RSS
 

Notki z tagiem ‘troska’

Nie martw się

10 paź

Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego
Łk 10, 41-42

Uwielbiam ten fragment. Przypomina mi się zawsze, gdy widzę kogoś – szczególnie moją koleżankę Martę :) – gdy się martwi wieloma sprawami i ciągle ma troskę w oczach.
To tak odnośnie tego jak wielką moc ma imię :-D

Zawsze odnosiłam to do innych ludzi. Bo uważałam, że mam wielki spokój w sobie i zaufanie względem Boga.

Niestety czuję, że się to zmieniło i teraz ten fragment Pisma Świętego, który tak chętnie bym cytowała innym sama muszę sobie powtarzać.
Ostatnio jestem w wielkim stresie. Czekam na rozmowę kwalifikacyjną na inne stanowisko, ale ciągle w tej samej instytucji. Takie to wszystko poplątane, że nie wiem jak się przygotować. Boję się jak to będzie wyglądać. Czy będzie test pisemny, czy wszystko będzie w trakcie rozmowy?
Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wymyśliła kilku różnych scenariuszy rozmowy. I pewnie żaden się nie spełni :)
I dostanę pytania, które mnie zaskoczą.

I w tym wszystkim przychodzi dziś do mnie Jezus i mówi: „martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego”.
Tak – w tym całym stresie i chaosie trzeba się wyciszyć i powierzyć Bogu swoje życie. Trzeba się zdać na dary Ducha Świętego: mądrości, męstwa, rady, rozumu, umiejętności i bojaźni Bożej. I całym sercem ufać. Że cokolwiek się zdarzy, to Bóg mnie prowadzi ku mojemu dobru.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Modlitwa za innych

11 wrz

Chcę bowiem, abyście wiedzieli, jak wielką walkę toczę o was, o tych, którzy są w Laodycei, i o tych wszystkich, którzy nie widzieli mnie osobiście, aby ich serca doznały pokrzepienia, aby przez miłość wyuczeni, osiągnęli pełnię zrozumienia, w całym jego bogactwie, i głębsze poznanie tajemnicy Boga – Chrystusa
Kol 2, 1-2

Św. Paweł troszczy się o wszystkich, nawet tych, których nie spotkał by ich wiara w Chrystusa wzrastała. Pisze, że „toczy walkę” o nich. Nie jest to więc jedna myśl w ciągu dnia, czy jedna „Zdrowaśka” ofiarowana za nich. To wielkie poświęcenie, wielka energia włożona w to by stali się głęboko wierzącymi chrześcijanami.

Co mi uświadamia jak mało modlę się za innych. Tylko jedno „Ojcze nasz” za tymi, którzy zbłądzili z drogi wiary i za tymi, którzy nigdy nie byli blisko Boga. Modlę się za wszystkich, którzy należą do którejś z tych „kategorii”. Ale szczególnie myślę tu o kolegach z pracy.
Powinnam modlić się bardziej żarliwie i ofiarowywać za nich więcej modlitw, może poświęcić jedną Eucharystię w ich intencji. Na pewno nie może to być coś jednorazowego, ale stałe zwiększenie starań w ich intencji.

Lubimy narzekać, że żyjemy w ateistycznym czy agnostycznym świecie i trudno jest tu żyć po chrześcijańsku, o głoszeniu Ewangelii nie mówiąc.
Łatwo się tak gada. Ale trzeba coś zrobić, żeby zmienić ten stan rzeczy.
Zacznij od siebie – Ty zacznij modlitwę za niewierzących.
Módl się za wszystkich lub za wybranego człowieka, który głosi, że Boga nie ma czy, że Kościół to głupie owieczki podążające ślepo za chciwymi i zboczonymi księżmi.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Modlić się za siebie nawzajem

10 wrz

Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie, to wszystko otrzymają od mojego Ojca, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich 
Mt 18, 19-20

Ludzie zwykle myślą tylko o sobie. Jesteśmy wielkimi egoistami. Chcielibyśmy wszystko najlepsze dla siebie.

Tak samo jest na modlitwie. Potrafimy godzinami modlić się do Boga o dobra dla nas: o zdrowie, o pracę, o cierpliwość.

Z każdą najmniejszą głupotą prosimy Go by nam pomógł. A w zasadzie mówimy: „pomóż mi Boże”.

Cały czas tylko „ja”, „ja” i „ja”. Rzadko kiedy znajdujemy czas na modlitwę za innych ludzi, bo nasze „problemy” tak nas pochłaniają.

I tak jeśli chodzi o winę – to u innych widzimy nawet drzazgę, najmniejsze potknięcie, a u siebie nie dostrzegamy ogromnej belki. A gdy chodzi o modlitwę, o potrzeby i troski, to umniejszamy je u innych, uważamy, że są niewielkie, niewarte troski Boga, za to nasze sprawy uważamy za najważniejsze.

Najwyższy czas zrobić porządek w naszym sercu i otworzyć się na innych, zobaczyć, że oni też mogą cierpieć i pragnąć.
Otwórzmy nasze serca na człowieka obok i módlmy się w jego intencji.

„Jeśli dwóch zgodnie będzie o coś prosić to wszystko otrzymają” (por. Mt 18, 19).

„Ja poproszę w twojej, a ty proś w mojej intencji”. To najprostszy przepis na to by Bóg wysłuchał prośby. Ale czy ktoś z niego korzysta?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Zarządzanie czasem

08 sie

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić.
Mt 14, 22-23

Wczoraj czytaliśmy fragment Ewangelii, o tym, że Jezus mimo, że chciał być sam nie odesłał tłumów, bo widział, że potrzebują pomocy.

Dziś czytamy dalszy fragment. Gdy już im pomógł, duchowo i fizycznie – nauczał ich i nakarmił chlebem, odprawił tłumy.

Widzimy więc, że Jezus nie odesłał ludzi, gdy byli w potrzebie. Ale najpierw zadbał o nich, a później odszedł sam by się modlić.

Sami, gdy pomagamy nie możemy zapominać o sobie. Pomoc innym – tak, zaharowywanie się – nie. Musimy umieć zarządzać czasem, wydzielać czas dla innych i dla siebie.

Matka, która cały dzień zajmuje się swoimi dziećmi musi mieć też chwilę dla siebie, w czasie którym się uspokoi, przemyśli różne sytuacje, zrelaksuje się.

Ale troskliwa matka, nie zamknie się w łazience, żeby wziąć relaksującą kąpiel, gdy jej dziecko akurat się uderzyło, wystraszyło i krzyczy z bólu i strachu. Przełoży ten relaks o parę minut – gdy dziecko będzie już uciszone, pocieszone i zaśnie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Troska nie tylko materialna

25 lip

Matka synów Zebedeusza podeszła do Jezusa ze swoimi synami i oddając Mu pokłon, o coś Go prosiła. On ją zapytał: «Czego pragniesz?». Rzekła Mu: «Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie, jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie».
Mt 20, 20-21

Matka chce dla swoich dzieci jak najlepiej, chce by dobrze im się wiodło w życiu.

Matka synów Zebedeusza pokazuje nam, że troska matki nie może ograniczać się do zabezpieczenia finansowego czy powodzenia w tym życiu.

Dla tych, których kochamy chcemy jak najlepiej. Poświęcamy im nie tylko pieniądze, ale swój czas, swoją obecność.

Warto też zatroszczyć się o ich ducha – modlić się w różnych potrzebach. Nie tylko, gdy jest to paląca potrzeba – „gdy trwoga to do Boga”. Ale codziennie odmówić za nich krótką modlitwę z prośbą o Boże błogosławieństwo i opiekę w życiu.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Pan jest z Tobą!

17 lip

Gdyby Pan nie był po naszej stronie, przyznaj, Izraelu,  gdyby Pan nie był po naszej stronie, gdy ludzie przeciw nam powstali, wtedy żywcem by nas pochłonęli, kiedy gniew ich przeciw nam zapłonął.
Ps 124, 1-3

Pod słowo „Izrael” każdy z nas może wstawić swoje imię.

Gdyby Bóg nie był z nami i nas nie bronił już dawno inni by nas pokonali.

Nasza wiara byłaby próżna. Pozostalibyśmy sami jak poganie ze swoimi bożkami.

Ale On z nami jest. Bóg jest z Tobą!

Nigdy nie ulegaj zwątpieniu, że Cię opuścił. On jest obok Ciebie i Ci pomaga.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Zawładnięci troskami

15 mar

Udając się do Jerozolimy, Jezus wziął osobno Dwunastu i w drodze rzekł do nich: «Oto idziemy do Jerozolimy: a tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą Go poganom, aby został wyszydzony, ubiczowany i ukrzyżowany; a trzeciego dnia zmartwychwstanie». Wtedy podeszła do Niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami i oddawszy Mu pokłon, o coś Go prosiła. On ją zapytał: «Czego pragniesz?» Rzekła Mu: «Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie».
Mt 20, 17-21

Jezus mówi, że będzie cierpieć, że będzie ukrzyżowany, że poniesie śmierć, a później zmartwychwstanie. Mówi o najważniejszych rzeczach, a w tym momencie podchodzi matka synów Zebedeusza i prosi o miejsce w Królestwie obok Jezusa dla swoich synów.

Gdy to czytamy to uważamy, że nie powinna tak robić – jak w ogóle mogła o coś takiego prosić i to gdy Jezus mówi takie ważne słowa.
Ale ona chciała zadbać o ich dobro, chciała im zapewnić miejsce w niebie. Dbała nawet o ich życie przyszłe. To pokazuje jak my powinniśmy się troszczyć o swoich bliskich. Naszą troską powinna być modlitwa.

A dlaczego poprosiła akurat w tym momencie? Nie mogła wybrać innej sytuacji?
A czy my jesteśmy lepsi? Gdy Bóg do nas mówi nie potrafimy słuchać, sami ciągle gadamy – ciągle o coś prosimy nie słyszymy najważniejszego – słów które On kieruje do nas.

Tak jak matka była pochłonięta swoją prośbą o łaskę dla synów, tak my jesteśmy pochłonięci własnymi pragnieniami i prośbami, że nie zważamy na miejsce i czas.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Łaska Boża

13 maj

Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli
Ps 103, 11

Pan nie odtrąca nikogo kto się do Niego zwraca. Obficie udziela łask temu kto wznosi ku Niemu swoją modlitwę.

Pan Bóg nie jest obojętny na nasze wołanie. Udziela wsparcia każdemu kto chce je przyjąć.

Łaska Boga jest tak ogromna, a nawet większa niż odległość między ziemią a niebem – kosmosem. Nie jesteśmy sobie w stanie tego wyobrazić jak Bóg jest łaskawy.
Mówimy, że jest Dobry, Wszechmocny, Miłosierny. Ale gdy odnosimy Boga do naszego życia codziennego uważamy, że Bóg zajmuje się ważniejszymi sprawami niż my.
A czy może być coś ważniejszego dla Boga niż troska o Jego stworzenie?

Bóg zawsze jest z nami, troszczy się o nas, wie o naszych zmartwieniach, chce nam ulżyć w bólu. Dlatego udziela nam łask, Jego Opatrzność nad nami czuwa.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?

31 sty

EWANGELIA
Mk 4, 35-41

Gdy zapadł wieczór owego dnia, rzekł do nich: „Przeprawmy się na drugą stronę”. Zostawili więc tłum, a Jego zabrali, tak jak był w łodzi. Także inne łodzie płynęły z Nim. Naraz zerwał się gwałtowny wicher. Fale biły w łódź, tak że łódź już się napełniała. On zaś spał w tyle łodzi na wezgłowiu. Zbudzili Go i powiedzieli do Niego: „Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?” On wstał, rozkazał wichrowi i rzekł do jeziora: „Milcz, ucisz się!”. Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza. Wtedy rzekł do nich: „Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?” Oni zlękli się bardzo i mówili jeden do drugiego: „Kim właściwie On jest, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne?

Kiedy zdarza się w naszym życiu burza staramy się własnymi siłami z nią walczyć. Dopiero, gdy stracimy prawie całą nadzieję wzywamy pomocy Boga. I oskarżamy Go o brak tej pomocy.

Pan Bóg nie chce naszej zguby. Chce nam pomóc. Ale pragnie, żebyśmy się Mu powierzyli. Nie robimy tego sami podejmując działanie bez wcześniejszego zwrócenia się do Boga o ukazanie rozwiązania.
Jeśli sami wybieramy drogę rozwiązania to sami powinniśmy zmierzyć się z konsekwencjami. A nie możemy uważać Boga za ostatnią deskę ratunku, za ostatni akt desperacji.

Panie Boże wskaż mi drogę, którą mam kroczyć. Ukaż mi, który wybór będzie dla mnie najlepszy. Daj mi poczuć Twoją obecność w czasie całej tej drogi.

 

„Wtedy rzekł do nich: „Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?”.
Bóg kocha nas i pragnie nam pomagać. Dlatego nie powinniśmy się lękać każdą błahostką, która nas spotyka w życiu.
Nie powinniśmy się bać, że nie usłyszymy głosu Boga, albo że ten głos powie nam coś czego nie chcemy robić.
Nie powinno być tyle strachu w naszym życiu o rzeczy codzienne.
Jako ludzie wiary powinniśmy bardziej przejmować się naszym postępowaniem, naszymi grzechami, dobrymi uczynkami. Powinniśmy bardziej przejmować się zbawieniem swoim i innych ludzi.

Bo Bóg sam zadba o to czego nam teraz potrzeba:
„Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o życie, co macie jeść, ani o ciało, czym macie się przyodziać. życie bowiem więcej znaczy niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie. Przypatrzcie się krukom: nie sieją ani żną; nie mają piwnic ani spichlerzy, a Bóg je żywi. O ileż ważniejsi jesteście wy niż ptaki! Któż z was przy całej swej trosce może choćby chwilę dołożyć do wieku swego życia? Jeśli więc nawet drobnej rzeczy [uczynić] nie możecie, to czemu zbytnio troszczycie się o inne? (…) I wy zatem nie pytajcie, co będziecie jedli i co będziecie pili, i nie bądźcie o to niespokojni!  O to wszystko bowiem zabiegają narody świata, lecz Ojciec wasz wie, że tego potrzebujecie. Starajcie się raczej o Jego królestwo, a te rzeczy będą wam dodane. Łk 12, 22-31

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia