RSS
 

Notki z tagiem ‘praca’

Wywyższanie się

05 lis

Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony 
Mt 23, 12

Co myślimy o sobie, co myślimy o innych…

Mamy tendencję do tego by wyolbrzymiać swoje osiągnięcia czy zalety, a marginalizować dokonania i dobre strony innych.

Może nie uważamy tak o wszystkich ludziach. Ale często możemy to zaobserwować w środowisku pracy.

Uważamy, że świetnie wykonujemy swoją robotę, czujemy się niezastąpieni. Gdy więc przychodzi czas, że mamy komuś przekazać naszą wiedzę, uczyć go to widzimy tylko to co mu nie wychodzi. A nie dostrzegamy tego co pojął w sekundę. Niby chętnie służymy pomocą – słowem czy pokazaniem, ale uważamy, że sami zrobilibyśmy to lepiej i szybciej.

To jest właśnie wywyższanie się. I to niebezpieczne. Bo często dla nas niezauważalne.
Bo przecież nie obnosimy się wśród ludzi z tym, że coś umiemy. Nie zadzieramy nosa, nie każemy innym nam się kłaniać.

A może właśnie tak robimy tylko nieświadomie?

Dziś poszukajmy gdzie w nas ukrywa się pycha. Przemyślmy nasze zachowanie i zróbmy pierwszy krok do zmiany – bądźmy świadomi, że jest w nas grzech pychy.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Nie odkładaj miłości na później

23 paź

Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś ma wszystkiego w nadmiarze, to życie jego nie zależy od jego mienia
Łk 12, 15

Czasem mówimy sobie – najpierw moje życie zawodowe musi być ustabilizowane, muszę mieć stałe, wystarczająco wysokie dochody, żeby móc założyć rodzinę. Muszę mieć pewność, że będzie mnie stać na utrzymanie rodziny.

To myślenie bardzo przyziemne. I jak pokazuje przykład bogacza z dzisiejszej Ewangelii – myślenie błędne.

Bo co z tego, że całą swoją energię poświęcił na gromadzenie bogactw, zbudował spichlerze, w których odłożył zboże na przyszłość skoro tej samej nocy, jak Bóg mu powiedział – umrze?

Nie wiemy co nas spotka w przyszłości: może stracimy pracę, może podupadniemy na zdrowiu i nasza sytuacja finansowa znacznie się pogorszy. Ale ten kto ma oparcie w Bogu i rodzinie nie załamie się, bo nie pozostanie sam, tylko będzie mieć wsparcie.

Nie rozumiem ludzi, którzy mówią, że mają czas na założenie rodziny, że najpierw chcą się dorobić, żeby mieć za co ją założyć. Nie rozumiem także tych, którzy żyją razem – w konkubinacie, ale odkładają ślub i założenie rodziny na później – kiedy będzie na to kasa i stabilne zarobki.

Ja mam 27 lat i bardzo pragnę założyć rodzinę, chciałabym mieć kochającego męża i dzieci. Na razie jestem sama i obserwuję tylko życie innych – jak po kolei każdy z moich znajomych na Facebooku zamieszcza informacje o swoich narzeczonych, małżonkach, dzieciach…
A ja nie ze swojej winy, nie ze swojego wyboru stoję z boku i tylko reaguję na ich posty: „super”, „lubię to”, „gratulacje”.

Naprawdę nie mogę zrozumieć jak ktoś może odkładać w czasie założenie rodziny, skoro wszystko „ma już gotowe” – ma drugą połówkę, ma pracę (co z tego, że może kiepsko płatną – przecież z pomocą Bożą wszystko może się zmienić). Nie pojmuję też tych, którzy na zaś odkładają szukanie miłości, by najpierw skupić się na karierze.

„Życie jego nie zależy od jego mienia” – nasze życie zależy i należy do Boga. Raczej o tym zapominamy, gdy tylko myślimy o pieniądzach i o tym, żeby odłożyć coś na przyszłość.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Nie martw się

10 paź

Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego
Łk 10, 41-42

Uwielbiam ten fragment. Przypomina mi się zawsze, gdy widzę kogoś – szczególnie moją koleżankę Martę :) – gdy się martwi wieloma sprawami i ciągle ma troskę w oczach.
To tak odnośnie tego jak wielką moc ma imię :-D

Zawsze odnosiłam to do innych ludzi. Bo uważałam, że mam wielki spokój w sobie i zaufanie względem Boga.

Niestety czuję, że się to zmieniło i teraz ten fragment Pisma Świętego, który tak chętnie bym cytowała innym sama muszę sobie powtarzać.
Ostatnio jestem w wielkim stresie. Czekam na rozmowę kwalifikacyjną na inne stanowisko, ale ciągle w tej samej instytucji. Takie to wszystko poplątane, że nie wiem jak się przygotować. Boję się jak to będzie wyglądać. Czy będzie test pisemny, czy wszystko będzie w trakcie rozmowy?
Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wymyśliła kilku różnych scenariuszy rozmowy. I pewnie żaden się nie spełni :)
I dostanę pytania, które mnie zaskoczą.

I w tym wszystkim przychodzi dziś do mnie Jezus i mówi: „martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego”.
Tak – w tym całym stresie i chaosie trzeba się wyciszyć i powierzyć Bogu swoje życie. Trzeba się zdać na dary Ducha Świętego: mądrości, męstwa, rady, rozumu, umiejętności i bojaźni Bożej. I całym sercem ufać. Że cokolwiek się zdarzy, to Bóg mnie prowadzi ku mojemu dobru.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Praca, praca, praca – problemy, problemy, problemy…

09 wrz

Wybaw mnie, Boże, w imię Twoje, mocą swoją broń mojej sprawy. Boże, słuchaj mojej modlitwy, nakłoń ucha na słowo ust moich. 
Ps 54, 3-4

Ostatnio odczuwam niepokój związany z pracą.
Odszedł od nas kierownik – znalazł pracę lepszą dla siebie i swojej rodziny. Niedługo odejdzie też kolega. Dostał się na praktyki, z szansą na zatrudnienie, będzie pracował w branży związanej z wykształceniem.

Dużo ludzi przebąkuje o tym, że też chciałoby zmienić pracę.

Ja w sumie też bym chciała pracować w miejscu związanym z Kościołem i teologią. Ale nie wiem czy to możliwe. Gdzie szukać takiej pracy?
Przyzwyczaiłam się też do miejsca i do ludzi z pracy.

Z jednej strony boję się odejść z tej pracy i wdrażać się do nowych warunków. A z drugiej strony boją się to zostać, bo nie wiem co dla mnie szykują – czy nie chcą mi dodać nowych obowiązków i odpowiedzialności bez podnoszenia pensji?

Jestem rozerwana w swoich wątpliwościach.

Powierzam tą sprawę Bogu. Proszę by mi wskazał kierunek. Jemu powierzam moje problemy i staram się nimi nie martwić.

Człowiek często się tak miota, jak ja teraz. Ale jeśli pozwoli, żeby problemy wzięły nad nim górę to w nich się pogrąży i będzie myśleć tylko o nich.

Trzeba nieustannie powierzać swoje życie Bogu. On nas prowadzi we właściwe miejsce. Nie tylko ku życiu wiecznemu. Ale także tu, na ziemi otacza nas swoją opieką i kieruje ku dobru.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Zbawienie

23 sie

„Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych”. Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze.
Mt 20, 8-10

Po ludzku myśleli robotnicy, którzy przyszli pierwsi. Sądzili, że dostaną więcej skoro pracowali dłużej. Myśleli, że może dostaną „premię”.
Tak by było „sprawiedliwie” po ludzku. Taka „umowa-zlecenie” – dostaniesz tyle ile będziesz pracował.

Ale ta przypowieść nie dotyczy zapłaty za wykonaną pracę, ale zbawienia. Ci, którzy pracowali, to ludzie, którzy się nawrócili.
Niektórzy całe życie żyją uczciwie, według przykazań. Inni nawracają się w wieku dorosłym, jeszcze inni pod koniec życia.
„Zapłatą” za dobre życie będzie zbawienie. I nie będzie lepszych lub gorszych pensji. Zapłata jest równa – wejście do Królestwa Niebieskiego.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Wstać z kanapy

03 sie

Dusza moja stęskniona pragnie przedsionków Pańskich, serce moje i ciało radośnie wołają do Boga żywego.
Ps 84, 3

Od dłuższego czasu czuję, że niedzielna Msza Święta to dla mnie za mało. Że muszę częściej chodzić do kościoła.

Czy tak robiłam? Oczywiście, że nie  :-(
Bo robiłam nadgodziny i nie miałam kiedy iść, bo byłam padnięta, wymęczona psychicznie i fizycznie pracą.

Ale to, że nie zwlekłam się z kanapy jeszcze bardziej mnie dołowało. Wiem, że gdyby, nawet ledwo się dotaczając, dotarłabym do kościoła, to wychodziłabym z niego pełna energii.

Dlatego dziś, w pierwszy czwartek miesiąca mam zamiar wreszcie ruszyć tyłek i ofiarować trochę czasu Bogu w tym zabieganym tygodniu, w czasie którego bywa, że nie mam czasu dla siebie.

Bo moje serce pragnie spotkania z Bogiem, wołam do Boga żywego. Nie mogę zmarnować tego entuzjazmu.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

W naszym życiu jest Bóg czy bożki?

08 lip

Wiem, że Pan jest wielki, że nasz Pan jest nad wszystkimi bogami. Cokolwiek spodoba się Panu,  uczyni na niebie i na ziemi,  na morzu i na wszystkich głębinach.
Ps 135, 5-6

Ten psalm to hymn pochwalny na cześć Boga.
To wezwanie do wychwalania Boga. Za to, że JEST. Za to co zdziałał. Za to, że jest Bogiem Żywym.

W powyższym wersecie Bóg zostaje odniesiony do innych bogów. Czy to znaczy, że jest On jednym z wielu? Nie!
W dalszym fragmencie psalmu autor natchniony opisuje kim są naprawdę bogowie.

Bożki pogańskie to srebro i złoto, 
dzieło rąk ludzkich. Mają usta, ale nie mówią,
mają oczy, ale nie widzą. Mają uszy, ale nie słyszą;
i nie ma oddechu w ich ustach. Podobni są do nich ci, którzy je robią,
i każdy, co w nich ufność pokłada„
(Ps 135, 15-18).

Bożki są więc wytworem ludzi, nie słyszą próśb ludzi, nie odpowiedzą na nie. Wszyscy, którzy pokładają w nich ufność sami stają się jak te bożki – niemi, ślepi, głusi – naprawdę i na Bożą obecność.

Czy my czasem nie tworzymy sobie takich bożków?
Czy bardziej niż Bogu nie oddajemy naszego życia pracy, pieniądzom? Może gonimy za czymś, sami nie wiemy za czym, a czujemy, że życie przepływa nam przez palce, że wymyka się nam to co istotne?
Bo cały sens naszego życia odnajdziemy w Bogu. Jeśli idziemy przez życie bez niego czegoś nam brak.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Narzekania…

04 kwi

Podczas drogi jednak lud stracił cierpliwość. I zaczęli mówić przeciw Bogu i Mojżeszowi: «Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli? Nie ma chleba ani wody, a uprzykrzył się nam już ten pokarm mizerny».
Lb 21, 4-5

Czy my też czasem tak nie narzekamy?
Uważamy, że Bóg robi wszystko by uprzykrzyć nam życie, że nie daje tego o co prosimy, tylko zbieramy jakieś ochłapy od Niego.

Bóg daje nam ogromne dary, ale nie potrafimy ich przyjmować.
Bóg obdarza nas łaskami – darami duchowymi, uposaża nas do tego byśmy sami działali – daje nam siłę do zdobywania tego czego pragniemy. A my byśmy chcieli, żeby gdy prosimy Go o pieniądze to pojawi się przed nami worek z pieniędzmi.

Pieniądze szczęścia nie dają. Ale Bóg wie, że ich potrzebujemy, dlatego daje nam okazję do ich zdobycia – ciężką pracę.
Musimy sami chcieć podjąć wysiłek, a Bóg będzie nam błogosławił i doprowadzi nas do spełnienia naszych próśb.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Codzienna praca nad sobą

25 wrz

Walcz w dobrych zawodach o wiarę, zdobądź życie wieczne
1 Tm 6, 12

Wiara nie jest nam dana raz na zawsze.
Każdego dnia musimy walczyć sami ze sobą, by wytrwać w wierze, w której zostaliśmy wychowani.

Musimy podejmować starania by wzrastać w wierze, a nie osiąść na laurach. Bo jeśli to zrobimy to nie osiągniemy zwycięstwa w tych zawodach i nie zdobędziemy życia wiecznego.

Każdego dnia w naszej pracy zawodowej stykamy się z sytuacjami trudnymi, ale chcemy je rozwiązywać, mamy też codzienny plan zajęć, które musimy zrealizować. Mamy regulamin, który musimy przestrzegać. Wszystko to czynimy, by dostać godziwą zapłatę, by pokazać się z jak najlepszej strony, by utrzymać się na swoim stanowisku, a może nawet awansować.

Tyle starań z naszej strony, by osiągnąć sukces w pracy.
A ile robimy by osiągnąć sukces w życiu wiecznym?

Czy mamy ustalony rytm dnia, którego przestrzegamy? Czy staramy się pokonywać trudności i rozwiązywać problemy?
Jak sobie radzimy w naszym życiu duchowym – czy tak samo dobrze jak w pracy zawodowej?
A może gdzieś popełniamy błędy? Spójrzmy dziś na swoje życie uczciwie i zobaczmy je obiektywnie. Oceńmy jakie są nasze mocne i słabe strony i podejmijmy walkę sami ze sobą, by pokonać swoje słabości.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Różnorodność wśród ludzi

20 maj

Nie uskarżajcie się bracia jeden na drugiego byście nie popadli pod sąd
Jk 5, 9

Każdy jest innym, mamy różne charaktery. Działamy w różny sposób i każdy z nicość ma inny styl pracy.

Dlatego nie możemy narzekać na drugą osobę. Bo nie wiemy czy zachowanie, które dla nas jest niedopuszczalne dla niej może być niezbędne w pracy – by chwilę odpocząć i z jeszcze większą energią zabrać się do pracy.

To co najczęściej nas drażni to przerwa na papierosa, długie gadanie przez prywatny telefon, długie przerwy śniadaniowe.

A w życiu duchowym dla nas irytujące może być gdy ktoś półgłosem modli się i nam przeszkadza – jemu może to pomoc w skupieniu się. Tak samo zbyt głośny śpiew – dla nas irytujący i uważany za chęć bycia zauważonym dla drugiej osoby – oddanie Bogu chwały.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie