RSS
 

Notki z tagiem ‘niewierzący’

Modlitwa za innych

11 wrz

Chcę bowiem, abyście wiedzieli, jak wielką walkę toczę o was, o tych, którzy są w Laodycei, i o tych wszystkich, którzy nie widzieli mnie osobiście, aby ich serca doznały pokrzepienia, aby przez miłość wyuczeni, osiągnęli pełnię zrozumienia, w całym jego bogactwie, i głębsze poznanie tajemnicy Boga – Chrystusa
Kol 2, 1-2

Św. Paweł troszczy się o wszystkich, nawet tych, których nie spotkał by ich wiara w Chrystusa wzrastała. Pisze, że „toczy walkę” o nich. Nie jest to więc jedna myśl w ciągu dnia, czy jedna „Zdrowaśka” ofiarowana za nich. To wielkie poświęcenie, wielka energia włożona w to by stali się głęboko wierzącymi chrześcijanami.

Co mi uświadamia jak mało modlę się za innych. Tylko jedno „Ojcze nasz” za tymi, którzy zbłądzili z drogi wiary i za tymi, którzy nigdy nie byli blisko Boga. Modlę się za wszystkich, którzy należą do którejś z tych „kategorii”. Ale szczególnie myślę tu o kolegach z pracy.
Powinnam modlić się bardziej żarliwie i ofiarowywać za nich więcej modlitw, może poświęcić jedną Eucharystię w ich intencji. Na pewno nie może to być coś jednorazowego, ale stałe zwiększenie starań w ich intencji.

Lubimy narzekać, że żyjemy w ateistycznym czy agnostycznym świecie i trudno jest tu żyć po chrześcijańsku, o głoszeniu Ewangelii nie mówiąc.
Łatwo się tak gada. Ale trzeba coś zrobić, żeby zmienić ten stan rzeczy.
Zacznij od siebie – Ty zacznij modlitwę za niewierzących.
Módl się za wszystkich lub za wybranego człowieka, który głosi, że Boga nie ma czy, że Kościół to głupie owieczki podążające ślepo za chciwymi i zboczonymi księżmi.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Głosić z mądrością

02 maj

Niech Twoje oblicze zajaśnieje nad Twym sługą, wybaw mnie w swoim miłosierdziu. Osłaniasz ich Twą obecnością od spisku mężów. 
Ps 31, 17. 21a

Całe nasze życie ukierunkowane jest na wezwanie: „idźcie i głoście” (por. Mk 16,15). W tym roku duszpasterskim jesteśmy szczególnie do tego wezwani.

Ale jak mądrze powiedział mój rekolekcjonista najpierw trzeba zacząć od siebie.
Trzeba być mocnym w wierze, ugruntowanym, przepełnionym miłością Boga i bliźniego. Dopiero wtedy możemy iść i służyć innym słowem i pomocą.

Bo inaczej nie dość, że nie nawrócimy innych, to jeszcze pociągną nas na dno – odwiodą od wiary.
Bo zatwardziałość ludzkich serc nie ma granic. Ludzie nie tylko, że nie wierzą, oni pragną by inni też odeszli od wiary. Sieją zgorszenie i wątpliwości.
Trzeba być silnym by im nie ulec. Ale człowiek zawsze jest słaby. Nasza siła musi być w Bogu.
Inaczej upadniemy, a nasz upadek będzie wielki…

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Ośli upór niewiary

26 mar

Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów (…). Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich (…). Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie»
J 9, 13.18-21

Faryzeusze widzieli cud, który uczynił Jezus – uzdrowił niewidomego od urodzenia. Ale w swoim uporze nie chcieli uwierzyć. Nie chcieli uwierzyć uzdrowionemu.
Powoływali świadków, którzy mieli zeznawać – wezwali jego rodziców, by powiedzieli czy faktycznie nie widział. A przecież mógł mówić sam za siebie. Był dorosły. Jego rodzice musieli być już w starszym wieku i co najmniej byli zdziwieni, że są wzywani.

Gdy ktoś nie wierzy i nie chce uwierzyć odrzuci wszystkie argumenty jakimi będziemy chcieli go przekonać.
Uzna nasze świadectwo wiary za nieistotne, będzie się odwoływał do naszej przeszłości i teraźniejszego życia przekonując, że wcale nie żyjemy życiem wiary.
Gdy wyłożymy mu prawdy wiary, a może nawet poprzemy dowodami historycznymi on je wyśmieje, powie, że Kościół wszystko zmyślił. Że źródła poza chrześcijańskie nie są do końca wiarygodne.

Wszystko będzie podważał.

Ale gdy dowie się w telewizji/ internecie, że jak wyśle 1 SMS to dostanie 1000 zł to od razu uwierzy.

Niestety niektórzy ludzie po prostu tacy są. Nie warto na nich strzępić języka. Machnąć na nich ręką, a nie wdawać się w jałowe dyskusje.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia