RSS
 

Notki z tagiem ‘sakrament pojednania’

Pocieszenie czeka w konfesjonale

07 wrz

„Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny”(…). „Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił”.
Łk 5, 8.10

Często boimy przyznać się do winy. Strachem napawa nas pójście do sakramentu pokuty. Czujemy się wtedy słabi, źli i zagubieni.
Ale odpowiedzią Jezusa nie jest potępienie tylko pokrzepienie.
Tak jak uspokaja Szymona Piotra tak i nas pragnie ukoić. Musimy tylko pozwolić by zagoił nasze rany – musimy przełamać nasz strach i podejść do konfesjonału.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Serce najpiękniejszą ofiarą

08 mar

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz, a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz. Boże, moją ofiarą jest duch skruszony, pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.
Ps 51, 18-19

Jakie mamy postanowienia na ten Wielki Post? Jakiekolwiek by nie były mamy je wypełnić z czystym sercem.
Idźmy do spowiedzi nie tylko przed samą Wielkanocą, ale także teraz.
By nasze poświęcenie, umartwienie było ofiarą miłą Bogu.
Może nie mamy postanowień. To pójście do spowiedzi i wytrwanie w łasce będzie pięknym przygotowaniem do świąt Zmartwychwstania Pańskiego.

Dla Boga największą i najpiękniejszą ofiarą jest czyste serce człowieka.
A także nam łatwiej będzie zrealizować nasze założenia, gdy będziemy w stanie łaski uświęcającej.

Artgate_Fondazione_Cariplo_-_Molteni_Giuseppe,_La_confessione

Giuseppe Molteni Spowiedź, 1838

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Spowiedź czyni cuda

30 paź

Nad wszystkim masz litość, bo wszystko w Twej mocy, i oczy zamykasz na grzechy ludzi, by się nawrócili.(…)
Bo we wszystkim jest Twoje nieśmiertelne tchnienie. Dlatego nieznacznie karzesz upadających i strofujesz przypominając, w czym grzeszą, by wyzbywszy się złości, w Ciebie, Panie, uwierzyli.
Mdr 11,23.12,1-2

Bóg jest Bogiem miłosiernym. Przebacza grzesznikom ich winy.

Sakrament pojednania – specjalnie użyłam tej nazwy – sprawia, że z powrotem wracamy do jedności z Bogiem i z innymi ludźmi. Przestajemy patrzeć samolubnie – zaczynamy patrzeć na świat oczami miłość.

Przebaczenie udzielone nam w sakramencie spowiedzi sprawia, że z oczu spadają nam łuski i widzimy świat oczami Boga. Pragniemy czynić wszystko na większą chwałę Bożą. Z większym entuzjazmem podejmujemy pracę nad sobą.
I chociaż za tydzień czy dwa, czy za miesiąc ta energia opadnie, to Bóg swoją łaską pozwoli nam ponownie przyjść do konfesjonału. A wtedy wyznamy Mu swoje słabości, grzechy i będziemy mogli znów pełni entuzjazmu podjąć na nowo drogę Chrystusa.

I chociaż może wydawać się nam beznadziejne, że ciągle grzeszymy, to Bóg nas kocha i mimo, że stale upadamy ON ciągle nas podnosi. Bo kochać to znaczy powstawać…

 

Ciągle zaczynam od nowa,
Choć czasem w drodze upadam,
Wciąż jednak słyszę te słowa:
„Kochać to znaczy powstawać”.
Chciałem Ci w chwilach uniesień
Życie poświęcić bez reszty,
Spójrz, moje ręce są puste,
Stoję ubogi, ja, grzesznik.
Przyjm jednak małość mą, Panie,
Weź serce me, jakie jest.

Jestem jak dziecko bezradny,
Póki mnie ktoś nie podniesie.
Znów wraca uśmiech na twarzy,
Gdy mnie Twa miłość rozgrzeszy.
Wiem, że wystarczy Ci Panie,
Dobra, choć słaba ma wola.
Z Tobą mój duch nie ustanie,
Z Tobą wszystkiemu podołam.
Szukam codziennie Twej twarzy,
Wracam w tę noc pod Twój dach.

Teraz już wiem, jak Cię kochać,
Przyjm moje „teraz”, o Panie,
Dziś rozpoczynam od nowa,
Bo kochać to znaczy powstawać.
Kochać to znaczy powstawać.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie