RSS
 

Notki z tagiem ‘postępowanie’

Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało

06 gru

EWANGELIA
Mt 9,35 -10, 8

Tak Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię królestwa i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości. A widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo” Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: „Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela . Idźcie i głoście: „Bliskie już jest królestwo niebieskie”. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie!

Ewangelia opisuje powołanie dwunastu Apostołów z grona uczniów Jezusa.
Jednak my możemy odczytać ten tekst bardziej indywidualnie.
„Żniwo wielkie, ale robotników mało”. Każdy z nas ma być robotnikiem pracującym dla Królestwa Bożego.
Mamy obowiązek przyznawania się do naszej wiary i jej głoszenia. Wynika on z sakramentów chrztu świętego i bierzmowania, które nas jednocześnie usposabiają do tego głoszenia.

Bycie robotnikiem może przejawiać się w różny sposób. Najczęściej w samej rodzinie – uczenie dzieci podstaw wiary, ale również zadanie chyba najtrudniejsze – ukazywanie błędnego postępowania bliskich.
Inne sposoby wykonania tego zadania to głoszenie Ewangelii znajomym, ukazywanie innym chrześcijańskiego sposobu widzenia świata przez słowo i czyn.
Każdy z nas powinien znaleźć drogę szerzenia wiary na swój sposób.

„Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo”

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni

24 lis

EWANGELIA
Łk 21, 1-4

Gdy podniósł oczy, zobaczył, jak bogaci wrzucali swe ofiary do skarbony. Zobaczył też, jak uboga jakaś wdowa wrzuciła tam dwa pieniążki, i rzekł: „Prawdziwie powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni. Wszyscy bowiem wrzucali na ofiarę z tego, co im zbywało; ta zaś z niedostatku swego wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie”.

Przykład ubogiej wdowy uczy nas, że należy pomagać innym ludziom niezależnie od własnej sytuacji finansowej.
Nie dawać tylko tego, czego mamy za dużo, czego już nie potrzebujemy. Ale wyrzec się czegoś i dać innej osobie.
Tak jak w jałmużnie wielkopostnej dzieci są zachęcane do tego, żeby zrezygnować z lizaka i pieniądze, które wydałyby na niego wrzucić do skarbonki. My – dorośli powinniśmy dawać dobry przykład dzieciom. Zrezygnować z tego co lubimy a pieniądze dać potrzebującym.
Można też pomagać przez dawanie konkretnych produktów spożywczych, ubrań, czy większych paczek, które można ofiarować z całą rodziną, znajomymi.
W okresie przedświątecznym jest wiele akcji charytatywnych, w które można się włączyć, żeby inni ludzie mogli mieć szczęśliwe Święta.

Wystarczy grosik od wielu osób, a uzbiera się ogromna suma.
Jeśli nie mamy wiele to możemy pomóc przez modlitwę.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich (…)

23 lis

EWANGELIA
Mt 25, 31-46

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie, pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie.
Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: „Pójdźcie; błogosławieni Ojca mojego, weźmijcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata.
Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść;
byłem spragniony, a daliście Mi pić;
byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie;
byłem nagi, a przyodzialiście Mnie;
byłem chory, a odwiedziliście Mnie;
byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”.
Wówczas zapytają sprawiedliwi: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie? ”.
Król im odpowie: „Zaprawdę powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”.
Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: „Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom (…).
I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego».

„Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść (…)” znamy te słowa także z uczynków miłosiernych względem ciała.
Te uczynki wydają się nam logiczne i proste do wypełnienia, zrozumienia tego, że należy je czynić względem innych ludzi.
Trudniej natomiast je wykonać. Często przechodzimy obojętnie obok ludzi biednych, brudnych. Staramy się ich omijać z dala, a jeśli podejdą do nas zbywamy ich. Podejrzewamy ich o najgorsze – myślimy, że ludzie biedni chcą od nas wyciągnąć pieniądze na alkohol, papierosy. Nie mamy zaufania do ludzi.
A przecież Jezus mówi: „wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”.
Bracia najmniejsi nie koniecznie oznaczają dzieci, ale najsłabszych, zepchniętych poza nawias społeczeństwa, którzy sami sobie nie poradzą.
Choć często odrzuca nas od takich ludzi musimy pamiętać, że Jezus jest w każdym człowieku.
Panie Boże pomóż nam dostrzegać w innych Jezusa!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych

22 lis

EWANGELIA
Łk 20, 27-40

Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów (…)
Jezus im odpowiedział: «Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania».
A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzaku, gdy Pana nazywa „Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją».
Na to rzekli niektórzy z uczonych w Piśmie: «Nauczycielu, dobrze powiedziałeś», bo o nic nie śmieli Go już pytać.

„Bóg nie jest Bogiem umarłych”. Ci, którzy odeszli od Boga, nie wierzą w Niego, są duchowo umarli. Oni nie należą do Boga. Sami zdecydowali, że chcą być sami sobie bogiem. Nie ma dla nich zbawienia – są przeznaczeni w ogień piekielny – umarli.
Bóg jest Bogiem żywych. Ale czy my – wierzący jesteśmy tak do końca „żywi”? Nie ma w nas mocy życia, gorącego pragnienia życia dla Jezusa, które przekładałoby się na postępowanie – głoszenie Go innym ludziom.
Musimy znaleźć w sobie choć odrobinę odwagi do dzielenia się Słowem Bożym i stać się żywymi. Żebyśmy naprawdę żyli dla Boga.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Ani zimny, ani gorący nie jesteś

18 lis

Pierwsze CZYTANIE
Ap 3, 1-6
14-22

Aniołowi Kościoła w Sardes napisz: To mówi Ten, co ma Siedem Duchów Boga i siedem gwiazd: Znam twoje czyny: masz imię, [które mówi], że żyjesz, a jesteś umarły. Stań się czujnym i umocnij resztę, która miała umrzeć, bo nie znalazłem twych czynów doskonałymi wobec mego Boga. Pamiętaj więc, jak wziąłeś i usłyszałeś, strzeż tego i nawróć się! Jeśli więc czuwać nie będziesz, przyjdę jak złodziej, i nie poznasz, o której godzinie przyjdę do ciebie. Lecz w Sardes masz kilka osób, co swoich szat nie splamiły; będą chodzić ze Mną w bieli, bo są godni. Tak szaty białe przywdzieje zwycięzca, i z księgi życia imienia jego nie wymażę. I wyznam imię jego przed moim Ojcem i Jego aniołami. Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów. Aniołowi Kościoła w Laodycei napisz: To mówi Amen, Świadek wierny i prawdomówny, Początek stworzenia Bożego: Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny albo gorący! A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust. Ty bowiem mówisz: Jestem bogaty, i wzbogaciłem się, i niczego mi nie potrzeba, a nie wiesz, że to ty jesteś nieszczęsny i godzien litości, i biedny i ślepy, i nagi. Radzę ci kupić u mnie złota w ogniu oczyszczonego, abyś się wzbogacił, i białe szaty, abyś się oblókł, a nie ujawniła się haniebna twa nagość, i balsamu do namaszczenia twych oczu, byś widział. Ja wszystkich, których kocham, karcę i ćwiczę. Bądź więc gorliwy i nawróć się! Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną. Zwycięzcy dam zasiąść ze Mną na moim tronie, jak i Ja zwyciężyłem i zasiadłem z mym Ojcem na Jego tronie. Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów.

„Masz imię, które mówi, że żyjesz a jesteś umarły”. Można to odnieść do ludzi, którzy są ochrzczeni – na chrzcie otrzymali imię dziecka Bożego, a są umarli – nie czynią dobrych uczynków lub są one niedoskonałe. Mają oni przemyśleć co zrobili, czego nie dokonali i nawrócić się.

„Ani zimny, ani gorący nie jesteś”. Letniość w życiu duchowym jest rzeczą najgorszą, która może przytrafić się w życiu chrześcijanina. Nie chodzi o chwile, w których czujemy pewną niemoc, brak zapału w życiu duchowym. Ale o stałą postawę serca. Obojętność wobec Boga. Jezus ukazuje, że jest ona gorsza niż złość czy nienawiść wobec Boga. Bycie letnim to trwanie przy praktykach religijnych. To przyzwyczajenie bez śladu miłości Boga. Trzeba przyjąć krytykę i odjeść od takiego postępowania, nawrócić się.

„Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną”. To jeden z najczęściej cytowanych fragmentów Nowego Testamentu. Ukazuje on, że Jezus nie przełamuje naszej woli, tylko czeka aż człowiek sam zapragnie spotkania z Nim. Trzeba otworzyć drzwi swojego serca dla Jezusa.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie