RSS
 

Notki z tagiem ‘prawda’

Być zakorzenionym w Chrystusie

17 maj

Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić 
J 15, 5

By wydawać owoce wiary musimy być zakorzenieni w Chrystusie.
Do Niego musimy się stale odnosić.

Gdyby ktoś żył w sposób niewiarygodnie uczciwy, przestrzegał zasad, ale nie miał odniesienia do Jezusa podejmuje trud na marne.
Bo po co to robi skoro nie uznaje wiary w Jezusa? Do czego odnosi te swoje zasady?

Dla nas Chrystus jest główną Zasadą i Prawdą.
W Nim pokładamy nadzieję i to On nadaje sens naszemu działaniu.

Jezus-Krzew-Winny

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Zamknięcie na prawdę i tolerancja

09 maj

Jezus przechadzał się w świątyni, w portyku Salomona. Otoczyli Go Żydzi i mówili do Niego: «Dokąd będziesz nas trzymał w niepewności? Jeśli Ty jesteś Mesjaszem, powiedz nam otwarcie!» Rzekł do nich Jezus: «Powiedziałem wam, a nie wierzycie. Czyny, których dokonuję w imię mojego Ojca, świadczą o Mnie. Ale wy nie wierzycie, bo nie jesteście z moich owiec. 
J 10, 23-26

Jezus dokonał wielu cudów  i wielokrotnie wykładał Żydom swoją naukę.

Wcześniej Żydzi już się Go pytali kim jest (J 8,25), ale odpowiedź Jezusa i dalsze Jego słowa nie spodobały im się i chcieli Go ukamienować.

Później jeszcze uzdrawia niewidomego od urodzenia oraz mówi o sobie jako o Dobrym Pasterzu – mówi, że odda życie za swoje owce.

Teraz nagle Żydzi Go otaczają i pytają czy jest Mesjaszem. I ponownie udziela im odpowiedzi kim jest – Jego czyny i słowa świadczą o Nim. Jest On więcej niż Mesjaszem, jest Synem Bożym. I znowu Żydzi próbowali Go ukamienować.

a10-faryzeusze8

Tak to już jest z ludźmi. Niby chcą znać prawdę, ale jeśli nie jest to prawda, którą chcieli usłyszeć to ją odrzucają.
Wzbiera w nich gniew i agresja, że ktoś głosi herezje czy głupoty.

Tak dziś ludzie reagują na słowa o Bogu i wierze.
Pytają się, ale odpowiedzi ich nie zadowalają, chcieli by innego boga i innego kościoła. Wściekają się, plują się.
Nagle okazuje się, że owszem jest tolerancja i wolność słowa, ale nie dla ludzi wierzących. Oni mają siedzieć cicho. Po cichu klepać pacierze i nikomu nie narzucać swojego zdania.

Ale jeśli ktoś krzyczy przez megafony, że chce „wolności” wyboru – aborcję, eutanazję, związki homoseksualne, to z chęcią ludzie słuchają i mówią, że każdy ma prawo do wolności słowa.

18268265_1319581098078789_1309649708893915038_n

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Słuchaj prawdy o sobie

12 kwi

Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was Mnie wyda». Bardzo tym zasmuceni, zaczęli pytać jeden przez drugiego: «Chyba nie ja, Panie?»
Mt 26, 21-22

Często jest tak, że słyszymy jakieś słowa i rozumiemy ja na opak.
To znaczy, to co nas nie dotyczy bierzemy sobie do serca i chcemy się zmienić. A to co jest do nas kierowane puszczamy mimo uszu uważając, że to nas nie dotyczy.

Tak myśleli uczniowie Jezusa. Gdy mówił im o zdrajcy wszyscy przerazili się, że może chodzić o nich.
Ale gdy mówił, że wszyscy w Niego zwątpią w czasie Jego męki nikt się nie odezwał tylko Piotr wyraził zdanie wszystkich – „ja nigdy nie zwątpię” (por. Mt 26, 31-35).

Czasem prawda o nas jest trudna i dlatego ciężko jest nam ją przyjąć. Ale kto będzie miał odwagę przyznać się do swoich słabości odkryje, że Bóg z tych słabości potrafi uczynić siłę.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Fakt pozostaje faktem*

30 mar

A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela
Łk 24, 21

Uczniowie widzieli w Jezusie Mesjasza politycznego. Myśleli, że wyrwie Ok Izraela spod władzy Rzymu.

Ich wizja Jezusa zasłoniła im oczy na prawdę.

Tak samo jest z nami. Kiedy uznamy coś za prawdę nie przyjmujemy faktów. Naginamy rzeczywistość do naszej wizji.
Robimy tak w kwestii wiary – chcieliśmy żeby Bóg był taki jak my chcemy. Ale myślimy również tak w relacjach z innymi.
Kiedy kogoś poznajemy obdarzamy go kredytem zaufania i później kiedy coś mogłoby zburzyć nasz obraz tej osoby odrzucamy to.
I tak samo jest kiedy się do kogoś uprzedzimy – cokolwiek dobrego by zrobił uznamy to za przypadek.

Nie zamykajmy oczu na prawdę.

______________
* Fakt się nie odfakci – jak mówił jeden mój wykładowca

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Co nam zamyka oczy?

29 mar

Maria Magdalena stała przed grobem płacząc
J 20, 11

Wydawać by się mogło że to normalna rzecz że płakała po śmierci swojego Mistrza.
Ale ważny jest kontekst. Jezus zapowiadał, że zmartwychwstanie. Mogła co prawda o tym zapomnieć z ogromnej rozpaczy.

Ale jak wytłumaczyć to, że chwilę wcześniej Piotr i Jan przybyli do grobu, ujrzeli płótna i uwierzyli. I wrócili do siebie. Zapewne, żeby to powiedzieć innym.
Maria Magdalena natomiast stała i płakała. Tak jakby przez rozpacz nic do niej nie dotarło. Zamknęła się w swoim smutku i nic nie zrozumiała.

Dopiero gdy Jezus powiedział do niej po imieniu poznała Go i uwierzyła. Musiał ją otrząsnąć z egzotycznej rozpaczy by ujrzała prawdę.

image

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Poznać siebie w pokoju

03 gru

Jego charakter stateczny Ty kształtujesz w pokoju, w pokoju, bo Tobie zaufał
Iz 26, 3

Można powiedzieć, że ten kto ufa Bogu jest szczęśliwy, bo może korzystać z Jego łaski. Otrzymuje ją w obfitości.
Dzięki niej może się rozwijać.

Łaska Boga pozwala nam lepiej poznać siebie – dobro, potencjał, który już w nas jest, ale nie zdajemy sobie z niego sprawy.
Dzięki Bożej pomocy odkrywamy prawdę o sobie.

Najczęściej nie przez objawienia jak często może się wydawać, ale przez zwykłe codzienne sytuacje czy niespodziewane zdarzenia, które pokazują nam jak reagujemy, co myślimy.

Nigdy nie wiemy co nas może spotkać, ale gdy zaufamy Bogu nie będziemy się tego bać.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Droga, Prawda, Życie

06 maj

Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. 
J 14, 6

Droga, Prawda, Życie – Jezus jest tym wszystkim.

Jezus jest Drogą – prowadzi nas ku Ojcu – ku życiu wiecznemu. On jest Pośrednikiem, który prowadzi do Boga Ojca.
Ale można powiedzieć, że Jezus jest też drogą, ponieważ towarzyszy w naszej drodze życiowej. Wspiera nas w trudnościach, pomaga, gdy jest nam ciężko. Jest z nami.

Jest Prawdą – Jego nauka jest prawdziwa, ma słowa życia wiecznego. On nas nie okłamuje, mówi prawdę o nas, o naszych czynach. Nie tylko dostrzega zło, którego sami nie widzimy, ale ukazuje nam ile jest w nas dobra.

Jezus jest Życiem – wspiera nas w tym życiu, możemy się na Nim oprzeć i nie upadniemy. Ale najważniejsze, że jest Życiem, bo daje nam życie wieczne i jego przedsmak – w Komunii Świętej.

 

tumblr_m7tosal1aB1ron0poo1_400

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Nie tylko słowo, ale też działanie

03 maj

Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą! 
1 J 3, 18

Nie wystarczy powiedzieć „kocham cię”. Trzeba to czuć i poprzeć czynami.

Nie można mówić, że kogoś się lubi, szanuje, gdy jest to kłamstwem. Kiedy jest wręcz odwrotnie. To zachowanie obłudne.

Najważniejsza w naszym postępowaniu powinna być prawda. Nie chodzi o to, żeby przeginać w drugą stronę – być szczerym do bólu i mówić nawet wtedy, gdy kogoś możemy zranić.
Ale nie mamy być obłudni.

Chrześcijanina ma charakteryzować umiłowanie prawdy i miłość. I nie ma się ono przejawiać w teoretyzowaniu, ale w działaniu praktycznym.

Mówisz, że kochasz – okaż to. Przytul, pocałuj. Wspieraj w trudnościach.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Zatwardziałe serca faryzeuszów

21 mar

„Czy Prawo nasze potępia człowieka, zanim go wpierw przesłucha, i zbada, co czyni?” Odpowiedzieli mu: „Czy i ty jesteś z Galilei? Zbadaj, zobacz, że żaden prorok nie powstaje z Galilei”.
J 7, 51-52

Faryzeusze opierali się przeciw prawdzie, że Jezus jest Mesjaszem.
W swojej złości, zatwardziałości stwierdzili, że Wybawiciel nie może pochodzić z Galilei, bo to najgorsza okolica. A Mesjasz przyjdzie w potędze i chwale i zmiecie z ziemi wszystkich, którzy wyrządzają krzywdę Izraelowi. Tak bardzo uwierzyli w obraz potężnego człowieka, że nie przyjmowali do wiadomości faktów. 
A są one takie, że mimo iż Mesjasz ma pochodzić z rodu Dawida – z rodu królewskiego, to ma wywodzić się z Betlejem – z lichej mieściny.
Faryzeusze nie chcieli przyjąć do wiadomości drugiej części proroctwa. Wybierali z niego to co im pasowało. Wściekali się na ludzi, którzy mówili prawdę.

Tak byli zacietrzewieni w swoim myśleniu, że odrzucali nawet argumenty Nikodema – Żyda, faryzeusza, członka Sanhedrynu. 
Zadaniem faryzeuszy było badanie czy Mesjasz już przyszedł. Musieli więc dokładnie sprawdzać każdego kto się za niego podawał.
Sprawdzili tak Jana Chrzciciela. Jezusa nie chcieli sprawdzić. Od razu Go odrzucili.

 

Czy i my w naszym życiu nie odrzucamy prawdy tylko dlatego, że nie zgadza się z naszym myśleniem?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Przypominam ci, abyś rozpalił na nowo charyzmat Boży, który jest w tobie

26 sty

Pierwsze CZYTANIE 
2 Tm 1,1-8

Paweł, z woli Boga apostoł Chrystusa Jezusa, posłany dla głoszenia życia obiecanego w Chrystusie Jezusie, do Tymoteusza, swego umiłowanego dziecka. Łaska, miłosierdzie, pokój od Boga Ojca i Chrystusa Jezusa, naszego Pana. 
Dziękuję Bogu, któremu służę jak moi przodkowie z czystym sumieniem, gdy zachowuję nieprzerwaną pamięć o tobie w moich modlitwach. W nocy i we dnie pragnę cię zobaczyć, pomny na twoje łzy, by napełniła mnie radość na wspomnienie wiary bez obłudy, jaka jest w tobie; ona to zamieszkała pierwej w twej babce Lois i w twej matce Eunice, a pewien jestem, że mieszka i w tobie. 
Z tej właśnie przyczyny przypominam ci, abyś rozpalił na nowo charyzmat Boży, który jest w tobie przez włożenie moich rąk. Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia. Nie wstydź się zatem świadectwa Pana naszego ani mnie, Jego więźnia, lecz weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii według mocy Boga.

Św. Paweł poucza Tymoteusza, człowieka młodego w wierze, a przez niego każdego z nas.
Przez przykład Tymoteusza powinniśmy sobie przypomnieć ten czas w naszym życiu, gdy nasza wiara była bez obłudy. Liczył się tylko Bóg w naszym życiu i to przekładało się na naszą postawę. W życiu codziennym potrafiliśmy czynić dobre uczynki bez trudu i nawet myśl nie przeszła nam, że moglibyśmy kogoś obgadywać.

Takiej wiary powinniśmy pragnąć w naszym życiu.

Dzisiejsze czytanie odkrywa przed nami także inne prawdy.
Jedną z nich jest to, że każdy z nas na chrzcie został obdarzony łaskami i charyzmatem. Każdy z nas jest do czegoś przeznaczony. Musimy tylko pragnąć odkryć prawdziwych siebie.
Często jest to dla nas trudne, okupione wielką ilością łez. Nie potrafimy często pogodzić się z tym jacy jesteśmy. Ale właśnie ta prawda pomoże nam przejść przez życie zgodnie z powołaniem, czyli z radością.
Bóg pomoże nam zrozumieć samych siebie i pokonać lęk, bo dał nam ducha mocy, miłości i trzeźwego myślenia. Musimy tylko uwierzyć, że posiadamy te dary. Musimy uwierzyć w siebie.

Kolejną ważną sprawą po tym, gdy odnajdziemy naszą pierwotną wiarę, pokonamy lęki i odkryjemy prawdziwych siebie jest służba dla Królestwa Bożego. Mimo, że będziemy musieli pewnie zmierzyć się z trudnościami to nie możemy się poddawać i głosić Ewangelię.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie