RSS
 

Notki z tagiem ‘prośba’

Modlitwa prośby

30 cze

«Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić». Jezus wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł: «Chcę, bądź oczyszczony!»
Mt 8, 2-3

Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić” – jaką wielką wiarę miał ten człowiek.
Naprawdę wierzył, że Jezus może go uzdrowić, że tylko od Jezus zależy czy da mu tą łaskę.

Wielka wiara, wielkie zaufanie, że Jezus go wysłucha.

My raczej mamy tendencję do tego, żeby wierzyć w to, że uzdrowienie nie zależy od woli Jezusa i trzeba się z nią pogodzić, jakakolwiek by ona nie była. Wolimy sądzić, że wszystko zależy od naszych modlitw – od ich żarliwości i częstotliwości.

Bóg może spojrzeć łaskawym okiem na nasze prośby, ale czy kogoś wysłucha po jednej modlitwie, czy po tysiącu modlitw to tylko Jego wola.

My powinniśmy prosić Boga, tak jak prosił Go Jego Syn: „Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie! (Łk 22, 42).

Zawsze, gdy prosimy o coś Boga nie może to być przekonywanie Go do naszych racji, tylko otwartość na Bożą wolę, przyjęcie Jego woli.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Jaka jest nasza modlitwa?

31 maj

Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy 
Łk 1, 46-47

Wielbienie to oddawanie Bogu czci za to że po prostu jest.

Dziękczynienie to oddawanie czci za to czym nas obdarzył.

Przebłaganie to modlitwa wynagradzająca za grzechy.

Modlitwa prośby – prosimy Boga w wielorakich potrzebach.

 

I taka powinna być kolejność naszych modlitw.

A jacy jesteśmy na modlitwie?

Raczej najpierw prosimy, nie ważne czy o rzeczy istotne – zdrowie, szczęście, męża/żonę, rodzinę, czy w sprawach błahych – o samochód, pieniądze, wygraną w lotka.

Rzadko kiedy pamiętamy o dziękowaniu za dobra, którymi Bóg już nas obdarzył.

O przebłaganiu przypominamy sobie po sakramencie pojednania.

Ale czy pamiętamy o wielbieniu?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Modlitwa prośby

06 maj

O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię 
J 14, 14

Często modlimy się w wielorakich intencjach.
Prosimy Boga  o zdrowie, o małżonka, o dziecko, o szczęście w rodzinie, o rozwiązanie problemów.

Czasem wydaje się, że nasza modlitwa nic nie daje, że tylko tracimy czas.

Musimy głęboko wierzyć, że nasza modlitwa ma sens.
Ale musimy też mieć na uwadze, że nasza prośba może zostać wysłuchana i spełniona ale w zupełnie inny sposób niż sądziliśmy.
Ktoś kto modlił się o pieniądze nie znajdzie ich nagle na ulicy, czy nie wygra w totka, ale może Bóg sprawi, że w pracy będzie miał okazję do dodatkowego zarobku – nadgodziny, praca w weekend za który dostanie wyższą pensję i premię?

Nigdy nie wiemy w jaki sposób nasza modlitwa zostanie wysłuchana.

Czasem też miałam okresy zwątpienia.
Było to, gdy w ważnych dla mnie intencjach modliłam się od święta.
Od ponad roku modlę się codziennie w różnych sprawach, nie tylko moich.
I cieszę się ogromnie, że 2 moje prośby zostały wysłuchane.

Po kilku tygodniach codziennej modlitwy, za tymi którzy odstąpili od swojej pierwotnej świętości (Ap 2, 4-5a), by wrócili na dobrą drogę, dowiedziałam się że niewierny mąż wrócił do swojej żony.
Po roku codziennej modlitwy o nowego proboszcza dla mojej parafii mogę się cieszyć z dekretu arcybiskupa i skierowania do nas nowego proboszcza.

Dlatego mam nadzieję, że niedługo zostaną wysłuchane moje prośby o dobrego męża dla mnie, oraz o dobrą żonę dla mojego brata.

Myślę, że o to też chodzi w modlitwie – nie mamy modlić się tylko o łaski dla nas, ale także dla bliskich nam osób, a nawet dla tych których nie znamy.
Wtedy Jezus wysłucha naszych modłów i spełni prośby.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Narzekania…

04 kwi

Podczas drogi jednak lud stracił cierpliwość. I zaczęli mówić przeciw Bogu i Mojżeszowi: «Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli? Nie ma chleba ani wody, a uprzykrzył się nam już ten pokarm mizerny».
Lb 21, 4-5

Czy my też czasem tak nie narzekamy?
Uważamy, że Bóg robi wszystko by uprzykrzyć nam życie, że nie daje tego o co prosimy, tylko zbieramy jakieś ochłapy od Niego.

Bóg daje nam ogromne dary, ale nie potrafimy ich przyjmować.
Bóg obdarza nas łaskami – darami duchowymi, uposaża nas do tego byśmy sami działali – daje nam siłę do zdobywania tego czego pragniemy. A my byśmy chcieli, żeby gdy prosimy Go o pieniądze to pojawi się przed nami worek z pieniędzmi.

Pieniądze szczęścia nie dają. Ale Bóg wie, że ich potrzebujemy, dlatego daje nam okazję do ich zdobycia – ciężką pracę.
Musimy sami chcieć podjąć wysiłek, a Bóg będzie nam błogosławił i doprowadzi nas do spełnienia naszych próśb.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Zawładnięci troskami

15 mar

Udając się do Jerozolimy, Jezus wziął osobno Dwunastu i w drodze rzekł do nich: «Oto idziemy do Jerozolimy: a tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą Go poganom, aby został wyszydzony, ubiczowany i ukrzyżowany; a trzeciego dnia zmartwychwstanie». Wtedy podeszła do Niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami i oddawszy Mu pokłon, o coś Go prosiła. On ją zapytał: «Czego pragniesz?» Rzekła Mu: «Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie».
Mt 20, 17-21

Jezus mówi, że będzie cierpieć, że będzie ukrzyżowany, że poniesie śmierć, a później zmartwychwstanie. Mówi o najważniejszych rzeczach, a w tym momencie podchodzi matka synów Zebedeusza i prosi o miejsce w Królestwie obok Jezusa dla swoich synów.

Gdy to czytamy to uważamy, że nie powinna tak robić – jak w ogóle mogła o coś takiego prosić i to gdy Jezus mówi takie ważne słowa.
Ale ona chciała zadbać o ich dobro, chciała im zapewnić miejsce w niebie. Dbała nawet o ich życie przyszłe. To pokazuje jak my powinniśmy się troszczyć o swoich bliskich. Naszą troską powinna być modlitwa.

A dlaczego poprosiła akurat w tym momencie? Nie mogła wybrać innej sytuacji?
A czy my jesteśmy lepsi? Gdy Bóg do nas mówi nie potrafimy słuchać, sami ciągle gadamy – ciągle o coś prosimy nie słyszymy najważniejszego – słów które On kieruje do nas.

Tak jak matka była pochłonięta swoją prośbą o łaskę dla synów, tak my jesteśmy pochłonięci własnymi pragnieniami i prośbami, że nie zważamy na miejsce i czas.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Cierpliwe oczekiwanie na odpowiedź Boga

21 lut

Zachowaj spokój serca i bądź cierpliwy, a nie trać równowagi w czasie utrapienia! (…) Przyjmij wszystko, co przyjdzie na ciebie, a w zmiennych losach poniżenia bądź wytrzymały! (…) Bądź Mu wierny, a On zajmie się tobą, prostuj swe drogi i Jemu zaufaj!
Syr 2, 2.4.6

Każdy z nas ma chyba pragnienie, które chce by się spełniło. Ale my uważamy, że Bóg nie słucha naszych modlitw.

Nie można się poddawać, załamywać.
Trzeba cierpliwie modlić się i czekać.

Nie wszystko dostaniemy, gdy tylko kiwniemy palcem. Czasem trzeba nam pokory i wytrwałości.

Potrzebujemy próby czasu, czy na pewno to pragnienie jest tak silne, że po dłuższym czasie nadal będziemy tego chcieli. Może potrzebujemy czasu, by przemienić swoje serce i z większą radością przyjąć dar od Boga.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Coraz bliżej święta…

19 gru

Nie bój się Zachariaszu! Twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna
Łk 1, 13

Zaczynamy etap adwentu, który jest bezpośrednim przygotowaniem na narodziny Zbawiciela.
Wcześniej teksty liturgiczne wprowadzały nas w tematykę powtórnego przyjścia Jezusa na ziemię.

Dziś słyszymy tekst zapowiedzi narodzin Jana Chrzciciela. Jego ojciec, Zachariasz słyszy słowa anioła gdy wchodzi do najświętszego świętych w świątyni.
Wchodzi do świątyni by służyć Bogu. Ale niczego szczególnego się nie spodziewa.
Jakie jest jego zdziwienie i przestrach, że ktoś się pojawia przed nim – anioł.

To mam pokazuje nam, że w zwykłych sytuacjach możemy się spodziewać obecności Bożej oraz że nigdy nie możemy wątpić w Jego obecność w świątyni.

Bóg słucha naszych modlitw i w najmniej spodziewanym momencie może spełnić nasze prośby.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Cuda dokonywane przez zwykłe rzeczy

09 paź

Na ich widok rzekł do nich: «Idźcie, pokażcie się kapłanom». A gdy szli, zostali oczyszczeni. 
Łk 17, 14

Trędowaci prosili Jezusa o uzdrowienie.
Może spodziewali się, że uczyni nad nimi wielkie gesty, użyje błota, każe zanurzyć się we wodzie, wypowie modlitwę.
A Jezus powiedział tylko, że mają pokazać się kapłanom. Dla nich nie znaczyło to wiele. Kapłan po prostu stwierdzał, że czy ktoś był chory, czy nie – czy nadal musiał być w odosobnieniu czy mógł wrócić do społeczeństwa.

Pewnie myśleli, że Jezus ich zbył. Ale gdy byli w drodze zdarzyło się coś niewiarygodnego – zostali uzdrowieni! Teraz naprawdę mogli iść do kapłana, który ich przywróci do życia społecznego.
Tak bardzo chcieli być zdrowi, że zapomnieli podziękować za uzdrowienie. Wrócił tylko jeden – Samarytanin – człowiek innego wierzenia, któremu powinien być obojętny jakiś Żyd.

Ale poganin jest postawiony za przykład – tego jak wierzyć i jak dziękować. Od każdego człowieka – choćby nie wiadomo jak był odpychający czy od człowieka innej wiary – możemy się uczyć. Każdy ma w sobie dobro, które możemy starać się naśladować.

My też prosimy Boga o wysłuchanie próśb – często o cuda i jeśli już wierzymy, że naprawdę mogą się wydarzyć to wyobrażamy sobie wielką zmianę, gwałtowne przeobrażenie.
A często cuda dzieją się przez zwykłe rzeczy, których nie zauważamy.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Pokornie prosić z wiarą

04 lip

Pewien zwierzchnik synagogi przyszedł do Niego i, oddając pokłon, prosił: „Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i włóż na nią rękę, a żyć będzie”
Mt 9, 18

Łatwo przychodzi nam dzielić ludzi żyjących w czasach Jezusa na tych, którzy uwierzyli – „dobrych ludzi” i tych, którzy zwalczali Jego naukę – faryzeuszy i pobożnych Żydów.

Dzisiejsza Ewangelia pokazuje nam, że te podziały nie są takie sztywne jak się nam zdaje.

Zwierzchnik synagogi – człowiek pełniący ważną funkcję religijną wśród Żydów przychodzi do Jezusa. Ale nie po to by dyskutować o Jego nauce. Przychodzi w pokorze, oddając Mu cześć i błagając o ożywienie córki. Miał tak głęboką wiarę, że choć wiedział, że córka nie żyje to wierzył, że Jezus ma moc przywrócić jej życie.

To czego możemy się uczyć od tego zwierzchnika to pokora z jaką przychodzi do Jezusa. Przychodzi do Niego z prośbą, ale najpierw oddaje Mu pokłon – nie boi się ukorzyć, oddać czci, pokazać szacunku. Wie, że Jezus wszystko może i zdaje sobie sprawę, że to od Jezusa zależy wysłuchanie prośby – pokornie czeka na odpowiedź.

Pokora to coś czego najczęściej nam brakuje. Jeśli o coś prosimy oczekujemy, że to na pewno dostaniemy i to szybko.
Potrzeba nam uczyć się pokory.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Każda modlitwa jest wysłuchana, ale nie każda będzie spełniona

14 mar

Wiekuisty Boże, który poznajesz to, co jest ukryte, i wiesz wszystko, zanim się stanie.
Dn 13, 42

Bóg zna nasze myśli,pragnienia.
Wie czego pragniemy jeszcze zanim Go o to poprosimy.

Dlaczego więc – jak często mówimy – Bóg nie wysłuchuje naszym modlitw?
On wysłuchuje wszystkich modlitw. Ale nie wszystkie spełnia.
Wie co jest dla nas dobre w danej chwili.
Czasem musimy poczekać, dojrzeć do daru, który Bóg pragnie nam dać.
A czasem to o co prosimy nie jest dla nas dobre i Bóg nam tego nie daje.

Bo On wie co się stanie.
A my choć w tym momencie pragniemy czegoś bardzo mocno nie wiemy jakie to będzie miało konsekwencje w przyszłości.
Bóg to wie i dopiero gdy będziemy gotowi się z nimi zmierzyć udziela nam łask.

Pamiętajmy o tym i modląc się naśladujmy Jezusa. Kiedy modlił się w Ogrójcu prosił by Bóg oddalił od Niego kielich cierpienia. Bo po ludzku się bał. Ale z ufnością przyjął wolę Bożą. „Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe, zabierz ten kielich ode Mnie! Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty niech się stanie!” (Mk 14, 36).
My też do naszych próśb dodajmy zdanie: nie to co ja chcę, ale co Ty niech się stanie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie