RSS
 

Notki z tagiem ‘pieniądze’

Nie odkładaj miłości na później

23 paź

Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś ma wszystkiego w nadmiarze, to życie jego nie zależy od jego mienia
Łk 12, 15

Czasem mówimy sobie – najpierw moje życie zawodowe musi być ustabilizowane, muszę mieć stałe, wystarczająco wysokie dochody, żeby móc założyć rodzinę. Muszę mieć pewność, że będzie mnie stać na utrzymanie rodziny.

To myślenie bardzo przyziemne. I jak pokazuje przykład bogacza z dzisiejszej Ewangelii – myślenie błędne.

Bo co z tego, że całą swoją energię poświęcił na gromadzenie bogactw, zbudował spichlerze, w których odłożył zboże na przyszłość skoro tej samej nocy, jak Bóg mu powiedział – umrze?

Nie wiemy co nas spotka w przyszłości: może stracimy pracę, może podupadniemy na zdrowiu i nasza sytuacja finansowa znacznie się pogorszy. Ale ten kto ma oparcie w Bogu i rodzinie nie załamie się, bo nie pozostanie sam, tylko będzie mieć wsparcie.

Nie rozumiem ludzi, którzy mówią, że mają czas na założenie rodziny, że najpierw chcą się dorobić, żeby mieć za co ją założyć. Nie rozumiem także tych, którzy żyją razem – w konkubinacie, ale odkładają ślub i założenie rodziny na później – kiedy będzie na to kasa i stabilne zarobki.

Ja mam 27 lat i bardzo pragnę założyć rodzinę, chciałabym mieć kochającego męża i dzieci. Na razie jestem sama i obserwuję tylko życie innych – jak po kolei każdy z moich znajomych na Facebooku zamieszcza informacje o swoich narzeczonych, małżonkach, dzieciach…
A ja nie ze swojej winy, nie ze swojego wyboru stoję z boku i tylko reaguję na ich posty: „super”, „lubię to”, „gratulacje”.

Naprawdę nie mogę zrozumieć jak ktoś może odkładać w czasie założenie rodziny, skoro wszystko „ma już gotowe” – ma drugą połówkę, ma pracę (co z tego, że może kiepsko płatną – przecież z pomocą Bożą wszystko może się zmienić). Nie pojmuję też tych, którzy na zaś odkładają szukanie miłości, by najpierw skupić się na karierze.

„Życie jego nie zależy od jego mienia” – nasze życie zależy i należy do Boga. Raczej o tym zapominamy, gdy tylko myślimy o pieniądzach i o tym, żeby odłożyć coś na przyszłość.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Ubezpiecz się na przyszłość

18 wrz

Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie. Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca. Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia nie pochodzi od Ojca, lecz od świata. Świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwość; kto zaś wypełnia wolę Bożą, ten trwa na wieki. 
1 J 2, 15-17

Mówią nam, że świat oszalał, że kiedyś tak nie było. Stale coś się dzieje, stale gdzieś jest jakiś konflikt, zamach, kataklizm. Mówią, że trzeba się zabezpieczyć – zbudować mocny dom, ubezpieczyć go, swoje życie, rodzinę, samochód. By być przygotowanym na różne zdarzenia.

Ale kto nam to mówi? Najczęściej pada to z ust, tych, którzy swoją nadzieję pokładają w pieniądzach, a nie w Bogu.
Z jednej strony nas straszą mówią, że tyle trudnych zdarzeń wokół nas, a z drugiej strony mówią, że oni są zabezpieczeni, bo mają porządny dom i ubezpieczyli się od wszelkich możliwych zdarzeń. Głoszą, że głupotę, która się szerzy w naszym kraju naprawi tylko wojna, która dobrze by było, gdyby wybuchła, bo ludzie się wtedy zjednoczą. Ale sądzą, że dotknie ona tylko tych „głupich”, których trzeba wyplenić, nie dociera do nich, że oni nie są niezniszczalni.
Rakieta walnie w ich dom, że nie będzie co zbierać, a oni pozostaną bez dachu nad głową, bez dobytku i bez pieniędzy. A nie wypłacą im odszkodowania, bo ubezpieczenie nie obejmowało rakiety.

Nie chodzi mi o to, że nie mamy się ubezpieczać na życie, bo zawsze warto to robić. Ale nie możemy pokładać nadziei w ubezpieczeniu, tylko w Bogu.

On jest naszym Ubezpieczeniem, które stale nas ochrania i sprawia, że cokolwiek nas spotka to nie dotyka nas w takim stopniu jak innych, bo nie może dotknąć duszy.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Podatki

14 sie

Gdy przyszli do Kafarnaum, przystąpili do Piotra poborcy didrachmy z zapytaniem: «Wasz Nauczyciel nie płaci didrachmy?» Odpowiedział: «Tak». Gdy wszedł do domu, Jezus uprzedził go, mówiąc: «Szymonie, jak ci się zdaje: Od kogo królowie ziemscy pobierają daniny lub podatki? Od synów swoich czy od obcych?» Gdy Piotr powiedział: «Od obcych», Jezus mu rzekł: «A zatem synowie są wolni. Żebyśmy jednak nie dali im powodu do zgorszenia, idź nad jezioro i zarzuć wędkę. Weź pierwszą złowioną rybę, a gdy otworzysz jej pyszczek, znajdziesz statera. Weź go i daj im za Mnie i za siebie
Mt 17, 24-27

Jezus jako Syn Boży nie musiałby płacić podatku na świątynię, ale by nie siać zgorszenia płaci. I daje przykład uczniom, że także mają tak czynić.

Jezus udowadnia, że dla ludzi wierzących pieniądze nie mogą być kwestią sporną. Bardziej znany i częściej czytany jest fragment Ewangelii, w której Jezus wskazuje, że należy płacić podatek cesarzowi (por. Mt 22, 15-22).

Czasem nas mierzi, że musimy płacić za tyle podatków, a nie widzimy tego, że są dobrze zagospodarowane. Tak to już jest, że z naszej kieszeni łatamy dziurę budżetową, która zdaje się nie mieć końca i nasze pieniądze wpadają do czarnej dziury.

Ale Jezus wyraźnie mówi: „Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga” (Mt 22, 21). Na tym świecie niewiele jest rzeczy sprawiedliwych i można do nich zaliczyć podatki J
To co ludzkie nie może nam przeszkadzać w życiu duchowym. Lepiej już załatwić sprawy finansowe, mieć to z głowy i zająć się sprawami Bożymi.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

W naszym życiu jest Bóg czy bożki?

08 lip

Wiem, że Pan jest wielki, że nasz Pan jest nad wszystkimi bogami. Cokolwiek spodoba się Panu,  uczyni na niebie i na ziemi,  na morzu i na wszystkich głębinach.
Ps 135, 5-6

Ten psalm to hymn pochwalny na cześć Boga.
To wezwanie do wychwalania Boga. Za to, że JEST. Za to co zdziałał. Za to, że jest Bogiem Żywym.

W powyższym wersecie Bóg zostaje odniesiony do innych bogów. Czy to znaczy, że jest On jednym z wielu? Nie!
W dalszym fragmencie psalmu autor natchniony opisuje kim są naprawdę bogowie.

Bożki pogańskie to srebro i złoto, 
dzieło rąk ludzkich. Mają usta, ale nie mówią,
mają oczy, ale nie widzą. Mają uszy, ale nie słyszą;
i nie ma oddechu w ich ustach. Podobni są do nich ci, którzy je robią,
i każdy, co w nich ufność pokłada„
(Ps 135, 15-18).

Bożki są więc wytworem ludzi, nie słyszą próśb ludzi, nie odpowiedzą na nie. Wszyscy, którzy pokładają w nich ufność sami stają się jak te bożki – niemi, ślepi, głusi – naprawdę i na Bożą obecność.

Czy my czasem nie tworzymy sobie takich bożków?
Czy bardziej niż Bogu nie oddajemy naszego życia pracy, pieniądzom? Może gonimy za czymś, sami nie wiemy za czym, a czujemy, że życie przepływa nam przez palce, że wymyka się nam to co istotne?
Bo cały sens naszego życia odnajdziemy w Bogu. Jeśli idziemy przez życie bez niego czegoś nam brak.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

„Co łaska”

18 cze

Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie 
Mt 10, 8

Jezus udzielił apostołom władzy nad duchami nieczystymi, żeby je przepędzali, oraz dał im moc uzdrawiania chorych.

Na mocy święceń kapłańskich – przez nałożenie rąk, przez sukcesją apostolską każdy biskup, każdy kapłan również ma taką władzę.

Mają głosić Ewangelię wszystkim i mają służyć.

Co ważne Jezus powiedział: „darmo otrzymaliście, darmo dawajcie”. Nie dał im tej władzy pod żadnymi warunkami, nie powiedział, że najpierw muszą Mu coś dać za to – czy to pieniądze, czy swoją pracę.
Tak samo dziś mają działać księża.
Swoją posługę mają spełniać za darmo.
To czy coś dostaną od wiernych ma być zależne od woli wiernego, a nie od cennika.

Wierni powinni być świadomi, że kapłan utrzymuje się tylko z ofiar wiernych. Ale tylko od nich zależy ile dadzą za posługę kapłana. Każdy sam musi rozważyć w swoim sercu ile może dać.

Tym bardziej jest dla mnie trudne do zrozumienia co słyszę o „co łaska”. Że księża domagają się minimum 500 zł za chrzest, a 5000 zł za pogrzeb.
Nie, że nie wierzę w te opowieści, bo niestety często są one udokumentowane filmem i opublikowane w mediach.
Przykro, gdy się słyszy o takich sytuacjach.

Skąd się biorą tacy księża?
Mówi się, że ma się takiego księdza, jakiego się sobie wymodliło.
Widocznie za mało modlimy się o pobożnych kapłanów, o święte powołania.
I do seminariów nie trafiają ludzie z powołaniem, tylko tacy, którzy odkryli łatwy zarobek.

Módlmy się o powołania – by za głosem Bożym poszli ci, którzy godnie będą służyć Bogu.
Módlmy się też o obecnych już kapłanów, by mamona nie przesłoniła im ich powołania i by pomagali każdemu człowiekowi w potrzebie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Narzekania…

04 kwi

Podczas drogi jednak lud stracił cierpliwość. I zaczęli mówić przeciw Bogu i Mojżeszowi: «Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli? Nie ma chleba ani wody, a uprzykrzył się nam już ten pokarm mizerny».
Lb 21, 4-5

Czy my też czasem tak nie narzekamy?
Uważamy, że Bóg robi wszystko by uprzykrzyć nam życie, że nie daje tego o co prosimy, tylko zbieramy jakieś ochłapy od Niego.

Bóg daje nam ogromne dary, ale nie potrafimy ich przyjmować.
Bóg obdarza nas łaskami – darami duchowymi, uposaża nas do tego byśmy sami działali – daje nam siłę do zdobywania tego czego pragniemy. A my byśmy chcieli, żeby gdy prosimy Go o pieniądze to pojawi się przed nami worek z pieniędzmi.

Pieniądze szczęścia nie dają. Ale Bóg wie, że ich potrzebujemy, dlatego daje nam okazję do ich zdobycia – ciężką pracę.
Musimy sami chcieć podjąć wysiłek, a Bóg będzie nam błogosławił i doprowadzi nas do spełnienia naszych próśb.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Ujrzeć człowieka w człowieku

06 mar

Wówczas zapytają i ci: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie?”.Wtedy odpowie im: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tego i Mnie nie uczyniliście”.
Mt 25, 44-45

„Czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tego i Mnie nie uczyniliście”.
Każdego dnia mijamy różnych ludzi. Niektórzy radzą sobie sami, inni potrzebują naszej pomocy.
Co robimy z tymi, którzy wyciągają do nas rękę? Przechodzimy obok obojętnie, udając, że nic nie zauważyliśmy.

Trudno może być czasem zareagować od razu – dać pieniądze, czy coś kupić. Bo nigdy nie wiemy z kim mamy do czynienia, czy naprawdę potrzebuje pomocy, czy jest oszustem.

Są inne sposoby by pomagać – dawać ofiarę „do puszki” – gdy są zbierane na cele nam wiadome – w kościele, czy na WOŚP. Można także wpłacać pieniądze na fundację, czy angażować się w adopcję dzieci z Afryki – gdy określoną sumę przelewamy co miesiąc.

Ale to tylko jedna strona medalu – finansowa.

To czego mamy się nauczyć z dzisiejszej Ewangelii to ujrzeć człowieka w człowieku.
Nie przechodzić obojętnie jak obok rzeczy. Uśmiechnąć się chociaż, czy zamienić zdanie. Pokazać, że troszczymy się o drugiego człowieka, a nie, że przelejemy pieniądze i nic już nas nie obchodzi.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Odpowiedzialność kapłana

04 lut

Bądźcie posłuszni waszym przełożonym i bądźcie im ulegli, ponieważ oni czuwają nad duszami waszymi i muszą zdać z tego sprawę (…)
Hbr 13, 17

Jak postrzegamy kapłanów, których spotykamy na co dzień?
Często widzimy ich tylko przez pryzmat formalizmu: że liczy się dla nich tylko liczba duszyczek i liczba pieniędzy w kopercie.

Liczby są ważne w posłudze. Trzeba znać swoją parafię – liczbę wszystkich parafian – wszystkich ludzi zamieszkałych na terenie parafii oraz liczbę tych, którzy się faktycznie uważają za członków Kościoła i chodzą na Msze.
Pieniądze też się liczą – bez nich parafia by nie przetrwała. Tak jak dom generuje wydatki, tak samo parafia. I potrzebuje wpływów.

Ale to wszystko są zewnętrzne sprawy.
W posłudze duszpasterskiej najważniejsze są sprawy wewnętrzne – posługa duchowa.
Każdy proboszcz ma obowiązek modlić się za swoich parafian. Musi wiedzieć co komu „w duszy gra” – dlatego stara się poznać każdego i modli się w jego potrzebach.

Nie zdajemy sobie sprawy z odpowiedzialności kapłana za nas. A jak mówi dziś Autor Listu do Hebrajczyków kapłan ma czuwać nad naszymi duszami i zdać z tego sprawę.

Jest taka anegdota o posłudze proboszcza:
po śmierci pewien proboszcz, który stale narzekał na swoich parafian, grzmiał na nich z ambony, miał iść do nieba, ale skierowali go do długiej kolejki oczekujących. Nie wiedział co to za kolejka i czemu tak wolno się przesuwa. Zapytał więc anioła, który właśnie go mijał:
- Dlaczego to tak wolno idzie? Co to w ogóle za kolejka? Miałem iść do nieba za męczarnię z moją parafią.
- To kolejka dla proboszczów. Nie wejdziesz do nieba, póki twój parafianin nie będzie zbawiony. Jeśli dobrze głosiłeś Słowo Boże to nie musisz się martwić o szybkie wywołanie.
I proboszcz mógł tylko czekać i patrzeć czy któraś z jego owieczek nie weszła przez bramę Królestwa Bożego.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Bogactwo nie uchroni Cię przed śmiercią

17 paź

Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa we wszystko, życie jego nie jest zależne od jego mienia
Łk 12, 15

W dzisiejszym świecie panuje kult pieniądza. Wszyscy dążą do tego by mieć ich jak najwięcej. Z różnych powodów, ale cel jest ten sam.
Jedni chcą żyć w luksusie, inni chcą móc zrealizować główne potrzeby, inni po prostu by chcieli, żeby starczało im na życie codzienne.

Wielu ludzi, ale jedna myśl – chęć posiadania pieniędzy.

Mówi się, że pieniądze szczęścia nie dają. Wszyscy to powtarzają, nawet bogaci, ale dopiero ich odpowiednie użytkowanie. W wersji Marylin Monroe – nie pieniądze, ale zakupy dają szczęście.

Szczęście daje bycie z drugą osobą, rozmowa, spotkanie z przyjacielem, uśmiech na twarzy znajomego…

Starajmy się postawić fundament naszego życia na czymś nieprzemijającym – wierze i miłości…

Bo bogactwo i pieniądze przeminą, a wiarę i miłość będziemy doświadczać także w Królestwie Bożym

coins.bars_a635911573227410521-1059335216_faith

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Komu ufasz?

08 lis

Wszyscy bowiem wrzucali z tego co im zbywało, ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko co miała, całe swe utrzymanie
Mk 12, 44

Każdy z nas, jeśli w ogóle pomaga przez dary pieniężne to daje tyle ile jest w stanie. Mniej lub więcej ale zawsze tyle by samemu nie być stratnym.
Jesteśmy chętni do pomocy, ale w granicach rozsądku.

Wdowa, jej przykład pokazuje, że ci którzy sami mają niewiele są chętni do pomocy innym. Ona chciała ofiarować swoje pieniądze na świątynię.
Dziś ludzie ubodzy pomagają uboższym od siebie. Bo oni nie pokładają zaufania w majątku, ale w Bogu.
A my, w czym pokładamy ufność: w Bogu czy naszym majątku? Czy naszego skarbu nie pokryje rdza?
Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się, i kradną.  Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się, i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje.
(Mt 6, 19-21)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia