RSS
 

Notki z tagiem ‘duchowość’

Formalizm vs duchowość

21 cze

Każdy niech przeto postąpi tak, jak mu nakazuje jego własne serce, nie żałując i nie czując się przymuszonym, albowiem radosnego dawcę miłuje Bóg
2 Kor 9, 7

Wiara nie może nam się kojarzyć z przymusem. Że musimy coś zrobić, bo jesteśmy katolikami, albo nie możemy czegoś robić bo jesteśmy katolikami.

Nie można pojmować wiary w kategoriach nakazów i zakazów. To byłby formalizm. Taki jaki mieli faryzeusze. Oni skupiali się na formie zewnętrznej i ściśle przestrzegali wszelkich przepisów prawa, takich jak przejście tylko tysiąca kroków w czasie szabatu, obmywanie rąk i naczyń przed każdym posiłkiem.

Przestrzeganie prawa jest dobre. Ale trzymanie się prawa i zapominanie o istocie czemu się to robi jest błędne. Bo po co ograniczać się do tysiąca kroków w czasie szabatu jeśli nie wiemy czemu to służy. Lub robimy to, ale jednocześnie odwracamy wzrok od potrzebujących, bo przeszlibyśmy za dużo kroków.

„Radosnego dawcę miłuje Bóg” – jako katolicy musimy przestrzegać przykazań Bożych i kościelnych. Ale przecież możemy odnajdywać radość w uczestnictwie we Mszy świętej. Przykazania nie zabijaj nie musimy pokazywać jako zakaz zabijania, ale jako umiłowanie życia.

Przymus, czy raczej świadomość obowiązku czasem pomaga nam się zmotywować do działania, ale stałe przypominane o nakazie może zniechęcać.
Kiedy chcemy innych zachęcić do uczestnictwa we Mszy świętej nie mówmy, że to obowiązek, ale dajmy pozytywny przekaz jaką radość czujemy uczestnicząc we Mszy.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Różnorodność wśród ludzi

20 maj

Nie uskarżajcie się bracia jeden na drugiego byście nie popadli pod sąd
Jk 5, 9

Każdy jest innym, mamy różne charaktery. Działamy w różny sposób i każdy z nicość ma inny styl pracy.

Dlatego nie możemy narzekać na drugą osobę. Bo nie wiemy czy zachowanie, które dla nas jest niedopuszczalne dla niej może być niezbędne w pracy – by chwilę odpocząć i z jeszcze większą energią zabrać się do pracy.

To co najczęściej nas drażni to przerwa na papierosa, długie gadanie przez prywatny telefon, długie przerwy śniadaniowe.

A w życiu duchowym dla nas irytujące może być gdy ktoś półgłosem modli się i nam przeszkadza – jemu może to pomoc w skupieniu się. Tak samo zbyt głośny śpiew – dla nas irytujący i uważany za chęć bycia zauważonym dla drugiej osoby – oddanie Bogu chwały.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Refleksja a`la o. Szustak

17 sty

Ojciec Szustak w rekolekcjach adwentowych, które ciągle trwają :-) przechodząc od ciekawostek że świata roślin, zwierząt i ludzi mówi o prawdach duchowych.
Pomyślałam, że skoro o. Szustak może to ja też :).
Żartuję oczywiście, ale przyszła mi dziś do głowy taka ciekawostka, która myślę że może mi pomóc w rozwiązaniu problemu związanego z pracą. Może innym też.

Każdego ranka idę na tramwaj by dotrzeć do pracy. Zawsze jestem umówiona z koleżanką, że wsiadam do tramwaju w którym ona już jest. Ale żeby do niego wsiąść muszę podjechać do ronda. Jednak ten tramwaj albo jedzie parę minut wcześniej niż powinien albo się spóźnia.
Mam trzy opcje:
- wsiąść do tramwaju który mnie podwiezie do ronda, ale będę musiała przejść na drugi przystanek
- poczekać chwilę na kolejny który co prawda zawiezie mnie na odpowiedni przystanek ale czasem się spóźnia i wtedy już nie zdążę na nasz tramwaj
- mogę też pojechać innym tramwajem, w którym już nie spotkam koleżanki i który nie dowiezie mnie do samego końca, tylko będę musiała przystanek dojść. Ale jest on najpewniejszy że wszystkich, zawsze jedzie zgodnie z rozkładem.

To tyle faktów. Teraz problem do rozwiązania. Mam pracę biurową, na umowę zlecenie do końca lutego. Wiem, że nie przedłużą mi umowy, chyba że wezmę udział w konkursie na umowę o pracę. Mam więc parę opcji. Myślałam że dwie ale dziś pomyślałam o tych tramwajach i pomyślałam że mam trzecią opcję.
1) wsiadłam do „tramwaju” który jechał pierwszy i się ucieszyłam – cieszyłam się z tej pracy, nadal ją lubię, ale denerwuję się że przez to że tramwaj stoi na światłach mi ucieknie ten w  który mam wsiąść – ostatnio coraz częściej zdarzają się drobne sprawy które sprawiają, że nie chcę już dłużej tam pracować
2) czekając na inny tramwaj denerwuję się a nie wiem co z tego wyjdzie, czy on w ogóle przyjedzie – mogę poszukać innej pracy, ale nie wiem czy w ogóle ją znajdę, kiedy i jaka będzie, jak  ja się będę w niej czuć
3) opcja trzecia – przeczekać dwie szanse, by zdobyć trzecią, która jest pewna, daje poczucie bezpieczeństwa. Co prawda nie zawiezie mnie do upragnionego celu, będę musiała jeszcze kawałek dojść, ale będę u celu na czas. Ale sama. Jeszcze nie wiem co to oznacza w sensie metaforycznym, ale czuję, że powinnam ją wybrać.

Nie wiem czy jest to do końca spójna i zrozumiała wypowiedź, ale mam nadzieję, z pomocą Ducha Świętego pojmiecie o co mi chodzi. I może wesprzecie mnie radą czy pomodlicie się za mnie, żebym potrafiła rozpoznać głos Boga w moim życiu.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Inne

 

Gdy szukasz Boga popatrz na kwiaty, na góry, na ludzi*

18 paź

Dusza nasza oczekuje Pana, On jest naszą pomocą i tarczą. Panie, niech nas ogarnie Twoja łaska według nadziei, którą pokładamy w Tobie.
Ps 33, 20.22

Każdego dnia gdy się budzę wznoszę moje oczy ku niebu i szukam obecności Boga wobec mnie.
Cały dzień staram się być blisko Niego przez modlitwę, czytanie Pisma świętego i brewiarza.
Potrafię w zwykłej chwili dostrzec Jego obecność: gdy zauważę na niebie przelatujące ptaki, przy wschodzie i zachodzie słońca.
W każdej napotkanej osobie potrafię dostrzec piękno przez obecność Boga w nim.
Cały dzień jest przeniknięty obecnością Boga, którą potrafię dostrzec. A spotkanie Go w Komunii jest dla mnie największym przeżyciem…

Tak powinno być, a jak jest w naszym życiu? Niech każdy sam to oceni :)
Czy nasza dusza oczekuje Pana?

*Gdy szukasz Boga, popatrz na kwiaty,
Popatrz na góry i ciemny las.
Z każdej wędrówki wrócisz bogaty,
I nową treścią wypełnisz swój czas.
Bo cały świat jest pełen śladów Boga
I każda rzecz zawiera jego myśl.
Wspaniały szczyt, błotnista wiejska droga -
To Jego znak, który zostawił ci.

2. Gdy szukasz Boga, popatrz na ludzi:
Spójrz, jak taternik zdobywa szczyt,
Zobacz, jak matka w domu się trudzi,
Spójrz w oczy dziecka, a powiedzą ci,
Że każdy z nas stworzony jest przez Pana,
I w każdym z nas zamieszkać pragnie Bóg,
By dobra wieść była przekazywana,
By miłość Swą objawić przez nas mógł.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Orzeźwiający deszcz

19 maj

Deszcz obfity zesłałeś, Boże, Tyś orzeźwił swoje znużone dziedzictwo
Ps 68, 10

Deszcz kojarzy się nam ze smutkiem, brzydką pogodą.

A w wierze deszcz to orzeźwienie, dodanie sił.

Często czujemy się zmęczeni fizycznie, psychicznie, czy nawet duchowo.
Ale kiedy w naszym zmęczeniu wykonamy mały wysiłek i powierzymy się Bogu zobaczymy, że obmyje On nas z kurzu zmęczenia i rutyny. Doda energii do działania. Wzmocni siły duchowe, nawet jeśli na ciele nadal będziemy czuli się padnięci.

Nie trzeba do tego długich modlitw, litanii. Wystarczą słowa pieśni religijnej:

Jak ożywczy deszcz
Duchu Święty przyjdź.
Dotknij naszych serc,
rozpal ognia żar.

Odmówienie, wyśpiewanie jej z wiarą pomaga się przemóc i zmienić myślenie.

———————————————

W maju wpisy będą pojawiać się nieregularnie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Wy natomiast macie namaszczenie od Świętego

31 gru

Pierwsze CZYTANIE
1 J 2,18-21

Dzieci, jest już ostatnia godzina, i tak, jak słyszeliście, Antychryst nadchodzi, bo oto teraz właśnie pojawiło się wielu antychrystów;
stąd poznajemy, że już jest ostatnia godzina. Wyszli oni z nas, lecz nie byli z nas; bo gdyby byli naszego ducha, pozostaliby z nami;
a to stało się po to, aby wyszło na jaw, że nie wszyscy są naszego ducha.Wy natomiast macie namaszczenie od Świętego i wszyscy jesteście napełnieni wiedzą. Ja wam nie pisałem, jakobyście nie znali prawdy, lecz że ją znacie i że żadna fałszywa nauka z prawdy nie pochodzi.

Każdy z nas został namaszczony Duchem Świętym na chrzcie świętym, zostało to wzmocnione przez sakrament bierzmowania. Każdy więc chrześcijanin jest namaszczony od Świętego – Bóg go pobłogosławił, obdarzył łaskami i darami.
Na chrzcie świętym otrzymaliśmy dary, które odpowiednio wykorzystane mogą nam pomóc w przybliżeniu do Boga, w umocnieniu wiary.

Powinniśmy sobie uświadomić jakimi darami obdarzył nas Bóg, że jesteśmy namaszczeni i jesteśmy napełnieni wiedzą.
Siedem darów Ducha Świętego:
-mądrość
-męstwo
-rozum
-rada
-umiejętność
-bojaźń Boża
-pobożność

Te dary otrzymaliśmy. Mamy je w sobie. I tylko od nas zależy czy będziemy je wykorzystywać i rozwijać.
Mamy korzystać z tego co już jest w nas. Nie potrzebujemy prosić o nowe dary.
Często prosimy o dodanie sił, a Bóg już ją nam dał.
Powinniśmy się zastanowić czy potrafimy docenić to co mamy. Czy może prosimy o coś bo czujemy brak, jesteśmy niezadowoleni?
Bóg stworzył człowieka i powiedział, że jest bardzo dobry [Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz (…)A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre - Rdz 1,28-31].
Obdarza nas łaskami. A my ciągle o coś prosimy, odrzucamy to co mamy i pragniemy więcej.

Nie potrzebujemy stać się mędrcami, supermenami wiary. Wystarczy, żebyśmy byli ludźmi wiary i słuchali Słowa Bożego:
„A Pan jej odpowiedział: «Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego” Łk 10,41

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Nie każdy, który Mi mówi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego

04 gru

EWANGELIA
Mt 7, 21
24-27

Nie każdy, który Mi mówi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki”.

Nie wystarczą same słowa, wołanie do Boga w sercu. Potrzebna jest wiara tak głęboka, by pociągała za sobą dobre czyny oraz pragnienie wypełniania woli Boga.
Mocnym fundamentem wiary jest wypełnianie słów Jezusa.
Jednak jako fundament w naszym życiu można rozumieć samego Chrystusa. W naszym zabieganym życiu tylko On jest dla nas ostoją, daje nam sił i utwierdza w przekonaniu, że nasze życie ma sens, ma cel, którym jest Królestwo Boże.
Oby nasza wiara i miłość ku Bogu, Jezusowi była tak silna, że wszelkie zawirowania, problemy w naszym życiu nie spowodują naszego upadku. Byśmy pomimo nich czuli się Bogiem silni.

————————————————————

Polecam do codziennego słuchania: rekolekcje adwentowe o. Adama Szustaka – Plaster miodu

http://adamszustak.pl/plaster-miodu-adwentowe-sluchowiska-rekolekcje-o-adama-szustaka/

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Żal Mi tego tłumu! Nie chcę ich puścić zgłodniałych

03 gru

EWANGELIA
Mt 15, 29-37

Jezus przyszedł nad Jezioro Galilejskie. Wszedł na górę i tam siedział. I przyszły do Niego wielkie tłumy, mając z sobą chromych, ułomnych, niewidomych, niemych i wielu innych, i położyli ich u nóg Jego, a On ich uzdrowił. Tłumy zdumiewały się widząc, że niemi mówią, ułomni są zdrowi, chromi chodzą, niewidomi widzą. I wielbiły Boga Izraela.
Lecz Jezus przywołał swoich uczniów i rzekł: «Żal Mi tego tłumu! Już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. Nie chcę ich puścić zgłodniałych, żeby kto nie zasłabł w drodze». Na to rzekli Mu uczniowie: «Skąd tu na pustkowiu weźmiemy tyle chleba żeby nakarmić takie mnóstwo?» Jezus zapytał ich: «Ile macie chlebów?» Odpowiedzieli: «Siedem i parę rybek». Polecił ludowi usiąść na ziemi; wziął te siedem chlebów i ryby, i odmówiwszy dziękczynienie, połamał, dawał uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do sytości, a pozostałych ułomków zebrano jeszcze siedem pełnych koszów.

Jezus zawsze troszczy się o swoich uczniów. Widać to w dzisiejszej Ewangelii. Lituje się nad ludźmi, którzy tak chcieli Go spotkać, zobaczyć, że zapomnieli zabrać ze sobą to co najpotrzebniejsze – jedzenie i picie.
Jezus troszczy się o nich i dokonuje cudu rozmnożenia chleba. Zaspokoił ich głód fizyczny, żeby byli przygotowani na ucztę duchową.

Także nas Chrystus nie zostawia samym sobie, ale wspiera nas w naszym życiu codziennym. Często Go nie zauważamy, ale On ciągle trwa przy nas.
Tak jak w pewnej opowieści, o tym, że przez pustynię szedł człowiek, szedł razem z Chrystusem. Zostawiali za sobą podwójne ślady stóp. W pewnym momencie przyszedł dla tego człowieka trudny okres, wtedy widział tylko jedne ślady. Gdy poczuł, że najgorsze za nim znów zauważył ślady dwóch par stóp. Wtedy z żalem powiedział Jezusowi:
- Czemu nie było Cię przy mnie, gdy miałem się źle? Na piasku widziałem tylko moje ślady.
Jezus odpowiedział:
- Na piasku były tylko jedne ślady i to głębsze niż pozostałe, nie dlatego, że byłeś obciążony trudami, ale dlatego, że wziąłem cię wtedy na ramiona i niosłem. Teraz już stanąłeś na nogi i znów mogę iść przy tobie…

—————————————————-

Polecam do codziennego słuchania rekolekcje adwentowe o. Adama Szustaka – Plaster miodu

http://adamszustak.pl/plaster-miodu-adwentowe-sluchowiska-rekolekcje-o-adama-szustaka/

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano: Pójdziemy do domu Pana

01 gru

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 122

Idźmy z radością na spotkanie Pana. 

Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano: * 
«Pójdziemy do domu Pana». 
Już stoją nasze stopy * 
w twoich bramach, Jeruzalem. 

Tam wstępują pokolenia Pańskie, * 
aby zgodnie z prawem Izraela wielbić imię Pana
Tam ustawiono trony sędziowskie, * 
trony domu Dawida. 

Obyśmy my się tak cieszyli kiedy inni ludzie mówią nam, że teraz idziemy do kościoła.
Uczestnictwo w Eucharystii powinno być dla nas wsparciem duchowym, radością, a nie przykrym obowiązkiem.
„Tam wstępują pokolenia (…) aby (..) wielbić imię Pana”. Kościół nie może się nam kojarzyć tylko z kazaniami, czy oprawą liturgiczną. Kościół to miejsce, gdzie można oddać Bogu uwielbienie, cześć, ale także złożyć podziękowanie, prośby czy po prostu odczuć Jego obecność.
Samo wsłuchanie się w teksty liturgiczne, które wymawiamy czy wysłuchujemy bez refleksji może pomóc w głębszym przeżyciu Tajemnicy Eucharystycznej.

Panie Boże pomóż nam usłyszeć Twój głos pośród gwaru codzienności!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie

30 lis

EWANGELIA
Mk 13,33-37

Uważajcie, czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie. Bo rzecz ma się podobnie jak z człowiekiem, który udał się w podróż. Zostawił swój dom, powierzył swoim sługom staranie o wszystko, każdemu wyznaczył zajęcie, a odźwiernemu przykazał, żeby czuwał. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem. By niespodzianie przyszedłszy, nie zastał was śpiących. Lecz co wam mówię, mówię wszystkim: Czuwajcie!”

Słowa dzisiejszej Ewangelii wydają się być proste i zrozumiałe. Mamy czuwać, bo nie wiemy kiedy nastąpi koniec świata, czy nasza śmierć.
Czuwać, to znaczy tak dbać o stan naszej duszy na co dzień by w każdej chwili była gotowa na spotkanie z Panem Jezusem.

Proste?
Teoretycznie tak. Ale jak naprawdę staramy się to na co dzień wypełnić?
Często nie możemy znaleźć czasu nawet na krótką modlitwę. A co dopiero mówić o jakiejś refleksji o przeżytym dniu, pochyleniu się nad fragmentem Pisma Świętego.
Pomóc nam w modlitwie w ciągu dnia może świadomość, że Bóg jest stale obok nas, prowadzi nas i towarzyszy w codzienności.
Myśl ta może sprawić, że znajdziemy choć sekundę na akt strzelisty, wymówienie z wiarą, nadzieją i miłością imienia Jezusa lub Boga.

Panie Boże pomóż nam odnaleźć Twoją obecność w naszej codzienności!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia