RSS
 

Notki z tagiem ‘duchowość’

Różnorodność wśród ludzi

20 maj

Nie uskarżajcie się bracia jeden na drugiego byście nie popadli pod sąd
Jk 5, 9

Każdy jest innym, mamy różne charaktery. Działamy w różny sposób i każdy z nicość ma inny styl pracy.

Dlatego nie możemy narzekać na drugą osobę. Bo nie wiemy czy zachowanie, które dla nas jest niedopuszczalne dla niej może być niezbędne w pracy – by chwilę odpocząć i z jeszcze większą energią zabrać się do pracy.

To co najczęściej nas drażni to przerwa na papierosa, długie gadanie przez prywatny telefon, długie przerwy śniadaniowe.

A w życiu duchowym dla nas irytujące może być gdy ktoś półgłosem modli się i nam przeszkadza – jemu może to pomoc w skupieniu się. Tak samo zbyt głośny śpiew – dla nas irytujący i uważany za chęć bycia zauważonym dla drugiej osoby – oddanie Bogu chwały.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Refleksja a`la o. Szustak

17 sty

Ojciec Szustak w rekolekcjach adwentowych, które ciągle trwają :-) przechodząc od ciekawostek że świata roślin, zwierząt i ludzi mówi o prawdach duchowych.
Pomyślałam, że skoro o. Szustak może to ja też :).
Żartuję oczywiście, ale przyszła mi dziś do głowy taka ciekawostka, która myślę że może mi pomóc w rozwiązaniu problemu związanego z pracą. Może innym też.

Każdego ranka idę na tramwaj by dotrzeć do pracy. Zawsze jestem umówiona z koleżanką, że wsiadam do tramwaju w którym ona już jest. Ale żeby do niego wsiąść muszę podjechać do ronda. Jednak ten tramwaj albo jedzie parę minut wcześniej niż powinien albo się spóźnia.
Mam trzy opcje:
- wsiąść do tramwaju który mnie podwiezie do ronda, ale będę musiała przejść na drugi przystanek
- poczekać chwilę na kolejny który co prawda zawiezie mnie na odpowiedni przystanek ale czasem się spóźnia i wtedy już nie zdążę na nasz tramwaj
- mogę też pojechać innym tramwajem, w którym już nie spotkam koleżanki i który nie dowiezie mnie do samego końca, tylko będę musiała przystanek dojść. Ale jest on najpewniejszy że wszystkich, zawsze jedzie zgodnie z rozkładem.

To tyle faktów. Teraz problem do rozwiązania. Mam pracę biurową, na umowę zlecenie do końca lutego. Wiem, że nie przedłużą mi umowy, chyba że wezmę udział w konkursie na umowę o pracę. Mam więc parę opcji. Myślałam że dwie ale dziś pomyślałam o tych tramwajach i pomyślałam że mam trzecią opcję.
1) wsiadłam do „tramwaju” który jechał pierwszy i się ucieszyłam – cieszyłam się z tej pracy, nadal ją lubię, ale denerwuję się że przez to że tramwaj stoi na światłach mi ucieknie ten w  który mam wsiąść – ostatnio coraz częściej zdarzają się drobne sprawy które sprawiają, że nie chcę już dłużej tam pracować
2) czekając na inny tramwaj denerwuję się a nie wiem co z tego wyjdzie, czy on w ogóle przyjedzie – mogę poszukać innej pracy, ale nie wiem czy w ogóle ją znajdę, kiedy i jaka będzie, jak  ja się będę w niej czuć
3) opcja trzecia – przeczekać dwie szanse, by zdobyć trzecią, która jest pewna, daje poczucie bezpieczeństwa. Co prawda nie zawiezie mnie do upragnionego celu, będę musiała jeszcze kawałek dojść, ale będę u celu na czas. Ale sama. Jeszcze nie wiem co to oznacza w sensie metaforycznym, ale czuję, że powinnam ją wybrać.

Nie wiem czy jest to do końca spójna i zrozumiała wypowiedź, ale mam nadzieję, z pomocą Ducha Świętego pojmiecie o co mi chodzi. I może wesprzecie mnie radą czy pomodlicie się za mnie, żebym potrafiła rozpoznać głos Boga w moim życiu.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Inne

 

Gdy szukasz Boga popatrz na kwiaty, na góry, na ludzi*

18 paź

Dusza nasza oczekuje Pana, On jest naszą pomocą i tarczą. Panie, niech nas ogarnie Twoja łaska według nadziei, którą pokładamy w Tobie.
Ps 33, 20.22

Każdego dnia gdy się budzę wznoszę moje oczy ku niebu i szukam obecności Boga wobec mnie.
Cały dzień staram się być blisko Niego przez modlitwę, czytanie Pisma świętego i brewiarza.
Potrafię w zwykłej chwili dostrzec Jego obecność: gdy zauważę na niebie przelatujące ptaki, przy wschodzie i zachodzie słońca.
W każdej napotkanej osobie potrafię dostrzec piękno przez obecność Boga w nim.
Cały dzień jest przeniknięty obecnością Boga, którą potrafię dostrzec. A spotkanie Go w Komunii jest dla mnie największym przeżyciem…

Tak powinno być, a jak jest w naszym życiu? Niech każdy sam to oceni :)
Czy nasza dusza oczekuje Pana?

*Gdy szukasz Boga, popatrz na kwiaty,
Popatrz na góry i ciemny las.
Z każdej wędrówki wrócisz bogaty,
I nową treścią wypełnisz swój czas.
Bo cały świat jest pełen śladów Boga
I każda rzecz zawiera jego myśl.
Wspaniały szczyt, błotnista wiejska droga -
To Jego znak, który zostawił ci.

2. Gdy szukasz Boga, popatrz na ludzi:
Spójrz, jak taternik zdobywa szczyt,
Zobacz, jak matka w domu się trudzi,
Spójrz w oczy dziecka, a powiedzą ci,
Że każdy z nas stworzony jest przez Pana,
I w każdym z nas zamieszkać pragnie Bóg,
By dobra wieść była przekazywana,
By miłość Swą objawić przez nas mógł.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Orzeźwiający deszcz

19 maj

Deszcz obfity zesłałeś, Boże, Tyś orzeźwił swoje znużone dziedzictwo
Ps 68, 10

Deszcz kojarzy się nam ze smutkiem, brzydką pogodą.

A w wierze deszcz to orzeźwienie, dodanie sił.

Często czujemy się zmęczeni fizycznie, psychicznie, czy nawet duchowo.
Ale kiedy w naszym zmęczeniu wykonamy mały wysiłek i powierzymy się Bogu zobaczymy, że obmyje On nas z kurzu zmęczenia i rutyny. Doda energii do działania. Wzmocni siły duchowe, nawet jeśli na ciele nadal będziemy czuli się padnięci.

Nie trzeba do tego długich modlitw, litanii. Wystarczą słowa pieśni religijnej:

Jak ożywczy deszcz
Duchu Święty przyjdź.
Dotknij naszych serc,
rozpal ognia żar.

Odmówienie, wyśpiewanie jej z wiarą pomaga się przemóc i zmienić myślenie.

———————————————

W maju wpisy będą pojawiać się nieregularnie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Wy natomiast macie namaszczenie od Świętego

31 gru

Pierwsze CZYTANIE
1 J 2,18-21

Dzieci, jest już ostatnia godzina, i tak, jak słyszeliście, Antychryst nadchodzi, bo oto teraz właśnie pojawiło się wielu antychrystów;
stąd poznajemy, że już jest ostatnia godzina. Wyszli oni z nas, lecz nie byli z nas; bo gdyby byli naszego ducha, pozostaliby z nami;
a to stało się po to, aby wyszło na jaw, że nie wszyscy są naszego ducha.Wy natomiast macie namaszczenie od Świętego i wszyscy jesteście napełnieni wiedzą. Ja wam nie pisałem, jakobyście nie znali prawdy, lecz że ją znacie i że żadna fałszywa nauka z prawdy nie pochodzi.

Każdy z nas został namaszczony Duchem Świętym na chrzcie świętym, zostało to wzmocnione przez sakrament bierzmowania. Każdy więc chrześcijanin jest namaszczony od Świętego – Bóg go pobłogosławił, obdarzył łaskami i darami.
Na chrzcie świętym otrzymaliśmy dary, które odpowiednio wykorzystane mogą nam pomóc w przybliżeniu do Boga, w umocnieniu wiary.

Powinniśmy sobie uświadomić jakimi darami obdarzył nas Bóg, że jesteśmy namaszczeni i jesteśmy napełnieni wiedzą.
Siedem darów Ducha Świętego:
-mądrość
-męstwo
-rozum
-rada
-umiejętność
-bojaźń Boża
-pobożność

Te dary otrzymaliśmy. Mamy je w sobie. I tylko od nas zależy czy będziemy je wykorzystywać i rozwijać.
Mamy korzystać z tego co już jest w nas. Nie potrzebujemy prosić o nowe dary.
Często prosimy o dodanie sił, a Bóg już ją nam dał.
Powinniśmy się zastanowić czy potrafimy docenić to co mamy. Czy może prosimy o coś bo czujemy brak, jesteśmy niezadowoleni?
Bóg stworzył człowieka i powiedział, że jest bardzo dobry [Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz (…)A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre - Rdz 1,28-31].
Obdarza nas łaskami. A my ciągle o coś prosimy, odrzucamy to co mamy i pragniemy więcej.

Nie potrzebujemy stać się mędrcami, supermenami wiary. Wystarczy, żebyśmy byli ludźmi wiary i słuchali Słowa Bożego:
„A Pan jej odpowiedział: «Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego” Łk 10,41

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Nie każdy, który Mi mówi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego

04 gru

EWANGELIA
Mt 7, 21
24-27

Nie każdy, który Mi mówi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki”.

Nie wystarczą same słowa, wołanie do Boga w sercu. Potrzebna jest wiara tak głęboka, by pociągała za sobą dobre czyny oraz pragnienie wypełniania woli Boga.
Mocnym fundamentem wiary jest wypełnianie słów Jezusa.
Jednak jako fundament w naszym życiu można rozumieć samego Chrystusa. W naszym zabieganym życiu tylko On jest dla nas ostoją, daje nam sił i utwierdza w przekonaniu, że nasze życie ma sens, ma cel, którym jest Królestwo Boże.
Oby nasza wiara i miłość ku Bogu, Jezusowi była tak silna, że wszelkie zawirowania, problemy w naszym życiu nie spowodują naszego upadku. Byśmy pomimo nich czuli się Bogiem silni.

————————————————————

Polecam do codziennego słuchania: rekolekcje adwentowe o. Adama Szustaka – Plaster miodu

http://adamszustak.pl/plaster-miodu-adwentowe-sluchowiska-rekolekcje-o-adama-szustaka/

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Żal Mi tego tłumu! Nie chcę ich puścić zgłodniałych

03 gru

EWANGELIA
Mt 15, 29-37

Jezus przyszedł nad Jezioro Galilejskie. Wszedł na górę i tam siedział. I przyszły do Niego wielkie tłumy, mając z sobą chromych, ułomnych, niewidomych, niemych i wielu innych, i położyli ich u nóg Jego, a On ich uzdrowił. Tłumy zdumiewały się widząc, że niemi mówią, ułomni są zdrowi, chromi chodzą, niewidomi widzą. I wielbiły Boga Izraela.
Lecz Jezus przywołał swoich uczniów i rzekł: «Żal Mi tego tłumu! Już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. Nie chcę ich puścić zgłodniałych, żeby kto nie zasłabł w drodze». Na to rzekli Mu uczniowie: «Skąd tu na pustkowiu weźmiemy tyle chleba żeby nakarmić takie mnóstwo?» Jezus zapytał ich: «Ile macie chlebów?» Odpowiedzieli: «Siedem i parę rybek». Polecił ludowi usiąść na ziemi; wziął te siedem chlebów i ryby, i odmówiwszy dziękczynienie, połamał, dawał uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do sytości, a pozostałych ułomków zebrano jeszcze siedem pełnych koszów.

Jezus zawsze troszczy się o swoich uczniów. Widać to w dzisiejszej Ewangelii. Lituje się nad ludźmi, którzy tak chcieli Go spotkać, zobaczyć, że zapomnieli zabrać ze sobą to co najpotrzebniejsze – jedzenie i picie.
Jezus troszczy się o nich i dokonuje cudu rozmnożenia chleba. Zaspokoił ich głód fizyczny, żeby byli przygotowani na ucztę duchową.

Także nas Chrystus nie zostawia samym sobie, ale wspiera nas w naszym życiu codziennym. Często Go nie zauważamy, ale On ciągle trwa przy nas.
Tak jak w pewnej opowieści, o tym, że przez pustynię szedł człowiek, szedł razem z Chrystusem. Zostawiali za sobą podwójne ślady stóp. W pewnym momencie przyszedł dla tego człowieka trudny okres, wtedy widział tylko jedne ślady. Gdy poczuł, że najgorsze za nim znów zauważył ślady dwóch par stóp. Wtedy z żalem powiedział Jezusowi:
- Czemu nie było Cię przy mnie, gdy miałem się źle? Na piasku widziałem tylko moje ślady.
Jezus odpowiedział:
- Na piasku były tylko jedne ślady i to głębsze niż pozostałe, nie dlatego, że byłeś obciążony trudami, ale dlatego, że wziąłem cię wtedy na ramiona i niosłem. Teraz już stanąłeś na nogi i znów mogę iść przy tobie…

—————————————————-

Polecam do codziennego słuchania rekolekcje adwentowe o. Adama Szustaka – Plaster miodu

http://adamszustak.pl/plaster-miodu-adwentowe-sluchowiska-rekolekcje-o-adama-szustaka/

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano: Pójdziemy do domu Pana

01 gru

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 122

Idźmy z radością na spotkanie Pana. 

Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano: * 
«Pójdziemy do domu Pana». 
Już stoją nasze stopy * 
w twoich bramach, Jeruzalem. 

Tam wstępują pokolenia Pańskie, * 
aby zgodnie z prawem Izraela wielbić imię Pana
Tam ustawiono trony sędziowskie, * 
trony domu Dawida. 

Obyśmy my się tak cieszyli kiedy inni ludzie mówią nam, że teraz idziemy do kościoła.
Uczestnictwo w Eucharystii powinno być dla nas wsparciem duchowym, radością, a nie przykrym obowiązkiem.
„Tam wstępują pokolenia (…) aby (..) wielbić imię Pana”. Kościół nie może się nam kojarzyć tylko z kazaniami, czy oprawą liturgiczną. Kościół to miejsce, gdzie można oddać Bogu uwielbienie, cześć, ale także złożyć podziękowanie, prośby czy po prostu odczuć Jego obecność.
Samo wsłuchanie się w teksty liturgiczne, które wymawiamy czy wysłuchujemy bez refleksji może pomóc w głębszym przeżyciu Tajemnicy Eucharystycznej.

Panie Boże pomóż nam usłyszeć Twój głos pośród gwaru codzienności!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie

30 lis

EWANGELIA
Mk 13,33-37

Uważajcie, czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie. Bo rzecz ma się podobnie jak z człowiekiem, który udał się w podróż. Zostawił swój dom, powierzył swoim sługom staranie o wszystko, każdemu wyznaczył zajęcie, a odźwiernemu przykazał, żeby czuwał. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem. By niespodzianie przyszedłszy, nie zastał was śpiących. Lecz co wam mówię, mówię wszystkim: Czuwajcie!”

Słowa dzisiejszej Ewangelii wydają się być proste i zrozumiałe. Mamy czuwać, bo nie wiemy kiedy nastąpi koniec świata, czy nasza śmierć.
Czuwać, to znaczy tak dbać o stan naszej duszy na co dzień by w każdej chwili była gotowa na spotkanie z Panem Jezusem.

Proste?
Teoretycznie tak. Ale jak naprawdę staramy się to na co dzień wypełnić?
Często nie możemy znaleźć czasu nawet na krótką modlitwę. A co dopiero mówić o jakiejś refleksji o przeżytym dniu, pochyleniu się nad fragmentem Pisma Świętego.
Pomóc nam w modlitwie w ciągu dnia może świadomość, że Bóg jest stale obok nas, prowadzi nas i towarzyszy w codzienności.
Myśl ta może sprawić, że znajdziemy choć sekundę na akt strzelisty, wymówienie z wiarą, nadzieją i miłością imienia Jezusa lub Boga.

Panie Boże pomóż nam odnaleźć Twoją obecność w naszej codzienności!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Cały lud bowiem słuchał Go z zapartym tchem

21 lis

EWANGELIA
Łk 19, 45-48

Jezus wszedł do świątyni i zaczął wyrzucać sprzedających w niej. Mówił do nich: «Napisane jest: „Mój dom będzie domem modlitwy”, a wy uczyniliście z niego jaskinię zbójców». I nauczał codziennie w świątyni. Lecz arcykapłani i uczeni w Piśmie oraz przywódcy ludu czyhali na Jego życie. Tylko nie wiedzieli, co by mogli uczynić, cały lud bowiem słuchał Go z zapartym tchem.

Kiedy my ostatnio słuchaliśmy słów Jezusa z zapartym tchem? Tak, że trafiały prosto do naszego serca, czuliśmy, że musimy zmienić swoje życie?
Często w czasie liturgii słowa na Mszy świętej nie potrafimy się skupić, czytane słowa nie docierają do nas. Może być to spowodowane problemami codziennym, niewyraźną mową lektorów. Ale wystarczy, żeby wcześniej w domu samemu przeczytać teksty, a ponowne ich usłyszenie w Kościele pozwoli nam zrozumieć co Jezus do nas mówi.
„Cały lud bowiem słuchał Go z zapartym tchem” – chciałabym móc powiedzieć, że słuchałam Jezusa z zapartym tchem i nic mnie w tym nie rozpraszało. Najczęściej jest wprost przeciwnie – musimy się skupić, żeby Go słuchać, bo rzeczy, które dzieją się wokół nas rozpraszają.
Panie Boże pomóż nam skupić się na tym co najważniejsze!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia