RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Ewangelia’

Wiara w Chrystusa

06 lip

A tłumy ogarnął lęk na ten widok, i wielbiły Boga, który takiej mocy udzielił ludziom
Mt 9, 8

Tłumy będąc świadkiem uzdrowienia paralityka zareagowały w dwójnasób.

Najpierw ogarnął ich lęk.
My też pewnie byśmy się przerazili, gdyby na naszych oczach ktoś kto był niepełnosprawny od urodzenia nagle zaczął chodzić.
To była pierwsza reakcja – taki odruch – strachem odpowiedzieć na coś nieznanego.

Ale później przyszła druga reakcja – wielbienie Boga za to co uczynił.
Jednak ludzie wielbili Boga za moc udzieloną ludziom – czyli nie wierzyli, że Jezus jest Synem Bożym, ani Mesjaszem, ale przez to uzdrowienie może zaczęli w Nim widzieć proroka, albo człowieka, z którym jest łaska Pańska.

To pokazuje, że ludzie różnie reagowali na Jezusa. I tak samo jest zresztą teraz.

Wtedy uczniowie uwierzyli w Jezusa od razu, poszli za Nim jako za Nauczycielem i stopniowo odkrywali Prawdę o Nim, jako Synu Bożym.
Tłumy, które chodziły za Jezusem widziały w Nim cudotwórcę, proroka. Raz nazwali Go Mesjaszem, by tydzień później Go skazać na śmierć.

To jak patrzymy na Jezusa zależy od nas i tylko od nas zależy w jaką stronę pójdzie nasza wiara/ brak wiary. Czy stopniowo będziemy odkrywać prawdę o Nim, czy poznawszy ją odrzucimy Chrystusa.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Burze w naszym życiu

04 lip

A oto zerwała się wielka burza na jeziorze, tak że fale zalewały łódź; On zaś spał. Wtedy przystąpili do Niego i obudzili Go, mówiąc: «Panie, ratuj, giniemy!» A On im rzekł: «Czemu bojaźliwi jesteście, ludzie małej wiary?» Potem, powstawszy, zgromił wichry i jezioro, i nastała głęboka cisza.
Mt 8, 24-26

Gdy zdarzają się burze w naszym życiu, też wzywamy Boga, by nas ratował. Często oskarżamy Go, że nie ma Go z nami w tym trudnym czasie, że śpi, albo odszedł od nas.

A On ciągle jest przy nas.

I też pyta się każdego z nas: „Czemu bojaźliwi jesteście, ludzie małej wiary?”.
Bo w najgorszej burzy, przy największych problemach On jest z nami i nam pomaga, nie pozwoli by coś nam się stało. Musimy tylko Mu zaufać i wierzyć.

Bez naszych krzyków o pomoc dopomógłby nam i uciszył burzę.

Nie pozwólmy tylko, by po takich problemach i pomocy Boga pozostała w naszym życiu głęboka cisza.
Dziękujmy Bogu za pomoc, troszczmy się o rozwój naszej duchowości, by takie burze nie zachwiały naszej wiary.

rembrandt-top

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Wiara mimo wątpliwości

03 lip

Ale on rzekł do nich: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę». A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!» Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż ją do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym». Tomasz Mu odpowiedział: «Pan mój i Bóg mój!» Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś. Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli». 
J 20, 25-29

To jeden z moich ulubionych fragmentów Ewangelii.

Pokazuje on, że w Kościele jest miejsce na wiarę i rozum, że są one nierozerwalne. A wiara nie może zwalniać z myślenia. Musi uzupełniać braki w wiedzy, a wiedza ma podawać argumenty do wierzenia.

Tomasz nie był z uczniami, gdy Jezus przyszedł do nich po zmartwychwstaniu. Nie było go, nie widział Jezusa na własne oczy i nie chciał wierzyć słowom uczniów. Chciał sam się przekonać czy to prawda, chciał empirycznie sprawdzić, dokonać doświadczeń – zobaczyć ślady gwoździ, włożyć palec w ich miejsce, włożyć rękę do boku.
Praktycznie podał takie wymagania, jakby uważał, że nie da się ich spełnić.

Gdy Jezus przychodzi daje mu możliwość sprawdzenia, zgodnie z tym co mówił Tomasz – zgadza się na obejrzenie śladów, włożenie palca i ręki do boku. Ale Tomasz już tego nie potrzebuje. Bo samo spotkanie z Mistrzem go przemieniło.
I to w takim stopniu, że podał najpiękniejsze wyznanie wiary w Jezusa: „Pan mój i Bóg mój”.

Jeśli ogarniają nas jakieś wątpliwości w wierze to pamiętajmy, że nie jesteśmy z nimi sami. Musimy tylko je powierzyć Bogu, a On je rozwieje.
Ale jeśli przez nie odwrócimy się od Boga to pozwolimy, żeby one narastały i odejdziemy od wiary.

Gdy człowiek nie podchodzi bezrozumnie do wiary, tylko myśli i rozważa prawdy wiary stanie w końcu przed kwestią, która jest dla niego problemem. Nie może wtedy sądzić, że doszedł do ściany i trzeba teraz się wycofać, albo odejść.
Trzeba wtedy szukać rozwiązań w Kościele – pójść do zaufanego spowiednika, znaleźć kierownika duchownego, który pomoże nam przejść przez trudności, a przede wszystkim trzeba trwać w modlitwie.

Caravaggio - Nevěřící Tomáš

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Jaka jest Twoja hierarchia wartości?

02 lip

Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien
Mt 10, 37-38

Zapierałam się rękami i nogami by nie pisać dziś o Ewangelii. Ale siedziałam pół godziny przed komputerem i nie wiedziałam co napisać o czytaniach czy psalmie.

Dlaczego nie chciałam pisać o tym tekście? Bo jest trudny i może być źle zrozumiany.
Nawet, gdy sama go czytam jest dla mnie szokujący. Choć jeśli się nad nim pochyli głębiej widzi się sens słów Jezusa i ich prawdziwość.

Trudno nam się zgodzić – taka jest nasza pierwsza myśl – że naszych bliskich możemy kochać mniej niż Boga. Jak możemy się przecież wyprzeć tych, których kochamy? Jak możemy powiedzieć, że ich nie kochamy?

No właśnie! To błąd w naszym myśleniu. Jezus wcale nam nie mówi, że nie mamy kochać bliskich. Tylko, że On ma być w naszym życiu na pierwszym miejscu.

Jeśli ktoś by Ci kazał wskazać swoją hierarchię wartości, ważności jak by ona wyglądała?

1. Bóg                                                                       1. Rodzina
2. Rodzina            czy może inaczej:                      2. Praca
3. Praca                                                                    3. Bóg

Jak myślisz czyje prośby Bóg częściej wysłuchuje – tego, kto stawia Go na pierwszym czy ostatnim miejscu w swoim życiu?

Bóg przecież jest źródłem wszystkiego. Jeśli Mu zaufamy i podporządkujemy Mu swoje życie to wszystko inne się ułoży.
Będziemy mogli mieć szczęśliwą, kochającą się rodzinę i pracę stworzoną dla nas.

Jeśli Twój mąż/ Twoja żona / córka/syn/siostra/brat są dla Ciebie ważniejsi niż Bóg to może się zdarzyć, że przez nich odejdziesz od wiary, że zwątpisz.
A jeśli wierzysz w Boga to nawet jeśli przeżywacie trudności to Bóg da wam siłę by je przetrwać.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Modlitwa prośby

30 cze

«Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić». Jezus wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł: «Chcę, bądź oczyszczony!»
Mt 8, 2-3

Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić” – jaką wielką wiarę miał ten człowiek.
Naprawdę wierzył, że Jezus może go uzdrowić, że tylko od Jezus zależy czy da mu tą łaskę.

Wielka wiara, wielkie zaufanie, że Jezus go wysłucha.

My raczej mamy tendencję do tego, żeby wierzyć w to, że uzdrowienie nie zależy od woli Jezusa i trzeba się z nią pogodzić, jakakolwiek by ona nie była. Wolimy sądzić, że wszystko zależy od naszych modlitw – od ich żarliwości i częstotliwości.

Bóg może spojrzeć łaskawym okiem na nasze prośby, ale czy kogoś wysłucha po jednej modlitwie, czy po tysiącu modlitw to tylko Jego wola.

My powinniśmy prosić Boga, tak jak prosił Go Jego Syn: „Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie! (Łk 22, 42).

Zawsze, gdy prosimy o coś Boga nie może to być przekonywanie Go do naszych racji, tylko otwartość na Bożą wolę, przyjęcie Jego woli.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Złota zasada

27 cze

Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie
Mt 7, 12

Trudno oczekiwać od innych szacunku, miłości, pomocy, empatii itd. jeśli sami jej nie okazujemy.

Wielu rzeczy byśmy chcieli od innych ludzi. Ale najpierw musimy zacząć od siebie.
Dopiero kiedy sami będziemy dobrzy możemy domagać się dobroci od innych.
Nie może być tak, że szewc bez butów chodzi.

Chrześcijanin musi dawać dobry przykład.
Bo dla nas przykładem i wzorem jest Chrystus. Nie możemy więc żyć jakby poza Jego nauką – myśleć co innego, a robić co innego.
Nasze życie musi być spójne i całe nasze życie ma wskazywać na Chrystusa. Nie tylko wiara, ale także czyny.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Drzazga i belka

26 cze

Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, podczas gdy belka tkwi w twoim oku? Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata
Mt 7, 3-5

Pamiętam, że jak byłam w podstawówce to często słyszałam ten tekst w kościele. Teraz od dawna go nie słyszałam, ani w czytaniach, ani w homiliach. A szkoda.

Bo to stale aktualne słowa. Ale w dzisiejszych czasach chyba szczególnie.

Jako ludzie mamy tendencję do tego by innych oceniać ostro, dostrzegać ich błędy, a sami we własnych oczach jesteśmy świętymi.
Nic tylko kanonizować i to za życia.

Jezus wie, że tacy jesteśmy, ale zachęca nas do pracy nad sobą. Najpierw sami musimy poprawić swoje zachowanie, wyzbyć się wad, przeprosić za błędy, a dopiero później możemy innych pouczać.

Zawsze, gdy słyszałam ten fragment Ewangelii jako dziecko wyobrażałam sobie, że ktoś ma tak dobry wzrok, że widzi u kogoś maleńki paproch w oku, a jednocześnie jest tak ślepy, że nie dostrzega ogromnych belek – klapek na swoich oczach. Ślepy, który mówi, że coś zobaczył i pokaże jak to rozwiązać.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Wyznanie wiary

25 cze

Do każdego więc, kto się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie
Mt 10, 32-33

Przyjmujemy to jako coś oczywistego, że wierzymy więc prędzej czy później (po okresie czyśćca) trafimy do nieba.

Ale czy przyznajemy się do naszej wiary?
W obliczu zagrożenia życia – przy prześladowaniach na Bliskim Wschodzie czy krajach azjatyckich można nie manifestować swojej wiary, by nie narażać swojego życia.
Tak samo przecież chrześcijanie ukrywali się odprawiając Msze w katakumbach.

Ważne jest by wyznać wiarę, gdy ktoś wprost nas zapyta. Czy wierzysz w Boga? Czy wierzysz w Chrystusa? Czy wierzysz, że Chrystus umarł, zmartwychwstał i wstąpił do nieba?
To wszystko wyznajemy w Credo – wyznaniu wiary, które mówimy na Mszy Świętej. No właśnie – „mówimy” – czy jest to tylko dla nas kolejna formułka do nauczenia, czy naprawdę wyznajemy naszą wiarę?

Jeśli ktoś nas o to zapyta – czy nie zaprzeczymy?
Kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie„.

c9ea7399e50132ec11b123a929b114b4

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Patron

24 cze

Chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. Jednakże matka jego odpowiedziała: «Nie, lecz ma otrzymać imię Jan». Odrzekli jej: «Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię». Pytali więc znakami jego ojca, jak by go chciał nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: «Jan będzie mu na imię».
Łk 1, 59-63

Wydawać by się mogło, że imię nie jest ważną rzeczą. Można przecież je zmienić, można mieć kilka imion – z chrztu, bierzmowania i używać ich naprzemiennie.

W dzisiejszej Ewangelii widać jak ważną rzeczą jest dla Elżbiety i Zachariasza nadanie imienia ich synowi.
Ich krewni chcieli „z rozpędu” dać mu imię po ojcu. Gdy Elżbieta powiedziała, że być „Jan” odrzucili jej pomysł i szukali aprobaty swojej decyzji u Zachariasza. A on powiedział, że ma być „Jan”.

Imię wpływa na nasze życie.

Ale nie w taki sposób jak sądzili starożytni. Nie jest tak, że wybierzemy jakieś imię dla dziecka, a ono będzie zupełnie takie jak w opisie tego imienia. Np. wg księgi imion Aleksandra jest osobą aktywną, pragnie być niezależna, kocha przygody, jest towarzyska, ambitna i niezależna, z języka greckiego – obrońca ludzi. Czytając taki opis stwierdzam, że w 90% mija się z prawdą :)

Na pewno coś będzie się zgadzać z opisem, ale tak samo jest ze znakami zodiaku – mówią jakąś prawdę, ale nie całą.

To jak imię wpływa na życie dziecka zależy od ludzi z otoczenia, środowiska.
Jeśli imię jest wyśmiewane to dziecko musi się z tym zmierzyć i chociaż cierpi z tego powodu, to nauczy się bronić. A przyszłości będzie może bardziej odważny, będzie nieść pomoc tym, którzy sobie nie radzą.
Jeśli imię jest wypowiadane poważnie, bez zdrobnień to i dziecko będzie osobą poważną.

Imię wpływa na nasze życie, bo przez nie otrzymujemy patrona, który się nami opiekuje i do którego możemy się modlić.
Niestety często o tym zapominamy by modlić się do naszych patronów.
A każdy z nas ma patrona do imienia z chrztu i patrona imienia z bierzmowania.
Warto sobie przypomnieć te postaci, przeczytać ich życiorysy i zacząć się modlić.

Św. Aleksandro i Św. Oliwio módlcie się za mną

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Miłość bliźniego

20 cze

Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował swego bliźniego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie 
Mt 5, 43-45

Co ma wyróżniać chrześcijan w świecie?

Miłość.

Miłość, która nie jest opatrzona żadnymi warunkami. Miłość wszystkich. Nie tylko „swoich”.  Miłość także nieprzyjaciół, tych którzy wyrządzają nam krzywdę.

Miłość i modlitwa.

Bo można mówić, że kogoś się kocha, a tak naprawdę mieć go za nic.
Chrześcijanin ma kochać swoich nieprzyjaciół i się za nich modlić – prosić dla nich o Boże błogosławieństwo i łaski, troszczyć się.

Pragnąć dla nich dobra, a nie zła – tak jak to czynią inni ludzie wobec wrogów.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia