RSS
 

Notki z tagiem ‘powołanie’

Nadzieja naszego powołania

03 wrz

A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie»
Mt 16, 22

Piotr chciał powstrzymać Jezusa, Boga-Człowieka przed wypełnieniem Jego misji, bo uważał, że jest to błędna droga.
Myślał po ludzku, cierpienie uważał, za coś niewłaściwego w odniesieniu do Mesjasza.

My też czasem musimy się spotkać z ludźmi, którzy są nam bliscy – rodzina, przyjaciele – ale są tak dalecy od zrozumienia naszego powołania. I chcą nas od niego odwieźć. Myślą, że robią to dla naszego dobra, ale naszym dobrem jest trzymanie się powołania.
Choć słowo drugiego człowieka może być pomocne, może być wsparcie dla nas, może nam pomóc odkryć nasze powołanie. To zawsze musimy uważać – czy to co mówi, mówi od siebie – po ludzku, czy może Bóg zechciał do nas przemówić przez niego.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Uwierz w siebie i w innych

04 sie

„Skąd u Niego ta mądrość i cuda? Czyż nie jest On synem cieśli?” (…) I powątpiewali o Nim
Mt 13, 54-55. 57

Ludzie wątpili w to czego dokonuje i co głosi Jezus, bo Go znali. Wiedzieli, że pochodzi z rodziny ubogiej, słabo wykształconej. Zamiast zachwycić się tym, że człowiek prosty głosi mądrości oceniali Go krytycznie i nie wierzyli w Niego, ani w to co mówi.

My też tak oceniamy innych. Wątpimy w ich możliwości i zdolności. Ciężko nam uwierzyć, że ludzie których spotykamy na ulicy mogą nam przybliżyć Boga.

Ale nie wierzymy również w siebie. Uważamy, że nie mamy pochodzenia, wykształcenia, przygotowania do głoszenia Słowa Bożego.

Do tego nie trzeba wiedzy, doświadczenia czy wykształcenia. Wystarczą chęci. Nie możemy wątpić w siebie, skoro Bóg w nas uwierzył i nas powołał do tego zadania.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Każdy jest ważny w oczach Pana

31 lip

Królestwo niebieskie podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał na swej roli. Jest ono najmniejsze ze wszystkich nasion, lecz gdy wyrośnie, większe jest od innych jarzyn i staje się drzewem, tak że ptaki podniebne przylatują i gnieżdżą się na jego gałęziach
Mt 13, 31-32

Każdy człowiek nawet najmniejszy, czy wydawać by się mogło, że nic nieznaczący jest ważny dla Boga. I może przynieść wielkie owoce.

Nawet jeśli postrzegasz się jako ziarenko piasku wobec Boga, czy jak małe ziarenko wobec tych, których uważasz za dojrzałych duchowo uwierz w końcu w to, że i Ty masz misję do spełnienia.

Jeśli wydaje Ci się, że nic nie robisz dla głoszenia Królestwa przyjrzyj się lepiej swojemu życiu.

Na pewno spotkałeś kiedyś kogoś kogo wsparłeś swoim słowem, swoją obecnością, kogo obdarzyłeś uśmiechem, komu pomogłeś w trudnej sytuacji. Takie małe „cuda” prowadzą do Królestwa. Nie tylko Ciebie, ale także tych których spotkałeś na swojej drodze.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Bądźcie ufni!

14 lut

(…) Bo potężna nad nami Jego łaska, a wierność Pana trwa na wieki
Ps 117, 2

Dziś 14 luty. Dla większości dzień szczęśliwy, bo zostają obdarowani przez swoje drugie połówki – przez męża/żonę, przez narzeczonego/narzeczoną, chłopaka/dziewczynę.

Ale są też tacy, którzy w tym dniu czują się osamotnieni – nie dość, że na co dzień są samotni, to jeszcze dziś zostają na maxa zdołowani. Niektórzy próbują ze śmiechem podejść do tej sytuacji, mówią, że nie mają Walentynek tylko święto murarzy i tynkarzy – Walę tynki. Albo opcja dla ludzi z mocniejszą głową – Walę drinki.
Jestem jedną z takich osób – dziś dostanę tylko drinka, na kartkę od cichego wielbiciela nie ma co liczyć.

Jednak nie można ulegać depresji. Człowiek wierzący zawsze ufa Panu, a Pan obdarza tych, którzy są Mu wierni łaskami.

Jeśli dziś jesteśmy samotni, to jutro nasze szczęście nie będzie miało granic. „Ufaj Panu, bądź mężny, niech się twe serce umocni, ufaj Panu!” (Ps 27, 14).

Jeśli czujesz pragnienie założenia rodziny i wiesz, że jest to Twoje powołanie to nie załamuj się, że jeszcze Twoje pragnienie się nie spełniło. Może już nie długo, może za miesiąc, rok Bóg szykuje dla Ciebie ogromną niespodziankę. I tak jak teraz czujesz wielką pustynię w swoim sercu, tak za rok będzie w nim ogromny, mocno nawodniony ogród.

13686738_1189397171101965_7013293043307631966_n

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Powołani w radości

29 sty

Przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu! Według oceny ludzkiej niewielu tam mędrców, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych. Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć; i to, co nieszlachetnie urodzone według świata oraz wzgardzone, i to, co w ogóle nie jest, wyróżnił Bóg(…)
1 Kor 1, 26-28

Kiedy zastanawiamy się do czego jesteśmy powołani myślimy, że do czegoś zwykłego, bo nie jesteśmy aż tak mądrzy by móc być powołanym do głoszenia Słowa Bożego.
Ale Bóg nie kieruje się naszymi kryteriami: nie wybiera mądrych, pięknych i bogatych. On pragnie tego co dla nas najlepsze, choć dla nas może być trudne, bo nie zdajemy sobie sprawy z własnych możliwości.

Bóg wybiera to co po ludzku głupie, słabe, nieszlachetnie urodzone i wzgardzone. Bo: dla Niego nic nie jest niemożliwe, chce przez to walczyć z pychą ludzką.

Dziś może czujesz się niewiele znaczący, nie robiący nic pożytecznego, jak niewielki trybik w ogromnej maszynie pędzącego świata. Ale dla Boga jesteś Kimś wyjątkowym. Tylko Ciebie widzi w tym powołaniu, do którego Cię zachęca.

Jesteś wybranym dzieckiem Bożym.
Odkryj na nowo radość płynącą z tej prawdy.

 

2015_01_19_001

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Nasze zadanie w Kościele

18 paź

Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa aby wyprawił robotników na swoje żniwo
Łk 10, 2

Za kogo się uważamy – czy za robotników czy tylko słuchaczy Słowa Bożego?
Czy nie obniżamy swojej odpowiedzialności?
Może nasze możliwości są większe niż sądzimy?
Może Bóg chce byśmy byli robotnikami?

Jeśli sądzimy, że nie jest to nasze zadanie to chociaż módlmy się – nie ustawajmy w modlitwie o nowe powołania w Kościele.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Każdy ma swoją drogę

17 lip

Panie czy jest Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu?
Łk 10, 40

Łatwo przychodzi nam ocenianie innych. Uważamy, że robią nie to co powinni.

Chcielibyśmy sami wskazywać im kierunek działań, ale albo nas nie słuchają, albo w ogóle nie mówimy im tego tylko udajemy się do wyższej instancji. Czy do mamy lub taty – w życiu rodzinnym, czy do szefa – w pracy, czy wreszcie do Boga – w całym naszym życiu

Każdy na swoją drogę powołania. Nie my decydujemy o kierunku tej drogi. Nie możemy więc narzekać, że coś idzie nie po naszej myśli.

Za każdym razem gdy przyjdzie nam ochota, komuś zwrócić uwagę, że robi coś niepotrzebnie pomyślmy o Marcie i Marii – o tym, że każdy jest inny i w różny sposób podejmuje działanie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Głos Boży

10 lip

Gdyż polecenie to, które Ja ci dzisiaj daję, nie przekracza twych możliwości i nie jest poza twoim zasięgiem (…). Gdyż słowo to jest bardzo blisko ciebie: w twych ustach i w twoim sercu, byś je mógł wypełnić».
Pwt 30, 11.14

Kiedy Bóg nas wzywa do czegoś lub gdy czujemy powołanie to nie jest ono wbrew naszym możliwościom.

Bóg nigdy nas nie zmusza do czegoś czego nie damy rady wykonać. On wie ile jest w nas siły i jakie są nasze możliwości – „Idź z tą siłą jaką posiadasz” (Sdz 6,14).

To my często widzimy tylko nasze słabości, nasze wady, a nie dostrzegamy potencjału, który Bóg pragnie w nas rozwijać.

Warto więc wsłuchiwać się w Boży głos w naszym życiu, bo to co my sami byśmy odrzucili może być początkiem nowej drogi w naszym życiu.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Odpowiedź na powołanie

26 cze

(…) Ktoś powiedział do Niego: «Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz». Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł wesprzeć». Do innego rzekł: «Pójdź za Mną». Ten zaś odpowiedział: «Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca». Odparł mu: «Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże». Jeszcze inny rzekł: «Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu». 
Jezus mu odpowiedział: «Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego».
Łk 9, 57-62

 

Dziś Ewangelia pokazuje nam trzy różne postawy ludzi związane z powołaniem do bycia uczeniem Jezusa.

Pierwsza sytuacja pokazuje, że to ktoś zwraca się do Jezusa mówiąc, że pójdzie za Nim wszędzie. Była to inicjatywa człowieka. Jezus można powiedzieć, że go zbywa – chodzenie za Jezusem nie jest jego życiowym powołaniem. Ma w inny sposób pokazywać innym swoją wiarę.

Drugi człowiek jest powołany przez Jezusa: „pójdź za Mną”. Odpowiada, że najpierw musi zająć się pogrzebem ojca.
Co Jezus chciał mu powiedzieć mówiąc: „zostaw umarłym grzebanie umarłych”? Może, że ci, którzy zajmują się swoimi bliskimi zmarłymi sami są jak umarli – tak mocno przeżywają swoją żałobę, że bierze ona nad ich życiem górę.  I żyją nie dla Boga tylko dla tego zmarłego – całymi dniami rozmyślają o minionych chwilach i sytuacji zmarłego.
Człowiek wierzący musi być oswojony ze śmiercią. Nie może być ona dla niego sytuacją graniczną, z którą nie może sobie poradzić. Śmierć jest i ma być dla niego przejściem do domu Ojca.

Trzecia scena przedstawia człowieka, który wyraża chęć kroczenia za Jezusem, ale chce najpierw pożegnać się z bliskimi.
Wydawać by się mogło – co w tym złego? Ale zanim z każdym by się pożegnał i pewnie wyprawiliby mu ucztę pożegnalną minąłby długi czas zanim faktycznie poszedłby za Jezusem. A pewnie wysłuchałby setek rad – „tak, idź”, „nie, nie idź”.
Kiedy wybiera się drogę ucznia Jezusa nie można oglądać się wstecz – myśleć co by było gdyby, rozmyślać nad każdym małym wyborem. Człowiek wiary ma mówić „tak, tak, nie, nie”. Ma od razu wiedzieć co jest dobre, a co złe, bez długich rozmyślań i pytań o radę.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Powołanie Pawła i nasze

05 cze

Gdy (…) powołał mnie swoją łaską (…) bym Ewangelię o Nim głosił poganom natychmiast nie radząc się ciała i krwi (…) skierowałem się do Arabii
Ga 1, 15-17

Św. Paweł daje nam przykład jak odpowiedzieć na powołanie Boże w naszym życiu. Paweł, gdy tylko usłyszał Boży głos powołujący go do głoszenia Ewangelii poganom natychmiast podjął działanie.
Nikogo się nie radził – ani krewnych, ani nie wybrał się najpierw do Apostołów. Gdy usłyszał Boży głos odpowiedział na Niego.

My często chcemy się upewnić czy na pewno jest to nasza droga życiowa. Szukamy rady innych ludzi – krewnych i znajomych. Mamy wątpliwości czy to Bóg do nas mówi, czy to tylko nasze myśli.

Módlmy się do Boga, wzywajmy wstawiennictwa św. Pawła byśmy potrafili rozpoznać głos Boga w naszym życiu i byśmy tak jak św. Paweł potrafili zdecydowanie za Nim pójść.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia