RSS
 

Notki z tagiem ‘szczęście’

Szczęśliwy, kto wierzy

26 cze

Szczęśliwy człowiek, który się boi Pana i chodzi Jego drogami. (…)Szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie.
Ps 128, 1-2

Człowiek wierzący, przestrzegający przykazań nie może być nieszczęśliwy.

Bo kto naprawdę wierzy ten wie, że Bóg go kocha i że otacza On go swoją opieką.
Nie czuje nad sobą kija – straszaka w postaci przykazań.
Wie, że są one drogowskazami na drodze, które mają ochronić człowieka przed niebezpieczeństwem.

Kiedy tak będziemy postrzegać wiarę i żyć zgodnie z nią będziemy szczęśliwi.

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Radość wiary

07 maj

Aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna
J 15, 11

Radość.

Czy jest to coś co kojarzymy z wiarą?

Raczej na pierwszą myśl przychodzą nam przykazania.
A radość w wierze jest może nie najważniejsza, ale jest na czele listy :) 
Zaraz po miłości.

Jak ma się wyrażać ta radość? Nie w wesołkowatości, ale radości wewnętrznej, która będzie oddziaływać na zewnątrz.
Nie chodzi o to, żeby się zmuszać i chodzić z „bananem” na twarzy, a w środku czuć pustkę.
To byłby głupkowaty uśmiech.

Trzeba codziennie, na nowo odnajdywać w sobie radość z bycia uczniem Chrystusa, ze zmartwychwstania, z bycia dzieckiem Bożym.
I taka radość powinna być tak wielka, że aż chce się nią dzielić. Przez uśmiech skierowany do drugiego człowieka. Przez drobną pomoc w sprawach codziennych. Przez obecność przy bliskich.

Ta radość wiary, odnosząca się do sfery nadprzyrodzonej powinna sprawiać, że mniej będą nam doskwierać trudności życia codziennego lub że będziemy je po prostu przyjmować ze zrozumieniem.
Z uczuciem spokoju, bez zbytnio negatywnych emocji.

franciszek2

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Szczęśliwy dzień

10 kwi

Oto dzień, który Pan uczynił, radujmy się w nim i weselmy. O Panie, Ty nas wybaw, o Panie, daj nam pomyślność. 
Ps 118, 24-25

Słowa te mogą się nam kojarzyć z pieśnią, którą się śpiewa na Wielkanoc lub Pierwszą Komunię.

Jednak dziś spójrzmy na nie w sposób prosty – dosłowny.

Bóg dał nam dzisiejszy dzień, kolejny dzień naszego życia. Powinniśmy się z tego cieszyć. I potrafić odwdzięczyć się za to przez brak narzekania, umiejętność znalezienia radości w tym dniu. Mamy 24 godziny życia. Wykorzystajmy je jak najlepiej. Nie na żale i smutki. Ale na chwałę Pana.

Prośmy Pana Boga by pozwolił nam wykorzystać ten dzień w 100% i oddać się radości. Prośmy, żeby wybawił nas od zła i dał nam pomyślność.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Przeżywanie radości

08 kwi

W imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, chodź! I ująwszy go za prawą rękę, podniósł go. A on natychmiast odzyskał władzę w nogach i stopach. Zerwał się i stanął na nogach, i chodził, i wszedł z nimi do świątyni, chodząc, skacząc i wielbiąc Boga. 
Dz 3, 6-8

Człowiek uzdrowiony przez św. Piotra z wielkiej radości wszedł do świątyni. Chodził, skakał i wielbił Boga.

Bardzo musiał się cieszyć. W końcu został uzdrowiony. 
Ale czy inni uzdrowieni w Nowym Testamencie też tak reagowali? Raczej byli zdumieni. Cieszyli się, ale radość wyrażali słowami.

Dziś ten uzdrowiony człowiek uczy nas jak możemy przeżywać radość. 
W taki sposób jak on szczęście przeżywają dzieci. Szaleją z radości.
My – dorośli uśmiechamy się, czasem w momencie wielkiej „ekscytacji” wzniesiemy ręce ku górze w geście triumfu.

A radość możemy przecież przeżywać bardziej energicznie. Nie musimy się hamować. Szalejmy z radości! Chodźmy! Skaczmy!
Wielbijmy Boga za szczęście, które nas spotkało!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Przychodzę, Boże, pełnić Twoje wolę.

22 sty

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 40

Przychodzę, Boże, pełnić Twoje wolę. 

Nie chciałeś ofiary krwawej; ani z płodów ziemi, * 
lecz otworzyłeś mi uszy. 
Nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzechy. * 
Wtedy powiedziałem: «Oto przychodzę. 

W zwoju księgi jest o mnie napisane: † 
Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże, * 
a Twoje prawo mieszka w moim sercu»
Głosiłem Twoją sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu * 
i nie powściągałem warg moich, o czym Ty wiesz, Panie. 

Niech się radują i weselą w Tobie * 
wszyscy, którzy Ciebie szukają, 
a ci, którzy pragną Twojej pomocy, * 
niech zawsze mówią: «Pan jest wielki».

„Przychodzę Boże pełnić Twoją wolę”. Każdy z nas powinien rozważyć czy naprawdę to robi. Czy spełniam Bożą wolę w moim życiu, na co dzień?
Czy spełnianie woli Bożej jest taką wielką ofiarą?

Przecież Bóg nie żąda od nas jakiś wielkich, niemożliwych rzeczy. Nie pragnie ofiar ze zwierząt czy roślin. Nie musimy ofiarowywać Bogu nic materialnego.

Bóg pragnie nam uświadomić – otworzyć uszy na prawdę. Jedyną ofiarą, którą oczekuje z naszej strony jest wypełnianie Jego woli.

Kiedy to odkryjemy i zaakceptujemy zauważymy, że nie jest to dla nas ciężarem, ale radością.

Jeśli nadal szukamy swojej drogi lub nie potrafimy odnaleźć się na naszej drodze życiowej musimy powtarzać: „Pan jest wielki”.
Musimy wierzyć, że Bóg nas poprowadzi tam gdzie mamy być i że ta droga da nam szczęście.
Potrzeba tylko wiary i nadziei.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Powstań, świeć, Jeruzalem, bo przyszło twe światło

06 sty

Pierwsze CZYTANIE
Iz 60, 1-6

Powstań, świeć, Jeruzalem, bo przyszło twe światło i chwała Pana rozbłyska nad tobą. Bo oto ciemność okrywa ziemię i gęsty mrok spowija ludy, a ponad tobą jaśnieje Pan i Jego chwała jawi się nad tobą. I pójdą narody do twojego światła, królowie do blasku twojego wschodu. Podnieś oczy wokoło i popatrz: Ci wszyscy zebrani zdążają do ciebie. Twoi synowie przychodzą z daleka, na rękach niesione twe córki. Wtedy zobaczysz i promienieć będziesz, zadrży i rozszerzy się twoje serce, bo do ciebie napłyną bogactwa zamorskie, zasoby narodów przyjdą ku tobie. Zaleje cię mnogość wielbłądów, dromadery z Madianu i z Efy. Wszyscy oni przybędą ze Saby, ofiarują złoto i kadzidło, nucąc radośnie hymny na cześć Pana.

Odczytując tekst dzisiaj, dla nas możemy to zrobić w sposób bardzo osobisty.
Możemy postawić się na miejscu Jerozolimy. Wtedy powinniśmy zrozumieć tekst jako wezwanie dla nas, żeby powstań, przestać się lękać, bo przyszedł Pan. On nas oświeca i ogarnia nas swoją chwałą.
Wspomaga nas pośród ciemności grzesznego świata, prowadzi nas ku sobie, nie pozwalając upaść w ciemność.

Kiedy zrozumiemy to, że Chrystus jest ciągle z nami będziemy promienieć i „zadrżą i rozszerzą się nasze serca”. Będziemy przepełnieni szczęściem i miłością.

Musimy tylko dostrzec, że to już się wydarza. A nasze serce napełni się pokojem i nawet w obliczu trudności będziemy szukać wsparcia u Boga, a nie odwrócimy się od Niego.

Powinniśmy prosić Boga tak jak psalmista:

Spraw, bym usłyszał radość i wesele:
niech się radują kości, któreś skruszył! (…)
Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste
i odnów w mojej piersi ducha niezwyciężonego!  Ps 51, 10-12

Duch niezwyciężony to coś, czego nam potrzeba w dzisiejszych czasach…

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Cieszyli się z nią razem

23 gru

EWANGELIA
Łk 1,39-45

Dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał tak wielkie miłosierdzie nad nią, cieszyli się z nią razem.
Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. Jednakże matka jego odpowiedziała: «Nie, lecz ma otrzymać imię Jan».
Odrzekli jej: «Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię».
Pytali się więc znakami jego ojca, jak by go chciał nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: «Jan będzie mu na imię». I wszyscy się dziwili.
A natychmiast otworzyły się jego usta, język się rozwiązał, i mówił wielbiąc Boga.
I padł strach na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: «Kimże będzie to dziecię?». Bo istotnie ręka Pańska była z nim.

Kiedy krewni dowiedzieli się, że Elżbieta, która była bezpłodna urodziła syna cieszyli się razem z nią. Dziękowali Bogu za Jego miłosierdzie.
Jak my byśmy się zachowali?
Dziś raczej zazdrościmy innym tego czego nie mamy – przedmiotów materialnych oraz czujemy złość, że to nie nas dotyczył cud uzdrowienia.
Czujemy się rozczarowani, nie potrafimy się cieszyć ze szczęścia innych.

Dzisiejsza Ewangelia uczy nas, że powinniśmy ćwiczyć w sobie okazywanie radości w momencie, gdy innych ludzi spotyka szczęście.
Mamy kochać bliźnich,
a miłość „nie zazdrości, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, lecz współweseli się z prawdą” (1 Kor 13, 4-6).

Zachariasz natomiast pokazuje nam, że nasze pierwsze wypowiedziane słowa powinny być skierowane do Boga. Wielbił on Boga za wszystko co mu uczynił po okresie 9-cio miesięcznego milczenia.
Miał czas na podjęcie refleksji.
Jego pierwszymi słowami nie był żal, że jego cierpienie trwało tak długo. Dziękował za to, że Bóg odnowił w nim wiarę w każdego człowieka. Wiarę, że Bóg może w każdym sprawić rzecz wielką i niewiarygodną.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia