RSS
 

Notki z tagiem ‘człowiek’

Chronić człowieka

16 paź

Czyż nie sprzedają pięciu wróbli za dwa asy? A przecież żaden z nich nie jest zapomniany w oczach Bożych. U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone. Nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli
Łk 12, 6-7

Bóg troszczy się o zwierzęta, o rośliny – o wszystkie stworzenia. 
Dlaczego więc się boimy, że o nas zapomniał?

Policzył nawet włosy na naszej głowie :) Tak się o nas troszczy, że nie chce, żeby nam włos spadł z głowy
Bóg to troskliwy Ojciec, który troszczy się o swoje dzieci

Z dzisiejszej Ewangelii płynie jeszcze jedna ważna nauka: w oczach Boga człowiek jest cenniejszy niż wiele zwierząt.
Dlatego to człowiek powinien być na pierwszym miejscu „pod ochroną”. 

Działania proekologiczne są dobre, ale tylko do momentu, gdy nie szkodzą człowiekowi. 
Ekolodzy, którzy zrównują zwierzęta z ludźmi ukazują wypaczony obraz świata.
Człowiek zawsze jest najważniejszy w świecie. Choć oczywiście nie może tego wykorzystywać do czynienia zła.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Na czym opierasz swoją wiarę?

25 lip

(…) aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas.
2 Kor 4, 7

Naszą mocą, podstawą naszej wiary nie mogą być nauczyciele, głosiciele słowa Bożego, księża, ludzie wiary. Bo choć byliby świetni w tym co robią to są tylko ludźmi, popełniają błędy.
Jeśli mielibyśmy w nich oparcie to zwątpilibyśmy, gdybyśmy odkryli, że są grzesznikami.

Niestety wielu tak robi. I później odchodzą z Kościoła. Bo patrzą na niego przez pryzmat jednego złego kapłana. 
Ich wiara nie ma dobrej podstawy. Być może uwierzyli, bo podobały im się kazania. Może po prostu lubili księdza jako człowieka? I potem, gdy odkryli, że jest on słaby lub, że ma także zdanie odmienne od nich w kwestiach moralności ich wiara runęła. 

Naszą mocą ma być Bóg. Który jest Święty, Nieskończony, który sam jest Mocą. 

Fundamentem naszej wiary ma być Bóg. Ludzie mogą być tylko pomocnikami w umacnianiu wiary.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Miłość Boża

26 kwi

Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. 
1 J 3, 1

Czy może być większa miłość od tej, którą darzy nas Bóg?

On nas wyniósł z poziomu stworzenia na poziom bycia dzieckiem Bożym.
Dlaczego?
Bo Jego Syn stał się Człowiekiem, naszym Bratem w naturze. Dlatego my jesteśmy Jego braćmi, jesteśmy dziećmi Bożymi.

To nie są tylko puste słowa, slogany. To prawda, która istnieje od ponad dwóch tysięcy lat. Od wcielenia Syna Bożego.

Bóg się dla nas uniżył – zszedł z Nieba i stał się człowiekiem, żebyśmy my mogli zostać nazwani dziećmi Bożymi.

Co ta prawda wnosi w nasze życie? Powinna dawać nam poczucie, że przez całe nasze życie nasz Tatuś -Abba  troszczy się o nas, pragnie naszego dobra, ociera łzy z oczu w czas smutku, towarzyszy nam w czas radości.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Królestwo Boże jest jak ziarnko gorczycy

30 sty

EWANGELIA
Mk 4,26-34

Mówił dalej: „Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy nasienie kiełkuje i rośnie, on sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarnko w kłosie. A gdy stan zboża na to pozwala, zaraz zapuszcza się sierp, bo pora już na żniwo”. Mówił jeszcze: „Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane wyrasta i staje się większe od jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki powietrzne gnieżdżą się w jego cieniu”. W wielu takich przypowieściach głosił im naukę, o ile mogli [ją] rozumieć. A bez przypowieści nie przemawiał do nich. Osobno zaś objaśniał wszystko swoim uczniom.

Królestwo Boże jak ziarnko gorczycy.
Ziarnko gorczycy jest niewielkie. Raczej nikt nie zwraca na nie uwagi. Po co komu gorczyca. Nie wygląda zbyt pięknie. Nikt jej nie pragnie zdobyć tak jak róży.

A jednak Jezus pokazuje nam, że to co dla ludziom wydaje się nieistotne dla Boga może mieć ogromne znaczenie. I na odwrót.
Bo dla Boga nie liczy się wygląd tylko serce człowieka: „Pan jednak rzekł do Samuela: «Nie zważaj ani na jego wygląd, ani na wysoki wzrost, gdyż nie wybrałem go, nie tak bowiem człowiek widzi jak widzi Bóg, bo człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu, Pan natomiast patrzy na serce»” (1 Sm 16,7).

„Gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy nasienie kiełkuje i rośnie”. 
W nas zostało zasiane ziarno Słowa Bożego. Obyśmy mogli o sobie mówić, że w dzień i w nocy wzrastamy duchowo i wydajemy plon.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

On zaś rzekł: «Stań tu na środku»

21 sty

EWANGELIA
Mk 3,1-6

W dzień szabatu Jezus wszedł do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschłą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć. On zaś rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: «Stań tu na środku». A do nich powiedział: «Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie ocalić czy zabić?» Lecz oni milczeli. Wtedy spojrzawszy wkoło po wszystkich z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serca, rzekł do człowieka: «Wyciągnij rękę». Wyciągnął i ręka jego stała się znów zdrowa.
A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz odbyli naradę przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.

Człowiek z uschniętą ręką, chorobą, z którą nie potrafił żyć, a musiał nie wiadomo jak długo.
Musiał się wstydzić tego jak wygląda. Do synagogi przyszedł pewnie by modlić się, by kolejny raz prosić Boga o uzdrowienie. Nie chciał, żeby inni na niego patrzeli. Zapewne stał gdzieś z tyłu, z dala od tłumu. Chciał być sam ze swoim nieszczęściem.

W tym momencie Jezus wchodzi do synagogi. Wie, że faryzeusze będą chcieli Go pochwycić na tym, że uzdrawia w szabat.
Jezus wykorzystuje to by pokazać, że szabat nie jest po to by przestrzegać wszystkich przepisów, które zostały stworzone przez wieki.
On próbuje uświadomić, że szabat to czas odpoczynku, ale takiego by móc spotkać się z Bogiem.
Jednak kiedy widzi, że ich nie przekonał słowami pokazuje czynem, że szabat to dzień dla Boga i człowieka – uzdrawia chorego w szabat.

Chory pewnie widział jak Jezus wchodzi do synagogi. Jak kroczy przez tłum i zbliża się do niego. Pewnie serce zaczęło mu mocniej bić. Poczuł, że może jeszcze nie wszystko stracone, że może Jezus go teraz uzdrowi.
Nie spodziewał się pewnie, że Chrystus każe mu stanąć na środku synagogi, by wszyscy mogli go widzieć. Była to pewnie najgorsza chwila w jego życiu. Przez swoją chorobę czuł się zawsze obcy wśród ludzi. Pewnie zawsze ich omijał ze spuszczoną głową, a teraz wszyscy na niego patrzeli. Mimo całego swojego strachu i alienacji zrobił to co kazał mu Jezus.
Słuchał pewnie tego co Jezus mówi, ale może nie wszystko do niego docierało tak był przejęty sobą. Tym, że wszyscy patrzą na jego odrażającą rękę. Dlatego starał się ją jak najlepiej schować w fałdach ubrania.
Kiedy usłyszał, że ma ją wyciągnąć zamarł pewnie na chwilę. Ale zrobił to. Jakie było jego zdziwienie, gdy ręka okazała się zdrowa!
Nie mógł uwierzyć swojemu szczęściu. Dziękował Bogu, że wysłuchał jego modlitw.

—–

Każdy z nas zapewne prosił Boga o coś z całego serca. Wierzył, że może być uzdrowiony, że doświadczy cudu.
Ale pewnie nikt z nas nigdy nie pomyślał, że prosząc o coś będzie musiał zrezygnować z postawy, którą przyjmuje.
Że będzie musiał się odsłonić. Być przygotowanym na zmianę sposobu myślenia. Na przemianę życia.

Dziś Bóg pokazuje nam, że spełnienie prośby, modlitwy nie tyle przywróci nasze życie do poprzedniego stanu. Ale Bóg pragnie nam uświadomić, że uzdrowienie wymaga przemiany życia.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz?

13 sty

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 8

Dałeś Synowi władzę nad swym dziełem. 

O Panie, nasz Panie, * 
jak przedziwne jest Twoje imię po całej ziemi! 
Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, * 
czym syn człowieczy, że troszczysz się o niego? 

Uczyniłeś go niewiele mniejszym od aniołów, * 
uwieńczyłeś go czcią i chwałą. 
Obdarzyłeś go władzą nad dziełami rąk Twoich, * 
wszystko złożyłeś pod jego stopy: 

Owce i bydło wszelakie * 
i dzikie zwierzęta, 
ptaki niebieskie i ryby morskie, * 
wszystko, co szlaki mórz przemierza. 

Bóg choć jest potężny. Pomimo, że właśnie jest Bogiem nie patrzy na stworzenia jak na coś niegodnego spotkania z Nim.
Ale na całe stworzenie patrzy z miłością, a na człowieka szczególnie.
Jednak my, ludzie nie potrafimy uwierzyć w to, że Ktoś tak wielki pragnie zbliżyć się do kogoś tak nieważnego.

Jednak Bóg stwarzając człowieka uczynił go na swój obraz i podobieństwo. Postawił go w hierarchii prawie na równi z aniołami.
To pokazuje wielką godność, jaką obdarzył nas Bóg. Musimy o niej pamiętać w naszym codziennym życiu.
A nie tylko rozpamiętywać nasze błędy, porażki, które sprawiają, że czujemy się niegodnymi wobec Boga.

Dziś w psalmie Bóg pokazuje, że nie kieruje się ludzką logiką. Człowiek dziwi się patrząc na Jego działanie: „jak przedziwne jest Twoje imię po całej ziemi! Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, czym syn człowieczy, że troszczysz się o niego?”.

Ale Pan Bóg nie koniecznie wybiera najsilniejszych do wykonywania Jego praw, wyroków, do sprawowania władzy.
Wybrał człowieka z jego wątpliwościami, słabościami do panowania nad całą ziemią.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Nie lękaj się, przychodzę ci z pomocą

11 gru

Pierwsze CZYTANIE
Iz 41, 13-20

Albowiem Ja, Pan, twój Bóg, ująłem cię za prawicę mówiąc ci: „Nie lękaj się, przychodzę ci z pomocą„. Nie bój się, robaczku Jakubie, nieboraku Izraelu! Ja cię wspomagam – wyrocznia Pana – odkupicielem twoim – Święty Izraela. (…) Ty natomiast rozradujesz się w Panu, chlubić się będziesz w Świętym Izraela. Nędzni i biedni szukają wody, i nie ma! Ich język wysechł już z pragnienia. Ja, Pan, wysłucham ich, nie opuszczę ich Ja, Bóg Izraela. Każę wytrysnąć strumieniom na nagich wzgórzach i źródłom wód pośrodku nizin. Zamienię pustynię na pojezierze, a wyschniętą ziemię na wodotryski. Na pustyni zasadzę cedry, akacje, mirty i oliwki; rozkrzewię na pustkowiu cyprysy, wiązy i bukszpan obok siebie. Ażeby widzieli i poznali, rozważyli i pojęli [wszyscy], że ręka Pańska to uczyniła, że Święty Izraela tego dokonał.

Bóg nie patrzy obojętnie na los człowieka. Otacza go swoją opieką, pomaga.
Bóg nie opuszcza nie tylko historycznego Izraela, ale ma pod swoją pieczą każdego człowieka.
Bóg zawsze wysłuchuje próśb człowieka: „Do Pana w swoim utrapieniu wołałem i wysłuchał mnie” (Ps 120, 1).
Tylko my czasem nie potrafimy dostrzec odpowiedzi Boga na naszą modlitwę.

Czasem trudno nam odkryć w życiu codziennym Jego Boską interwencję. Staje się to dla nas widoczne dopiero z upływem czasu.
Możemy dostrzec, że nie podjęlibyśmy pewnych decyzji, gdyby nie ciąg pewnych zdarzeń. Tak właśnie objawia się Boża Opatrzność.
Bóg raczej nie zsyła gromu z nieba, żebyśmy zrozumieli w którą stronę powinniśmy iść.
Najczęściej działa przez inne osoby, wydarzenia, które uważamy za zwyczajne.

Kiedy już uda się nam odkryć Bożą obecność w ciągu naszego życia powinniśmy się rozradować w Panu, dziękować Mu i chwalić Boga za wszystko co dla nas dokonał.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie