RSS
 

Notki z tagiem ‘zbawienie’

Nie odtrącaj nikogo

11 sie

Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych
Mt 18, 10

Wszyscy w obliczu Boga jesteśmy równi. Nikt z nas nie może się wywyższać dlatego, że działa aktywnie na rzecz parafii, wspólnoty duszpasterskiej, Kościoła, a inni „tylko” chodzą do kościoła.

Nie mamy się porównywać. Tylko Bóg zna serce człowieka i może wydać o nim sprawiedliwy sąd.

Nie możemy nikim gardzić, ani tym bardziej potępiać. Każdy kroczy własną drogą prowadzącą do Królestwa Bożego.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Kto dostąpi zbawienia

14 cze

I wszystkie drzewa polne poznają, że Ja jestem Panem, który poniża drzewo wysokie, który drzewo niskie wywyższa, który sprawia, że drzewo zielone usycha, który zieloność daje drzewu suchemu
Ez 17, 24

Bóg jest Bogiem miłosiernym i sprawiedliwym.

Może wywyższyć niskie drzewo, dać zieloność drzewu uschłemu – Bóg może zbawić człowieka, który przez całe życie nie wierzył, ale nawrócił się w późniejszym okresie dorosłości. Bóg patrzy na serce człowieka. Wie, kiedy człowiekowi naprawdę zależy na wierze.

Dlatego może poniżyć drzewo wysokie, może sprawić, że zielone drzewo uschnie – będzie to tylko wina człowieka. Dotyczy to tego, który przez całe życie żył według przykazań, spełniał obowiązki, chodził do kościoła, ale nie miał wiary. Jego „wiara” dotyczyła tylko rytuału – tak naprawdę w środku był pusty. Może to dotyczyć również tego kto wierzył, ale zwątpił i stał się przeciwnikiem Kościoła.
Taki człowiek sam odchodzi od Boga. Wydaje na siebie wyrok potępienia.

Jeśli tylko będziemy wierzyć, postępować według przykazań Bóg wspomoże nas łaską. Bo nie chce On potępienia, ale zbawienia dla ludzi. Dlatego obdarza nas łaskami, byśmy łatwiej mogli kroczyć przez życie z wiarą.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Nadzieja na teraz i na przyszłość

12 cze

Oto Bóg jest moim zbawieniem, będę miał ufność i bać się nie będę. Bo Pan jest moją mocą i pieśnią(…)
Iz 12, 2

Dlaczego możemy pokładać w Bogu nadzieję?
Dlaczego nie musimy się bać?

Bo On troszczy się o nasze zbawienie. A to jest najważniejsza rzecz.
Nie pozostawia nas jednak samych również i w tym życiu. 

Dlatego możemy mówić, że On daje nam siłę. 
On jest naszą mocą i pieśnią

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Kto nienawidzi Kościoła

09 maj

Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność.
J 15, 19

Oto dlaczego tak trudno nam – wierzącym żyje się w świecie.
Świat nas nienawidzi za to, że mamy wiarę, że mamy Ojca w Niebie.

Żyjąc na ziemi pragniemy żyć według przykazań, nieść wiarę innym.
Jednak często spotyka się to z odrzuceniem.

Wystarczy spojrzeć na serwisy informacyjne, przeczytać nagłówki w gazetach. W dużej mierze informacje o Kościele podawane są od strony negatywnej. Podkreśla się grzech ludzi Kościoła.

Jeśli mówi się o dobrych rzeczach to najczęściej o akcjach charytatywnych. Jednak ze wskazaniem, że Kościół nie musi w tej sferze działać, bo są inne organizacje zajmujące się tym.

Świat nas nienawidzi. Bo jesteśmy inni. Ukazujemy jego zło. Chcemy zło dobrem zwyciężać (por. Rz 12,21).

Patrząc na dzisiejszą sytuację pamiętajmy jednak o tym, że świat najpierw znienawidził Chrystusa.
Miejmy przed oczami Jego przykład i to, że On nikogo nie potępiał (por. J 8, 10-11; J 12, 47). Przyszedł by zbawić świat.

My też starajmy się o zbawienie ludzi.
Nigdy nikogo nie odrzucajmy jako człowieka, ale nie bądźmy obojętni na zło.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Spójrz w górę

14 kwi

Jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni , tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne 
J 3, 14-15

Tekst wydawać się może prosty do zrozumienia – że jest to zapowiedź ukrzyżowania Jezusa.
I tak też go odczytywałam.
Ale niedawna homilia związana z tym tekstem otworzyła moje oczy i serce.

Kiedy Izraelici byli na pustyni złorzeczyli na Boga. Byli zawiedzeni i zniechęceni. Bóg ich pokarał za brak wiary zsyłając węże jadowite, które kąsały ludzi. Kogo wąż ukąsił ten umierał.
Ludzie się opamiętali i prosili Mojżesza by prosił Boga o wybaczenie ich win i zabranie węży.
Bóg zadziałał jak to Bóg. Nie tyle pozbył się węży, ale kazał Mojżeszowi zrobić węża miedzianego i umieścić go wysoko na palu. Kto spojrzy na węża będzie uzdrowiony.
Bóg nie tyle uzdrowił wszystkich, ale dał im możliwość uzdrowienia. Trzeba spełnić jeden warunek – spojrzeć w górę na węża.

Tak samo jest z wywyższeniem Syna Człowieczego. Został On ukrzyżowany, aby każdy miał życie wieczne. Ale tylko od człowieka zależy, czy chce mieć to życie. Musi spojrzeć na krzyż i uwierzyć.
Warto słuchać homilii, bo mimo iż teksty Pisma Świętego wydają się nam znajome to kapłan może odkryć przed nami nieznany sens Słowa Bożego.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Światło na oświecenie pogan

02 lut

EWANGELIA
Łk 2,22-32

Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. (…) A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek prawy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: „Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela”. A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu„(…).

Jak bardzo wierzącym i pobożnym człowiekiem musiał być Symeon.
Nie dość, że wierzył mocno w to, że niebawem przyjdzie Mesjasz i naprawdę Go wyczekiwał. To wiedział jak rozpoznać głos Boży przemawiający do niego.

Ja ciągle nie jestem pewna czy to moje myśli lepiej ubrane czy to Bóg do mnie mówi.
A Symeon nie dość, że słyszał to bez wahania zrobił to co Bóg mu kazał – poszedł do świątyni.

Symeon bierze na ręce Jezusa i wygłasza poruszające proroctwo: „Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela”.
Słowa te ukazują nam, że zbawienie nie dokonało się tylko na krzyżu, ale zbawienie zaczęło się przy wcieleniu. To Dzieciątko już jest Zbawicielem.
Zaskakujące jest to, że zbawienie, rozumiane przez Żydów jako zbawienie Izraela u Symeona jest podkreślone na pierwszym miejscu oświecenie pogan. Jezus jest Światłem prawdziwym, które rozświetla mroki ciemności braku wiary. Kieruje ku dobrej drodze.
Izraelici ukazani są jako ci, którzy upadną i będą się sprzeciwiać. To Żydzi doprowadzą w końcu do śmierci Jezusa. Jego śmierć, ukazana już na początku Jego życia odsłoni serca wszystkich. I okaże się kto tak naprawdę czekał na Mesjasza.

 

ofiarowanie

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Oczyści wasze sumienia z martwych uczynków

24 sty

Pierwsze CZYTANIE
Hbr 9, 1-3.11-14

Wprawdzie także i pierwsze /przymierze/ miało przepisy służby Bożej oraz ziemski przybytek. Był to namiot, w którego pierwszej części zwanej /Miejscem/ Świętym, znajdował się świecznik, stół i chleby pokładne. Za drugą zaś zasłoną był przybytek, który nosił nazwę „Święte Świętych”. Ale Chrystus, zjawiwszy się jako arcykapłan dóbr przyszłych, przez wyższy i doskonalszy, i nie ręką – to jest nie na tym świecie – uczyniony przybytek, ani nie przez krew kozłów i cielców, lecz przez własną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego, zdobywszy wieczne odkupienie. Jeśli bowiem krew kozłów i cielców oraz popiół z krowy, którymi skrapia się zanieczyszczonych, sprawiają oczyszczenie ciała, to o ile bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego złożył Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę, oczyści wasze sumienia z martwych uczynków, abyście służyć mogli Bogu żywemu.

Wiemy, że Jezus przez swoją męczeńską śmierć na krzyżu otworzył nam  drogę do Nieba. Która wcześniej była dla nas zamknięta przez grzech.

Jednak na co zdała by się zdała ta ofiara, gdyby nie przemienił także nas samych.

Zanim Jezus nie ofiarował siebie na krzyżu uczynki ludzkie, nawet te bardzo dobre nie przybliżały do zbawienia. Dopiero męka Pańska oczyściła ludzkie sumienia z martwych uczynków.

Często to co robimy nie przybliża nas do Królestwa Bożego. To są dziś martwe uczynki. Musimy zastanowić się nad sobą, swoim postępowaniem i zobaczyć gdzie w naszym życiu jesteśmy jakby martwi. Gdzie nie przynosimy owocu duchowego. Musimy zabrać się za siebie i to zmienić.

Jezus stale pragnie naszej przemiany, żebyśmy chcieli służyć z radością Bogu. I żeby ta służba, to działanie przynosiło efekty.
Efekty w postaci dobrych uczynków.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Zaprawdę bliskie jest Jego zbawienie

23 sty

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 85

Łaska i wierność spotkają się z sobą. 

Okaż nam, Panie, łaskę swoją * 
i daj nam swoje zbawienie. 
Zaprawdę bliskie jest Jego zbawienie † 
dla tych, którzy Mu cześć oddają, * 
i chwała zamieszka w naszej ziemi. 

Łaska i wierność spotkają się z sobą, * 
ucałują się sprawiedliwość i pokój. 
Wierność ziemi wyrośnie, * 
a sprawiedliwość spojrzy z nieba. 

Pan sam obdarzy szczęściem, * 
a nasza ziemia wyda swój owoc. 
Przed Nim będzie kroczyć sprawiedliwość, * 
a śladami Jego kroków zbawienie

Psalm uczy nas jak powinniśmy podchodzić do kwestii śmierci.
Nie powinniśmy być przerażeni perspektywą jej nieuchronnego zbliżania się. Każdy z nas kiedyś umrze. A my powinniśmy pamiętać, że to „kiedyś” może nastąpić w każdej chwili.

Jednak takie myślenie nie powinno prowadzić nas ku pesymizmowi, ale ku poprawie własnego postępowania i przemiany życia.

Jako chrześcijanie powinniśmy się cieszyć, że czas, gdy będziemy mogli oglądać Boga twarzą w twarz jest coraz bliżej.

Perspektywa zbawienia powinna oświecać całą naszą życiową drogę. Ukazywać nam, że to co teraz odbieramy za ważne i decydujące w naszym życiu wcale takie nie jest. Sensem naszego życia jest przyszłe zbawienie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Ogarnęła Go litość nad nimi

08 sty

EWANGELIA
Mk 6,34-44

Gdy Jezus ujrzał wielki tłum, ogarnęła Go litość nad nimi; byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać.
A gdy pora była już późna, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: „Miejsce jest puste, a pora już późna. Odpraw ich. Niech idą do okolicznych osiedli i wsi, a kupią sobie coś do jedzenia”.
Lecz On im odpowiedział: „Wy dajcie im jeść”.
Rzekli Mu: „Mamy pójść i za dwieście denarów kupić chleba, żeby im dać jeść?”
On ich spytał: „Ile macie chlebów? Idźcie, zobaczcie!”
Gdy się upewnili, rzekli: „Pięć i dwie ryby”.
Wtedy polecił im wszystkim usiąść gromadami na zielonej trawie. I rozłożyli się gromada przy gromadzie, po stu i po pięćdziesięciu.
A wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo, połamał chleby i dawał uczniom, by kładli przed nimi. Także dwie ryby rozdzielił między wszystkich. Jedli wszyscy do sytości i zebrali jeszcze dwanaście pełnych koszów ułomków i ostatki z ryb. A tych, którzy jedli chleby, było pięć tysięcy mężczyzn.

Jezus widział, że ludzie są zagubieni.
Czy dziś patrząc na tłumy chodzące na ulicach, czy nawet na tłumy w kościołach również odczuwałby litość?
Na pewno tak. Przecież często mówi się, że ludzie nie widzą sensu w swoim życiu. To jest właśnie poczucie zagubienia.

Ale my ludzie wierzący zostaliśmy już pokrzepieni, otrzymaliśmy Pocieszyciela – Ducha Świętego. Tylko często w pędzie naszego życia zapominamy o tym.
My już mamy swojego Pasterza, jest Nim Chrystus. On nas prowadzi i pokazuje sens naszego życia –  jest nim zbawienie, Królestwo Boże.
On też daje nam pokarm życia, który pozwala przetrwać, dodaje sił w życiu codziennym. Jest uczestnictwo we Mszy Świętej  i przyjęcie Komunii.
Często przyjmowanie Komunii w stanie łaski uświęcającej może pomóc w zwiększeniu sił w życiu duchowym.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Obchodził Jezus całą Galileę lecząc wszystkie choroby i wszelkie słabości

07 sty

EWANGELIA
Mt 4,12-25

Gdy [Jezus] posłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Opuścił jednak Nazaret, przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu Zabulona i Neftalego. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego. Droga morska, Zajordanie, Galilea pogan! Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci światło wzeszło. Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: „Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie”. I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszystkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu. A wieść o Nim rozeszła się po całej Syrii. Przynoszono więc do Niego wszystkich cierpiących, których dręczyły rozmaite choroby i dolegliwości, opętanych, epileptyków i paralityków, a On ich uzdrawiał. I szły za Nim liczne tłumy z Galilei i z Dekapolu, z Jerozolimy, z Judei i z Zajordania

Gdy Jezus przyszedł rozświetlił ciemności grzechu, a także serca, które były pogrążone w strachu.
Przechodził On przez Galileę nauczał o Królestwie Bożym i uzdrawiał. Objawiał przyjście Mesjasza słowem i czynem.

Słowa o nawróceniu często słyszymy, ale czy wsłuchujemy się w nie i je wypełniamy?
„Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie”. Dziś w tych słowach przemawia do nas Chrystus.
Zwraca nam uwagę, że mamy być stale przygotowani na Jego przyjście. Nie możemy pewnych spraw odkładać na później.
Tu i teraz musimy podjąć refleksję co musimy zmienić w naszym życiu, żebyśmy dostąpili zbawienia, gdybyśmy jutro mieli umrzeć.
Musimy się nawrócić. U każdego z nas może oznaczać to co innego. U jednego faktyczne nawrócenie – powrót do Boga i Kościoła, u innego bardziej gorące serce dla modlitwy i życia sakramentami, a dla jeszcze innego porzucenie myślenia tylko o sobie i przejęcie się losem drugiego człowieka.

Jezus przychodzi do każdego z nas, obchodzi już nie tylko Galileę, ale cały świat by głosić słowo i uzdrawiać. Może to czynić przez kapłanów, przez bliźnich, ale także przez sakramenty.
Leczy wszystkie choroby i słabości.
Powinniśmy sobie uświadomić co jest naszą chorobą, słabością, która nie pozwala do końca oddać się sprawom Królestwa Bożego. Musimy te sprawy powierzyć Jezusowi ufając, że nas z nich uzdrowi.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia