RSS
 

Notki z tagiem ‘czytanie’

Jak ożywczy deszcz…

24 lut

Pierwsze CZYTANIE
Iz 55, 10-11

Zaiste, podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa.

Słowo Boga porównane jest do deszczu. Człowiek potrzebuje usłyszeć słowa Boga, tak jak ziemia domaga się deszczu.
I tak jak ziemi nie wystarczy samo jej przyjęcie, tak człowiekowi.
Trzeba przyjąć i wydać plon.
Słowo Boga ma moc przemieniającą. Ile razy słyszeliśmy, że ktoś wybrał daną drogę powołania własnie ze względu na słowo Boże jakie usłyszał, najczęściej z Pisma Świętego.
Słowa te mają moc wpływającą na życie człowieka, przemieniającą go.
Jak wyglądałoby nasze życie, moje życie gdybym go nie przyjęła?

Nie wiem, nie potrafię sobie wyobrazić. Wiem tylko, że przez nie Bóg mnie zaprowadził na studia teologiczne. Choć nie wiem co będzie dalej i na razie czuję się zawieszona jakby w próżni to ufam Bogu. Teraz słowo Boże dokonuje we mnie coś co ma sprawić, żebym mogła wydać plon.
Bo słowo Boże nigdy się nie marnuje. Bóg jest cierpliwy i wie, że każdy człowiek ma inny czas wzrostu. Tylko nam potrzeba wiary, by zaufać Bogu i sobie, że w końcu dojrzejemy i będziemy wydawać owoce.

Jak ożywczy deszcz
Duchu Święty przyjdź.
Dotknij naszych serc,
rozpal ognia żar.

Dziś przenikaj nas
tchnieniem mocy swej,
bądź nam światłem dnia
i nadzieją serc.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Czemu pościliśmy, a Ty nie wejrzałeś?

20 lut

Pierwsze CZYTANIE
Iz 58, 1-9

To mówi Pan Bóg:
«Krzycz na całe gardło, nie przestawaj. Podnoś głos twój jak trąba. Wytknij mojemu ludowi jego przestępstwa i domowi Jakuba jego grzechy. Szukają Mnie dzień za dniem, pragną poznać moje drogi, jak naród, który kocha sprawiedliwość i nie opuszcza Prawa swego Boga. Proszą Mnie o sprawiedliwe prawa, pragną bliskości Boga:
„Czemu pościliśmy, a Ty nie wejrzałeś? Umartwialiśmy siebie, a Tyś tego nie uznał?”
Otóż w dzień waszego postu wy znajdujecie sobie zajęcie i uciskacie wszystkich waszych robotników. Otóż pościcie wśród waśni i sporów, i wśród bicia niegodziwą pięścią(…).
Czyż nie jest raczej ten post, który wybieram: Rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać? Dzielić swój chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie odwrócić się od współziomków?
Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko rozkwitnie twe zdrowie. Sprawiedliwość twoja poprzedzać cię będzie, chwała Pana iść będzie za tobą. Wtedy zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On rzecze: „Oto jestem”».

Post. Odmawianie sobie jedzenia. Nie mają znaczenia jeśli przez nie nie zmieni się nasze serce.
Bóg mówi do nas: „Czy zwieszanie głowy jak sitowie i użycie woru z popiołem za posłanie - czyż to nazwiesz postem i dniem miłym Panu?”. 
Nie możemy stale myśleć o tym, że mamy pusty żołądek. Nie możemy być rozdrażnieni.
„Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy” ( Mt 6,16).

Jeśli post w Środę Popielcową nam nie wyszedł – nie byliśmy w stanie ofiarować naszego odmawiania sobie jedzenia Bogu. To nie musimy czekać aż do Wielkiego Piątku.
Każdy inny dzień, ale szczególnie w Wielkim Poście możemy sami wybrać. Z rozmysłem zwykły dzień uczynić dniem naszego postu.
Może być to trudne. Ale chodzi właśnie o trud, który możemy ofiarować Bogu w naszych intencjach czy prośbach innych ludzi.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Cokolwiek czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie

15 lut

Drugie CZYTANIE
1 Kor 10, 31-11,1

Przeto czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie. Nie bądźcie zgorszeniem ani dla Żydów, ani dla Greków, ani dla Kościoła Bożego, podobnie jak ja, który się staram przypodobać wszystkim pod każdym względem nie szukając własnej korzyści, lecz dobra wielu, aby byli zbawieni. Bądźcie naśladowcami moimi, tak jak ja jestem naśladowcą Chrystusa.

Proste słowa, a jak trudno je wprowadzić w życie: „cokolwiek czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie”.

W każdym momencie dnia pamiętać o tym, że nasze życie na ziemi stanowi tylko środek do osiągnięcia życia w niebie.
W każdym swoim czynie, jaki by nie był najzwyklejszy, starać się zawrzeć modlitwę.
Gotując obiad, sprzątając, nakrywając do stołu, zajmując się dzieckiem. We wszystkich sprawach życia codziennego potrafić choć na sekundę wznieść oczy do Boga i podziękować za te chwilę, poprosić o siłę na wykonanie czynności.
Jest to bardzo trudne. Ale właśnie taka świętość w codzienności pozwoli nam zapewne ujrzeć Boga.

W każdej czynności widzieć krok postawiony na drodze do Królestwa Bożego.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii!

08 lut

Drugie CZYTANIE
1 Kor 9,16-19.22-23

Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii! Gdybym to czynił z własnej woli, miałbym zapłatę, lecz jeśli działam nie z własnej woli, to tylko spełniam obowiązki szafarza. Jakąż przeto mam zapłatę? Otóż tę właśnie, że głosząc Ewangelię bez żadnej zapłaty, nie korzystam z praw, jakie mi daje Ewangelia. Tak więc nie zależąc od nikogo, stałem się niewolnikiem wszystkich, aby tym liczniejsi byli ci, których pozyskam. Dla słabych stałem się jak słaby, by pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla wszystkich, żeby w ogóle ocalić przynajmniej niektórych. Wszystko zaś czynię dla Ewangelii, by mieć w niej swój udział.

Św. Paweł ukazuje nam dziś to co każdy chrześcijanin powinien czynić z radością:  głosić Ewangelię.

Nam wydaje się to bardzo trudne. I często łączy się z trudem. Ale cel dla jakiego to robimy – zbawienie – wymaga byśmy starali się przyciągnąć do Chrystusa jak najwięcej ludzi.

Nie mamy robić tego z perspektywy zwycięzcy. Nie mamy odnosić się do innych z wyższością i zmuszać do przemiany serca.
Ale mamy jak najbardziej przybliżyć się do ludzi, którym chcemy głosić Chrystusa. Tak jak św. Paweł mówi: „dla słabych stałem się słaby”. Sama nasza postawa względem ludzi może przyciągnąć lub odrzucić od wiary.
Zarozumialstwo nie jest drogą przybliżającą innych do Chrystusa.

Musimy do wszystkich odnosić się z miłością braterską. Być radosnym, bo jak mówi papież Franciszek chrześcijanin nigdy nie może być smutny. Nasza postawa i nasze czyny są pierwszym krokiem do nawrócenia innych.
Dopiero potem można głosić Ewangelię słowem.

 

ludzie

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Nie opuszczę cię ani pozostawię.

06 lut

Pierwsze CZYTANIE
Hbr 13, 1-8

Niech trwa braterska miłość. Nie zapominajmy też o gościnności, gdyż przez nią niektórzy, nie wiedząc, aniołom dali gościnę. Pamiętajcie o uwięzionych, jakbyście byli sami uwięzieni, i o tych, co cierpią, bo i sami jesteście w ciele. We czci niech będzie małżeństwo pod każdym względem i łoże nieskalane, gdyż rozpustników i cudzołożników osądzi Bóg. Postępowanie wasze niech będzie wolne od chciwości na pieniądze: zadowalajcie się tym, co macie. Sam bowiem powiedział: Nie opuszczę cię ani pozostawię. Śmiało więc mówić możemy: Pan jest wspomożycielem moim, nie ulęknę się, bo cóż może mi uczynić człowiek? Pamiętajcie o swych przełożonych, którzy głosili wam słowo Boże, i rozpamiętując koniec ich życia, naśladujcie ich wiarę! Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam także na wieki.

Dziś Jezus nam przypomina o miłości. Ma być ona nie tyle rozumiana co przykazanie – nakaz, który musimy wypełniać. Ale ma być ona widoczna w naszym życiu codziennym. Przez gościnność, wspomaganie więźniów, cierpiących.
Ale również przez brak chciwości.

Bóg odpowiada dziś wszystkim tym, którzy Go posądzają o opuszczenie i pozostawienie w trudzie. Pan sam powiedział: „nie opuszczę się ani nie pozostawię”. Bóg zawsze nad nami czuwa, jest naszym wspomożycielem.
Bóg dba o każdego z nas. Nigdy nie zostawia nas z problemami. Pomaga przez innych ludzi. Którzy wyciągają do nas pomocną dłoń, gdy czujemy, że jesteśmy w rozpaczy. Czy to spowodowanej problemami finansowymi czy emocjonalnymi.

 

ręce

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Niech Bóg da wam światłe oczy serca

04 sty

Drugie CZYTANIE
Ef 1, 3-18

Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich w Chrystusie. W Nim bowiem wybrał nas przez założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym.
Przeto i ja, usłyszawszy o waszej wierze w Pana Jezusa i o miłości względem wszystkich świętych, nie zaprzestaję dziękczynienia, wspominając was w moich modlitwach. Proszę w nich, aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznawaniu Jego samego. Niech da wam światłe oczy serca tak, byście wiedzieli, czym jest nadzieja waszego powołania, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych.

Słowa św. Pawła skierowane do Efezjan są nadal aktualne. Możemy odnieść je do nas samych.
Powinniśmy stale prosić Boga o dar mądrości i coraz głębszego poznawania Boga – by wzmacniać racjonalizm wiary. Ale przede wszystkim powinniśmy prosić Boga o pobudzenie serca do większego kochania Boga i bliźnich oraz o pogłębianie nadziei zbawienia.

Cały czas więc chodzi o to by rozwijać w sobie cnoty teologalne – wiarę, nadzieję i miłość. A jak pisał św. Paweł w Hymnie o miłości: „Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: z nich zaś największa jest miłość”. (1 Kor 13,13)
Bo kto nie ma w sobie miłość tego nadzieja pryśnie i prędzej czy później upadnie w wierze.
Musimy więc ćwiczyć siebie i starać się kochać bardziej

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi

03 sty

Pierwsze CZYTANIE
1 J 2,29-3,6

Jeżeli wiecie, że Bóg jest sprawiedliwy, to uznajcie również, że każdy, kto postępuje sprawiedliwie, pochodzi od Niego. Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. Świat zaś dlatego nas nie zna, że nie poznał Jego. Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiecie, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest. Każdy zaś, kto pokłada w Nim nadzieję, uświęca się, podobnie jak On jest święty. Każdy, kto grzeszy, dopuszcza się bezprawia, ponieważ grzech jest bezprawiem. Wiecie, że On się objawi po to, aby zgładzić grzechy, w Nim zaś nie ma grzechu. Każdy, kto trwa w Nim, nie grzeszy, żaden zaś z tych, którzy grzeszą, nie widział Go ani Go nie poznał.

Być dzieckiem Boga to wielki przywilej. Móc zwracać się do Niego „Tatusiu” pozwala odkryć nam czym jest wiara.
Wiara to nie tylko lęk przed śmiercią. Nie wierzymy dlatego, żeby po śmierci nie ulec unicestwieniu, mieć nadzieję na przyszłe życie.
Ale wiara jest połączona z miłością.

Bóg wybrał nas, kocha nas, dlatego nazwał nas swoimi dziećmi.
To pozwala nam nazywać Go naszym Tatusiem. Co to dla nas oznacza? Że możemy bez lęku stanąć przed Nim, zwierzyć się z naszych lęków, prosić o to co nam potrzeba, ale przede wszystkim dziękować za to czym nas już obdarzył – czyli za miłość.

W przyszłym życiu, w Królestwie Bożym Boga będziemy poznawać inaczej niż obecnie. Będziemy Go widzieć oczami miłości. Ujrzymy Go takim jakim jest. Trudno nam sobie wyobrazić jak to będzie wyglądać, ale pokładamy nadzieję, że naprawdę tego doświadczymy.
Mamy ufać Bogu, że tak będzie i mamy czynić wszytko by móc się zbliżyć do Królestwa Bożego.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Namaszczenie, które otrzymaliście od Niego, trwa w was

02 sty

Pierwsze CZYTANIE
1 J 2,22-28

Któż jest kłamcą, jeśli nie ten, kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem? Ten właśnie jest Antychrystem, który nie uznaje Ojca i Syna. Każdy, kto nie uznaje Syna, nie ma też i Ojca, kto zaś uznaje Syna, ten ma i Ojca. Wy zaś zachowujecie w sobie to, co słyszeliście od początku. Jeżeli będzie trwało w was to, co słyszeliście od początku, to i wy będziecie trwać w Synu i w Ojcu. A obietnicą tą, daną przez Niego samego, jest życie wieczne. To wszystko napisałem wam o tych, którzy wprowadzają was w błąd. Co do was to namaszczenie, które otrzymaliście od Niego, trwa w was i nie potrzebujecie pouczenia od nikogo, ponieważ Jego namaszczenie poucza was o wszystkim. Ono jest prawdziwe i nie jest kłamstwem. Toteż trwajcie w Nim tak, jak was nauczył. Teraz właśnie trwajcie w Nim, dzieci, abyśmy, gdy się zjawi, mieli w Nim ufność i w dniu Jego przyjścia nie doznali wstydu.

Musimy zachowywać Słowo Boże, które usłyszeliśmy i które wciąż słyszymy na nowo w czasie Mszy św, kazań. Zachowywać to znaczy zapamiętać, rozważać i postępować według niego.
Jeśli będziemy tak robić to naszą nagrodą w przyszłym życiu będzie uczestnictwo w Królestwie Niebieskim.

Namaszczenie, które otrzymaliśmy – czyli chrzest – cały czas oddziałuje na nas. Powinniśmy sobie to uświadamiać.
Św. Jan pisze, że dzięki temu namaszczeniu nie potrzebujemy już pouczenia. Jednak dotyczy to zmysłu wiary, pewnej intuicji, która nam wskazuje co jest dobre, a co złe. Ale wciąż potrzebujemy by nam przypominać i wyjaśniać na nowo Słowo Boże – jak żyć według niego na co dzień.

Mamy trwać w Jezusie, w wierze w Niego. Mamy działać na Jego chwałę i cześć, żebyśmy mogli bez strachu, z radością czekać na Jego ponowne przyjście.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą

01 sty

Pierwsze CZYTANIE
Lb 6, 22-27

Pan mówił do Mojżesza tymi słowami:  «Powiedz Aaronowi i jego synom: tak oto macie błogosławić synom Izraela. Powiecie im: 
„Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie swoje oblicze i niech cię obdarzy pokojem”.  Tak będą wzywać imienia mojego nad synami Izraela, a Ja im będę błogosławił».

W dzisiejszym czytaniu mamy piękne świadectwo jakimi słowami mają siebie błogosławić Izraelici.
Powinniśmy brać z nich przykład.

Jak przyjemnie byłoby usłyszeć słowa: „niech cię Pan błogosławi” zamiast zwykłego: „dzień dobry”.
Zamiast złości na drugą osobę, życzyć mu błogosławieństwa ze strony Boga, Jego opieki, Opatrzności, łask. Życzenia doświadczenia pokoju w sercu.

Wypowiedzenie takiego błogosławieństwa byłoby świadectwem naszej wiary w życiu codziennym, ale też ukazywałoby, że żyjemy przykazaniem miłości bliźniego. Kochamy go jak siebie i mówimy mu to co pragnęlibyśmy usłyszeć.

Słowa piękne, ale na razie fikcyjne. Szkoda.

Zapamiętajmy te słowa błogosławieństwa. I jeśli nawet nie wypowiemy ich głośno to w myślach błogosławmy naszym najbliższym, rodzinie, znajomym, ale również przypadkowo spotkanym osobom.

————————————

Na ten Nowy Rok życzę wszystkim:
Niech cię Pan błogosławi i strzeże.
Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą,
niech cię obdarzy swą łaską.
Niech zwróci ku tobie swoje oblicze
i niech cię obdarzy pokojem

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Wy natomiast macie namaszczenie od Świętego

31 gru

Pierwsze CZYTANIE
1 J 2,18-21

Dzieci, jest już ostatnia godzina, i tak, jak słyszeliście, Antychryst nadchodzi, bo oto teraz właśnie pojawiło się wielu antychrystów;
stąd poznajemy, że już jest ostatnia godzina. Wyszli oni z nas, lecz nie byli z nas; bo gdyby byli naszego ducha, pozostaliby z nami;
a to stało się po to, aby wyszło na jaw, że nie wszyscy są naszego ducha.Wy natomiast macie namaszczenie od Świętego i wszyscy jesteście napełnieni wiedzą. Ja wam nie pisałem, jakobyście nie znali prawdy, lecz że ją znacie i że żadna fałszywa nauka z prawdy nie pochodzi.

Każdy z nas został namaszczony Duchem Świętym na chrzcie świętym, zostało to wzmocnione przez sakrament bierzmowania. Każdy więc chrześcijanin jest namaszczony od Świętego – Bóg go pobłogosławił, obdarzył łaskami i darami.
Na chrzcie świętym otrzymaliśmy dary, które odpowiednio wykorzystane mogą nam pomóc w przybliżeniu do Boga, w umocnieniu wiary.

Powinniśmy sobie uświadomić jakimi darami obdarzył nas Bóg, że jesteśmy namaszczeni i jesteśmy napełnieni wiedzą.
Siedem darów Ducha Świętego:
-mądrość
-męstwo
-rozum
-rada
-umiejętność
-bojaźń Boża
-pobożność

Te dary otrzymaliśmy. Mamy je w sobie. I tylko od nas zależy czy będziemy je wykorzystywać i rozwijać.
Mamy korzystać z tego co już jest w nas. Nie potrzebujemy prosić o nowe dary.
Często prosimy o dodanie sił, a Bóg już ją nam dał.
Powinniśmy się zastanowić czy potrafimy docenić to co mamy. Czy może prosimy o coś bo czujemy brak, jesteśmy niezadowoleni?
Bóg stworzył człowieka i powiedział, że jest bardzo dobry [Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz (…)A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre - Rdz 1,28-31].
Obdarza nas łaskami. A my ciągle o coś prosimy, odrzucamy to co mamy i pragniemy więcej.

Nie potrzebujemy stać się mędrcami, supermenami wiary. Wystarczy, żebyśmy byli ludźmi wiary i słuchali Słowa Bożego:
„A Pan jej odpowiedział: «Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego” Łk 10,41

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie