RSS
 

Notki z tagiem ‘spowiedź’

Pocieszenie czeka w konfesjonale

07 wrz

„Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny”(…). „Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił”.
Łk 5, 8.10

Często boimy przyznać się do winy. Strachem napawa nas pójście do sakramentu pokuty. Czujemy się wtedy słabi, źli i zagubieni.
Ale odpowiedzią Jezusa nie jest potępienie tylko pokrzepienie.
Tak jak uspokaja Szymona Piotra tak i nas pragnie ukoić. Musimy tylko pozwolić by zagoił nasze rany – musimy przełamać nasz strach i podejść do konfesjonału.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Gdy toniesz w grzechach

18 lip

Ugrzązłem w mule topieli i nie mam nigdzie oparcia, trafiłem na wodną głębinę i nurt wody mnie porywa.
Ps 69, 3

Tak się czasem czujemy, gdy nasze grzechy i winy nas przytłaczają.

Nie mamy oparcia i sami do tego doprowadziliśmy przez nasze grzeszne życie.

Ale mimo to nie odwracamy się od Boga, tylko szukamy u Niego pomocy.
Tak się właśnie dzieje, gdy zmierzamy ku spowiedzi. Choć jesteśmy w bagnie naszych grzechów, to wiemy, że jest dla nas nadzieja i znajduje się ona w Bogu.

Musimy tylko pokonać nasz strach przed wyznaniem grzechów. Bo On już na nas czeka w konfesjonale. Chce, żebyśmy ujrzeli nasze życie w prawdzie i przyznali się do grzechów.
Wtedy z jeszcze większą miłością przylgniemy do Niego. Bo „nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają” (Mk 2, 17).

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Wiara mimo wątpliwości

03 lip

Ale on rzekł do nich: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę». A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!» Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż ją do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym». Tomasz Mu odpowiedział: «Pan mój i Bóg mój!» Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś. Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli». 
J 20, 25-29

To jeden z moich ulubionych fragmentów Ewangelii.

Pokazuje on, że w Kościele jest miejsce na wiarę i rozum, że są one nierozerwalne. A wiara nie może zwalniać z myślenia. Musi uzupełniać braki w wiedzy, a wiedza ma podawać argumenty do wierzenia.

Tomasz nie był z uczniami, gdy Jezus przyszedł do nich po zmartwychwstaniu. Nie było go, nie widział Jezusa na własne oczy i nie chciał wierzyć słowom uczniów. Chciał sam się przekonać czy to prawda, chciał empirycznie sprawdzić, dokonać doświadczeń – zobaczyć ślady gwoździ, włożyć palec w ich miejsce, włożyć rękę do boku.
Praktycznie podał takie wymagania, jakby uważał, że nie da się ich spełnić.

Gdy Jezus przychodzi daje mu możliwość sprawdzenia, zgodnie z tym co mówił Tomasz – zgadza się na obejrzenie śladów, włożenie palca i ręki do boku. Ale Tomasz już tego nie potrzebuje. Bo samo spotkanie z Mistrzem go przemieniło.
I to w takim stopniu, że podał najpiękniejsze wyznanie wiary w Jezusa: „Pan mój i Bóg mój”.

Jeśli ogarniają nas jakieś wątpliwości w wierze to pamiętajmy, że nie jesteśmy z nimi sami. Musimy tylko je powierzyć Bogu, a On je rozwieje.
Ale jeśli przez nie odwrócimy się od Boga to pozwolimy, żeby one narastały i odejdziemy od wiary.

Gdy człowiek nie podchodzi bezrozumnie do wiary, tylko myśli i rozważa prawdy wiary stanie w końcu przed kwestią, która jest dla niego problemem. Nie może wtedy sądzić, że doszedł do ściany i trzeba teraz się wycofać, albo odejść.
Trzeba wtedy szukać rozwiązań w Kościele – pójść do zaufanego spowiednika, znaleźć kierownika duchownego, który pomoże nam przejść przez trudności, a przede wszystkim trzeba trwać w modlitwie.

Caravaggio - Nevěřící Tomáš

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Godne przyjmowanie Komunii

19 cze

Napominamy was, abyście nie przyjmowali na próżno łaski Bożej.
2 Kor 6, 1

Św. Paweł poucza by nie przyjmować komunii świętej będąc w grzechach.
Grzechy powszednie nie są przeszkodą do przyjęcia komunii, wręcz przyjęcie jej odpuszcza te grzechy.
Będąc w stanie grzechu śmiertelnego nie możemy przyjmować komunii, trzeba iść najpierw do spowiedzi.

Ale czasem warto wstrzymać się od przystępowania do Ołtarza Pańskiego także w grzechach lekkich. Wtedy po takim „poście” z jeszcze większą mocą odczujemy łaskę Bożą.
A tak przystępujemy do Stołu Pańskiego bez większej refleksji i mimo, że Bóg obdarza nas łaskami, to jakoś przechodzą obok nas bo nie potrafimy z nich czerpać.

Ostatnio myślałam o tym, że w Kościele były dwa okresy różnego sposobu rozumienia Komunii Świętej.
Najpierw traktowano przyjmowanie jej jako coś oczywistego, że aż św. Paweł musiał napominać, że trzeba być przygotowanym do przyjmowania Komunii.
Później poszło to w drugą stronę – ludzie bali się przyjmowania Komunii. Uważali, że są tak grzeszni, że nie są tego godni nawet po spowiedzi.
Sobór Trydencki to zmienił – zachęcał ludzi do często przyjmowania Komunii i zobowiązał wiernych do przyjęcia Pana Jezusa do serca przynajmniej raz w roku. To jak rzadko ludzie w pełni uczestniczyli w Ofierze Mszy Świętej skoro nakaz był by przyjąć raz w roku?

Teraz chyba historia zatoczyła koło i nie szanujemy łask płynących z Komunii. Uważamy przyjęcie Komunii za coś oczywistego.
Trzeba nam refleksji nad tym Kogo przyjmujemy do naszego serca.
Przyjmujemy Jezusa, spożywamy Jego Ciało.
Musimy być tego godni.
Nie tylko bez grzechów śmiertelnych, ale świadomi naszych słabości oraz bez wątpliwości w obecność Jezusa pod postaciami Chleba i Wina.
Spowiedź i modlitwa może nam pomóc w tym byśmy godnie przyjmowali Komunię.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Czy przebaczamy innym tak jak Bóg nam przebacza?

21 mar

Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?
Mt 18, 32-33

Przychodzimy do Boga po przebaczenie i wiemy, że je otrzymamy, bo Bóg jest miłosierny. Zawsze trochę się denerwujemy przed spowiedzią, ale wierzymy, że nasze winy zostaną nam przebaczone.

A sami jak postępujemy wobec innych?
Jesteśmy pamiętliwi, wypominamy długi czy dawno popełnione krzywdy.

Od Boga oczekujemy przebaczenia, a sami nie przebaczamy.

Nie bądźmy jak sługa z dzisiejszej Ewangelii. Bądźmy dobrym uczniem Jezusa i przebaczajmy nie 7 razy, a 77 razy.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Serce najpiękniejszą ofiarą

08 mar

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz, a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz. Boże, moją ofiarą jest duch skruszony, pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.
Ps 51, 18-19

Jakie mamy postanowienia na ten Wielki Post? Jakiekolwiek by nie były mamy je wypełnić z czystym sercem.
Idźmy do spowiedzi nie tylko przed samą Wielkanocą, ale także teraz.
By nasze poświęcenie, umartwienie było ofiarą miłą Bogu.
Może nie mamy postanowień. To pójście do spowiedzi i wytrwanie w łasce będzie pięknym przygotowaniem do świąt Zmartwychwstania Pańskiego.

Dla Boga największą i najpiękniejszą ofiarą jest czyste serce człowieka.
A także nam łatwiej będzie zrealizować nasze założenia, gdy będziemy w stanie łaski uświęcającej.

Artgate_Fondazione_Cariplo_-_Molteni_Giuseppe,_La_confessione

Giuseppe Molteni Spowiedź, 1838

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Spokój ducha

31 paź

Panie, moje serce się nie pyszni i nie patrzą wyniośle moje oczy. Nie dbam o rzeczy wielkie ani o to, co przerasta moje siły. Strzeż duszy mojej w Twym pokoju Panie. Lecz uspokoiłem i uciszyłem moją duszę, Jak dziecko na łonie swej matki, jak ciche dziecko jest we mnie moja dusza. 
Ps 131,1-2

Kto może szczerze powiedzieć, że nigdy się nie pysznił – nie wywyższał i nie patrzył na innych z pogardą?
Każdy ma takie doświadczenie.
Bo ludzie są słabi i zamiast cieszyć się ze szczęścia innych, radują się z porażki innych i chełpią się swoim zwycięstwem.

Wyznając te grzechy na spowiedzi otrzymujemy od Boga łaski. Również łaskę pokoju, która sprawia, że już nie ma w nas złości na innych. Nasza dusza jest wtedy spokojna i cicha i dostrzega to co wcześniej nam umykało, przez nasz egoizm.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Spowiedź czyni cuda

30 paź

Nad wszystkim masz litość, bo wszystko w Twej mocy, i oczy zamykasz na grzechy ludzi, by się nawrócili.(…)
Bo we wszystkim jest Twoje nieśmiertelne tchnienie. Dlatego nieznacznie karzesz upadających i strofujesz przypominając, w czym grzeszą, by wyzbywszy się złości, w Ciebie, Panie, uwierzyli.
Mdr 11,23.12,1-2

Bóg jest Bogiem miłosiernym. Przebacza grzesznikom ich winy.

Sakrament pojednania – specjalnie użyłam tej nazwy – sprawia, że z powrotem wracamy do jedności z Bogiem i z innymi ludźmi. Przestajemy patrzeć samolubnie – zaczynamy patrzeć na świat oczami miłość.

Przebaczenie udzielone nam w sakramencie spowiedzi sprawia, że z oczu spadają nam łuski i widzimy świat oczami Boga. Pragniemy czynić wszystko na większą chwałę Bożą. Z większym entuzjazmem podejmujemy pracę nad sobą.
I chociaż za tydzień czy dwa, czy za miesiąc ta energia opadnie, to Bóg swoją łaską pozwoli nam ponownie przyjść do konfesjonału. A wtedy wyznamy Mu swoje słabości, grzechy i będziemy mogli znów pełni entuzjazmu podjąć na nowo drogę Chrystusa.

I chociaż może wydawać się nam beznadziejne, że ciągle grzeszymy, to Bóg nas kocha i mimo, że stale upadamy ON ciągle nas podnosi. Bo kochać to znaczy powstawać…

 

Ciągle zaczynam od nowa,
Choć czasem w drodze upadam,
Wciąż jednak słyszę te słowa:
„Kochać to znaczy powstawać”.
Chciałem Ci w chwilach uniesień
Życie poświęcić bez reszty,
Spójrz, moje ręce są puste,
Stoję ubogi, ja, grzesznik.
Przyjm jednak małość mą, Panie,
Weź serce me, jakie jest.

Jestem jak dziecko bezradny,
Póki mnie ktoś nie podniesie.
Znów wraca uśmiech na twarzy,
Gdy mnie Twa miłość rozgrzeszy.
Wiem, że wystarczy Ci Panie,
Dobra, choć słaba ma wola.
Z Tobą mój duch nie ustanie,
Z Tobą wszystkiemu podołam.
Szukam codziennie Twej twarzy,
Wracam w tę noc pod Twój dach.

Teraz już wiem, jak Cię kochać,
Przyjm moje „teraz”, o Panie,
Dziś rozpoczynam od nowa,
Bo kochać to znaczy powstawać.
Kochać to znaczy powstawać.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Uznanie popełnionego zła

29 sty

Obmyj mnie zupełnie z mojej winy i oczyść mnie z grzechu mojego. Uznaję bowiem nieprawość moją i grzech mój jest zawsze przede mną
Ps 51, 4-5

Pierwszym krokiem do tego by uzyskać przebaczenie że strony Boga jest uznać że popełniło się błąd.
Sami musimy zrozumieć że źle czyniliśmy w naszym życiu.
I mieć na uwadze, że dopóki nie wyznamy naszych win w Sakramencie Pojednania zawsze będziemy odczuwali ciężar popełnionego zła. Będziemy czuć nie tylko wyrzuty sumienia, ale też skutki działania zła w naszej duszy.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Kiedy pokusa wraca

09 paź

Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku. A gdy go nie znajduje, mówi: „Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem”. Przychodzi i zastaje go wymiecionym i przyozdobionym. Wtedy idzie i bierze siedem innych duchów, złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam.  I staje się późniejszy stan owego człowieka gorszy niż poprzedni»
Łk 11, 24-26

Kiedy człowiek zostaje uwolniony z mocy szatana – oczyszcza się z grzechów przez spowiedź czuje się bezpieczny. I zaczyna z czasem zaniedbywać pewnych praktyk, zapomina o modlitwie – orężu przeciw diabłu. Zajmuje się rzeczami przyziemnymi, dba o swoje przyjemności.
Nie dba już o siebie, bo myśli, że został już oczyszczony i teraz jest bezpieczny, że pokusy już go nie dotkną. 

To złudne myślenie. Bo szatan czeka, aż osłabnie zapał dbałości o życie duchowe, który został zapoczątkowany po spowiedzi. 
Diabeł wie, że człowiek ma słabą wolę i że prędzej czy później odda się lenistwu. A wtedy on, już nawet nie będzie musiał atakować tylko wejdzie do duszy człowieka jak do domu.

Działanie szatana na człowieku to nie tylko opętania. Ale to przede wszystkim pokusy, których doświadczają wszyscy. Kiedy będziemy o tym pamiętać, będzie nam łatwiej odeprzeć pokusy, które nas dopadną.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia