RSS
 

Notki z tagiem ‘bliźni’

Kolacja z żulem

06 lis

Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć
Łk 14, 13-14

Żydzi zapraszali na przyjęcia bogatych czy szanowanych ludzi. Bo wypadało odpowiedzieć zaproszeniem na zaproszenie. Gdy ktoś dostał zaproszenie od X i poszedł na przyjęcie, to gdy on sam urządzał przyjęcie to zapraszał X by się odwdzięczyć.

Jezus mówi gospodarzowi, że zapraszając ubogich otrzyma nagrodę w Niebie, bo tu mu się nie odwdzięczą, dopiero Bóg mu wynagrodzi jego dobro.

A gdyby Jezus powiedział to dziś? Pewnie wyśmialiby Go: „zaprosić śmierdzącego żula zamiast kogoś kto przyniesie cenny prezent?”.

Nikt nie mówił, że nauka Jezusa jest łatwa.

Bo kto „normalny” zrezygnowałby z zaszczytów, by zjeść kolację z żulem?

Mało, który człowiek decyduje się na bezpośrednią pomoc. Bo trudno przezwyciężyć lęki i uprzedzenia.

Ale warto sobie uświadomić, że nie jesteśmy tacy doskonali jak sądzimy.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Odpychający bliźni

09 paź

Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: «A kto jest moim bliźnim?»
Łk 10, 29

Nie jesteśmy lepsi od tego uczonego w Prawie. Też często dzielimy ludzi na kategorie – komu pomogę, a komu nie. Kto jest wart mojej uwagi, a kto na nią nie zasługuje.
Czasem dzielimy ludzi ze względu na pochodzenie – odrzucamy możliwość pomocy obcokrajowcom, czy ludziom z marginesu. Czasem odmawiamy pomocy przez własne uprzedzenia, czy brak sympatii.

W jaki sposób byśmy tego nie robili – jest to po prostu niegodne postawy chrześcijańskiej.

Ktoś może powiedzieć: „łatwo się mówi, ale trzeba tego doświadczyć”.

Wiem, że łatwo się mówi. Dlatego piszę tu pewne rzeczy, żebym sama mogła je uporządkować w swoim życiu.
Wcale nie jest łatwo nazwać bliźnim kogoś od kogo po prostu nas odpycha, przez jego zachowanie czy zwykły smród.Trudno mówić, o nazwaniu go bliźnim, a co dopiero udzielenie pomocy.

Jeszcze wiele musimy się nauczyć od Jezusa.

Niby tak dobrze znamy Pismo Święte i przypowieść o miłosiernym Samarytaninie. Ale on – człowiek odrzucany przez Izraelitów – nie wahał się pomóc jednemu z nich. I nie pomógł bynajmniej jakiemuś bogaczowi, człowiekowi ładnie pachnącemu. On zaopiekował się skatowanym człowiekiem, który cały był we krwi, posiniaczony, brudny od błota i kurzu, w które wrzucili go oprawcy.

Gdyby dzisiaj taka sytuacja miała miejsce pewnie przeszlibyśmy obok. Pomyślelibyśmy, że to pewnie jakiś żul, którego pobili koledzy, bo nie chciał się podzielić flaszką.
Ale nawet takiego Pana Żula mamy szanować jako człowieka, kochać go i pomóc [choć to bardzo trudne]…

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Kochać bliźniego

02 wrz

Nie jest rzeczą konieczną, abyśmy wam pisali o miłości braterskiej, albowiem Bóg was samych naucza, byście się wzajemnie miłowali
1 Tes 4, 9

Dla nas chyba jest konieczne takie przypominanie o miłości braterskiej.
Często o niej zapominamy i innych ludzi traktujemy z góry, bez godności i miłości.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Miłość bliźniego

20 cze

Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował swego bliźniego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie 
Mt 5, 43-45

Co ma wyróżniać chrześcijan w świecie?

Miłość.

Miłość, która nie jest opatrzona żadnymi warunkami. Miłość wszystkich. Nie tylko „swoich”.  Miłość także nieprzyjaciół, tych którzy wyrządzają nam krzywdę.

Miłość i modlitwa.

Bo można mówić, że kogoś się kocha, a tak naprawdę mieć go za nic.
Chrześcijanin ma kochać swoich nieprzyjaciół i się za nich modlić – prosić dla nich o Boże błogosławieństwo i łaski, troszczyć się.

Pragnąć dla nich dobra, a nie zła – tak jak to czynią inni ludzie wobec wrogów.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Niełatwa miłość bliźniego

29 gru

Kto twierdzi że żyje w światłości a nienawidzi brata swego dotąd jest jeszcze w ciemności
1J2, 9

Prawdziwa wiara, z której wypływa miłość obejmuje każdego człowieka, a nie tylko wybranego, z którym jest nam po drodze. Musimy stanąć w świetle – w prawdzie i przyznać przed sobą samym i przed Jezusem, że w tej kwestii musimy się jeszcze ćwiczyć.

Miłość drugiego człowieka nie jest zawsze łatwa, szczególnie kiedy ktoś nas denerwuje swoim zachowaniem. Ale miłość nie opiera się tylko na emocjach. To decyzja naszego rozumu i serca by mimo pewnych trudności, wad przyjąć drugą osobę jako naszego bliźniego.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Czytanie

 

Bracia i siostry

21 lip

Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką.
Mt 12, 50

Każdy człowiek wierzący może się nazywać bratem Chrystusa.

Wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami. I tak powinniśmy się nawzajem traktować.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Miłość bliźnich = brak egoizmu

13 mar

Będziesz miłował Pana, Boga swego, (…). Będziesz miłował swego bliźniego(…). Nie ma innego przykazania większego od tych
                                                                               Mk 12, 29-31

W tym Wielkim Poście Jezus często podkreśla prawdę, że najważniejsza jest miłość Boga i bliźniego.

Czy kocham Boga wystarczająco mocno?

Czy zrobiłam wszystko co mogłam by jeszcze bardziej kochać bliźnich?

Post to dobry czas by spojrzeć na swoje życie. I zapragnąć lepszego. Zmienić swoje postępowanie.

Nie tylko wyrzec się słodyczy, telewizora, alkoholu. Ale naprawdę zrobić coś w kierunku przemiany życia.
Nie żyć już tylko egoistycznie, ale zwracać uwagę na innych ludzi. Bo miłość Boga i bliźniego to największe przykazanie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Kto nie miłuje brata swego którego widzi nie może miłować Boga którego nie widzi

10 sty

Pierwsze CZYTANIE
1 J 4, 19- 5,4

Najmilsi: My miłujemy Boga, ponieważ Bóg sam pierwszy nas umiłował. Jeśliby ktoś mówił: «Miłuję Boga», a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi. Takie zaś mamy od Niego przykazanie, aby ten, kto miłuje Boga, miłował też i brata swego. Każdy, kto wierzy, że Jezus jest Mesjaszem, z Boga się narodził i każdy miłujący Tego, który dał życie, miłuje również tego, który życie od Niego otrzymał. Po tym poznajemy, że miłujemy dzieci Boże, gdy miłujemy Boga i wypełniamy Jego przykazania, albowiem miłość względem Boga polega na spełnianiu Jego przykazań, a przykazania Jego nie są ciężkie. Wszystko bowiem, co z Boga zrodzone, zwycięża świat, tym właśnie zwycięstwem, które zwyciężyło świat, jest nasza wiara.

Dziś św. Jan uczy nas na czym polega przykazanie miłości Boga i bliźniego. Pokazuje on, że są one ze sobą ściśle połączone.
Miłość człowieka wypływa z miłości Boga i na odwrót.

„Kto nie miłuje swojego brata” –  nie kocha drugiego człowieka, którego widzi, którego spotyka każdego dnia, zna jego potrzeby i może wczuć się w jego sytuację.
„Nie może miłować Boga, którego nie widzi” – jak może kochać Kogoś kogo nie jest w stanie doświadczyć, zrozumieć, skoro poległ już na sprawdzianie własnej dobroci, miłosierdzia względem bliźniego.

Nie chodzi oczywiście, żeby teraz Boga stawiać na drugim miejscu w naszym życiu. Ale prawdziwa miłość bliźniego może nas nauczyć miłości względem Boga. Może nas uwrażliwić, sprawić, że nie będziemy już patrzeć na innych wrogo, ale spojrzymy na nich oczami miłości Boga. Choć trochę zbliżymy się do tego jak Bóg patrzy na każdego z nas – z wielką miłością.

W dalszej części Listu św. Jan pokazuje, że miłość względem Boga sprawia, że pragniemy spełniać Jego wolę. Nie myślimy już tylko o naszych potrzebach, pragnieniach. Dla kogoś kto kocha Boga przykazania nie są ciężarem. Kto jest w stanie zrozumieć i działać według przykazań miłości Boga i bliźniego bez żadnej trudności będzie przestrzegał 10 przykazań. Ponieważ są one po prostu uszczegółowieniem przykazań miłości.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Pójdź za Mną

05 sty

EWANGELIA
J 1, 43-51

Jezus postanowił udać się do Galilei. I spotkał Filipa. Jezus powiedział do niego: «Pójdź za Mną». Filip zaś pochodził z Betsaidy, z miasta Andrzeja i Piotra. Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: «Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy, Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu». Rzekł do niego Natanael: «Czyż może być co dobrego z Nazaretu?» Odpowiedział mu Filip: «Chodź i zobacz». Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego, i powiedział o nim: «Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu». Powiedział do Niego Natanael: «Skąd mnie znasz?» Odrzekł mu Jezus: «Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym». Odpowiedział Mu Natanael: «Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!» Odparł mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod drzewem figowym? Zobaczysz jeszcze więcej niż to». Potem powiedział do niego: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego».

Pójście za Jezusem oznacza nie tylko słuchanie Jego nauk.
Przykład postępowania Filipa dobrze to obrazuje.
Usłyszał on wezwanie Jezusa: „pójdź za Mną”. I nie tyle fizycznie za Nim poszedł, ale Go naśladował. Zaczął innych zachęcać do wiary w Jezusa.

My powinniśmy brać przykład z Filipa i szerzyć Słowo Boże.

Musimy usłyszeć wezwanie do nas kierowane: „pójdź za Mną” i zastanowić się jak je wypełnić by przynosiło owoce.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Niech Bóg da wam światłe oczy serca

04 sty

Drugie CZYTANIE
Ef 1, 3-18

Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich w Chrystusie. W Nim bowiem wybrał nas przez założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym.
Przeto i ja, usłyszawszy o waszej wierze w Pana Jezusa i o miłości względem wszystkich świętych, nie zaprzestaję dziękczynienia, wspominając was w moich modlitwach. Proszę w nich, aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznawaniu Jego samego. Niech da wam światłe oczy serca tak, byście wiedzieli, czym jest nadzieja waszego powołania, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych.

Słowa św. Pawła skierowane do Efezjan są nadal aktualne. Możemy odnieść je do nas samych.
Powinniśmy stale prosić Boga o dar mądrości i coraz głębszego poznawania Boga – by wzmacniać racjonalizm wiary. Ale przede wszystkim powinniśmy prosić Boga o pobudzenie serca do większego kochania Boga i bliźnich oraz o pogłębianie nadziei zbawienia.

Cały czas więc chodzi o to by rozwijać w sobie cnoty teologalne – wiarę, nadzieję i miłość. A jak pisał św. Paweł w Hymnie o miłości: „Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: z nich zaś największa jest miłość”. (1 Kor 13,13)
Bo kto nie ma w sobie miłość tego nadzieja pryśnie i prędzej czy później upadnie w wierze.
Musimy więc ćwiczyć siebie i starać się kochać bardziej

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie