RSS
 

Notki z tagiem ‘bliźni’

Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą

01 sty

Pierwsze CZYTANIE
Lb 6, 22-27

Pan mówił do Mojżesza tymi słowami:  «Powiedz Aaronowi i jego synom: tak oto macie błogosławić synom Izraela. Powiecie im: 
„Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie swoje oblicze i niech cię obdarzy pokojem”.  Tak będą wzywać imienia mojego nad synami Izraela, a Ja im będę błogosławił».

W dzisiejszym czytaniu mamy piękne świadectwo jakimi słowami mają siebie błogosławić Izraelici.
Powinniśmy brać z nich przykład.

Jak przyjemnie byłoby usłyszeć słowa: „niech cię Pan błogosławi” zamiast zwykłego: „dzień dobry”.
Zamiast złości na drugą osobę, życzyć mu błogosławieństwa ze strony Boga, Jego opieki, Opatrzności, łask. Życzenia doświadczenia pokoju w sercu.

Wypowiedzenie takiego błogosławieństwa byłoby świadectwem naszej wiary w życiu codziennym, ale też ukazywałoby, że żyjemy przykazaniem miłości bliźniego. Kochamy go jak siebie i mówimy mu to co pragnęlibyśmy usłyszeć.

Słowa piękne, ale na razie fikcyjne. Szkoda.

Zapamiętajmy te słowa błogosławieństwa. I jeśli nawet nie wypowiemy ich głośno to w myślach błogosławmy naszym najbliższym, rodzinie, znajomym, ale również przypadkowo spotkanym osobom.

————————————

Na ten Nowy Rok życzę wszystkim:
Niech cię Pan błogosławi i strzeże.
Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą,
niech cię obdarzy swą łaską.
Niech zwróci ku tobie swoje oblicze
i niech cię obdarzy pokojem

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Kto (…) w Nim trwa powinien również sam postępować tak, jak On postępował

29 gru

Pierwsze CZYTANIE
1 J 2, 3-11

Najmilsi: Po tym zaś poznajemy, że znamy Jezusa, jeżeli zachowujemy Jego przykazania. Kto mówi: «Znam Go», a nie zachowuje Jego przykazań, ten jest kłamcą i nie ma w nim prawdy. Kto zaś zachowuje Jego naukę, w tym naprawdę miłość Boża jest doskonała. Po tym właśnie poznajemy, że jesteśmy w Nim. Kto twierdzi, że w Nim trwa, powinien również sam postępować tak, jak On postępował. (…)
Kto twierdzi, że żyje w światłości, a nienawidzi brata swego, dotąd jeszcze jest w ciemności. Kto miłuje swego brata, ten trwa w  światłości i nie może się potknąć. Kto zaś swojego brata nienawidzi, żyje w ciemności i działa w ciemności, i nie wie, dokąd dąży, ponieważ ciemności dotknęły ślepotą jego oczy.

Dzisiejsze czytanie można by podsumować dosłownie w kilku słowach: nasza wiara musi się odzwierciedlać w naszych czynach.
Jeśli nazywamy się uczniami Chrystusa to powinniśmy postępować tak jak On nas nauczał – mamy kochać bliźnich, mamy nawet kochać swoich nieprzyjaciół.

Dlaczego Ewangelia nie pokazuje jaką konkretną postawę przyjąć w jakiejś konkretnej trudnej sytuacji, w problemie?
Bo nie ma takiej potrzeby.
Odpowiedzią na wszystko jest miłość.
Jeśli nasze postępowanie wypływa z miłości Boga, Chrystusa i bliźniego to zawsze powinniśmy wiedzieć jak postępować.
Kto kocha ten pragnie dobra dla osoby, którą miłuje. Nie sprawia swoimi uczynkami, że ona cierpi.

Musimy dziś zapytać się samych siebie na ile mówimy prawdę, a ile kłamiemy. Czy wyznajemy wiarę w Jezusa Chrystusa, czy pokładamy w Nim nadzieję? A czy zachowujemy Jego przykazania?
O jakie przykazania chodzi? W Ewangelii mamy to wyraźnie powiedziane: Dziesięć przykazań jest ważne, ale najważniejsze jest przykazanie miłości Boga i bliźniego.

Czy naprawdę je wypełniam?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Cieszyli się z nią razem

23 gru

EWANGELIA
Łk 1,39-45

Dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał tak wielkie miłosierdzie nad nią, cieszyli się z nią razem.
Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. Jednakże matka jego odpowiedziała: «Nie, lecz ma otrzymać imię Jan».
Odrzekli jej: «Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię».
Pytali się więc znakami jego ojca, jak by go chciał nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: «Jan będzie mu na imię». I wszyscy się dziwili.
A natychmiast otworzyły się jego usta, język się rozwiązał, i mówił wielbiąc Boga.
I padł strach na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: «Kimże będzie to dziecię?». Bo istotnie ręka Pańska była z nim.

Kiedy krewni dowiedzieli się, że Elżbieta, która była bezpłodna urodziła syna cieszyli się razem z nią. Dziękowali Bogu za Jego miłosierdzie.
Jak my byśmy się zachowali?
Dziś raczej zazdrościmy innym tego czego nie mamy – przedmiotów materialnych oraz czujemy złość, że to nie nas dotyczył cud uzdrowienia.
Czujemy się rozczarowani, nie potrafimy się cieszyć ze szczęścia innych.

Dzisiejsza Ewangelia uczy nas, że powinniśmy ćwiczyć w sobie okazywanie radości w momencie, gdy innych ludzi spotyka szczęście.
Mamy kochać bliźnich,
a miłość „nie zazdrości, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, lecz współweseli się z prawdą” (1 Kor 13, 4-6).

Zachariasz natomiast pokazuje nam, że nasze pierwsze wypowiedziane słowa powinny być skierowane do Boga. Wielbił on Boga za wszystko co mu uczynił po okresie 9-cio miesięcznego milczenia.
Miał czas na podjęcie refleksji.
Jego pierwszymi słowami nie był żal, że jego cierpienie trwało tak długo. Dziękował za to, że Bóg odnowił w nim wiarę w każdego człowieka. Wiarę, że Bóg może w każdym sprawić rzecz wielką i niewiarygodną.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało

06 gru

EWANGELIA
Mt 9,35 -10, 8

Tak Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię królestwa i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości. A widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo” Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: „Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela . Idźcie i głoście: „Bliskie już jest królestwo niebieskie”. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie!

Ewangelia opisuje powołanie dwunastu Apostołów z grona uczniów Jezusa.
Jednak my możemy odczytać ten tekst bardziej indywidualnie.
„Żniwo wielkie, ale robotników mało”. Każdy z nas ma być robotnikiem pracującym dla Królestwa Bożego.
Mamy obowiązek przyznawania się do naszej wiary i jej głoszenia. Wynika on z sakramentów chrztu świętego i bierzmowania, które nas jednocześnie usposabiają do tego głoszenia.

Bycie robotnikiem może przejawiać się w różny sposób. Najczęściej w samej rodzinie – uczenie dzieci podstaw wiary, ale również zadanie chyba najtrudniejsze – ukazywanie błędnego postępowania bliskich.
Inne sposoby wykonania tego zadania to głoszenie Ewangelii znajomym, ukazywanie innym chrześcijańskiego sposobu widzenia świata przez słowo i czyn.
Każdy z nas powinien znaleźć drogę szerzenia wiary na swój sposób.

„Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo”

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni

24 lis

EWANGELIA
Łk 21, 1-4

Gdy podniósł oczy, zobaczył, jak bogaci wrzucali swe ofiary do skarbony. Zobaczył też, jak uboga jakaś wdowa wrzuciła tam dwa pieniążki, i rzekł: „Prawdziwie powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni. Wszyscy bowiem wrzucali na ofiarę z tego, co im zbywało; ta zaś z niedostatku swego wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie”.

Przykład ubogiej wdowy uczy nas, że należy pomagać innym ludziom niezależnie od własnej sytuacji finansowej.
Nie dawać tylko tego, czego mamy za dużo, czego już nie potrzebujemy. Ale wyrzec się czegoś i dać innej osobie.
Tak jak w jałmużnie wielkopostnej dzieci są zachęcane do tego, żeby zrezygnować z lizaka i pieniądze, które wydałyby na niego wrzucić do skarbonki. My – dorośli powinniśmy dawać dobry przykład dzieciom. Zrezygnować z tego co lubimy a pieniądze dać potrzebującym.
Można też pomagać przez dawanie konkretnych produktów spożywczych, ubrań, czy większych paczek, które można ofiarować z całą rodziną, znajomymi.
W okresie przedświątecznym jest wiele akcji charytatywnych, w które można się włączyć, żeby inni ludzie mogli mieć szczęśliwe Święta.

Wystarczy grosik od wielu osób, a uzbiera się ogromna suma.
Jeśli nie mamy wiele to możemy pomóc przez modlitwę.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich (…)

23 lis

EWANGELIA
Mt 25, 31-46

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie, pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie.
Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: „Pójdźcie; błogosławieni Ojca mojego, weźmijcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata.
Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść;
byłem spragniony, a daliście Mi pić;
byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie;
byłem nagi, a przyodzialiście Mnie;
byłem chory, a odwiedziliście Mnie;
byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”.
Wówczas zapytają sprawiedliwi: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie? ”.
Król im odpowie: „Zaprawdę powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”.
Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: „Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom (…).
I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego».

„Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść (…)” znamy te słowa także z uczynków miłosiernych względem ciała.
Te uczynki wydają się nam logiczne i proste do wypełnienia, zrozumienia tego, że należy je czynić względem innych ludzi.
Trudniej natomiast je wykonać. Często przechodzimy obojętnie obok ludzi biednych, brudnych. Staramy się ich omijać z dala, a jeśli podejdą do nas zbywamy ich. Podejrzewamy ich o najgorsze – myślimy, że ludzie biedni chcą od nas wyciągnąć pieniądze na alkohol, papierosy. Nie mamy zaufania do ludzi.
A przecież Jezus mówi: „wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”.
Bracia najmniejsi nie koniecznie oznaczają dzieci, ale najsłabszych, zepchniętych poza nawias społeczeństwa, którzy sami sobie nie poradzą.
Choć często odrzuca nas od takich ludzi musimy pamiętać, że Jezus jest w każdym człowieku.
Panie Boże pomóż nam dostrzegać w innych Jezusa!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia