RSS
 

Notki z tagiem ‘paruzja’

To nie koniec świata

22 lis

Nie trwóżcie się gdy usłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec
Łk 21, 9

Wiele zła dzieje się na świecie. Słyszymy o wielu kataklizmach.
Czasem może się nam wydawać, że to już koniec świata.

Jezus nas uspokaja. Mówi, że te wszystkie zdarzenia nie są bezpośrednią zapowiedzią paruzji. To początek.
Ale ile będzie to trwało nikt nie wie.
Bo przecież na świecie były już wojny i katastrofy. A świat nadal trwa.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Jesteście gotowi na koniec?

19 paź

Sługa, który zna wolę swojego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił z jego wolą otrzyma wielką chłostę
Łk 12, 47

Chrześcijanie w czasach apostolskich gorąco wyczekiwali ponownego przyjścia Jezusa.
Byli gotowi oddać życie za wiarę, nie bali się prześladowań, żyli życiem wiary.

A my? Czy nie popadliśmy w stagnację? Czy nie odpychamy od siebie myśli o końcu świata?
Może tak przyzwyczailiśmy się do naszego spokojnego życia, że wolelibyśmy żeby to nastąpiło jak najpóźniej?

Lepiej, żebyśmy nie byli jak słudzy, którzy znali wolę Pana, a nic nie przygotowali.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Paruzja

04 sty

[Andrzej] spotkał najpierw swojego brata i rzekł do niego: znaleźliśmy Mesjasza to znaczy Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa
J 1, 41-42

Żydzi wyczekiwali przyjścia Mesjasza który wyzwoli naród Izraelski. Ale czekali tak długo, że nie dostrzegli kiedy się pojawił.
Uczniowie Jana Chrzciciela wyczekiwali Go w sposób szczególny. Wierzyli że Mesjasz objawi się niedługo. Do grona słuchaczy Jana należał Andrzej. Gdy tylko usłyszał, że Jan wskazuje na Jezusa jako na Mesjasza od razu za Nim poszedł.
Poszedł i uwierzył. I wiedział, że nie może pozostawić tej wiedzy dla siebie. Chciał się nią podzielić że swoim bratem Piotrem. Piotr poszedł za swoim bratem.

My dziś wyczekujemy powtórnego przyjścia Jezusa. Może też czekamy tak długo, że nie wierzymy, że stanie się to za naszego życia.
Gdyby dziś przyszedł do nas nasz bliski i powiedział że Jezus przyszedł czy byśmy uwierzyli?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Obchodził Jezus całą Galileę lecząc wszystkie choroby i wszelkie słabości

07 sty

EWANGELIA
Mt 4,12-25

Gdy [Jezus] posłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Opuścił jednak Nazaret, przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu Zabulona i Neftalego. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego. Droga morska, Zajordanie, Galilea pogan! Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci światło wzeszło. Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: „Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie”. I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszystkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu. A wieść o Nim rozeszła się po całej Syrii. Przynoszono więc do Niego wszystkich cierpiących, których dręczyły rozmaite choroby i dolegliwości, opętanych, epileptyków i paralityków, a On ich uzdrawiał. I szły za Nim liczne tłumy z Galilei i z Dekapolu, z Jerozolimy, z Judei i z Zajordania

Gdy Jezus przyszedł rozświetlił ciemności grzechu, a także serca, które były pogrążone w strachu.
Przechodził On przez Galileę nauczał o Królestwie Bożym i uzdrawiał. Objawiał przyjście Mesjasza słowem i czynem.

Słowa o nawróceniu często słyszymy, ale czy wsłuchujemy się w nie i je wypełniamy?
„Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie”. Dziś w tych słowach przemawia do nas Chrystus.
Zwraca nam uwagę, że mamy być stale przygotowani na Jego przyjście. Nie możemy pewnych spraw odkładać na później.
Tu i teraz musimy podjąć refleksję co musimy zmienić w naszym życiu, żebyśmy dostąpili zbawienia, gdybyśmy jutro mieli umrzeć.
Musimy się nawrócić. U każdego z nas może oznaczać to co innego. U jednego faktyczne nawrócenie – powrót do Boga i Kościoła, u innego bardziej gorące serce dla modlitwy i życia sakramentami, a dla jeszcze innego porzucenie myślenia tylko o sobie i przejęcie się losem drugiego człowieka.

Jezus przychodzi do każdego z nas, obchodzi już nie tylko Galileę, ale cały świat by głosić słowo i uzdrawiać. Może to czynić przez kapłanów, przez bliźnich, ale także przez sakramenty.
Leczy wszystkie choroby i słabości.
Powinniśmy sobie uświadomić co jest naszą chorobą, słabością, która nie pozwala do końca oddać się sprawom Królestwa Bożego. Musimy te sprawy powierzyć Jezusowi ufając, że nas z nich uzdrowi.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Namaszczenie, które otrzymaliście od Niego, trwa w was

02 sty

Pierwsze CZYTANIE
1 J 2,22-28

Któż jest kłamcą, jeśli nie ten, kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem? Ten właśnie jest Antychrystem, który nie uznaje Ojca i Syna. Każdy, kto nie uznaje Syna, nie ma też i Ojca, kto zaś uznaje Syna, ten ma i Ojca. Wy zaś zachowujecie w sobie to, co słyszeliście od początku. Jeżeli będzie trwało w was to, co słyszeliście od początku, to i wy będziecie trwać w Synu i w Ojcu. A obietnicą tą, daną przez Niego samego, jest życie wieczne. To wszystko napisałem wam o tych, którzy wprowadzają was w błąd. Co do was to namaszczenie, które otrzymaliście od Niego, trwa w was i nie potrzebujecie pouczenia od nikogo, ponieważ Jego namaszczenie poucza was o wszystkim. Ono jest prawdziwe i nie jest kłamstwem. Toteż trwajcie w Nim tak, jak was nauczył. Teraz właśnie trwajcie w Nim, dzieci, abyśmy, gdy się zjawi, mieli w Nim ufność i w dniu Jego przyjścia nie doznali wstydu.

Musimy zachowywać Słowo Boże, które usłyszeliśmy i które wciąż słyszymy na nowo w czasie Mszy św, kazań. Zachowywać to znaczy zapamiętać, rozważać i postępować według niego.
Jeśli będziemy tak robić to naszą nagrodą w przyszłym życiu będzie uczestnictwo w Królestwie Niebieskim.

Namaszczenie, które otrzymaliśmy – czyli chrzest – cały czas oddziałuje na nas. Powinniśmy sobie to uświadamiać.
Św. Jan pisze, że dzięki temu namaszczeniu nie potrzebujemy już pouczenia. Jednak dotyczy to zmysłu wiary, pewnej intuicji, która nam wskazuje co jest dobre, a co złe. Ale wciąż potrzebujemy by nam przypominać i wyjaśniać na nowo Słowo Boże – jak żyć według niego na co dzień.

Mamy trwać w Jezusie, w wierze w Niego. Mamy działać na Jego chwałę i cześć, żebyśmy mogli bez strachu, z radością czekać na Jego ponowne przyjście.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Niech Jego imieniem wzajemnie się błogosławią

17 gru

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 72

(…)Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie. 

Niech Jego imię trwa na wieki, * 
jak długo świeci słońce, niech trwa Jego imię. 
Niech Jego imieniem wzajemnie się błogosławią, * 
niech wszystkie narody ziemi życzą Mu szczęścia.

Imię Jezusa, wiara w Niego będzie trwać przez wieki. Ludzie odchodzą, umierają, ale wiara chrześcijańska pozostaje.
Słowa o trwaniu wiary w Niego na wieki powinna nas napełnić pokojem, że Bóg nas wybrał do tej wiary i że my ją zachowujemy.
Póki słońce świeci wiara w Chrystusa będzie trwać. To znaczy, że ta wiara będzie wieczna, bo w momencie gdy Jezus przyjdzie w chwale na końcu świata nie będzie ważny świat doczesny, ale Królestwo Boże.

„Niech Jego imieniem wzajemnie się błogosławią”. Te słowa powinny trafić głęboko do naszego serca. Mamy wzajemnie się błogosławić imieniem Chrystusa – mamy się nawzajem Mu powierzać. Oznacza to również, że mamy sobie dobrze życzyć nawzajem na co dzień, a nie tylko od święta. I nie mamy obgadywać innych, ani nie wypominać złych rzeczy.
„Wzajemne błogosławienie” – to podkreśla, że czynienie znaku krzyża nie przynależy tylko do księdza, zakonnika – osób duchownych. Każdy każdego może pobłogosławić czyniąc na jego czole znak krzyża.

Może warto byłoby wrócić do tradycji błogosławienia dziecka przez rodziców czy to przed ważnym wydarzeniem, czy nawet przed snem, żeby było strzeżone w Imię Trójcy Świętej.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Oto Pan, Bóg, przychodzi z mocą

07 gru

Pierwsze CZYTANIE
Iz 40, 1-11

(…)„Oto wasz Bóg!”. Oto Pan, Bóg, przychodzi z mocą i ramię Jego dzierży władzęOto Jego nagroda z Nim idzie i przed
Nim Jego zapłata. Podobnie pasterz pasie swą trzodę,gromadzi ją swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie.

Tekst ten ukazuje w jaki sposób będzie wyglądać powtórne przyjście Chrystusa na ziemię – paruzja.
Przyjdzie On w mocy i chwale. Będzie miał władzę, ale nie będzie tyranem, tylko będzie gromadził lud swoim ramieniem, będzie prowadził łagodnie.
Podobne wyobrażenie prezentuje pieśń śpiewana codziennie w czasie adwentu:
Oto Pan Bóg przyjdzie, 
z rzeszą świętych nam przybędzie.
Wielka światłość w dzień ów będzie 
Alleluja, alleluja.

Dzień przyjścia Chrystusa jawi się nam jako radość wielka, święto. Chrześcijanin nie odczuwa strachu na myśl o końcu świata, ale go niecierpliwie wyczekuje.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie

30 lis

EWANGELIA
Mk 13,33-37

Uważajcie, czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie. Bo rzecz ma się podobnie jak z człowiekiem, który udał się w podróż. Zostawił swój dom, powierzył swoim sługom staranie o wszystko, każdemu wyznaczył zajęcie, a odźwiernemu przykazał, żeby czuwał. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem. By niespodzianie przyszedłszy, nie zastał was śpiących. Lecz co wam mówię, mówię wszystkim: Czuwajcie!”

Słowa dzisiejszej Ewangelii wydają się być proste i zrozumiałe. Mamy czuwać, bo nie wiemy kiedy nastąpi koniec świata, czy nasza śmierć.
Czuwać, to znaczy tak dbać o stan naszej duszy na co dzień by w każdej chwili była gotowa na spotkanie z Panem Jezusem.

Proste?
Teoretycznie tak. Ale jak naprawdę staramy się to na co dzień wypełnić?
Często nie możemy znaleźć czasu nawet na krótką modlitwę. A co dopiero mówić o jakiejś refleksji o przeżytym dniu, pochyleniu się nad fragmentem Pisma Świętego.
Pomóc nam w modlitwie w ciągu dnia może świadomość, że Bóg jest stale obok nas, prowadzi nas i towarzyszy w codzienności.
Myśl ta może sprawić, że znajdziemy choć sekundę na akt strzelisty, wymówienie z wiarą, nadzieją i miłością imienia Jezusa lub Boga.

Panie Boże pomóż nam odnaleźć Twoją obecność w naszej codzienności!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą

28 lis

EWANGELIA
Łk 21, 29-33

I powiedział im przypowieść: „Patrzcie na drzewo figowe i na inne drzewa. Gdy widzicie, że wypuszczają pączki, sami poznajecie, że już blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą.

W Ewangelii Jezus często przypomina, że Królestwo Boże nadejdzie niedługo.
W dzisiejszej Ewangelii wskazuje, że pojawią się znaki zapowiadające jego przyjście.
Ale nikt nie wie kiedy dokładnie to się stanie dlatego trzeba być stale gotowym duchowo, mieć przygotowane serce na spotkanie z Panem.

Słowa Jezusa: „nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie” mogą wzbudzić pewne wątpliwości. Bo mogą one oznaczać, że Jezus się pomylił – przecież pokolenie ludzi, którzy byli mi współcześni przeminęło już dawno i nie nastąpił koniec świata.
Jednak słowa o przemijającym pokoleniu można rozumieć bardziej metaforycznie. Wtedy pokoleniem tym byliby ludzie, którzy  kontynuują myślenie obecne od wielu wieków na świecie – że bardziej zależy im na bogactwie niż na duszy, nie dbają o to co duchowe. W tym sensie na świecie wciąż można znaleźć takich ludzi.
Można też zrozumieć, że pokolenie przeminęło, znaki się pojawiły – zawiść, gniew, strach, żądza zysku. Czas tych znaków nam się wydaje dłużyć, ale dla Boga nie ma czasu i może On wybrać dowolny moment na paruzję – ponowne przyjście Chrystusa.

Najważniejsze słowa z dzisiejszej Ewangelii: „niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą” ukazują moc Chrystusa, Jego potęgę. Mimo wszystkich zawirowań obecnych w świecie, wszelkiego zła, które było i jest to wciąż słowa Jezusa są aktualne i możemy odnosić je do siebie, dzisiejszego świata.
Panie Boże naucz nas odczytywać Twoje Słowa!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego (…) z wielką mocą i chwałą

27 lis

EWANGELIA
Łk 21, 20-28

Skoro ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie. Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry; ci, którzy są w mieście, niech z niego uchodzą, a ci po wsiach, niech do niego nie wchodzą! Będzie to bowiem czas pomsty, aby się spełniło wszystko, co jest napisane. Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni! Będzie bowiem wielki ucisk na ziemi i gniew na ten naród: jedni polegną od miecza, a drugich zapędzą w niewolę między wszystkie narody. A Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż czasy pogan przeminą. Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte . Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie„.

Ewangelia zapowiada koniec świata, który nastąpi gdy Chrystus przyjdzie drugi raz na ziemię.
Mimo opisów, które ukazują ucisk i wielki strach to Jezus wskazuje na nadzieję.
Tą nadzieją jest przyjście Syna Człowieczego, które nastąpi w chwale i w mocy.
Jezus mówi, że wtedy wierni mają nabrać ducha. To ukazuje, że nawet w obliczu wielkich tragedii chrześcijanie nie mają upadać na duchu, bo zawsze mają przed oczami własne odkupienie.

Nam wizja końca świata może wydawać się odległa. Ale znacznie bliższa jest świadomość własnej śmierci, którą można traktować jak osobisty koniec świata – tego jaki znamy.
Chrześcijanin myśląc o śmierci nie powinien trząść się ze strachu. Oczywiście ludzką reakcją jest bać się tego co nieznane. Ale my mamy nadzieję – nadzieję zmartwychwstania, którą mamy głosić innym. A trudno to czynić jeśli boimy się elementu niezbędnego do zmartwychwstania, czyli śmierci.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia