RSS
 

Notki z tagiem ‘grzech’

Wywyższanie się

05 lis

Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony 
Mt 23, 12

Co myślimy o sobie, co myślimy o innych…

Mamy tendencję do tego by wyolbrzymiać swoje osiągnięcia czy zalety, a marginalizować dokonania i dobre strony innych.

Może nie uważamy tak o wszystkich ludziach. Ale często możemy to zaobserwować w środowisku pracy.

Uważamy, że świetnie wykonujemy swoją robotę, czujemy się niezastąpieni. Gdy więc przychodzi czas, że mamy komuś przekazać naszą wiedzę, uczyć go to widzimy tylko to co mu nie wychodzi. A nie dostrzegamy tego co pojął w sekundę. Niby chętnie służymy pomocą – słowem czy pokazaniem, ale uważamy, że sami zrobilibyśmy to lepiej i szybciej.

To jest właśnie wywyższanie się. I to niebezpieczne. Bo często dla nas niezauważalne.
Bo przecież nie obnosimy się wśród ludzi z tym, że coś umiemy. Nie zadzieramy nosa, nie każemy innym nam się kłaniać.

A może właśnie tak robimy tylko nieświadomie?

Dziś poszukajmy gdzie w nas ukrywa się pycha. Przemyślmy nasze zachowanie i zróbmy pierwszy krok do zmiany – bądźmy świadomi, że jest w nas grzech pychy.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

„Dlaczego Bóg mnie opuścił?”

31 paź

Sądzę, że cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić 
Rz 8, 18

Już św. Paweł mówił, że nie można w ogóle porównywać tego co się dzieje teraz na ziemi z nami z tym czego będziemy doświadczać w Niebie.

To są dwie różne rzeczywistości.

Nie możemy mówić, że tyle ile teraz wycierpimy tyle doznamy chwały w przyszłym świecie.

Nie możemy też sądzić, że teraz nie doświadczymy zła. Nie należy winić Boga za zło w świecie: „dlaczego Bóg mnie opuścił”, „dlaczego Bóg na to pozwolił”.
Tu na ziemi żyjemy własnym życiem. Przez grzech pierwszych rodziców zostaliśmy wygnani z raju i pozbawieni bezpośredniej obecności Boga.
Przez naszą grzeszną naturę, przez naszą słabą wolę musimy mierzyć się z rzeczywistością tego świata. A jest ona czasem pełna zła. Ale nie przez Boga, a przez szatana, który chce naszego upadku.
Bóg nas nie opuszcza, On pragnie nas ocalić z sideł szatana. To my często nie przyjmujemy Jego pomocy.

Zamiast żalić się na Boga, spójrzmy czy gdzieś po drodze się nie pogubiliśmy i nie zeszliśmy na złą drogę.

A może nasze życie jest jak historia Hioba, który mimo swej sprawiedliwości doświadczył wiele cierpienia. Ale się nie załamał i nie odwrócił się od Boga. On może być dla nas przykładem jak mamy trwać przy Bogu mimo trudności.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

„Czynię zło, którego nie chcę…”

27 paź

Łatwo przychodzi mi chcieć tego, co dobre, ale wykonać – nie. Nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale czynię właśnie zło, którego nie chcę 
Rz 7, 18-19

Chyba każdy z nas tak ma. Jeśli myśli, że nie – to jest obłudnikiem. Bo każdy człowiek jest słaby.

Pragnie czynić wielkie rzeczy, ale w końcu nie robi nic, albo wręcz czyni coś złego.

Używamy wielkich słów, obiecujemy wielkie rzeczy Bogu czy bliskim osobom. A zwykle kończy się to na niczym.
Trzeba wyznaczać sobie małe cele i je dokładnie realizować. A nie obarczać się ciężarami nie do uniesienia.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Wołaj z nadzieją

19 paź

Z głębokości wołam do Ciebie, Panie, Panie, wysłuchaj głosu mego. Nachyl swe ucho na głos mojego błagania. 
Ps 130, 1b-2

Nawet z najgorszego bagna grzechu, z najgłębszej otchłani beznadziei można wyjść, można się uwolnić.
Ale trzeba prosić o pomoc Boga, a nie tylko się użalać nad sobą, czy poddawać beznadziei.

„Z głębokości wołam do Ciebie, Panie” – ten tekst sprawia, że nie poddaję się beznadziei, bo z najgłębszych otchłani grzechu, braku wiary, bezsilności Bóg może uwolnić. Wystarczy zawołać.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Jesteśmy wybrani

18 paź

Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili. 
J 15, 16 [aklamacja Alleluja]

Czasem pada zarzut, że gdy chrzest dokonuje się na początku życia – w wieku niemowlęcym, to człowiek nie może w wolny sposób wybrać wiary, tylko jest ona mu narzucona.

Dzisiejsze słowa Jezusa pokazują, że to złe myślenie.
To Jezus nas wybrał i powołał do swojej owczarni. W zamyśle Boga przed wiekami było już nasze istnienie, Bóg wiedział, że nasi rodzice będą wierzący i przekażą nam wiarę. Że na swojej drodze spotkamy odpowiednich ludzi, którzy ją wzmocnią.

Człowiek jest wolny. I gdy zbuntuje się przeciw Bogu to będzie jego wolna wola. Ale Bóg zrobił wszystko, by doprowadzić człowieka do głębokiej wiary i do zbawienia. Gdy człowiek to wszystko odrzuca jest to jego decyzja. Ale nie dokonał wyboru sam. Szatan „pomógł” mu w podjęciu takiej decyzji.

Gdyby nie chrzest człowiek od początku swojego życia byłby na „straconej pozycji”. Byłby łatwym celem ataków szatana i trudno by mu było wygrzebać się z bagna grzechów.
Oczywiście, po chrzcie człowiek też grzeszy, ale wie, że zawsze może wrócić do Boga, że On nieustanie nad nim czuwa i mu pomaga.

Bóg nas wybrał i prowadzi ku szczęściu.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

I odpuść (…) jako i my odpuszczamy

11 paź

Gdy Bóg przebaczył Niniwitom, nie podobało się to Jonaszowi i oburzył się 
Jon 4, 1

Jak może kogoś ogarnąć gniew z powodu wybaczenia komuś win?

Jak widać może – Jonasz się oburzył, że Bóg wybaczył mieszkańcom Niniwy ich grzeszne życie i ich nie zniszczył.

My też bywamy wkurzeni na to, że ktoś nie poniósł kary za swoje złe czyny. Nawet jeśli się kaja, pokutuje i żałuje za swoje winy my byśmy mu nie odpuścili i dali jakąś ciężką karę do odpracowania win.

Bóg nie jest taki jak my – nie jest mściwy, ani złośliwy. Przebacza tym, którzy przychodzą do Niego skruszeni.
Dlatego, gdy przychodzimy do sakramentu spowiedzi nie mamy się czego obawiać. Nie zostaniemy porażeni piorunem za nasze występki. Ale Bóg przygarnie nas do serca jak dobry Ojciec, wysłucha nas i ucieszy się, że zrozumieliśmy swój błąd.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Kwestia sumienia

08 paź

Wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym – to bierzcie pod rozwagę 
Flp 4, 8

„Bierzcie pod rozwagę” – wszystko co dzieje się wokół nas nie może być przez nas ignorowane. Zło trzeba nazwać złem, a dobro – dobrem. Musimy umieć ocenić co jest dobre dla człowieka, a co przynosi mu szkodę.

Nie jest tak, że zawsze dostaniemy gotową odpowiedź od kierownika duchowego, czy osoby duchownej czy dany czyn jest grzechem. Bo musimy w sobie znaleźć poczucie dobra i zła. I musimy sami umieć ocenić moralność czynu.

Mamy pewne podstawy, na których się opieramy – przykazania Boże i kościelne oraz nauczanie Kościoła.
Ale wiara chrześcijańska stanie się naprawdę naszą wiarą, dopiero gdy sami poczujemy co jest dobre, a co złe.
A nie, gdy ktoś nam mówi: „to zachowanie jest złe”, „to zachowanie jest dobre” i my tylko ślepo podążamy za jego wskazaniami, bez refleksji.

Bóg dał nam wolną wolę. Każdy ma też swoje sumienie i musi go używać, a nie zdawać się na sumienia innych ludzi.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Grzeszny

21 wrz

Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników
Mt 9, 13

Sami chętnie oceniamy innych, że są grzesznikami. Że źle postępują, nic do nich nie dociera z nauczania Jezusa.
A sami co robimy? Sami nie jesteśmy lepsi. Stale potrzebujemy napominania, bo jesteśmy grzeszni.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Każdy grzeszy

21 sie

«Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego jak siebie samego». Odrzekł Mu młodzieniec: «Przestrzegałem tego wszystkiego, czego mi jeszcze brakuje?» Jezus mu odpowiedział: «Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i daj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!» Gdy młodzieniec usłyszał te słowa, odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.
Mt 19, 18-22

To tak jakbyśmy my powiedzieli, że przecież dobrze żyjemy, przestrzegamy przykazań, właściwie to nie grzeszymy. Co jeszcze nam brakuje, by wejść do Królestwa Bożego?

Jezus by nam odpowiedział: „sprzedaj wszystko co masz i chodź za Mną”.
Jaka byłaby nasza odpowiedź? Pewnie też byśmy odeszli zasmuceni.

Bo człowiek przywiązuje się do tego co ma. Chętnie dzieli się z innymi, ale tym czego mu zbywa. A jeśli sam miałby być na tym stratny – sam stać się ubogi to czuje opór.
Nie każdy musi porzucać wszystko i stawać się ubogim mnichem. Ale ważne, żebyśmy widzieli swoje życie w prawdzie.
Nigdy nie jest tak, że żyjemy bez grzechu. Taka jest ludzka natura, że ulega słabościom. Każdy grzeszy. W swoim sumieniu musimy ocenić jak i gdzie grzeszymy.

Bogaty młodzieniec grzeszył zbytnim przywiązaniem do dóbr. Może to też jest nasza słabość.

To, że nikogo nie zabiliśmy i nie okradliśmy nie oznacza, że nie grzeszymy. Może zabijamy kogoś naszym słowem – boleśnie ranimy uczucia, poczucie wartości drugiej osoby. Może kogoś okradamy, gdy oglądamy nielegalnie ściągnięte filmy z internetu.

Zapytajmy się samych siebie i Jezusa: „czego mi jeszcze brakuje?”, żebyśmy mogli pracować nad sobą i naprawdę stawać się lepszymi.

Hofmann Christ and the rich young ruler 1889

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Napominanie braterskie

16 sie

Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik.
Mt 18, 15-17

Jezus wyznacza pewne stopniowanie w przypadku napominania innych.

Najpierw trzeba z nim porozmawiać z nim sam na sam. By dać mu szansę przemyślenia samemu swojego postępowania.

Gdy nie posłucha wziąć ze sobą jednego lub dwóch świadków, by razem mu przemówić do rozumu, by zszedł z błędnej drogi.

Dopiero wtedy przedstawić sprawę Kościołowi – by powaga urzędu go przekonała.

Gdy tego nie usłucha takiego człowieka można traktować jak poganina.

My raczej nie przestrzegamy tej kolejności. Gdy widzimy, że ktoś grzeszy najchętniej od razu byśmy zawlekli go do kościoła, albo nazwali poganinem. Nie dajemy mu szansy na nawrócenie. Nie napominamy tylko od razu wydajemy wyrok.
A co gdybyśmy to my zgrzeszyli? Czy od razu chcielibyśmy być wytykani palcami?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia