RSS
 

Notki z tagiem ‘powołanie’

Odpowiedź na powołanie

26 cze

(…) Ktoś powiedział do Niego: «Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz». Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł wesprzeć». Do innego rzekł: «Pójdź za Mną». Ten zaś odpowiedział: «Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca». Odparł mu: «Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże». Jeszcze inny rzekł: «Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu». 
Jezus mu odpowiedział: «Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego».
Łk 9, 57-62

 

Dziś Ewangelia pokazuje nam trzy różne postawy ludzi związane z powołaniem do bycia uczeniem Jezusa.

Pierwsza sytuacja pokazuje, że to ktoś zwraca się do Jezusa mówiąc, że pójdzie za Nim wszędzie. Była to inicjatywa człowieka. Jezus można powiedzieć, że go zbywa – chodzenie za Jezusem nie jest jego życiowym powołaniem. Ma w inny sposób pokazywać innym swoją wiarę.

Drugi człowiek jest powołany przez Jezusa: „pójdź za Mną”. Odpowiada, że najpierw musi zająć się pogrzebem ojca.
Co Jezus chciał mu powiedzieć mówiąc: „zostaw umarłym grzebanie umarłych”? Może, że ci, którzy zajmują się swoimi bliskimi zmarłymi sami są jak umarli – tak mocno przeżywają swoją żałobę, że bierze ona nad ich życiem górę.  I żyją nie dla Boga tylko dla tego zmarłego – całymi dniami rozmyślają o minionych chwilach i sytuacji zmarłego.
Człowiek wierzący musi być oswojony ze śmiercią. Nie może być ona dla niego sytuacją graniczną, z którą nie może sobie poradzić. Śmierć jest i ma być dla niego przejściem do domu Ojca.

Trzecia scena przedstawia człowieka, który wyraża chęć kroczenia za Jezusem, ale chce najpierw pożegnać się z bliskimi.
Wydawać by się mogło – co w tym złego? Ale zanim z każdym by się pożegnał i pewnie wyprawiliby mu ucztę pożegnalną minąłby długi czas zanim faktycznie poszedłby za Jezusem. A pewnie wysłuchałby setek rad – „tak, idź”, „nie, nie idź”.
Kiedy wybiera się drogę ucznia Jezusa nie można oglądać się wstecz – myśleć co by było gdyby, rozmyślać nad każdym małym wyborem. Człowiek wiary ma mówić „tak, tak, nie, nie”. Ma od razu wiedzieć co jest dobre, a co złe, bez długich rozmyślań i pytań o radę.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Powołanie Pawła i nasze

05 cze

Gdy (…) powołał mnie swoją łaską (…) bym Ewangelię o Nim głosił poganom natychmiast nie radząc się ciała i krwi (…) skierowałem się do Arabii
Ga 1, 15-17

Św. Paweł daje nam przykład jak odpowiedzieć na powołanie Boże w naszym życiu. Paweł, gdy tylko usłyszał Boży głos powołujący go do głoszenia Ewangelii poganom natychmiast podjął działanie.
Nikogo się nie radził – ani krewnych, ani nie wybrał się najpierw do Apostołów. Gdy usłyszał Boży głos odpowiedział na Niego.

My często chcemy się upewnić czy na pewno jest to nasza droga życiowa. Szukamy rady innych ludzi – krewnych i znajomych. Mamy wątpliwości czy to Bóg do nas mówi, czy to tylko nasze myśli.

Módlmy się do Boga, wzywajmy wstawiennictwa św. Pawła byśmy potrafili rozpoznać głos Boga w naszym życiu i byśmy tak jak św. Paweł potrafili zdecydowanie za Nim pójść.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Co odpowiesz

08 mar

„Czy chcesz stać się zdrowym?”. Odpowiedział Mu chory: „Panie, nie mam człowieka…”
J 5, 6-7

Jezus zadał proste pytanie – czy chcesz być zdrowy. Ale odpowiedź nie była już taka prosta. Chory odpowiedział litanią żalów. Że tyle rzeczy mu przeszkadza żeby samemu stać się zdrowym i nie ma nikogo do pomocy

A Jezus nie pytał się jakie ma zmartwienie, tylko czy chce być zdrowy

My też często odpowiadamy w sposób złożony. A mamy odpowiedzieć czy chcemy być zdrowi.

Gdy Jezus nas do czegoś wzywa, zachęca, powołuje nie naśladujmy chorego z nad sadzawki Betesda. Niech nasza mowa będzie tak, tak, nie, nie (por. Mt 5, 37).

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Bóg daje wiarę

04 mar

Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem
J 15, 16

Bóg wychodzi do nas z inicjatywą. On daje nam wiarę.
Nasza wiara/ brak wiary nie jest pierwsza. Jest odpowiedzią na wezwanie Jezusa.

On nas powołuje do postępowania według zasad wiary i głoszenia Ewangelii.
To jak na to odpowiemy zależy od nas. W sposób pośredni zależy  również od środowiska w którym byliśmy wychowani i od ludzi których spotkaliśmy. Ale te okoliczności nie są usprawiedliwieniem dla odwrócenia się od Jezusa.

Jak odpowiadamy na wezwanie Jezusa?

image

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Imiona Boga

22 sie

Nazwano Go imieniem: «Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju». 
Iz 9, 5

To określenia Boga. Bóg jest naszym doradcą, jest mocny, odwiecznie istnieje i jest Księciem Pokoju.
Pragnie pokoju, a nie ciągłych kłótni i walk.
Jako doradca nas prowadzi, ale potrzebuje z naszej strony chęci do działania. Nie czyni nic wbrew naszej woli. Bo jest dobrym Ojcem, nie zmusza swoich dzieci, do tego czego naprawdę nie chcą. Człowiek zawsze może nie odpowiedzieć na Boże wezwanie i nie pójść za powołaniem.

Tak dobry jest nasz Bóg. Pamiętajmy o tym.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Każdy jest powołany

12 lip

Nie jestem ja prorokiem ani nie jestem uczniem proroków, gdyż jestem pasterzem i tym, który nacina sykomory. Od trzody bowiem wziął mnie Pan i Pan rzekł do mnie: „Idź, prorokuj do narodu mego, izraelskiego”
Am 7, 14-15

Każdy z nas, zwykłych, wierzących ludzi nie czuje się raczej prorokiem,
nie był też raczej przygotowany do głoszenia (chyba, że jest studentem teologii :D).
Ale każdego, tak jak Amosa – zwykłego człowieka, pasterza, Bóg powołuje do tego by głosić Jego słowa w swoim środowisku, miejscu pracy. 
I tak jak Amos posłuchał Boga i zrobił to co mu Bóg polecił, tak i my nie opierajmy się i z chęcią głośmy Chrystusa.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Czytanie

 

Potrzeba robotników

07 lip

Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo
Mt 9, 37-38

Żniwem, jak wiadomo, jest jest potrzeba głoszenia Ewangelii.
Ona jest stale obecna.
Przez wieki od czasów Chrystusa. 
Nawet, gdy wszyscy ludzie poznają Jego naukę nadal ta praca będzie potrzebna. Bo będzie skierowana w stronę tych, którzy ją poznali, ale odwrócili się od niej.

Można, więc powiedzieć, że stale jest praca dla ewangelizatorów.
A robotników do tej pracy wciąż jest za mało.

Każdy z nas powinien, zgodnie ze swoim powołaniem głosić Chrystusa. W rodzinie, w pracy, wśród znajomych.
Ale potrzeba też stale nowych, świętych powołań kapłańskich.
Módlmy się o to, prosząc Boga by wyprawił robotników. I by ci robotnicy nie zatwardzali serc, ale odpowiedzieli ochoczo na powołanie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Jak ożywczy deszcz…

24 lut

Pierwsze CZYTANIE
Iz 55, 10-11

Zaiste, podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa.

Słowo Boga porównane jest do deszczu. Człowiek potrzebuje usłyszeć słowa Boga, tak jak ziemia domaga się deszczu.
I tak jak ziemi nie wystarczy samo jej przyjęcie, tak człowiekowi.
Trzeba przyjąć i wydać plon.
Słowo Boga ma moc przemieniającą. Ile razy słyszeliśmy, że ktoś wybrał daną drogę powołania własnie ze względu na słowo Boże jakie usłyszał, najczęściej z Pisma Świętego.
Słowa te mają moc wpływającą na życie człowieka, przemieniającą go.
Jak wyglądałoby nasze życie, moje życie gdybym go nie przyjęła?

Nie wiem, nie potrafię sobie wyobrazić. Wiem tylko, że przez nie Bóg mnie zaprowadził na studia teologiczne. Choć nie wiem co będzie dalej i na razie czuję się zawieszona jakby w próżni to ufam Bogu. Teraz słowo Boże dokonuje we mnie coś co ma sprawić, żebym mogła wydać plon.
Bo słowo Boże nigdy się nie marnuje. Bóg jest cierpliwy i wie, że każdy człowiek ma inny czas wzrostu. Tylko nam potrzeba wiary, by zaufać Bogu i sobie, że w końcu dojrzejemy i będziemy wydawać owoce.

Jak ożywczy deszcz
Duchu Święty przyjdź.
Dotknij naszych serc,
rozpal ognia żar.

Dziś przenikaj nas
tchnieniem mocy swej,
bądź nam światłem dnia
i nadzieją serc.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem?

29 sty

EWANGELIA
Mk 4,21-25

Mówił im dalej: „Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!”. I mówił im: „Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma”.

Światła nie zapala się po to, żeby je schować, ale żeby oświetliło ciemności panujące wokoło.
Każdy z nas jest świecą czy lampą. A naszym światłem jest Chrystus.

Zostaliśmy powołani, żeby być Jego uczniami. Ale nasze powołanie obejmuje również pokazywanie Światła innym.

Nie możemy chować się przed światem.
Musimy znaleźć w sobie odwagę i postawić się na świeczniku – żeby każdy mógł zobaczyć, że jesteśmy ludźmi wierzącymi.

 

Dalej Jezus uczy, że nas ostrożności. Jednak nie dotyczy ona głoszenia Słowa Bożego.
Ale postawy człowieka względem innych.
Nie możemy być ludźmi, którzy obgadują innych. Co więcej, my nawet nie powinniśmy przebywać tam gdzie obgadują – „uważajcie na to, czego słuchacie”. Przestroga dotyczy słuchania, a nie gadania. Bo jeśli słuchamy oszczerstw, plotek, a nie reagujemy to tak jakbyśmy dołączyli do grona szyderców.
Tu też potrzebujemy odwagi i siły by zareagować.
A naszą siłą jest Chrystus.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Przypominam ci, abyś rozpalił na nowo charyzmat Boży, który jest w tobie

26 sty

Pierwsze CZYTANIE 
2 Tm 1,1-8

Paweł, z woli Boga apostoł Chrystusa Jezusa, posłany dla głoszenia życia obiecanego w Chrystusie Jezusie, do Tymoteusza, swego umiłowanego dziecka. Łaska, miłosierdzie, pokój od Boga Ojca i Chrystusa Jezusa, naszego Pana. 
Dziękuję Bogu, któremu służę jak moi przodkowie z czystym sumieniem, gdy zachowuję nieprzerwaną pamięć o tobie w moich modlitwach. W nocy i we dnie pragnę cię zobaczyć, pomny na twoje łzy, by napełniła mnie radość na wspomnienie wiary bez obłudy, jaka jest w tobie; ona to zamieszkała pierwej w twej babce Lois i w twej matce Eunice, a pewien jestem, że mieszka i w tobie. 
Z tej właśnie przyczyny przypominam ci, abyś rozpalił na nowo charyzmat Boży, który jest w tobie przez włożenie moich rąk. Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia. Nie wstydź się zatem świadectwa Pana naszego ani mnie, Jego więźnia, lecz weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii według mocy Boga.

Św. Paweł poucza Tymoteusza, człowieka młodego w wierze, a przez niego każdego z nas.
Przez przykład Tymoteusza powinniśmy sobie przypomnieć ten czas w naszym życiu, gdy nasza wiara była bez obłudy. Liczył się tylko Bóg w naszym życiu i to przekładało się na naszą postawę. W życiu codziennym potrafiliśmy czynić dobre uczynki bez trudu i nawet myśl nie przeszła nam, że moglibyśmy kogoś obgadywać.

Takiej wiary powinniśmy pragnąć w naszym życiu.

Dzisiejsze czytanie odkrywa przed nami także inne prawdy.
Jedną z nich jest to, że każdy z nas na chrzcie został obdarzony łaskami i charyzmatem. Każdy z nas jest do czegoś przeznaczony. Musimy tylko pragnąć odkryć prawdziwych siebie.
Często jest to dla nas trudne, okupione wielką ilością łez. Nie potrafimy często pogodzić się z tym jacy jesteśmy. Ale właśnie ta prawda pomoże nam przejść przez życie zgodnie z powołaniem, czyli z radością.
Bóg pomoże nam zrozumieć samych siebie i pokonać lęk, bo dał nam ducha mocy, miłości i trzeźwego myślenia. Musimy tylko uwierzyć, że posiadamy te dary. Musimy uwierzyć w siebie.

Kolejną ważną sprawą po tym, gdy odnajdziemy naszą pierwotną wiarę, pokonamy lęki i odkryjemy prawdziwych siebie jest służba dla Królestwa Bożego. Mimo, że będziemy musieli pewnie zmierzyć się z trudnościami to nie możemy się poddawać i głosić Ewangelię.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie