RSS
 

Notki z tagiem ‘wiara’

Odwagi, Ja jestem

29 maj

Na świecie doznacie ucisku, ale odwagi! Ja zwyciężyłem świat 
J 16, 33

Wielu rzeczy się lękamy, boimy się przyznać do wielu rzeczy.

Ale dlaczego?

Bo boimy się cierpienia? Odrzucenia przez świat, przez znajomych?

To wszystko nie ma znaczenia.

Może będziesz odrzucony, może po prostu ignorowany gdy wyznasz swoją wiarę.
Ale to chwilowe cierpienie.

I czego się lękać, gdy Chrystus zwyciężył świat?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Wniebowstąpienie

28 maj

Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy jeszcze wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: «Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo?» 
Dz 1, 9-11

Wniebowstąpienie Pańskie.
Po ludzku myśląc – Jezus wstępuje do nieba i odtąd przebywa wśród obłoków.

Dlatego Apostołowie wpatrywali się w niebo – sądzili, że Go tam jeszcze zobaczą.

„Do Nieba patrzysz w górę, a nie spojrzysz w siebie; Nie znajdzie Boga, kto Go szuka tylko w Niebie” – Adam Mickiewicz.

Jego nie ma na niebie nad nami – w przestworzach. Dlatego gdy Gagarin był na orbicie okołoziemskiej powiedział, że nie widzi Boga. Bo Jego tam nie ma.

On jest w Niebie, ale pisanym wielką literą. Dla nas jest to nie do ogarnięcia. Bo Bóg jest poza czasem i poza przestrzenią. A my poruszamy się tylko i wyłącznie w nich obu, wszystko co jest poza nimi jest dla nas niezrozumiałe i niepojęte.

Nauka też nic nam o tym nie powie. Bo nauka bada to co dotyczy natury, bada to co znajduje się w przestrzeni – tej bliskiej znanej nam i tej dalekiej – którą czasem trudno ogarnąć – wszechświat.

Bóg wykracza poza to wszystko dlatego nauka nic nie może nam powiedzieć o Bogu, wierze i wniebowstąpieniu.

Wszystko trzeba przyjąć na wiarę. A to już indywidualna sprawa jak każdy z nas wierzy.

225px-AscensionofChrist2

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Trudna wiara

27 maj

W owym dniu będziecie prosić w imię moje, i nie mówię wam, że Ja będę musiał prosić Ojca za wami. Albowiem Ojciec sam was miłuje, bo wy Mnie umiłowaliście i uwierzyliście, że wyszedłem od Boga
J 16, 26-27

Pewnie uczniowie nie rozumieli o czym mówi Jezus. Bo to trudne słowa.

Wcześniej nie prosili Boga w imię Jezusa, bo On cały czas był z Nimi. Modlili się do Boga modlitwą, której nauczył ich Jezus – Ojcze nasz.
Uczniowie wierzą w Jezusa jako Mesjasza, Wybrańca Bożego, Zbawiciela. Bóg to wszystko wie i nie potrzebuje, by Syn Go prosił o łaski dla nich. Sam ich udziela wierzącym.

Nawet teraz kiedy je czytamy są dla nas trudne, a my znamy wydarzenia śmierci i zmartwychwstania.
Nauka Jezusa jest trudna.

Dlatego odrzucało ją wielu Żydów i Greków.
I dziś ludzie ją odrzucają.

Bo ludzie by chcieli, żeby wiara była miła, lekka i przyjemna. Żeby mówiła to co oni chcą, a to co nieprzyjemne żeby oddalała.
Dlatego nie chcą się zgodzić na trudną nauką moralną Kościoła, jego obronę życia i to od poczęcia.

Chcą mieć „wybór” kiedy ma być dziecko, a kiedy nie. Nie chcą słyszeć o wierności małżeńskiej aż do śmierci, chcą mieć furtkę w postaci rozwodu. I chcą żeby Kościół się na to wszystko zgadzał.

Kościół katolicki trwa w swojej nauce. Pozostaje nieugięty w swoich zasadach.
Ale nikogo nie zmusza by pozostawał w Kościele.

Jeśli ktoś ma inne zdanie może odejść z Kościoła.
Ale dlaczego odejście z Kościoła katolickiego równa się często dla takich ludzi z odejściem od wiary? Widocznie ich wiara była słaba.
Bo gdyby chcieli nadal wierzyć to szukali by odpowiedzi w innych kościołach.

Protestanci nie mają problemu z rozwodami, zezwalają na antykoncepcję. Nie wiem co z aborcją. Ale jeśli ktoś chce znajdzie stanowisko zborów. Prawosławni dopuszczają rozwód i zawarcie drugiego małżeństwa za dyspensą.

Nie trzeba odchodzić od wiary by zachować swoje zdanie w tych kwestiach. Wystarczy zmienić wyznanie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Idźcie i głoście

26 maj

Przestań się lękać, a przemawiaj i nie milcz, bo Ja jestem z tobą
Dz 18, 9-10

Tak się bałam, że jeszcze nie jestem gotowa do obrony wiary, że nie będę umiała znaleźć słów.

Koniec z udawaniem martwej biedronki. Koniec z ukrywaniem się.

Wszyscy wiedzą, że jestem po teologii.

Zaczęły się pytania co o tym mówi Kościół, czy można robić to czy tamto, co uważam na ten temat.

Jak na pytania rzucane na twarz, z zaskoczenia uważam, że nieźle sobie poradziłam.

Naprawdę nie było się czego bać.
Ja się bałam, że mnie zjedzą gdy się odezwę w obronie Kościoła. A oni uważali, że na pewno się z nich podśmiewam w duchu z tego, że nic nie wiedzą.

Bóg jest ze mną, już nie milczę :)

religia-ruchomy-obrazek-0094

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Lepiej poznać to w co wierzymy

22 maj

Kiedy została ochrzczona razem ze swym domem, zwróciła się z prośbą: «Jeżeli uważacie mnie za wierną Panu, przyjdźcie do mego domu i zamieszkajcie w nim». I wymogła to na nas
Dz 16, 15

Lidia dopiero co usłyszała Słowo Boże, dopiero co uwierzyła a od razu przeszła do działania.

Nie wystarczyło jej przyjęcie chrztu, chciała jeszcze bliżej poznać Boga, a mogła to uczynić będąc blisko tych, którzy Go głoszą.

Lidia może być dla nas przykładem, że nasza wiara nie może się zatrzymać na tym co inni nam głoszą, ale sami musimy szukać drogi głębszego poznania Boga i wiary.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Być zakorzenionym w Chrystusie

17 maj

Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić 
J 15, 5

By wydawać owoce wiary musimy być zakorzenieni w Chrystusie.
Do Niego musimy się stale odnosić.

Gdyby ktoś żył w sposób niewiarygodnie uczciwy, przestrzegał zasad, ale nie miał odniesienia do Jezusa podejmuje trud na marne.
Bo po co to robi skoro nie uznaje wiary w Jezusa? Do czego odnosi te swoje zasady?

Dla nas Chrystus jest główną Zasadą i Prawdą.
W Nim pokładamy nadzieję i to On nadaje sens naszemu działaniu.

Jezus-Krzew-Winny

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Ogłaszaj chwalebne dzieła Boże

14 maj

Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem Bogu na własność przeznaczonym, abyście ogłaszali chwalebne dzieła Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła.
1 P 2, 9

Nie tylko księża, zakonnicy czy teologowie mają głosić Słowo Boże.

Do tego jest wezwany każdy z nas.
Bo na mocy chrztu przynależymy do Kościoła. Stanowimy lud kapłański, lud królewski, zgromadzenie święte.

Trudno jest głosić słowem (wiem coś o tym), szczególnie, gdy napotykamy nie ludzi zbłąkanych, szukających Prawdy, tylko gdy mamy głosić wśród ludzi rozczarowanych Kościołem, nastawionych agresywnie do ludzi wierzących i odrzucających Boga.

Ale można w inny sposób pokazać wiarę – przez postawę chrześcijańską, przez drobne gesty i symbole.

Mi na przykład w pracy stale towarzyszy kubek z napisem „Nie mów Bogu, że masz wielki problem. Powiedz swojemu problemowi, że masz wielkiego Boga”. Mam też wydruk z cytatami biblijnymi.
Wszyscy wiedzą, że przestrzegam dokładnie postów ścisłych w Środę Popielcową i Wielki Piątek oraz że nie jem mięsa w piątek.
Gdy mam przerwę modlę się na brewiarzu – nikt jeszcze nie zapytał co czytam, ale czasem ktoś zagląda mi przez ramię i widzi, że to nie wiadomości.
Wiem, że to niewiele. Ale na razie na tyle mnie stać. „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień” (J 8, 7).

„Świeccy wypełniają swoją misję prorocką również przez ewangelizację, «to znaczy głoszenie Chrystusa… zarówno świadectwem życia, jak i słowem» . W przypadku świeckich «ta ewangelizacja… nabiera swoistego charakteru i szczególnej skuteczności przez to, że dokonuje się w zwykłych warunkach właściwych światu» „ KKK 905.

Nie jest łatwo głosić wiarę.
Ale kto powiedział, że to będzie łatwe.
Ludzie tracili życie z powodu wiary, a my boimy się odezwać słowem by bronić naszej wiary i naszych przekonań.

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Być świadkiem wiary

11 maj

Jezu Chryste, Ty jesteś Świadkiem Wiernym, Pierworodnym wśród umarłych; 
umiłowałeś nas i przez krew swoją uwolniłeś nas od grzechów.
por. Ap 1, 5 [aklamacja Alleluja]

Jezus jest Świadkiem Wiernym.

Każdy z nas jest powołany do świadczenia o wierze, na mocy chrztu, a szczególnie przez sakrament bierzmowania.

Pamiętacie jeszcze słowa, które mówiliście na bierzmowaniu z takim przejęciem:  „Pragniemy, aby Duch Święty, którego otrzymamy, umocnił nas do mężnego wyznawania wiary i do postępowania według jej zasad”.

Czy gdzieś nie zaginął nam sens tych słów w naszym życiu?

A przecież wciąż są aktualne.

Powtarzajmy je każdego dnia, módlmy się nimi a będzie nam łatwiej świadczyć wiarę w świecie.

18222094_1357883154287559_1032148736590800596_n

grafika ze strony Liturgia. Lubię to!, 
https://www.facebook.com/Liturga/photos/a.645314562211092.1073741827.645311515544730/1357883154287559/?type=3&theater

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Głosić z mądrością

02 maj

Niech Twoje oblicze zajaśnieje nad Twym sługą, wybaw mnie w swoim miłosierdziu. Osłaniasz ich Twą obecnością od spisku mężów. 
Ps 31, 17. 21a

Całe nasze życie ukierunkowane jest na wezwanie: „idźcie i głoście” (por. Mk 16,15). W tym roku duszpasterskim jesteśmy szczególnie do tego wezwani.

Ale jak mądrze powiedział mój rekolekcjonista najpierw trzeba zacząć od siebie.
Trzeba być mocnym w wierze, ugruntowanym, przepełnionym miłością Boga i bliźniego. Dopiero wtedy możemy iść i służyć innym słowem i pomocą.

Bo inaczej nie dość, że nie nawrócimy innych, to jeszcze pociągną nas na dno – odwiodą od wiary.
Bo zatwardziałość ludzkich serc nie ma granic. Ludzie nie tylko, że nie wierzą, oni pragną by inni też odeszli od wiary. Sieją zgorszenie i wątpliwości.
Trzeba być silnym by im nie ulec. Ale człowiek zawsze jest słaby. Nasza siła musi być w Bogu.
Inaczej upadniemy, a nasz upadek będzie wielki…

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Pierwszy męczennik

01 maj

A wszyscy, którzy zasiadali w Sanhedrynie, przyglądali się mu [Szczepanowi] uważnie i zobaczyli twarz jego, podobną do oblicza anioła
Dz 6, 15

Szczepan przemawiał do ludu, czynił znaki, z łatwością odpowiadał na zarzuty Żydów. Dlatego niektórzy podburzyli tłum, fałszywie przeciw niemu zeznawali i zaciągnęli go przed Sanhedryn.

Pamiętając wydarzenia z męki Jezusa, po Sanhedrynie niczego dobrego byśmy się nie spodziewali.
A tu zaskoczenie – wszyscy członkowie Sanhedrynu – a było ich 70 – dokładnie przyjrzawszy się Szczepanowi zauważyli, że jego twarz jest podobna do anielskiego oblicza.

Dlaczego jest to takie ważne, że św. Łukasz wspomina o tym w Dziejach Apostolskich?

Może chce nam wskazać, że tym razem nie byli oni uprzedzeni do oskarżonego i naprawdę chcieli go wysłuchać.
Ale ich serca były zamknięte, dlatego na jego długą przemowę zareagowali z wrogością. Aż w końcu, gdy Szczepan powiedział : „Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga” (Dz 7, 56). Oni zatkali sobie uszy i rzucili się na niego, wywlekli z miasta i ukamienowali.

Św. Szczepan – pierwszy męczennik za wiarę.
Możemy się od niego uczyć głoszenia Słowa Bożego – z mocą i odwagą.
Może być to dla nas trudne, ale może przez nasze głoszenie, ktoś ujrzy w nas oblicze anioła i się nawróci, lub chociaż zechce nas wysłuchać.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie