RSS
 

Notki z tagiem ‘ewangelia’

Słowo krzepiące

29 mar

Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał przyjść z pomocą strudzonemu przez słowo krzepiące. Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie. 
Iz 50, 4

Każdego z nas, ochrzczonych Bóg usposobił do tego by innym głosić Dobrą Nowinę. Żebyśmy mogli „przyjść z pomocą strudzonemu przez słowo krzepiące”. W głoszeniu wiary nie chodzi więc na pierwszym miejscu o to, żeby komuś robić wyrzuty z grzesznego życia, ale wspierać dobrym słowem, pocieszać. Żebyśmy po prostu z kimś byli w jego trudnym czasie. Jak dobry przyjaciel, który nie ucieka w obliczu problemów.

My sami także mamy przyjmować słowa, które są do nas kierowane. Każdego dnia otrzymujemy zdolność do tego by odkrywać w życiu codziennym, wypowiedziach innych ludzi słowa, które Bóg kieruje do nas.

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Zmiana spojrzenia

03 mar

„Jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście”
                                                                                                   Mt 23, 8

Apostołowie i uczniowie Jezusa nazywali Go Nauczycielem.
Możemy się dziś zastanowić za kogo my Go mamy. Czy dla nas też jest Nauczycielem?
Czy uczymy się od Niego w jaki sposób żyć i postępować?

On nas uczy nie tylko teorii – przykazań, ale przekładania ich na praktykę.
Dlatego Jezus podkreśla fakt, że wszyscy ludzie są braćmi. Mamy wzajemnie traktować się jak w rodzinie, a nie obojętnie jak obcych. Po prostu mamy się wzajemnie miłować.

Może się to wydawać proste. Tyle razy to słyszeliśmy. Ale zawsze była to dla nas teoria. 

Może właśnie dziś trzeba to zmienić. Postarać się w Wielkim Poście traktować wszystkich ludzi jak bliźnich. Żeby mogło to wejść nam w nawyk. Ale żeby nie porzucić tej myśli po Wielkanocy, ale starać sie przemienić własne myślenie na stałe. 

Spojrzeć na człowieka obok mnie jako na brata, siostrę.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Okulary miłości

02 mar

„Bądźcie miłosierni jak Ojciec wasz jest miłosierny”
                                                                                    Łk 6,36

Być miłosiernym. Co to znaczy?

To znaczy odnosić się do każdego tak, jak odnosi się Bóg. Z miłością, cierpliwością, zrozumieniem. Nie oceniać innych osób w sposób negatywny. Ale patrzeć na ludzi jak na bliźnich – przez okulary miłości.
One pozwalają nam w sposób miłosierny wybaczyć krzywdy nam popełnione, przymknąć oko na wady, które normalnie urosłyby do rozmiaru przeszkody nie do pokonania.

Taką miarą, jaką my oceniamy taką sami będziemy ocenieni. Dotyczy to oceny innych ludzi – jeśli my będziemy negatywnie nastawieni do innych, nieżyczliwi, to oni też nie będą pałać do nas miłością.
Ale przede wszystkim dotyczy to oceny przez Boga na sądzie,

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Krótko, ale na temat

28 lut

EWANGELIA
Mt 5, 43-48

Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził . A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski

Jezus wskazuje nam, że powinniśmy pozdrawiać nie tylko tych, których znamy. Ale życzyć dobrze wszystkim ludziom.

Pytanie czy my w ogóle potrafimy pozdrawiać tych, których znamy choćby z widzenia?
Jakże trudno jest nam powiedzieć zwykłe: dzień dobry. Czujemy wewnętrzną barierę. Wolimy odwrócić wzrok.
A Jezus mówi nam, że nie tylko mamy pozdrawiać znajomych, ale uśmiechnąć się też do tych anonimowych osób, które mijamy codziennie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Czy prosimy oczekując spełnienia?

26 lut

EWANGELIA
Mt 7, 7-12

Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą. Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy.

Tak proste słowa, a jak trudno jest je nam przyjąć. „Proście, a będzie wam dane”.
Nie potrafimy uwierzyć, że Bóg wysłucha naszych modlitw i je spełni.
Modlimy się, ale nie zawsze wierzymy w powodzenie naszych modlitw.
Myślimy raczej o tym, że Bóg nie da nam wprost tego o co prosimy. Ale podejrzewamy Go, że najpierw podda nas próbie. Myślimy, tak jak jest napisane w Ewangelii – że gdy prosimy o chleb to poda nam kamień.

Jezus przypomina nam, że skoro człowiek by tak nie zrobił widząc kogoś w potrzebie to o ile nieprawdopodobne jest to ze strony Boga, który jest miłosierny.

Musimy zastanowić się czy Bóg już nam nie dał tego o co prosimy, ale my tego nie przyjęliśmy, nie zauważyliśmy. Albo może Bóg jeszcze nie spełnił naszej prośby, bo wie, że potrzebujemy czasu, żeby popracować nad sobą, zmienić się.
Bóg nie jest złośliwy. On czeka, aż my będziemy gotowi na przyjęcie daru.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Niniwa, Królowa Saby i Żydzi

25 lut

EWANGELIA
Łk 11, 29-32

A gdy tłumy się gromadziły, zaczął mówić: „To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz był znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia. Królowa z Południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona przybyła z krańców ziemi słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz.

Dzięki nawoływaniu Jonasza mieszkańcy Niniwy nawrócili się. Zrozumieli, że zginą jeśli nie odwrócą się od życia grzesznego. Całe miasto podjęło pokutę, posypali głowę popiołem i ubrali wory pokutne.
Królowa z Południa – królowa Saby przybyła specjalnie do Jerozolimy by osobiście przekonać się o mądrości Salomona. Wiele o nim słyszała i chciała sprawdzić czy faktycznie jest tak mądry, czy potrafiłby pomóc jej rozwikłać różne problemy. Wychwalała go i jego mądrość. Dziękowała Bogu, że obdarzył Salomona takim darem.

A co zrobili Żydzi słysząc nauki Jezusa? Nic. Nadal żądali znaku. Uważali, że słowa to za mało. Że musi dokonać jakiegoś spektakularnego znaku, żeby uwierzyli, że On jest Mesjaszem.

Mieszkańcy Niniwy potrzebowali usłyszeć tylko słowa o tym, że Niniwa zostanie zburzona i natychmiast zrozumieli, że muszą się nawrócić.
Królowa Saby usłyszała o mądrości Salomona i od razu pospieszyła sprawdzić czy faktycznie tak jest. Gdy się o tym przekonała przyznała rację ludziom i wychwalała Boga.
Izraelici słysząc nauki Jezusa nie zachwycali się, nie podjęli postów, żeby się nawrócić, nie chcieli poznać mądrej nauki.

Za to zostaną potępieni przez Niniwitów i królową, którzy słysząc słowa od mniej ważnych osób nawrócili się. Żydzi słyszeli głos Syna Bożego, Mesjasza i nie zmienili swojego życia.
————————————-

Czy ten tekst ma tylko znaczenie historyczne – brak nawrócenia Żydów?
Nie. To odnosi się również do nas.
Czy podejmujemy trud przemiany życia słysząc słowa Jezusa skierowane do nas?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Czterdzieści dni przebył na pustyni

22 lut

EWANGELIA
Mk 1,12-15

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię. Czterdzieści dni przebył na pustyni, kuszony przez szatana. Żył tam wśród zwierząt, aniołowie zaś Mu usługiwali.
Po uwięzieniu Jana przyszedł Jezus do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”.

Czy można coś nowego powiedzieć o tym fragmencie Ewangelii?
Zapewne nie. Krótki tekst, wydaje się być całkowicie zrozumiały. Ale czy faktycznie tak jest?

„Duch wyprowadził Jezusa na pustynię” – czy to znaczy, że Duch Święty zaciągnął Jezusa siłą, że musiał Go zmuszać? Nie, Jezus poddał się wołaniu Ducha i zgodził się czynić to co Duch Mu każde. Wiedział, że jest Mu potrzebny okres oczyszczenia przed podjęciem publicznej działalności. Czas ten miał dać Mu okazję czy potrafi oprzeć się pokusom szatana.

Dziś Wielki Post stanowi dla nas szczególny czas opierania się pokusom. Podejmujemy różne wyrzeczenia, zobowiązania i staramy się je wypełnić, ale szatan próbuje nam przeszkodzić. Wielki Post jest czasem szczególnym, ale przez cały rok szatan nas kusi.
Jednak kiedy oprzemy się pokusie będziemy czuli się szczęśliwsi, niż byśmy się jej poddali. Bo satysfakcja z odniesionej przyjemności szybko przeminie. A radość z tego, że opieramy się szatanowi trwa długo. Wyzwalanie się z pokus przybliża nas też do Boga.
Po okresie kuszenia aniołowie usługiwali Jezusowi.
My nie będziemy mieć tak dobrze :). Ale będziemy czuć większą więź z Bogiem.

„Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” – Jezus nie powiedział: „nawróćcie się”, ale „nawracajcie się”. Wiedział bowiem, że człowiek stale upada i jednorazowe nawrócenie nie pomoże. Za każdym razem, gdy upadamy przez grzech musimy się nawrócić – pójść do spowiedzi i na nowo żyć Ewangelią.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Rzekł do niego: «Pójdź za Mną». On zostawił wszystko, wstał i poszedł za Nim.

21 lut

EWANGELIA
Łk 5, 27-32

Jezus zobaczył celnika, imieniem Lewi, siedzącego w komorze celnej. Rzekł do niego: «Pójdź za Mną». On zostawił wszystko, wstał i poszedł za Nim.
Potem Lewi sprawił dla Niego wielkie przyjęcie u siebie w domu; a była spora liczba celników oraz innych, którzy zasiadali z nimi do stołu. Na to szemrali faryzeusze i uczeni ich w Piśmie i mówili do Jego uczniów: «Dlaczego jecie i pijecie z celnikami i grzesznikami?»
Lecz Jezus im odpowiedział: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem wezwać do nawrócenia sprawiedliwych, lecz grzeszników».

Lewi, czyli Mateusz usłyszał słowa Jezusa i odpowiedział na nie od razu.
Nie zastanawiał się. Nie rozmyślał godzinami, dniami czy jego decyzja jest słuszna. Nie wahał się. Po prostu zostawił wszystko, wstał i poszedł za Jezusem.

To nauka dla mnie, żeby nie wahać się w obliczu decyzji w kwestii wiary i duchowości. Nie odkładać na później („później o tym pomyślę”) modlitwy, czytania Pisma Świętego, pójścia do spowiedzi, pójścia na Mszę św. Po prostu trzeba to zrobić teraz. A nie jutro, nie pojutrze, nie za rok. Pod tym względem powinniśmy żyć tak, jakby jutra nie było. Mamy tylko tą chwilę, tylko ten dzień by wyrazić swoją wiarę, miłość do Boga.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie

19 lut

EWANGELIA
Łk 9, 22-25

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie».
Potem mówił do wszystkich: «Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?»

Jezus obala dziś mit, że wiara jest tylko czymś miłym i przyjemnym. Pokazuje, że jeśli naprawdę chce się żyć wiarą trzeba podjąć działanie.
Bardzo trudne. Bo chodzi o zaparcie się samego siebie. Co to znaczy? Że każdego dnia musimy walczyć ze swoimi wadami, słabościami. Musimy pragnąć się zmienić. I nie tylko pragnąć – pozostać w sferze myśli. Ale podjąć działanie. Codziennie z mozołem starać się zmieniać. To oznacza branie krzyża każdego dnia.

Ale jak na drodze krzyżowej mogą zdarzyć się nam upadki. Nie mogą jednak sprawiać, że podupadniemy na duchu. Musimy znaleźć w sobie siłę i podnieść się. Każdego dnia próbować na nowo.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu

18 lut

EWANGELIA
Mt 6, 1-6. 16-18

Jezus powiedział do swoich uczniów: 
«Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. 
Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. 
Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. 
Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie».

Modlitwa jako nie chęć pokazania innym, ale jako rozmowa z Bogiem. Dla nas wydaje się to być oczywiste. Ale jak jest naprawdę?
Czy przyjście do kościoła nie stanowi dla nas okazji pokazania się w nowych ubraniach, nowej fryzurze?

Przychodzimy do kościoła i nie wiemy o czym rozmawiać z Bogiem. Bo wcześniej nie przygotowaliśmy się na to spotkanie przez modlitwę, przeczytanie tekstów czytań.
Bez problemu za to znaleźliśmy czas na zrobienie makijażu, fryzury, wybór stroju.

Musimy wrócić do pierwotnej miłości względem Boga (Ap 2, 4). Musimy przemyśleć swoje postępowanie. Wziąć pod lupę jak dysponujemy naszym czasem w ciągu dnia. A na pewno znajdziemy czas, w którym będziemy mogli wejść do izdebki i modlić się do Ojca.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia