RSS
 

Notki z tagiem ‘prawda’

Zatwardziałe serca faryzeuszów

21 mar

„Czy Prawo nasze potępia człowieka, zanim go wpierw przesłucha, i zbada, co czyni?” Odpowiedzieli mu: „Czy i ty jesteś z Galilei? Zbadaj, zobacz, że żaden prorok nie powstaje z Galilei”.
J 7, 51-52

Faryzeusze opierali się przeciw prawdzie, że Jezus jest Mesjaszem.
W swojej złości, zatwardziałości stwierdzili, że Wybawiciel nie może pochodzić z Galilei, bo to najgorsza okolica. A Mesjasz przyjdzie w potędze i chwale i zmiecie z ziemi wszystkich, którzy wyrządzają krzywdę Izraelowi. Tak bardzo uwierzyli w obraz potężnego człowieka, że nie przyjmowali do wiadomości faktów. 
A są one takie, że mimo iż Mesjasz ma pochodzić z rodu Dawida – z rodu królewskiego, to ma wywodzić się z Betlejem – z lichej mieściny.
Faryzeusze nie chcieli przyjąć do wiadomości drugiej części proroctwa. Wybierali z niego to co im pasowało. Wściekali się na ludzi, którzy mówili prawdę.

Tak byli zacietrzewieni w swoim myśleniu, że odrzucali nawet argumenty Nikodema – Żyda, faryzeusza, członka Sanhedrynu. 
Zadaniem faryzeuszy było badanie czy Mesjasz już przyszedł. Musieli więc dokładnie sprawdzać każdego kto się za niego podawał.
Sprawdzili tak Jana Chrzciciela. Jezusa nie chcieli sprawdzić. Od razu Go odrzucili.

 

Czy i my w naszym życiu nie odrzucamy prawdy tylko dlatego, że nie zgadza się z naszym myśleniem?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Przypominam ci, abyś rozpalił na nowo charyzmat Boży, który jest w tobie

26 sty

Pierwsze CZYTANIE 
2 Tm 1,1-8

Paweł, z woli Boga apostoł Chrystusa Jezusa, posłany dla głoszenia życia obiecanego w Chrystusie Jezusie, do Tymoteusza, swego umiłowanego dziecka. Łaska, miłosierdzie, pokój od Boga Ojca i Chrystusa Jezusa, naszego Pana. 
Dziękuję Bogu, któremu służę jak moi przodkowie z czystym sumieniem, gdy zachowuję nieprzerwaną pamięć o tobie w moich modlitwach. W nocy i we dnie pragnę cię zobaczyć, pomny na twoje łzy, by napełniła mnie radość na wspomnienie wiary bez obłudy, jaka jest w tobie; ona to zamieszkała pierwej w twej babce Lois i w twej matce Eunice, a pewien jestem, że mieszka i w tobie. 
Z tej właśnie przyczyny przypominam ci, abyś rozpalił na nowo charyzmat Boży, który jest w tobie przez włożenie moich rąk. Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia. Nie wstydź się zatem świadectwa Pana naszego ani mnie, Jego więźnia, lecz weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii według mocy Boga.

Św. Paweł poucza Tymoteusza, człowieka młodego w wierze, a przez niego każdego z nas.
Przez przykład Tymoteusza powinniśmy sobie przypomnieć ten czas w naszym życiu, gdy nasza wiara była bez obłudy. Liczył się tylko Bóg w naszym życiu i to przekładało się na naszą postawę. W życiu codziennym potrafiliśmy czynić dobre uczynki bez trudu i nawet myśl nie przeszła nam, że moglibyśmy kogoś obgadywać.

Takiej wiary powinniśmy pragnąć w naszym życiu.

Dzisiejsze czytanie odkrywa przed nami także inne prawdy.
Jedną z nich jest to, że każdy z nas na chrzcie został obdarzony łaskami i charyzmatem. Każdy z nas jest do czegoś przeznaczony. Musimy tylko pragnąć odkryć prawdziwych siebie.
Często jest to dla nas trudne, okupione wielką ilością łez. Nie potrafimy często pogodzić się z tym jacy jesteśmy. Ale właśnie ta prawda pomoże nam przejść przez życie zgodnie z powołaniem, czyli z radością.
Bóg pomoże nam zrozumieć samych siebie i pokonać lęk, bo dał nam ducha mocy, miłości i trzeźwego myślenia. Musimy tylko uwierzyć, że posiadamy te dary. Musimy uwierzyć w siebie.

Kolejną ważną sprawą po tym, gdy odnajdziemy naszą pierwotną wiarę, pokonamy lęki i odkryjemy prawdziwych siebie jest służba dla Królestwa Bożego. Mimo, że będziemy musieli pewnie zmierzyć się z trudnościami to nie możemy się poddawać i głosić Ewangelię.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Kto (…) w Nim trwa powinien również sam postępować tak, jak On postępował

29 gru

Pierwsze CZYTANIE
1 J 2, 3-11

Najmilsi: Po tym zaś poznajemy, że znamy Jezusa, jeżeli zachowujemy Jego przykazania. Kto mówi: «Znam Go», a nie zachowuje Jego przykazań, ten jest kłamcą i nie ma w nim prawdy. Kto zaś zachowuje Jego naukę, w tym naprawdę miłość Boża jest doskonała. Po tym właśnie poznajemy, że jesteśmy w Nim. Kto twierdzi, że w Nim trwa, powinien również sam postępować tak, jak On postępował. (…)
Kto twierdzi, że żyje w światłości, a nienawidzi brata swego, dotąd jeszcze jest w ciemności. Kto miłuje swego brata, ten trwa w  światłości i nie może się potknąć. Kto zaś swojego brata nienawidzi, żyje w ciemności i działa w ciemności, i nie wie, dokąd dąży, ponieważ ciemności dotknęły ślepotą jego oczy.

Dzisiejsze czytanie można by podsumować dosłownie w kilku słowach: nasza wiara musi się odzwierciedlać w naszych czynach.
Jeśli nazywamy się uczniami Chrystusa to powinniśmy postępować tak jak On nas nauczał – mamy kochać bliźnich, mamy nawet kochać swoich nieprzyjaciół.

Dlaczego Ewangelia nie pokazuje jaką konkretną postawę przyjąć w jakiejś konkretnej trudnej sytuacji, w problemie?
Bo nie ma takiej potrzeby.
Odpowiedzią na wszystko jest miłość.
Jeśli nasze postępowanie wypływa z miłości Boga, Chrystusa i bliźniego to zawsze powinniśmy wiedzieć jak postępować.
Kto kocha ten pragnie dobra dla osoby, którą miłuje. Nie sprawia swoimi uczynkami, że ona cierpi.

Musimy dziś zapytać się samych siebie na ile mówimy prawdę, a ile kłamiemy. Czy wyznajemy wiarę w Jezusa Chrystusa, czy pokładamy w Nim nadzieję? A czy zachowujemy Jego przykazania?
O jakie przykazania chodzi? W Ewangelii mamy to wyraźnie powiedziane: Dziesięć przykazań jest ważne, ale najważniejsze jest przykazanie miłości Boga i bliźniego.

Czy naprawdę je wypełniam?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Odstąpiłeś od twej pierwotnej miłości

17 lis

Pierwsze CZYTANIE
Ap 1, 1-2, 1-5

(…)Aniołowi Kościoła w Efezie napisz: To mówi Ten, który trzyma w prawej ręce siedem gwiazd, Ten, który się przechadza wśród siedmiu złotych świeczników: Znam twoje czyny: trud i twoją wytrwałość, i to że złych nie możesz znieść, i że próbie poddałeś tych, którzy zwą samych siebie apostołami, a nimi nie są, i żeś ich znalazł kłamcami. Ty masz wytrwałość: i zniosłeś cierpienie dla imienia mego – niezmordowany. Ale mam przeciw tobie to, że odstąpiłeś od twej pierwotnej miłości. Pamiętaj więc, skąd spadłeś, i nawróć się, i pierwsze czyny podejmij! Jeśli zaś nie – przyjdę do ciebie i ruszę świecznik twój z jego miejsca, jeśli się nie nawrócisz.

Listy do Kościołów w Apokalipsie ukazują różne postawy wierzących. Kościół w Efezie reprezentuje tych, którzy bronią prawdy i znoszą cierpienie dla Jezusa. Ale odeszli od pierwotnej miłości, którą do Niego mieli. Za mało kochają Jezusa. Swoje działania podejmują może z przyzwyczajenia czy z obowiązku.
Musimy zastanowić się czy my tak nie robimy.
Jeśli tak to musimy odnaleźć w sobie tą pierwotną miłość, którą czuliśmy do Jezusa.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie