RSS
 

Notki z tagiem ‘jonasz’

Niniwa, Królowa Saby i Żydzi

25 lut

EWANGELIA
Łk 11, 29-32

A gdy tłumy się gromadziły, zaczął mówić: „To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz był znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia. Królowa z Południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona przybyła z krańców ziemi słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz.

Dzięki nawoływaniu Jonasza mieszkańcy Niniwy nawrócili się. Zrozumieli, że zginą jeśli nie odwrócą się od życia grzesznego. Całe miasto podjęło pokutę, posypali głowę popiołem i ubrali wory pokutne.
Królowa z Południa – królowa Saby przybyła specjalnie do Jerozolimy by osobiście przekonać się o mądrości Salomona. Wiele o nim słyszała i chciała sprawdzić czy faktycznie jest tak mądry, czy potrafiłby pomóc jej rozwikłać różne problemy. Wychwalała go i jego mądrość. Dziękowała Bogu, że obdarzył Salomona takim darem.

A co zrobili Żydzi słysząc nauki Jezusa? Nic. Nadal żądali znaku. Uważali, że słowa to za mało. Że musi dokonać jakiegoś spektakularnego znaku, żeby uwierzyli, że On jest Mesjaszem.

Mieszkańcy Niniwy potrzebowali usłyszeć tylko słowa o tym, że Niniwa zostanie zburzona i natychmiast zrozumieli, że muszą się nawrócić.
Królowa Saby usłyszała o mądrości Salomona i od razu pospieszyła sprawdzić czy faktycznie tak jest. Gdy się o tym przekonała przyznała rację ludziom i wychwalała Boga.
Izraelici słysząc nauki Jezusa nie zachwycali się, nie podjęli postów, żeby się nawrócić, nie chcieli poznać mądrej nauki.

Za to zostaną potępieni przez Niniwitów i królową, którzy słysząc słowa od mniej ważnych osób nawrócili się. Żydzi słyszeli głos Syna Bożego, Mesjasza i nie zmienili swojego życia.
————————————-

Czy ten tekst ma tylko znaczenie historyczne – brak nawrócenia Żydów?
Nie. To odnosi się również do nas.
Czy podejmujemy trud przemiany życia słysząc słowa Jezusa skierowane do nas?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Pan przemówił do Jonasza tymi słowami: idź do Niniwy i głoś jej upomnienie

25 sty

Pierwsze CZYTANIE
Jon 3, 1-5.10

Pan przemówił do Jonasza po raz drugi tymi słowami: «Wstań, idź do Niniwy, wielkiego miasta, i głoś jej upomnienie, które Ja ci zlecam». Jonasz wstał i poszedł do Niniwy, jak Pan powiedział.
Niniwa była miastem bardzo rozległym – na trzy dni drogi. Począł więc Jonasz iść przez miasto jeden dzień drogi i wołał, i głosił: «Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona».
I uwierzyli mieszkańcy Niniwy Bogu, ogłosili post i oblekli się w wory od największego do najmniejszego.
Zobaczył Bóg czyny ich, że odwrócili się od swojego złego postępowania. I ulitował się Bóg nad niedolą, którą postanowił na nich sprowadzić, i nie zesłał jej.

Jonasz opierał się Bogu. Nie chciał czynić tego co Pan mu kazał. Uciekł od swojego powołania, chciał odpłynąć statkiem w przeciwnym kierunku, ale Pan nie dał za wygraną. Wywołał wielką burzę, która zmusiła Jonasza do ujawnienia tego, że ucieka przed Bogiem. By nie narażać innych ludzi ze statku na narażenie życia sam rzucił się w morze.
Znana jest historia o tym, że połknęła go wielka ryba i że żył w jej brzuchu 3 dni i 3 noce.

Dzisiejszy tekst czytania pokazuje nam jednak czas już po tych wydarzeniach.
Dowiadujemy się, że Bóg ponownie kieruje do Jonasza swoje słowo. Tym razem Jonasz nie sprzeciwia się.
Udaje się do Niniwy, żeby głosić jej nawrócenie.

Jednak można przypuszczać, że czyni to niechętnie. Raczej ze strachu przed Bogiem niż z własnego przekonania.
Jonasz raczej nie głosił nawrócenia z gorącym sercem zapaleńca, ale chciał jak najszybciej zakończyć swoją misję.
Można tak przypuszczać z tego, że Niniwa był rozległa na trzy dni drogi, a Jonasz przechodził przez nią tylko przez jeden dzień.

Mimo tak niecharyzmatycznego nauczyciela całe miasto się nawróciło.
To nas uczy, że nie wszyscy księża mogą być przez nas lubiani, nie muszą mieć tysiąca pomysłów na ewangelizację i rozwinięcie życia w parafii. Ważne jest tylko to, że są wyświęceni – namaszczeni przez Boga.
Bóg jest zawsze z tymi, których wybiera i pomaga im wypełnianiu powołania. Nawet jeśli oni sami w siebie nie wierzą.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie