RSS
 

Notki z tagiem ‘jezus’

Boże Narodzenie

25 gru

Jutro będzie zgładzona nieprawość ziemi i Zbawiciel świata będzie panował nad nami. 
Aklamacja Alleluja

Zbawiciel się narodził. Nie przyszedł, jak sądzili wszyscy, jako król. Ale jako małe dziecko, zależne od dorosłych. Bóg uniżył się dla nas.

Życzę wszystkim błogosławionych Świąt, spędzonych w gronie rodzinnym. By był to dla nas wszystkich czas refleksji, czas zatrzymania się pośród zgiełku codzienności. Zbawiciel przychodzi, zrób Mu miejsce w Twoim sercu.

———————————-

Od 31.01.2018 nowy adres bloga:

https://rozmyslania-czytania-liturgiczne.blogspot.com/

Do czasu przeniesienia na niego wszystkich archiwalnych wpisów, nowe będą się pojawiać wciąż tutaj. Później będę publikować na obu stronach.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Czekanie na Pana

21 gru

Głos mojego ukochanego! Oto on! Oto nadchodzi! Biegnie przez góry, skacze po pagórkach. 
Pnp 2, 8

Pieśń nad Pieśniami to nie romantyczna opowieść na kartach Biblii. To metafora relacji Boga i człowieka [lub Boga i Kościoła - wg innych].

Dlatego powyższego tekstu nie czytamy jako historii o tym, jak to zakochana kobieta czeka na swojego ukochanego i go wypatruje.
Ale to tekst, który odnosi się do Jezusa.

Tak powinniśmy czekać na powtórne przyjście Jezusa na ziemię. Z wielkim zniecierpliwieniem, nadzieją, wyczekiwaniem.

Idzie mój Pan – On teraz biegnie, by spotkać mnie. (Ref.)
Mija góry, łąki, lasy, – by Komunii stał się cud. – On chce Chlebem nas nakarmić, – by nasycić życia głód. – Idzie mój Pan…
Mija góry, łąki, lasy – by Komunii stał się cud. – On Krwią Swoją nas napełni, – W sercach naszych sprawi cud. – Idzie mój Pan…

 

———————————-

Od 31.01.2018 nowy adres bloga:

https://rozmyslania-czytania-liturgiczne.blogspot.com/

Do czasu przeniesienia na niego wszystkich archiwalnych wpisów, nowe będą się pojawiać wciąż tutaj. Później będę publikować na obu stronach.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Przyjdź Jezu do mego serca

04 gru

Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie 
Mt 8, 8

Setnik naprawdę wierzył, że wystarczy, że Jezus powie słowo, a jego sługa wyzdrowieje. Nie czuł się godny do tego, by przyjąć do swojego domu Jezusa – Nauczyciela i Mesjasza. Wiedział, że w oczach Żydów jest nikim i wstępowanie do niego czyni ich nieczystymi. Ale miał tak głęboką wiarę, że wystarczyło mu słowo Jezusa by wiedzieć, że jego sługa jest zdrowy.

Słowa setnika, nieco zmienione, wypowiadamy zawsze w czasie Mszy Świętej przed przystąpieniem do Komunii:
„Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja”. 

Warto się dziś zastanowić, czy nie wypowiadamy tych słów pochopnie.
Czy naprawdę wierzymy tak jak setnik, że wystarczy słowo Jezusa byśmy zostali napełnieni łaskami?
Nauczmy się wypowiadać te słowa świadomie, naprawdę prosząc o to, co mówimy.

W tych słowach uznajemy swoją słabość i grzeszność, nie czujemy się godni przystąpienia do Komunii Świętej.
Ale wierzymy, że nawet nie przyjmując Komunii możemy odczuć bliskość z Jezusem, dostąpić Jego łask. A wtedy poczujemy się lepiej i uspokajamy się.

Jest to komunia święta duchowa. Zalecana tym, którzy nie mogą przystąpić do stołu Eucharystycznego w czasie Mszy świętej.
Ale komunię duchową możemy praktykować w ciągu dnia, w drodze do pracy, w czasie pracy. Gdy tylko tego potrzebujemy, wypowiedzmy te słowa z głęboką wiarą i pozwólmy działać Bogu w naszym życiu.

„Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja”.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

„Adwent, adwent już pierwszej świecy blask…”

03 gru

Uważajcie, czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie (…). Lecz co wam mówię, do wszystkich mówię: Czuwajcie! 
Mk 13, 33.37

Dziś rozpoczynamy adwent – czas radosnego oczekiwania na przyjście Pana.

To nie tylko czekanie na Jego Narodziny. Ale to przede wszystkim czas przygotowania do powtórnego przyjścia Jezusa na Ziemię – do paruzji.

Przez 3 tygodnie adwentu będziemy słyszeli w czytaniach liturgicznych słowa napominające nas do czuwania, do prowadzenia dobrego życia. Bo nie wiemy kiedy nadejdzie nasz czas. Musimy być więc stale gotowi na spotkanie z Panem.

Ostatni tydzień adwentu to wspomnienie wydarzeń poprzedzających narodziny Jezusa. I ten ostatni czas przygotowuje nas do Narodzin Mesjasza.

Sam podział tego okresu w tekstach liturgicznych pokazuje nam na czym mamy się skupić w tym okresie.
Ma być to czas dla nas – na refleksję o swoim życiu. Ma nas wybudzić z letargu, w który być może wpadliśmy. Ma nam pokazać, że nie znamy przyszłości, ale nie mamy się bać, tylko się do niej przygotować.
Dopiero później jest to przygotowanie do Bożego Narodzenia.

Na pewno nie ma być to czas, w którym tylko troszczymy się o prezenty, choinkę, dekorowanie domu i przygotowanie wieczerzy.

Nie możemy się zatrzymać na przygotowaniach zewnętrznych.
Choć oczywiści, ci którzy dbają o przygotowanie świąt w rodzinie (żony, matki, teściowe, babcie) często są zabiegani i mają wiele do zrobienia przed świętami – sprzątanie, gotowanie…
Ale zawsze musimy znaleźć czas na zatrzymanie się w tej bieganinie, która ogarnia wszystkich przed świętami.
Przecież choinka, jeśli jest sztuczna, to może być ta zeszłoroczna, ozdób też nie trzeba kupować nowych. Prezenty nie muszą być wypasione i drogie. Ważne, żeby był to dar miłości i pamięci.
Żebyśmy potem nie padli na twarz w czasie świąt z zapracowania. I potem powiedzieli: „święta, święta i po świętach”.

Adwent to czas, w którym możemy podjąć kroki do zmiany w naszym życiu, zmian które mają trwać także po świętach i sprawią, że staniemy się lepsi…

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Bronić Ewangelii

01 gru

Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą 
Łk 21, 33

Wielu by chciało, żeby słowa Jezusa były nieważne, straciły na wartości.

Twierdzą oni, że Kościół to tylko instytucja, która wyciąga od ludzi kasę i utrzymuje się „na powierzchni” opierając się na micie. Uważają, że Jezus nie istniał, że Kościół Go wymyślił. Albo, że włożyli w usta Jezusa coś co sami wymyślili.

Gdyby Jezus był mitem, to Kościół by dawno upadł, tak jak inne religie, które były potężne, a przeminęły, bo były fałszywe – politeizm, herezje chrześcijańskie.

Gdyby Kościół wymyślił słowa Jezusa to – zgodnie z myśleniem przeciwników Kościoła – nie powinni mówić o miłości, wybaczaniu, pomocy, ofierze, tylko obowiązku dawania kasy na Kościół. Na takiej zasadzie zmieniania słów Jezusa, dopasowywania ich do swoich potrzeb działają Jehowi – oni tłumaczą Biblię tak jak potrzebują, z każdym wydaniem ich Pisma Świętego następuje inna interpretacja. Biblię naciągają do swojego nauczania.

Kościół Jezusowy – Kościół chrześcijański trwa w nauczaniu Jezusa, głosi Jego Ewangelię. Choć sam oczywiście nie jest wolny od grzechu i słabości, bo tworzą go ludzie, którzy są grzeszni i słabi. Ale nigdy nie zmienił słów Jezusa. Trwa na straży Ewangelii.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Kolacja z żulem

06 lis

Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć
Łk 14, 13-14

Żydzi zapraszali na przyjęcia bogatych czy szanowanych ludzi. Bo wypadało odpowiedzieć zaproszeniem na zaproszenie. Gdy ktoś dostał zaproszenie od X i poszedł na przyjęcie, to gdy on sam urządzał przyjęcie to zapraszał X by się odwdzięczyć.

Jezus mówi gospodarzowi, że zapraszając ubogich otrzyma nagrodę w Niebie, bo tu mu się nie odwdzięczą, dopiero Bóg mu wynagrodzi jego dobro.

A gdyby Jezus powiedział to dziś? Pewnie wyśmialiby Go: „zaprosić śmierdzącego żula zamiast kogoś kto przyniesie cenny prezent?”.

Nikt nie mówił, że nauka Jezusa jest łatwa.

Bo kto „normalny” zrezygnowałby z zaszczytów, by zjeść kolację z żulem?

Mało, który człowiek decyduje się na bezpośrednią pomoc. Bo trudno przezwyciężyć lęki i uprzedzenia.

Ale warto sobie uświadomić, że nie jesteśmy tacy doskonali jak sądzimy.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Puk, puk, pukam do … serca

24 paź

A wy bądźcie podobni do ludzi oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. 
Łk 12, 36

Wiadomo, że panem, na którego czekają słudzy – czyli my, jest Jezus. Kiedy przyjdzie czy będziemy na to gotowi?

Bardzo podobny tekst możemy znaleźć w Apokalipsie św. Jana:

Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną (Ap 3, 20).

Jezus jest tuż za drzwiami. Za drzwiami naszego serca. On nie wchodzi do Niego przemocą. On tylko puka i czeka czy Mu otworzymy. To tylko nasza decyzja, czy przyjmiemy Jezusa do naszego serca.

jezus kołacze

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Kim jest Jezus?

26 wrz

Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je 
Łk 8, 21

Kim dla Ciebie jest Jezus?

Postacią historyczną? Ważnym prorokiem? Zbawicielem?

Wierzysz w Jezusa Syna Bożego?

Dobrze, że wierzysz, ale kim On dla Ciebie jest?

Bo Jezus nazywa siostrą/bratem, tych którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je.
Czy czujesz się jak Brat/ Siostra Jezusa? Czy czujesz się jak Dziecko Boże?

Czas odnaleźć w sobie radość z powodu wiary i tego, że jesteśmy wybrani przez Boga.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Miejsce dla Jezusa

27 sie

A wy za kogo Mnie uważacie?
Mt 16, 15

Co znaczy Jezus w moim życiu? Jakie miejsce zajmuje?
Jest dla mnie Kimś ważnym, czy tylko jednym z wielu obowiązków?
Warto zadać sobie te pytania i szczerze na nie odpowiedzieć w swoim sercu.
Zgodnie z naszą wiarą Chrystus jest Zbawicielem, Synem Bożym.
Ale czy zajmuje odpowiednią pozycję w moim życiu? Nie którąś z kolei, gdzieś za psem, albo po kotem. Dla których mamy więcej czasu niż dla Jezusa.
Warto spojrzeć na swoje życie i może trzeba coś z nim zrobić, przewartościować swoją hierarchię ważności.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Jezus bezduszny?

20 sie

«Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko nękana przez złego ducha». Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem. 
Mt 15, 22-23

Postawa Jezusa z dzisiejszej Ewangelii wydaje się nieprzejednana i niezrozumiała.

Dlaczego nie odezwał się do tej kobiety, nie odpowiedział – nawet odmownie, tylko milczał?

Wdał się z nią w rozmowę będąc „na nie” co do pomocy jej córce.

Wydaje się bezduszne.

Ale może chciał się upewnić co do jej wiary. W pierwszej kolejności Jezus przyszedł zbawić Izraelitów. Dopiero, gdy oni Go odrzucili posyła uczniów, by głosili Dobrą Nowinę na całym świecie.

Trzeba też pamiętać o kontekście. Ewangelia według św. Mateusza była pisana do chrześcijan nawróconych z Żydów. Stąd też tematyka skupia się wokół spraw związanych z religią żydowska i z Żydami.
Początkowo poganie są traktowani marginalnie, tak jak to czynili Żydzi, dopiero, gdy oni odrzucają Jezusa rola pogan wzrasta.

Ta postawa Jezusa ma uwypuklić misję Jezusa – przyszedł zbawić Żydów, zgodnie z obietnicą Boga, że da im Mesjasza.

Dopiero, gdy kobieta pokazała jak silna jest jej wiara, że jest gotowa się poniżyć by jej córka wyzdrowiała – wtedy Jezus się nad nią lituje  i uzdrawia jej córkę.

To ma nam dać przykład, że nam też nic nie jest dane na talerzu. Nie jest tak, że o cokolwiek poprosimy od razu dostaniemy. Czasem trzeba czasu, czasem trzeba pokory i uniżenia. A czasem nawet wielka ofiara nic nie da.
Musimy umieć się godzić z Bożą Wolą.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Ewangelia