RSS
 

Notki z tagiem ‘serce’

Przemienienie

21 lut

Jezus wziął ze sobą Piotra, Jakuba i Jana i wyszedł na górę by się modlić. Gdy się modlił wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe.
Łk 9, 28-29

Jezus wyszedł na górę by odpocząć od długich mów. Wcześniej stale głosił nauki dla tłumów. Teraz oddala się z najbliższymi uczniami, żeby się modlić.

Kiedy się modli zmienia się Jego wygląd, ubranie staje się białe. Ukazuje się uczniom w postaci Boskiej.

Scena ta ukazuje nam nie tylko Boską naturę Chrystusa. Możemy też zobaczyć że modlitwa sprawia, że Jezus staje się wyciszony, jest spokojny, zmienia się. To daje nam przykład, że modlitwa może być dla nas czasem odpoczynku, nabrania sił.

Jezus przez całą scenę nie odzywa się ani słowem. Słowa nie są Mu potrzebne by zaświadczyć o Swojej Boskości.
My też nie potrzebujemy kwiecistej mowy by świadczyć o nas samych, o naszej wierze.

Zastanówmy się dziś nad wielką mocą modlitwy przemieniającej nasze serca.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Grzeszne serce

17 lut

Stwórz o Boże we mnie serce czyste i odnów we mnie moc ducha
Ps 51, 12

Jesteśmy uwikłani w grzech. Stale upadamy. Wiemy, że grzech jest grzechem, ale i tak go czynimy.
Musimy wiedzieć co jest naszym głównym grzechem, by wiedzieć z czym walczyć i nad czym pracować.
Sami możemy podejmować pracę duchową, uczynki pokutne.

Ale bez pomocy Boga nie przemienimy naszego serca. Będzie to tylko leczenie objawów. Bóg uleczy przyczynę – dotknie naszego serca osłabionego grzechem i stworzy je na nowo.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Patrzeć sercem

19 sty

Nie tak bowiem człowiek widzi jak Bóg, bo człowiek patrzy na to Ci widoczne dla oczu, Pan natomiast patrzy na serce
1 Sm 16, 7

Myślę że dzisiejszy werset mówi sam za siebie.

Nie możemy własną miarą patrzeć na drugiego człowieka.
Bo my patrzymy tylko na to co zewnętrzne, co najczęściej jest po prostu pozorne.

Bóg widzi nasze serce, wie jacy jesteśmy. Tylko On potrafi ocenić kto do czego jest zdolny, do czego się nadaje, co może robić w życiu choć może inni w niego nie wierzą.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Głosić wiarę

30 lis

Jeśli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych osiągniesz zbawienie
Rz 10,9

Trzeba wiarę przyjąć nie tylko rozumem, ale sercem.
Tak przyjęta wiara pozwala wyznawać wiarę z przekonaniem i głosić ją innym.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Dostrzegać to czego nie widać okiem…

05 lis

Dlaczego więc ty potępiasz swego brata? Albo dlaczego gardzisz swoim bratem? Wszyscy przecież staniemy przed trybunałem Boga(…).  Tak więc każdy z nas o sobie samym zda sprawę Bogu.
Rz 14, 10.12

Nikt z nas nie zna serca drugiego człowieka. Widzimy tylko ułamek tego, jaki ktoś jest naprawdę.
A tak łatwo oceniamy.
Wystarczy jedno zachowanie i ktoś u nas punktuje lub jeden błąd i traci nasze zaufanie.

To w sytuacjach życia codziennego. Jeszcze łatwiej przychodzi nam ocena drugiego człowieka, gdy chodzi o jego życie duchowe.
My widzimy tylko zewnętrzne postępowanie. Wiara natomiast związana jest ze sferą serca, a serce widzi tylko Bóg.

Następnym razem, gdy kogoś ocenisz pomyśl o tym, jak może widzieć go Bóg.
Nigdy nie kierujmy się emocjami, starajmy się zawsze widzieć dobro w drugim człowieku,

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Ofiara nie z ciała, ale z uczynków

20 paź

Nie chciałeś ofiary krwawej, ani z płodów ziemi lecz otwarles mi uszy
Ps 40,7

Bóg nie żąda od nas wielkich ofiar, których nie jesteśmy w stanie spełnić lub które są materialne.
Dla Boga najważniejsze jest to byśmy słuchali Jego słowa i z chęcią wcielali je w czyn.

Bóg każdego dnia stawia przed nami wiele znaków Jego obecności w świecie.
Tylko od nas zależy czy otworzymy nasze oczy i serca by je dostrzec.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Słuchanie z wiarą

11 maj

Pan otworzył jej serce, tak że uważnie słuchała słów Pawła.
Dz 16, 14

Powinniśmy słuchać słów Bożych. 

Bóg nas usposabia do tego od samego początku, od maleńkości.

My przez grzech, przez lenistwo nie słuchamy dokładnie Jego słów. Odrzucamy to co dla nas za trudne.

Prośby Boga, by otworzył nam ponownie serce na słuchanie Jego słów. Żebyśmy potrafili słuchać tak jak to uczyniła Lidia. 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Królestwo Boże jest jak ziarnko gorczycy

30 sty

EWANGELIA
Mk 4,26-34

Mówił dalej: „Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy nasienie kiełkuje i rośnie, on sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarnko w kłosie. A gdy stan zboża na to pozwala, zaraz zapuszcza się sierp, bo pora już na żniwo”. Mówił jeszcze: „Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane wyrasta i staje się większe od jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki powietrzne gnieżdżą się w jego cieniu”. W wielu takich przypowieściach głosił im naukę, o ile mogli [ją] rozumieć. A bez przypowieści nie przemawiał do nich. Osobno zaś objaśniał wszystko swoim uczniom.

Królestwo Boże jak ziarnko gorczycy.
Ziarnko gorczycy jest niewielkie. Raczej nikt nie zwraca na nie uwagi. Po co komu gorczyca. Nie wygląda zbyt pięknie. Nikt jej nie pragnie zdobyć tak jak róży.

A jednak Jezus pokazuje nam, że to co dla ludziom wydaje się nieistotne dla Boga może mieć ogromne znaczenie. I na odwrót.
Bo dla Boga nie liczy się wygląd tylko serce człowieka: „Pan jednak rzekł do Samuela: «Nie zważaj ani na jego wygląd, ani na wysoki wzrost, gdyż nie wybrałem go, nie tak bowiem człowiek widzi jak widzi Bóg, bo człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu, Pan natomiast patrzy na serce»” (1 Sm 16,7).

„Gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy nasienie kiełkuje i rośnie”. 
W nas zostało zasiane ziarno Słowa Bożego. Obyśmy mogli o sobie mówić, że w dzień i w nocy wzrastamy duchowo i wydajemy plon.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Nie zatwardzajcie serc waszych

15 sty

Pierwsze CZYTANIE
Hbr 3, 7-14

Dlatego /postępujcie/, jak mówi Duch Święty: Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych jak w buncie, jak w dzień kuszenia na pustyni, gdzie kusili Mię ojcowie wasi przez wystawianie na próbę, chociaż widzieli dzieła moje przez czterdzieści lat. Rozgniewałem się przeto na to pokolenie i powiedziałem: Zawsze błądzą w sercu. Oni zaś nie poznali dróg moich, toteż przysiągłem w gniewie moim: Nie wejdą do mego odpoczynku. Uważajcie, bracia, aby nie było w kimś z was przewrotnego serca niewiary, której skutkiem jest odstąpienie od Boga żywego, lecz zachęcajcie się wzajemnie każdego dnia, póki trwa to, co dziś się zwie, aby żaden z was nie uległ zatwardziałości przez oszustwo grzechu. Jesteśmy bowiem uczestnikami Chrystusa, jeśli pierwotną nadzieję do końca zachowamy silną.

Dlaczego słysząc głos Pana mielibyśmy się buntować?

Przecież często narzekamy, że nie słyszymy Jego głosu, gdy się modlimy. Prosimy by powiedział choć słowo.

A On czeka, aż my będziemy gotowi. Bo wie, że gdy przemówi to my będziemy się buntować przeciw Jego woli.
Będziemy wypierać te słowa. I będziemy chcieli robić po swojemu.

Dlatego dziś Bóg do nas mówi: „jeśli usłyszycie mój głos, nie zatwardzajcie serc waszych”.
Nasze serca mają być otwarte na przyjęcie słów, woli Boga. A nie możemy tylko czekać na głaskanie po głowie, na wsparcie naszych pomysłów. Musimy być gotowi, że słowa te będą dla nas zaskakujące i wymagające zmiany życia.

Buntowanie się przeciw słowu Bożemu może prowadzić do „przewrotnego serca niewiary”, którego skutkiem może być odstąpienie od Boga żywego.

„Póki trwa to, co dziś się zwie, aby żaden z was nie uległ zatwardziałości”.  ”Dziś” – każdego dnia musimy zastanowić się – zrobić rachunek sumienia, czy nie zamknęliśmy serca na słowa Boga.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Obchodził Jezus całą Galileę lecząc wszystkie choroby i wszelkie słabości

07 sty

EWANGELIA
Mt 4,12-25

Gdy [Jezus] posłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Opuścił jednak Nazaret, przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu Zabulona i Neftalego. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego. Droga morska, Zajordanie, Galilea pogan! Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci światło wzeszło. Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: „Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie”. I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszystkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu. A wieść o Nim rozeszła się po całej Syrii. Przynoszono więc do Niego wszystkich cierpiących, których dręczyły rozmaite choroby i dolegliwości, opętanych, epileptyków i paralityków, a On ich uzdrawiał. I szły za Nim liczne tłumy z Galilei i z Dekapolu, z Jerozolimy, z Judei i z Zajordania

Gdy Jezus przyszedł rozświetlił ciemności grzechu, a także serca, które były pogrążone w strachu.
Przechodził On przez Galileę nauczał o Królestwie Bożym i uzdrawiał. Objawiał przyjście Mesjasza słowem i czynem.

Słowa o nawróceniu często słyszymy, ale czy wsłuchujemy się w nie i je wypełniamy?
„Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie”. Dziś w tych słowach przemawia do nas Chrystus.
Zwraca nam uwagę, że mamy być stale przygotowani na Jego przyjście. Nie możemy pewnych spraw odkładać na później.
Tu i teraz musimy podjąć refleksję co musimy zmienić w naszym życiu, żebyśmy dostąpili zbawienia, gdybyśmy jutro mieli umrzeć.
Musimy się nawrócić. U każdego z nas może oznaczać to co innego. U jednego faktyczne nawrócenie – powrót do Boga i Kościoła, u innego bardziej gorące serce dla modlitwy i życia sakramentami, a dla jeszcze innego porzucenie myślenia tylko o sobie i przejęcie się losem drugiego człowieka.

Jezus przychodzi do każdego z nas, obchodzi już nie tylko Galileę, ale cały świat by głosić słowo i uzdrawiać. Może to czynić przez kapłanów, przez bliźnich, ale także przez sakramenty.
Leczy wszystkie choroby i słabości.
Powinniśmy sobie uświadomić co jest naszą chorobą, słabością, która nie pozwala do końca oddać się sprawom Królestwa Bożego. Musimy te sprawy powierzyć Jezusowi ufając, że nas z nich uzdrowi.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia