RSS
 

Notki z tagiem ‘nawrócenie’

Wytrwałość w działaniu

10 kwi

Nie będzie wołał ni podnosił głosu, nie da słyszeć krzyku swego na dworze. Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zgasi ledwo tlejącego się knotka. On rzeczywiście przyniesie Prawo. Nie zniechęci się ani nie załamie, aż utrwali Prawo na ziemi, a Jego pouczenia wyczekują wyspy
Iz 42, 2-4

Taki będzie Mesjasz – taki jest Chrystus.
Nie nawraca siłą i przemocą tylko swoim słowem, które pokrzepia słabych. Nie zniechęca się, nie rezygnuje ze swojej misji póki jej nie wypełni.

A jak my działamy? Często chcielibyśmy kogoś przekonać krzykiem czy przemocą.
Nie tędy droga. Tak nic nie zdziałamy, a możemy nawet kogoś zniechęcić. Fanatyzm zawsze odstrasza, w którąkolwiek stronę by nie szedł.

Trudno dotrzeć do serca człowieka, ale nie można się zniechęcać. Może za pierwszym razem nam nie wyjdzie. Ale druga próba będzie zakończona sukcesem. Nie wiemy tego, dlatego nie można się załamywać. Trzeba robić swoje, a jak Bóg da to nasza praca nie pójdzie na marne.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Głosić wiarę

08 kwi

Odtąd Jezus już nie występował otwarcie wśród Żydów, tylko odszedł stamtąd do krainy w pobliżu pustyni, do miasta zwanego Efraim, i tam przebywał ze swymi uczniami.
J 11, 54

Jezus długo nauczał publicznie. Wielu uwierzyło w Niego i poszli za Nim.
Ale byli też tacy, którzy mimo Jego nauki i uczynionych czynów chciało Go pojmać i zabić.

Jezus nie starał się dalej ich przekonać tylko odszedł na jakiś czas w spokojne miejsce ze swoimi uczniami. I głosił im swoją naukę.

To pokazuje, że jeśli ktoś nie chce uwierzyć to nie uwierzy i żadne argumenty go nie przekonają. Trzeba wtedy odpuścić i zająć się tymi, którzy chcą słuchać.
Ale najpierw trzeba spróbować. Nie można zakładać, że ktoś i tak nie uwierzy. Dopiero, gdy nasze słowa i uczynki nic nie zdziałają możemy odpuścić. Nie można spisywać na straty kogoś kogo nie próbowaliśmy przekonać.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Nawrócony grzesznik czy święty zazdrośnik

18 mar

Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, do ciebie należy. A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się
Łk 15, 31-32

Przypowieść o synu marnotrawnym, miłosiernym ojcu i niemiłosiernym bracie.
Ojcem jest Bóg, który przebacza nam nasze winy i czeka na nasz powrót.

A kim my jesteśmy w tej przypowieści – czy grzesznikiem, który się nawraca? Który grzeszył, ale żałuje swojego obecnego życia i chce wrócić do Boga, ale się boi tego, że wróci na gorszych warunkach, że będzie napiętnowany. Bóg nikogo nie piętnuje cieszy się z powrotu każdego człowieka.

A może jesteśmy zazdrosnym bratem, który najchętniej by ukarał brata za to, że odszedł. Jesteśmy nieskorzy do przebaczania. A jeśli przebaczymy to z chęcią, z satysfakcją będziemy przypominać dawne grzechy innych ludzi. Zazdrościmy bratu, że jest traktowany tak samo jak my, chociaż my nie zeszliśmy na złą drogę. Nie możemy się porównywać z innymi, powinniśmy się cieszyć z powrotu grzesznika do Boga. I nie możemy go już traktować jak potępieńca, ale jak brata.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Adwent, Adwent lśni drugiej świecy blask…

04 gru

Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego
Mt 3, 2

To proste hasło na adwent. Tak proste, że można przejść obok niego obojętnie.
A to błąd.

Każdy z nas potrzebuje nawrócenia, wyprostowania swoich ścieżek. Jedni potrzebują całkowitego przewartościowania życia, inni muszą się mierzyć ze swoimi stałymi grzechami.

Tylko my wiemy co sprawia, że potrzebujemy nawrócenia.

Przeżyjmy ten adwent jako przygotowanie. Spojrzyjmy na nasze życie i oceńmy je z innej perspektywy – z perspektywy Bożej. Co wymaga w naszym życiu przemiany.
Zastanówmy się nad tym co musimy zmienić. Co musimy przebaczyć innym, a co sobie.
Każdego dnia starajmy się być bliżej Boga.

Adwent, Adwent lśni drugiej świecy blask
Ku światłu nasz kieruje krok
Zmęczony w niebo wznosi wzrok
Rozprasza smutku mrok, rozprasza smutku mrok.

13

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Świadectwo życia

13 lis

Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić. 
Łk 21, 13-15

Każdego dnia składamy świadectwo naszej wiary. Nie trzeba otwierać ust, żeby pokazać innym  jaka jest nasza wiara.
Samą naszą postawą możemy pokazać innym co jest naszą drogą i jaką Prawdę wyznajemy.

Nie zawsze może być tak łatwo, że wystarczy świadectwo naszej postawy.
Może się zdarzyć, że ktoś będzie od nas wymagał obrony naszej wiary.
Co wtedy powiemy?
Chodzi właśnie o to by nie wiedzieć – nie przygotowywać się na taką okazję. Ale kiedy już przyjdzie powierzyć się Duchowi Świętemu, a wtedy On przez nas przemówi.

Bo sami możemy niewiele. Nasze słowa nie brzmią przekonująco, dopiero, gdy wypowiadamy je z mocą Ducha Świętego mają siłę nawrócić serce człowieka.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Grzechy nasze powszednie

06 paź

Czy jesteście aż tak nierozumni, że począwszy duchem chcecie teraz kończyć ciałem?
Ga 3, 3

Ludzie, którzy żyją wiarą mają tendencję do cofania się w rozwoju duchowym.
Ci, którzy żyli już według ducha – często oddawali się modlitwie, czytali Pismo Święte i poradniki życia duchowego – nagle podają się sferze cielesnej.

Często upadamy w grzechy i to w te same co zwykle. Ale ważne jest to by zdać sobie sprawę z błędnego postępowania i się nawrócić.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Nawrócenie – ważne że jest

17 sie

Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami którzyśmy znosili ciężar dnia i spiekoty
Mt 20, 12

Nagrodą za dobre życie jest udział w Królestwie Bożym.
Nie ma tam podziału na lepsze i gorsze miejsca – jest tylko jedna opcja – zbawienie.

Nie wiemy kto żałuje za swoje winy i kto dostąpi miłosierdzia Bożego. Tylko Bóg zna nasze życie.

Nie możemy oceniać nikogo po tym jak długo „znosił ciężar dnia” – czy przez całe życie był sprawiedliwy czy nawrócił się niedawno.

Powinniśmy cieszyć się z każdego kto odwraca się od swojego grzesznego życia i zwraca się ku Bogu.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Kpią z wiary

04 maj

Gdy usłyszeli o zmartwychwstaniu jedni się wyśmiewali, a inni powiedzieli: posłuchamy cię o tym innym razem
Dz 17, 32

Tak zareagowali poganie na słowa o zmartwychwstaniu: jedni się śmiali, inni zbyli ich mówiąc, że posłuchają o tym później.
Dziś reagują tak ci, którzy byli w wychowani w środowisku chrześcijańskim, a odeszli od wiary.
Śmiechem i kpiną reagują na głoszone im Słowo Boże.
Wielu tym bardziej pragnie zasiać w nich ziarenko wiary. I spotykają się z jeszcze większym odrzuceniem.
A należy zareagować tak jak św. Paweł – opuścić ich.
Nikogo nie można nawracać na siłę. Jeśli nie chce słuchać trzeba po prostu odpuścić. Nic mu już nie głosić, ale można się za niego modlić.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Weselić się z nawrócenia

06 mar

Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę”. 
Łk 15,29-30

Dziś czytamy w Ewangelii przypowieść. Powszechnie nazywa się ją przypowieścią o synu marnotrawnym. Ale jest to przede wszystkim opowieść o miłosiernym Ojcu, który przebacza winy swoim dzieciom. Z daleka wypatruje czy dzieci nie pragną do niego powrócić.

Spójrzmy jednak na tą Ewangelię z innej strony. Jest w niej jeszcze starszy syn. Którego można nazwać sprawiedliwym, dobrym.
On został przy swoim ojcu, pomagał mu każdego dnia w gospodarstwie. Nie wiemy czy robił to z chęci serca czy bardziej z poczucia obowiązku. Ale faktem jest, że trwał przy ojcu i był z nim każdego dnia.

Dlatego z ludzkiego punktu widzenia możemy zrozumieć, że czuł gorycz widząc, że jego młodszy brat jest jakby nagradzany za to że odszedł. A on – dobry syn nic nie dostał za swoją ciężką, codzienną pracę.

Wiemy, że synem marnotrawnym jest każdy grzesznik wracający do Boga, a ojcem – Ojciec Niebieski. Starszym synem są natomiast ci, którzy uważają się za sprawiedliwych, ale nie cieszą się oni z nawróconego grzesznika. Woleliby, żeby smażyli się oni w piekle za zło, które popełnili.

To nie jest postawa godna chrześcijanina. Tak myślą poganie – że za grzechy powinni odpokutować za życia, a najlepiej to jeszcze po śmierci.

Chrześcijanin powinien cieszyć się, że źle czyniący wraca do Ojca i pragnie zerwać z poprzednim życiem. Mamy być łaskawi, nie zazdrościć, współweselić się z prawdą (1 Kor 13, 4.6).

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Nie odrzucaj napomnienia

07 kwi

«Tego Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem». Gdy to usłyszeli, przejęli się do głębi serca i zapytali Piotra i pozostałych apostołów: «Cóż mamy czynić, bracia?» Powiedział do nich Piotr: «Nawróćcie się».
Dz 2, 36-38

Usłyszeli pouczenie i od razu zapytali co mają uczynić. Wymagane jest tylko nawrócenie.

A my, gdy dziś słyszymy upomnienie od osób bliskich czy znajomych co robimy?
Najczęściej „zatwardzamy nasze serca”. Uważamy, że nikt nie ma prawa nas pouczać. I uparcie trwamy w grzechach.

Tam, gdzie nie widzimy naszej winy, a ktoś nam zwraca uwagę zastanówmy się. A nie obrażajmy się. Przyjmijmy po chrześcijańsku upomnienie i zróbmy rachunek sumienia.
Nie patrzmy na to kto nas upomina – czy to ksiądz czy to ktoś z rodziny, czy obca osoba. Pamiętajmy o tym, że przez nich przemawia Jezus. 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie