RSS
 

Notki z tagiem ‘modlitwa’

Modlitwa prośby

06 maj

O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię 
J 14, 14

Często modlimy się w wielorakich intencjach.
Prosimy Boga  o zdrowie, o małżonka, o dziecko, o szczęście w rodzinie, o rozwiązanie problemów.

Czasem wydaje się, że nasza modlitwa nic nie daje, że tylko tracimy czas.

Musimy głęboko wierzyć, że nasza modlitwa ma sens.
Ale musimy też mieć na uwadze, że nasza prośba może zostać wysłuchana i spełniona ale w zupełnie inny sposób niż sądziliśmy.
Ktoś kto modlił się o pieniądze nie znajdzie ich nagle na ulicy, czy nie wygra w totka, ale może Bóg sprawi, że w pracy będzie miał okazję do dodatkowego zarobku – nadgodziny, praca w weekend za który dostanie wyższą pensję i premię?

Nigdy nie wiemy w jaki sposób nasza modlitwa zostanie wysłuchana.

Czasem też miałam okresy zwątpienia.
Było to, gdy w ważnych dla mnie intencjach modliłam się od święta.
Od ponad roku modlę się codziennie w różnych sprawach, nie tylko moich.
I cieszę się ogromnie, że 2 moje prośby zostały wysłuchane.

Po kilku tygodniach codziennej modlitwy, za tymi którzy odstąpili od swojej pierwotnej świętości (Ap 2, 4-5a), by wrócili na dobrą drogę, dowiedziałam się że niewierny mąż wrócił do swojej żony.
Po roku codziennej modlitwy o nowego proboszcza dla mojej parafii mogę się cieszyć z dekretu arcybiskupa i skierowania do nas nowego proboszcza.

Dlatego mam nadzieję, że niedługo zostaną wysłuchane moje prośby o dobrego męża dla mnie, oraz o dobrą żonę dla mojego brata.

Myślę, że o to też chodzi w modlitwie – nie mamy modlić się tylko o łaski dla nas, ale także dla bliskich nam osób, a nawet dla tych których nie znamy.
Wtedy Jezus wysłucha naszych modłów i spełni prośby.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Maryja – pośredniczka

03 maj

Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie. 
J 19, 26-27

Czasami mamy problem z Maryją.
Może nie tyle z Nią, co modlitwą do Niej.
Wiemy i wierzymy, że jest Bożą Rodzicielką, że wstawia się za nami u swego Syna.

Ale dlaczego mamy się modlić do Niej, a nie bezpośrednio do Jezusa?

No właśnie. Przez Nią prosimy Jezusa.
Ona jest Pośredniczką między nami, a Jezusem.
Bo tylko Jezus jest Pośrednikiem między Bogiem, a nami: „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus” (1 Tm 2, 5).
Maryja nie zwraca się w swoich prośbach do Boga, tylko do Jezusa.

Dlatego nie odrzucajmy jej jako naszej Orędowniczki. Módlmy się do Niej, Ona zaniesie nasze prośby swojemu Synowi.

 

 

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Narzekania…

04 kwi

Podczas drogi jednak lud stracił cierpliwość. I zaczęli mówić przeciw Bogu i Mojżeszowi: «Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli? Nie ma chleba ani wody, a uprzykrzył się nam już ten pokarm mizerny».
Lb 21, 4-5

Czy my też czasem tak nie narzekamy?
Uważamy, że Bóg robi wszystko by uprzykrzyć nam życie, że nie daje tego o co prosimy, tylko zbieramy jakieś ochłapy od Niego.

Bóg daje nam ogromne dary, ale nie potrafimy ich przyjmować.
Bóg obdarza nas łaskami – darami duchowymi, uposaża nas do tego byśmy sami działali – daje nam siłę do zdobywania tego czego pragniemy. A my byśmy chcieli, żeby gdy prosimy Go o pieniądze to pojawi się przed nami worek z pieniędzmi.

Pieniądze szczęścia nie dają. Ale Bóg wie, że ich potrzebujemy, dlatego daje nam okazję do ich zdobycia – ciężką pracę.
Musimy sami chcieć podjąć wysiłek, a Bóg będzie nam błogosławił i doprowadzi nas do spełnienia naszych próśb.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Św. Józef – nasz nauczyciel

20 mar

Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów”. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański.
Mt 1, 20-21. 24

Św. Józef – milczący świadek Bożego zbawienia.
Nie odzywa się jednym słowem na kartach Biblii. A z uwagą wysłuchuje słów Bożych i wypełnia je.

To po prostu mój święty – milczący.

Często jego postać jest niezauważana gdy czytamy o wydarzeniach związanych z narodzeniem Jezusa. Bardziej opowiadanie skupia się na Maryi.

A z życia św. Józefa możemy się nauczyć milczenia wobec Boga, słuchania Go i wykonywania Jego woli.
Wszystkiego z czym my sami mamy problem. Bo sami jesteśmy gadatliwi na modlitwie, nie potrafimy usłyszeć głosu Boga w naszym życiu, trudno nam rozpoznać wolę Bożą a jeszcze trudniej ją wypełnić.

5fee23abaf05f0c45ed04be17b823ecf

 

1398929355medium_hw_joseph

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Zawładnięci troskami

15 mar

Udając się do Jerozolimy, Jezus wziął osobno Dwunastu i w drodze rzekł do nich: «Oto idziemy do Jerozolimy: a tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą Go poganom, aby został wyszydzony, ubiczowany i ukrzyżowany; a trzeciego dnia zmartwychwstanie». Wtedy podeszła do Niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami i oddawszy Mu pokłon, o coś Go prosiła. On ją zapytał: «Czego pragniesz?» Rzekła Mu: «Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie».
Mt 20, 17-21

Jezus mówi, że będzie cierpieć, że będzie ukrzyżowany, że poniesie śmierć, a później zmartwychwstanie. Mówi o najważniejszych rzeczach, a w tym momencie podchodzi matka synów Zebedeusza i prosi o miejsce w Królestwie obok Jezusa dla swoich synów.

Gdy to czytamy to uważamy, że nie powinna tak robić – jak w ogóle mogła o coś takiego prosić i to gdy Jezus mówi takie ważne słowa.
Ale ona chciała zadbać o ich dobro, chciała im zapewnić miejsce w niebie. Dbała nawet o ich życie przyszłe. To pokazuje jak my powinniśmy się troszczyć o swoich bliskich. Naszą troską powinna być modlitwa.

A dlaczego poprosiła akurat w tym momencie? Nie mogła wybrać innej sytuacji?
A czy my jesteśmy lepsi? Gdy Bóg do nas mówi nie potrafimy słuchać, sami ciągle gadamy – ciągle o coś prosimy nie słyszymy najważniejszego – słów które On kieruje do nas.

Tak jak matka była pochłonięta swoją prośbą o łaskę dla synów, tak my jesteśmy pochłonięci własnymi pragnieniami i prośbami, że nie zważamy na miejsce i czas.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Cierpliwe oczekiwanie na odpowiedź Boga

21 lut

Zachowaj spokój serca i bądź cierpliwy, a nie trać równowagi w czasie utrapienia! (…) Przyjmij wszystko, co przyjdzie na ciebie, a w zmiennych losach poniżenia bądź wytrzymały! (…) Bądź Mu wierny, a On zajmie się tobą, prostuj swe drogi i Jemu zaufaj!
Syr 2, 2.4.6

Każdy z nas ma chyba pragnienie, które chce by się spełniło. Ale my uważamy, że Bóg nie słucha naszych modlitw.

Nie można się poddawać, załamywać.
Trzeba cierpliwie modlić się i czekać.

Nie wszystko dostaniemy, gdy tylko kiwniemy palcem. Czasem trzeba nam pokory i wytrwałości.

Potrzebujemy próby czasu, czy na pewno to pragnienie jest tak silne, że po dłuższym czasie nadal będziemy tego chcieli. Może potrzebujemy czasu, by przemienić swoje serce i z większą radością przyjąć dar od Boga.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Coraz bliżej święta…

19 gru

Nie bój się Zachariaszu! Twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna
Łk 1, 13

Zaczynamy etap adwentu, który jest bezpośrednim przygotowaniem na narodziny Zbawiciela.
Wcześniej teksty liturgiczne wprowadzały nas w tematykę powtórnego przyjścia Jezusa na ziemię.

Dziś słyszymy tekst zapowiedzi narodzin Jana Chrzciciela. Jego ojciec, Zachariasz słyszy słowa anioła gdy wchodzi do najświętszego świętych w świątyni.
Wchodzi do świątyni by służyć Bogu. Ale niczego szczególnego się nie spodziewa.
Jakie jest jego zdziwienie i przestrach, że ktoś się pojawia przed nim – anioł.

To mam pokazuje nam, że w zwykłych sytuacjach możemy się spodziewać obecności Bożej oraz że nigdy nie możemy wątpić w Jego obecność w świątyni.

Bóg słucha naszych modlitw i w najmniej spodziewanym momencie może spełnić nasze prośby.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Cuda dokonywane przez zwykłe rzeczy

09 paź

Na ich widok rzekł do nich: «Idźcie, pokażcie się kapłanom». A gdy szli, zostali oczyszczeni. 
Łk 17, 14

Trędowaci prosili Jezusa o uzdrowienie.
Może spodziewali się, że uczyni nad nimi wielkie gesty, użyje błota, każe zanurzyć się we wodzie, wypowie modlitwę.
A Jezus powiedział tylko, że mają pokazać się kapłanom. Dla nich nie znaczyło to wiele. Kapłan po prostu stwierdzał, że czy ktoś był chory, czy nie – czy nadal musiał być w odosobnieniu czy mógł wrócić do społeczeństwa.

Pewnie myśleli, że Jezus ich zbył. Ale gdy byli w drodze zdarzyło się coś niewiarygodnego – zostali uzdrowieni! Teraz naprawdę mogli iść do kapłana, który ich przywróci do życia społecznego.
Tak bardzo chcieli być zdrowi, że zapomnieli podziękować za uzdrowienie. Wrócił tylko jeden – Samarytanin – człowiek innego wierzenia, któremu powinien być obojętny jakiś Żyd.

Ale poganin jest postawiony za przykład – tego jak wierzyć i jak dziękować. Od każdego człowieka – choćby nie wiadomo jak był odpychający czy od człowieka innej wiary – możemy się uczyć. Każdy ma w sobie dobro, które możemy starać się naśladować.

My też prosimy Boga o wysłuchanie próśb – często o cuda i jeśli już wierzymy, że naprawdę mogą się wydarzyć to wyobrażamy sobie wielką zmianę, gwałtowne przeobrażenie.
A często cuda dzieją się przez zwykłe rzeczy, których nie zauważamy.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Przykład modlitwy

15 sie

Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim
Łk 1 ,46-47

Od Maryi możemy uczyć się słuchania słów Boga, wypełniania Jego woli z pokorą.

Ale dziś uczy nas jak oddawać cześć Bogu.

Magnificat to chyba najpiękniejszy hymn wychwalający Boga.

W prosty sposób ujmuje nie tylko dobro, które było udziałem Maryi, ale również Izraela – pokazuje całą historię zbawienia.

My w takim sposobie modlitwy możemy naśladować Maryję – dziękować nie tylko za to co nas teraz spotyka, ale za dobra z całego życia. Bo cała nasza historia, wydarzenia i ludzie których spotkaliśmy doprowadziły nas do miejsca, w którym teraz jesteśmy.

Nie warto myśleć co by było gdyby. Ale dziękujmy za to co nas spotkało.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Pokornie prosić z wiarą

04 lip

Pewien zwierzchnik synagogi przyszedł do Niego i, oddając pokłon, prosił: „Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i włóż na nią rękę, a żyć będzie”
Mt 9, 18

Łatwo przychodzi nam dzielić ludzi żyjących w czasach Jezusa na tych, którzy uwierzyli – „dobrych ludzi” i tych, którzy zwalczali Jego naukę – faryzeuszy i pobożnych Żydów.

Dzisiejsza Ewangelia pokazuje nam, że te podziały nie są takie sztywne jak się nam zdaje.

Zwierzchnik synagogi – człowiek pełniący ważną funkcję religijną wśród Żydów przychodzi do Jezusa. Ale nie po to by dyskutować o Jego nauce. Przychodzi w pokorze, oddając Mu cześć i błagając o ożywienie córki. Miał tak głęboką wiarę, że choć wiedział, że córka nie żyje to wierzył, że Jezus ma moc przywrócić jej życie.

To czego możemy się uczyć od tego zwierzchnika to pokora z jaką przychodzi do Jezusa. Przychodzi do Niego z prośbą, ale najpierw oddaje Mu pokłon – nie boi się ukorzyć, oddać czci, pokazać szacunku. Wie, że Jezus wszystko może i zdaje sobie sprawę, że to od Jezusa zależy wysłuchanie prośby – pokornie czeka na odpowiedź.

Pokora to coś czego najczęściej nam brakuje. Jeśli o coś prosimy oczekujemy, że to na pewno dostaniemy i to szybko.
Potrzeba nam uczyć się pokory.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia