RSS
 

Notki z tagiem ‘zaufanie’

Podejmowanie decyzji

12 wrz

Pewnego razu Jezus wyszedł na górę, aby się modlić, i całą noc trwał na modlitwie do Boga. Z nastaniem dnia przywołał swoich uczniów i wybrał spośród nich dwunastu, których też nazwał apostołami 
Łk 6, 12-13

Jezus całą noc się modlił by z nastaniem ranka wybrać apostołów.

Przed podjęciem trudnej decyzji powierzył Bogu całą sprawę. By z grupy bliskich uczniów wybrać tych, którzy staną się zaczątkiem Kościoła.
Nie rzucał losów, nie rozważał plusów i minusów każdej osoby. Pozwolił by Bóg Go prowadził.

Postawa Jezusa ma nas uczyć jak my mamy podejmować decyzje. Po ludzku chcielibyśmy wszystko przemyśleć i na spokojnie zdecydować. Al czy tak się da? Nie wiemy wszystkiego, nie wiemy jaka będzie nasza przyszłość. Czy decyzja podjęta dzisiaj jutro też będzie dobra, czy nie.

Jeśli weźmiemy kartkę i napiszemy plusy i minusy skutków naszych decyzji to najczęściej i tak wyjdzie nam „remis”. Mimo całej dokładnej analizy i tak będziemy musieli zdać się na nasze przeczucia i intuicję.

Ale jesteśmy grzeszni i słabi i możemy się mylić. Jeśli powierzymy naszą sprawę Bogu to On zawsze wybierze dla nas dobrze.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Praca, praca, praca – problemy, problemy, problemy…

09 wrz

Wybaw mnie, Boże, w imię Twoje, mocą swoją broń mojej sprawy. Boże, słuchaj mojej modlitwy, nakłoń ucha na słowo ust moich. 
Ps 54, 3-4

Ostatnio odczuwam niepokój związany z pracą.
Odszedł od nas kierownik – znalazł pracę lepszą dla siebie i swojej rodziny. Niedługo odejdzie też kolega. Dostał się na praktyki, z szansą na zatrudnienie, będzie pracował w branży związanej z wykształceniem.

Dużo ludzi przebąkuje o tym, że też chciałoby zmienić pracę.

Ja w sumie też bym chciała pracować w miejscu związanym z Kościołem i teologią. Ale nie wiem czy to możliwe. Gdzie szukać takiej pracy?
Przyzwyczaiłam się też do miejsca i do ludzi z pracy.

Z jednej strony boję się odejść z tej pracy i wdrażać się do nowych warunków. A z drugiej strony boją się to zostać, bo nie wiem co dla mnie szykują – czy nie chcą mi dodać nowych obowiązków i odpowiedzialności bez podnoszenia pensji?

Jestem rozerwana w swoich wątpliwościach.

Powierzam tą sprawę Bogu. Proszę by mi wskazał kierunek. Jemu powierzam moje problemy i staram się nimi nie martwić.

Człowiek często się tak miota, jak ja teraz. Ale jeśli pozwoli, żeby problemy wzięły nad nim górę to w nich się pogrąży i będzie myśleć tylko o nich.

Trzeba nieustannie powierzać swoje życie Bogu. On nas prowadzi we właściwe miejsce. Nie tylko ku życiu wiecznemu. Ale także tu, na ziemi otacza nas swoją opieką i kieruje ku dobru.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Depresja na własne życzenie

30 sie
Jeśli powiem: „niech więc mnie ciemność zasłoni, noc mnie otoczy jak światło”, to nawet mrok nie będzie dla Ciebie ciemny
Ps 139, 11-12
Czasem pogrążamy się w niewesołych myślach.
Porównujemy się z innymi i uważamy się za gorszych. Z każdym słowem wypowiedzianym przez innych czujemy się gorsi.
Czas spojrzeć na siebie z prawdą i zobaczyć że takie myślenie nic nie daje.
Każdy ma swoją drogę. Inne proste. Każdy ma też swój czas, w którym rozkwita.
Trzeba tylko troszkę cierpliwości i zaufania Bogu.
W Bogu wszystko jest jasne, nawet największa ciemność. Jeśli masz więc jakieś troski – powierz je Bogu.
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Powierzyć życie Bogu

29 lip

Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego
Łk 10, 41-42

My też często niepokoimy się o wiele spraw, obejmujemy naszą troską sprawy innych ludzi, nasze sprawy materialne.

Tyle rzeczy nas zaprząta, że często umyka nam to co najważniejsze – wiara i zaufanie Bogu.

Kiedy uważamy, że mamy tyle spraw na głowie, nie przyjdzie nam na myśl, żeby powierzyć Bogu swoje życie. Bo uważamy, że ze wszystkim sami musimy sobie poradzić. To jest zła postawa.

Oczywiście nie można też przesadzać w drugą stronę i nic nie robić, wierząc, że Bóg zrobi to dla nas.

Ale przede wszystkim, skoro wierzymy to niech nasza wiara odzwierciedla się w naszym życiu, w zaufaniu względem Boga i powierzeniu Mu swojego życia w nadziei, że On nas poprowadzi w dobrą stronę.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Czy Bóg nic nie zrobi?

26 lip

Na próbę wystawiali w sercach swoich Boga, żądając strawy dla swego łakomstwa. Mówili przeciw Bogu: «Czyż Bóg potrafi stół zastawić na pustyni?»
Ps 78, 18-19

Czy my też czasem nie wystawiamy Boga na próbę?

Mówimy niby, że jest wszechmocny, że może zrobić wszystko jeśli zechce, ale czasem głosimy, że nawet Bóg nic nie zdziała w tej sytuacji, bo nic się nie da zrobić.

Tak samo mówili Izraelici. Byli na pustyni, nie mieli co jeść. Uważali, że Bóg nic nie zdziała, bo jak na pustyni da pokarm? Z ironią mówili, że zastawi stół.

My też z ironią czasem mówimy, że może Bóg zejdzie z nieba i zainterweniuje, a przestanie być tylko biernym obserwatorem.

Jak pokazuje historia biblijna i nie tylko, Bóg stale działa w życiu człowieka. To człowiek nie dostrzega Jego obecności i Jego działania.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Wiara mimo wątpliwości

03 lip

Ale on rzekł do nich: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę». A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!» Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż ją do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym». Tomasz Mu odpowiedział: «Pan mój i Bóg mój!» Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś. Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli». 
J 20, 25-29

To jeden z moich ulubionych fragmentów Ewangelii.

Pokazuje on, że w Kościele jest miejsce na wiarę i rozum, że są one nierozerwalne. A wiara nie może zwalniać z myślenia. Musi uzupełniać braki w wiedzy, a wiedza ma podawać argumenty do wierzenia.

Tomasz nie był z uczniami, gdy Jezus przyszedł do nich po zmartwychwstaniu. Nie było go, nie widział Jezusa na własne oczy i nie chciał wierzyć słowom uczniów. Chciał sam się przekonać czy to prawda, chciał empirycznie sprawdzić, dokonać doświadczeń – zobaczyć ślady gwoździ, włożyć palec w ich miejsce, włożyć rękę do boku.
Praktycznie podał takie wymagania, jakby uważał, że nie da się ich spełnić.

Gdy Jezus przychodzi daje mu możliwość sprawdzenia, zgodnie z tym co mówił Tomasz – zgadza się na obejrzenie śladów, włożenie palca i ręki do boku. Ale Tomasz już tego nie potrzebuje. Bo samo spotkanie z Mistrzem go przemieniło.
I to w takim stopniu, że podał najpiękniejsze wyznanie wiary w Jezusa: „Pan mój i Bóg mój”.

Jeśli ogarniają nas jakieś wątpliwości w wierze to pamiętajmy, że nie jesteśmy z nimi sami. Musimy tylko je powierzyć Bogu, a On je rozwieje.
Ale jeśli przez nie odwrócimy się od Boga to pozwolimy, żeby one narastały i odejdziemy od wiary.

Gdy człowiek nie podchodzi bezrozumnie do wiary, tylko myśli i rozważa prawdy wiary stanie w końcu przed kwestią, która jest dla niego problemem. Nie może wtedy sądzić, że doszedł do ściany i trzeba teraz się wycofać, albo odejść.
Trzeba wtedy szukać rozwiązań w Kościele – pójść do zaufanego spowiednika, znaleźć kierownika duchownego, który pomoże nam przejść przez trudności, a przede wszystkim trzeba trwać w modlitwie.

Caravaggio - Nevěřící Tomáš

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Ufaj Bogu!

01 lip

Rzekł mu jeden z nich: «O tej porze za rok znów wrócę do ciebie, twoja zaś żona, Sara, będzie miała wtedy syna». Sara przysłuchiwała się u wejścia do namiotu, które było tuż za Abrahamem. Abraham i Sara byli w bardzo podeszłym wieku. (…). Uśmiechnęła się więc do siebie i pomyślała: «Teraz, gdy przekwitłam, mam doznawać rozkoszy, i mój stary mąż?». Pan rzekł do Abrahama: «Dlaczego to Sara śmieje się i myśli: Czy naprawdę będę mogła rodzić, gdy już się zestarzałam? Czy jest coś, co byłoby niemożliwe dla Pana? Za rok o tej porze wrócę do ciebie, a Sara będzie miała syna». Wtedy Sara zaparła się, mówiąc: «Wcale się nie śmiałam» – bo ogarnęło ją przerażenie. Ale Pan powiedział: «Nie. Śmiałaś się!»
Rdz 18, 10-15

Dla Boga nie ma nic niemożliwego. Niby w to wierzymy. Ale co byśmy zrobili na miejscu Sary?
Pewnie też byśmy wyśmiali możliwość zajścia w ciążę w tak podeszłym wieku.

Więc jak to jest z naszą wiarą we wszechmoc Boga – wierzymy czy nie?

Tak samo musimy nauczyć się zaufania do Boga  przy naszych modlitwach.
Gdy usilnie prosimy o coś Boga i wierzmy, że naprawdę tego nam trzeba i chcemy by Bóg wysłuchał naszych próśb nie możemy się załamywać czekaniem.
Może by nasza modlitwa została wysłuchana musimy się zmienić, nauczyć czegoś – cierpliwości, pokory, albo zaakceptować siebie.
I dopiero gdy my będziemy gotowi Bóg przychyli się do naszej prośby.

Może i my usłyszeliśmy od Boga, że za rok o tej porze nasza modlitwa będzie wysłuchana. Nie możemy wtedy tracić cierpliwości, że czas tak wolno ucieka. Nie możemy upadać też na duchu, że może nam się to tylko zdawało, że Bóg do nas mówi.

Trzeba ufać Bogu i żyć.

019424060_1331497823630352_3392455240682328593_n


https://www.facebook.com/dayenudayenu/photos/a.312246532222158.74310.312150835565061/1331497823630352/?type=3&theater

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Czytanie

 

Nie bój się, nie lękaj się

12 maj

Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! 

J 14, 1

Coś Cię niepokoi?

Jakiś problem nie daje się rozwiązać?

Przygniatają Cię coraz to nowe troski?

Nie bój się i nie poddawaj się zniechęceniu. „Nie bój się, wierz tylko” (Łk 8, 50).

Jezus jest obok Ciebie. Tylko się na Nim oprzyj, a On Cię poprowadzi.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Siła wiary

28 mar

Bóg jest dla nas ucieczką i siłą,  najpewniejszą pomocą w trudnościach.
Ps 46, 2

Wielu nie jest w stanie zrozumieć tego, że ten kto ufa Bogu nie jest przerażony niewiadomą przyszłością.

Jasne, każdy ma czasem gorszy dzień, gdy boi się tego jak potoczy się jego życie. Ale to są tylko momenty słabości.

Wierzący ufa Bogu. Nie lęka się przyszłości, czy obecnych problemów.
Bo wszystkie troski powierza Bogu i ufa, że pomoże On je rozwiązać lub doda sił do poradzenia sobie z nimi.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

„Który człowiek bogaty może być zbawiony”

27 lut

Jezus spojrzał dookoła i rzekł do swoich uczniów: «Jak trudno tym, którzy mają dostatki, wejść do królestwa Bożego». Uczniowie przerazili się Jego słowami, lecz Jezus powtórnie im rzekł: «Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność.
Mk 10, 23-24

A czy my byśmy się nie przerazili, gdyby usłyszeli, że ci, którzy mają dostatki nie dostąpią łatwo zbawienia?

Każdy z nas posiada wiele rzeczy, mniej czy bardziej wartościowych. A gdybyśmy mieli sprzedaż wszystko i rozdać ubogim?
Ciężko jest nam przecież rozstać z paroma złotymi, gdy mamy wesprzeć jakiś zbożny cel czy potrzebujących.

Boimy się, że jeśli damy trochę więcej pieniędzy (nie mówiąc, już o rozdaniu wszystkiego) to nie starczy nam na życie i za co będziemy żyć. Tu powraca tekst wczorajszej Ewangelii: „Nie martwcie się o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać” (Mt 6, 25).

W dzisiejszej Ewangelii Jezus podkreśla, że tym, którzy za bardzo ufają, że pieniądz zapewni im bezpieczeństwo trudniej będzie wejść do Królestwa Bożego.
Bo to w bogu mamy pokładać ufność, a nie w dobrach materialnych. One ułatwiają życie na ziemi, ale nie zabezpieczają życia przyszłego. A Bóg pomaga nam zarówno w tym życiu jak i w dostaniu się do Królestwa Bożego.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia