem mocy swej,

bądź nam światłem dnia
i nadzieją serc”.

Choć czasem emocje są tak silne, że trudno się opanować. Trzeba prosić Boga, żeby pomógł nam uporać się z naszymi problemami i pozwolił nam znaleźć ukojenie w Jego słowach.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm