RSS
 

Notki z tagiem ‘pomoc’

Komu ufasz?

08 lis

Wszyscy bowiem wrzucali z tego co im zbywało, ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko co miała, całe swe utrzymanie
Mk 12, 44

Każdy z nas, jeśli w ogóle pomaga przez dary pieniężne to daje tyle ile jest w stanie. Mniej lub więcej ale zawsze tyle by samemu nie być stratnym.
Jesteśmy chętni do pomocy, ale w granicach rozsądku.

Wdowa, jej przykład pokazuje, że ci którzy sami mają niewiele są chętni do pomocy innym. Ona chciała ofiarować swoje pieniądze na świątynię.
Dziś ludzie ubodzy pomagają uboższym od siebie. Bo oni nie pokładają zaufania w majątku, ale w Bogu.
A my, w czym pokładamy ufność: w Bogu czy naszym majątku? Czy naszego skarbu nie pokryje rdza?
Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się, i kradną.  Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się, i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje.
(Mt 6, 19-21)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Dziękuj Bogu w każdym momencie

08 wrz

Ja zaś zaufałem Twemu miłosierdziu, niech się moje serce cieszy z Twej pomocy. 
Ps 13, 6

Kto pokłada nadzieję w Panu nie musi się niczego obawiać. On go zawsze obroni. Pan zawsze jest przy tych, którzy Go szukają. 

Zobacz na swoje życie i zauważ ile razy Pan Bóg pomagał Ci w trudnych sytuacjach. Ile razy wysłuchał modlitw, które do Niego wznosiłeś. Ile razy działał choć tego nie zauważałeś.

Spójrz na swoje życie oczami Boga. Zrób „rachunek” życia. Niech Twoje serce się rozraduje w Panu za wszystko czym Cię obdarzył.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Myśleć o innych czy o sobie

02 wrz

O zachodzie słońca wszyscy, którzy mieli cierpiących na rozmaite choroby, przynosili ich do Niego. On zaś na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich. (…) Z nastaniem dnia wyszedł i udał się na miejsce pustynne.
Łk 4, 40. 42

Do Jezusa stale ciągnęły tłumy. Każdy chciał Go zobaczyć, usłyszeć Jego naukę. Chorzy chcieli doświadczyć cudu.

Jezus dla wszystkich miał otwarte serce. Pomagał tym, którzy tej pomocy potrzebowali.
Ale zawsze też starał się znaleźć pośród zgiełku czas na modlitwę. Udawał się wtedy na miejsce pustynne, sam lub z uczniami.

Kiedy widział, że nadciągają tłumy w czasie, który chciał przeznaczyć na modlitwę reagował w dwojaki sposób. W dzisiejszej Ewangelii odmówił tłumom, bo pragnęły nie tyle obcować z Nim, co mieć Go na wyłączność, chciały „grzać się” w Jego chwale.
Druga sytuacja miała miejsce po powrocie Apostołów po rozesłaniu ich po wsiach (Łk 9 10-11). Jezus chciał dać im chwilę odpoczynku więc zabrał ich z tłumu na miejsce odosobnione. Ale tłumy się o tym dowiedziały i przyszły za nimi. Jezus ich nie odesłał tylko przyjął i nauczał o Królestwie Bożym.

Każdy może mieć jakieś plany, można mieć też cięższy dzień, ale nigdy nie można myśleć tylko o sobie. Jeśli ktoś nas poprosi o pomoc nie odmawiajmy z czystego egoizmu.
Dzisiejsze Słowo Boże podkreśla, że mamy mieć otwarte serce, ale trzeba też umieć odróżniać „ziarna od plew” – dobre intencje od złych i umieć powiedzieć „nie”.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Nie bój się prosić o pomoc

24 sie

Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają, wszystkich wzywających Go szczerze.
Ps 145, 18

Pan nigdy nie opuszcza człowieka. Jest blisko niego. 
Szczególnie mogą czuć to ci ludzie, którzy faktycznie szukają obecności Boga w swoim życiu. 
Oni nigdy nie będą wzywać Boga oskarżając Go o to, że nie był z nimi w najtrudniejszym czasie.

Ci, którzy tylko udają pobożnych nie doświadczą Bożej opieki.
Jezus bowiem mówi: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” Mt 28, 11. 
Bo kto najczęściej szuka Boga? Ten, kto potrzebuje Jego pomocy.

Ludzie, którzy uważają się za samowystarczalnych nie będą wzywać pomocy Boga szczerze. 
Są oni podobni do człowieka, który zbudował swój dom na piasku:
„Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki”. Mt 7, 26-27

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Znajdź czas dla drugiego

03 sie

Oddalił się stamtąd w łodzi na miejsce pustynne, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych. 
Mt 14, 13-14

Pan Jezus zamierzał pobyć w odosobnieniu, chciał uciec od tłumów, odpocząć chwilę, mieć czas na modlitwę. Ale tłumy Go znalazły. On się nie zezłościł. Nie odesłał ludzi, żeby przyszli później. Ale ulitował się nad nimi i dokonał wielu uzdrowień.

Ile razy my zamierzamy przeznaczyć chwilę czasu dla siebie czy na chwilę skupienia, a ktoś nam „przeszkadza”, stale się o coś pyta, prosi. Przyjmijmy to ze spokojem. Tę chwilę poświęćmy drugiemu człowiekowi. A później na pewno znajdzie się czas dla nas lub kiedy my będziemy potrzebowali pomocy nikt się od nas nie odwróci ze złością, że nie ma czasu.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Bóg jest naszą ucieczką

02 lip

(…) ogarnął mnie strach i udręka. Ale wezwałem imienia Pana: «O Panie, ratuj me życie!»
Ps 116, 3-4

Kiedy jesteśmy w rozpaczy, kiedy problemy nas przytłaczają nie jesteśmy sami.
Choćby opuścili nas bliscy zawsze jest Ktoś, komu możemy zaufać.

To Bóg.
On jest naszą ucieczką. 

On jest naszą siłą. Nawet kiedy wszystko inne zawiedzie On będzie przy nas.
Czy człowiek niewierzący ma takie wsparcie?
Nie.
Ale my mamy. Dziękujmy Bogu za to, że mamy łaskę wiary i możemy cieszyć się Jego pomocą w naszym życiu.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Wielki Czwartek – Służę pomocą

02 kwi

Wy Mnie nazywacie „Nauczycielem” i „Panem” i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem.
J 13, 13-15

Umywanie nóg oznacza po prostu służbę dla innych. Tym powinien się zajmować chrześcijanin – uczeń Jezusa.
Nie mamy patrzeć na niewierzących z góry. Ale mamy chętnie każdemu służyć pomocą.

Pomagać nie tylko w wymiarze duchowym – pocieszać krzepiącym słowem. Ale podjąć działania, które nie przydadzą nam chwały. A wręcz mogą nas „upokorzyć”.

Jezus umył uczniom nogi. Nam może się to wydawać nieco dziwne i trochę odstręczające. Jednak rozumiemy, że przez to pokazał, że trzeba innym służyć.
Ale czy wiemy co to znaczyło w kulturze izraelskiej? Była to praca przeznaczona dla niewolników. Upokarzająca dla Żyda.

Jezus nie bał się uniżyć względem uczniów, by pokazać jak mają się odnosić do siebie i do innych.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Słowo krzepiące

29 mar

Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał przyjść z pomocą strudzonemu przez słowo krzepiące. Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie. 
Iz 50, 4

Każdego z nas, ochrzczonych Bóg usposobił do tego by innym głosić Dobrą Nowinę. Żebyśmy mogli „przyjść z pomocą strudzonemu przez słowo krzepiące”. W głoszeniu wiary nie chodzi więc na pierwszym miejscu o to, żeby komuś robić wyrzuty z grzesznego życia, ale wspierać dobrym słowem, pocieszać. Żebyśmy po prostu z kimś byli w jego trudnym czasie. Jak dobry przyjaciel, który nie ucieka w obliczu problemów.

My sami także mamy przyjmować słowa, które są do nas kierowane. Każdego dnia otrzymujemy zdolność do tego by odkrywać w życiu codziennym, wypowiedziach innych ludzi słowa, które Bóg kieruje do nas.

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Nie opuszczę cię ani pozostawię.

06 lut

Pierwsze CZYTANIE
Hbr 13, 1-8

Niech trwa braterska miłość. Nie zapominajmy też o gościnności, gdyż przez nią niektórzy, nie wiedząc, aniołom dali gościnę. Pamiętajcie o uwięzionych, jakbyście byli sami uwięzieni, i o tych, co cierpią, bo i sami jesteście w ciele. We czci niech będzie małżeństwo pod każdym względem i łoże nieskalane, gdyż rozpustników i cudzołożników osądzi Bóg. Postępowanie wasze niech będzie wolne od chciwości na pieniądze: zadowalajcie się tym, co macie. Sam bowiem powiedział: Nie opuszczę cię ani pozostawię. Śmiało więc mówić możemy: Pan jest wspomożycielem moim, nie ulęknę się, bo cóż może mi uczynić człowiek? Pamiętajcie o swych przełożonych, którzy głosili wam słowo Boże, i rozpamiętując koniec ich życia, naśladujcie ich wiarę! Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam także na wieki.

Dziś Jezus nam przypomina o miłości. Ma być ona nie tyle rozumiana co przykazanie – nakaz, który musimy wypełniać. Ale ma być ona widoczna w naszym życiu codziennym. Przez gościnność, wspomaganie więźniów, cierpiących.
Ale również przez brak chciwości.

Bóg odpowiada dziś wszystkim tym, którzy Go posądzają o opuszczenie i pozostawienie w trudzie. Pan sam powiedział: „nie opuszczę się ani nie pozostawię”. Bóg zawsze nad nami czuwa, jest naszym wspomożycielem.
Bóg dba o każdego z nas. Nigdy nie zostawia nas z problemami. Pomaga przez innych ludzi. Którzy wyciągają do nas pomocną dłoń, gdy czujemy, że jesteśmy w rozpaczy. Czy to spowodowanej problemami finansowymi czy emocjonalnymi.

 

ręce

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?

31 sty

EWANGELIA
Mk 4, 35-41

Gdy zapadł wieczór owego dnia, rzekł do nich: „Przeprawmy się na drugą stronę”. Zostawili więc tłum, a Jego zabrali, tak jak był w łodzi. Także inne łodzie płynęły z Nim. Naraz zerwał się gwałtowny wicher. Fale biły w łódź, tak że łódź już się napełniała. On zaś spał w tyle łodzi na wezgłowiu. Zbudzili Go i powiedzieli do Niego: „Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?” On wstał, rozkazał wichrowi i rzekł do jeziora: „Milcz, ucisz się!”. Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza. Wtedy rzekł do nich: „Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?” Oni zlękli się bardzo i mówili jeden do drugiego: „Kim właściwie On jest, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne?

Kiedy zdarza się w naszym życiu burza staramy się własnymi siłami z nią walczyć. Dopiero, gdy stracimy prawie całą nadzieję wzywamy pomocy Boga. I oskarżamy Go o brak tej pomocy.

Pan Bóg nie chce naszej zguby. Chce nam pomóc. Ale pragnie, żebyśmy się Mu powierzyli. Nie robimy tego sami podejmując działanie bez wcześniejszego zwrócenia się do Boga o ukazanie rozwiązania.
Jeśli sami wybieramy drogę rozwiązania to sami powinniśmy zmierzyć się z konsekwencjami. A nie możemy uważać Boga za ostatnią deskę ratunku, za ostatni akt desperacji.

Panie Boże wskaż mi drogę, którą mam kroczyć. Ukaż mi, który wybór będzie dla mnie najlepszy. Daj mi poczuć Twoją obecność w czasie całej tej drogi.

 

„Wtedy rzekł do nich: „Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?”.
Bóg kocha nas i pragnie nam pomagać. Dlatego nie powinniśmy się lękać każdą błahostką, która nas spotyka w życiu.
Nie powinniśmy się bać, że nie usłyszymy głosu Boga, albo że ten głos powie nam coś czego nie chcemy robić.
Nie powinno być tyle strachu w naszym życiu o rzeczy codzienne.
Jako ludzie wiary powinniśmy bardziej przejmować się naszym postępowaniem, naszymi grzechami, dobrymi uczynkami. Powinniśmy bardziej przejmować się zbawieniem swoim i innych ludzi.

Bo Bóg sam zadba o to czego nam teraz potrzeba:
„Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o życie, co macie jeść, ani o ciało, czym macie się przyodziać. życie bowiem więcej znaczy niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie. Przypatrzcie się krukom: nie sieją ani żną; nie mają piwnic ani spichlerzy, a Bóg je żywi. O ileż ważniejsi jesteście wy niż ptaki! Któż z was przy całej swej trosce może choćby chwilę dołożyć do wieku swego życia? Jeśli więc nawet drobnej rzeczy [uczynić] nie możecie, to czemu zbytnio troszczycie się o inne? (…) I wy zatem nie pytajcie, co będziecie jedli i co będziecie pili, i nie bądźcie o to niespokojni!  O to wszystko bowiem zabiegają narody świata, lecz Ojciec wasz wie, że tego potrzebujecie. Starajcie się raczej o Jego królestwo, a te rzeczy będą wam dodane. Łk 12, 22-31

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia