RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Ewangelia’

Duchowe sieroty

21 maj

Nie zostawię was sierotami 
J 14, 18

Jezus nie zostawia swoich uczniów. Nawet śmierć ich nie rozdziela, bo On ją zwyciężył.

Ale dlaczego nazywa uczniów sierotami?

Bo tacy są ludzie bez Boga – są sierotami. Są sami ze swoimi problemami, słabościami. Nie mają wsparcia. Muszą sobie radzić ze stratą rodziców.

Jezus nie chce, żeby uczniowie tak się czuli. On przychodzi do nich w momencie smutku po Jego śmierci, gdy jeszcze nie wiedzą, że zmartwychwstał.
Przychodzi, gdy są zamknięci w wieczerniku i boją się tego co dzieje się na zewnątrz.

Tak jak Jezus nie został swoich uczniów, tak też nie zostawia nas.
Każdego otacza swoją troską. Wspomaga w trudnościach i towarzyszy na co dzień.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Radość

18 maj

Aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna 
J 15, 11

Cokolwiek robicie na chwałę Bożą to czyńcie (por. 1 Kor 10,31).

Tak samo cokolwiek robicie, jak bardzo nie jesteście zmęczeni pamiętajcie o radości chrześcijańskiej.

Nie jest to radość, którą złamie byle smutek. To radość płynąca ze zmartwychwstania i ma ona nas przenikać.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Być zakorzenionym w Chrystusie

17 maj

Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić 
J 15, 5

By wydawać owoce wiary musimy być zakorzenieni w Chrystusie.
Do Niego musimy się stale odnosić.

Gdyby ktoś żył w sposób niewiarygodnie uczciwy, przestrzegał zasad, ale nie miał odniesienia do Jezusa podejmuje trud na marne.
Bo po co to robi skoro nie uznaje wiary w Jezusa? Do czego odnosi te swoje zasady?

Dla nas Chrystus jest główną Zasadą i Prawdą.
W Nim pokładamy nadzieję i to On nadaje sens naszemu działaniu.

Jezus-Krzew-Winny

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Natchnienie Ducha Świętego

15 maj

Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem
J 14, 26

Człowiek ma niewiarygodnie krótką pamięć.
Przekonuję się o tym codziennie, gdy słyszę rozmowy ludzi o pogodzie. Cały czas narzekają, że jest zimna wiosna, że w tym roku to chyba pierwsze dni, gdy jest ciepło. Zapomnieli już, że na początku kwietnia też były wysokie temperatury i słońce – aż siedziałam na dworze z książką i się opaliłam.
Zapomnieli, bo myślą tylko o tym co jest teraz. Więc wszystko co było kiedyś wydaje im się odległe lub w ogóle o tym nie pamiętają.

Tak było z Apostołami. Po śmierci Jezusa byli w szoku, smutki i nie pamiętali Jego słów, o tym, że zmartwychwstanie. I pewnie też nie pamiętali by wszystkich Jego nauk.
Jezus wiedział o tym. Dlatego mówi, że Bóg ześle im Ducha Świętego, który im wszystko przypomni i pouczy.

My też sami sobie nie poradzimy, jeśli chcemy głosić Słowo Boże.
Duch Święty dopiero uzdolnia nas do głoszenia. Przypomina nam to co wiemy i pozwala poznać nowe rzeczy.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Nie bój się, nie lękaj się

12 maj

Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! 

J 14, 1

Coś Cię niepokoi?

Jakiś problem nie daje się rozwiązać?

Przygniatają Cię coraz to nowe troski?

Nie bój się i nie poddawaj się zniechęceniu. „Nie bój się, wierz tylko” (Łk 8, 50).

Jezus jest obok Ciebie. Tylko się na Nim oprzyj, a On Cię poprowadzi.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Potępiony za życia

10 maj

A jeżeli ktoś słyszy słowa moje, ale ich nie zachowuje, to Ja go nie potępię. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat potępić, ale by świat zbawić. Kto Mną gardzi i nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: słowo, które wygłosiłem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym 
J 12, 47-48

Jezus przyszedł zbawić świat. Nikogo nie potępia.

Człowiek, który usłyszał Dobrą Nowinę i ją odrzucił sam się potępia.

„Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego (J 3, 17-18).

Sam sobie zgotował taki los. Żyje stale w grzechu, miotany wątpliwościami i pokusami i jest z nimi sam. Bo sam tak wybrał.
Wybór grzechu wcale nie jest taki fajny. Człowiek niby wybiera w wolności, ale wybiera źle i wchodzi coraz głębiej w bagno duchowe. Sam wybiera piekło już na ziemi.

18033312_1022732484528014_3495419286864377201_n

zdjęcie Katolickie Memy:


https://www.facebook.com/memykatolickie/photos/a.377359525731983.1073741827.377352999065969/1022732484528014/?type=3&theater

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Zamknięcie na prawdę i tolerancja

09 maj

Jezus przechadzał się w świątyni, w portyku Salomona. Otoczyli Go Żydzi i mówili do Niego: «Dokąd będziesz nas trzymał w niepewności? Jeśli Ty jesteś Mesjaszem, powiedz nam otwarcie!» Rzekł do nich Jezus: «Powiedziałem wam, a nie wierzycie. Czyny, których dokonuję w imię mojego Ojca, świadczą o Mnie. Ale wy nie wierzycie, bo nie jesteście z moich owiec. 
J 10, 23-26

Jezus dokonał wielu cudów  i wielokrotnie wykładał Żydom swoją naukę.

Wcześniej Żydzi już się Go pytali kim jest (J 8,25), ale odpowiedź Jezusa i dalsze Jego słowa nie spodobały im się i chcieli Go ukamienować.

Później jeszcze uzdrawia niewidomego od urodzenia oraz mówi o sobie jako o Dobrym Pasterzu – mówi, że odda życie za swoje owce.

Teraz nagle Żydzi Go otaczają i pytają czy jest Mesjaszem. I ponownie udziela im odpowiedzi kim jest – Jego czyny i słowa świadczą o Nim. Jest On więcej niż Mesjaszem, jest Synem Bożym. I znowu Żydzi próbowali Go ukamienować.

a10-faryzeusze8

Tak to już jest z ludźmi. Niby chcą znać prawdę, ale jeśli nie jest to prawda, którą chcieli usłyszeć to ją odrzucają.
Wzbiera w nich gniew i agresja, że ktoś głosi herezje czy głupoty.

Tak dziś ludzie reagują na słowa o Bogu i wierze.
Pytają się, ale odpowiedzi ich nie zadowalają, chcieli by innego boga i innego kościoła. Wściekają się, plują się.
Nagle okazuje się, że owszem jest tolerancja i wolność słowa, ale nie dla ludzi wierzących. Oni mają siedzieć cicho. Po cichu klepać pacierze i nikomu nie narzucać swojego zdania.

Ale jeśli ktoś krzyczy przez megafony, że chce „wolności” wyboru – aborcję, eutanazję, związki homoseksualne, to z chęcią ludzie słuchają i mówią, że każdy ma prawo do wolności słowa.

18268265_1319581098078789_1309649708893915038_n

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Dobry Pasterz

08 maj

Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce
J 10, 11

Pasterz w rozumieniu dosłownym – człowiek czuwający nad stadem owiec nie tylko ich doglądał.
Przyszedł raz na jakiś czas, policzył, odnotował i poszedł.

On całe dni i tygodnie spędzał z owcami na wypasie. Pilnował czy któraś nie odchodzi za daleko, czy gdzieś nie spadła ze skały, nie połamała się. Prowadził owce na trawiaste tereny, szukał odpowiednich miejsc.
Niejednokrotnie musiał też ryzykując życie bronić swoje owce przed dzikimi zwierzętami.

Taki jest Jezus. On ciągle nad nami czuwa. Prowadzi nas na żyzne tereny – chce dla nas najlepszego. Sprawdza, czy nic nam nie jest, opatruje rany. On wreszcie oddał za nas życie, by uwolnić nas od władzy Złego. On zwyciężył Szatana.
Teraz nie ma on żadnej mocy nad nami, chyba że sami go zaprosimy do naszej duszy przez grzeszne życie i zabawę z okultyzmem.

Jezus jest Dobrym Pasterzem.

dobry-pasterz-madre-owce-622x405

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Modlitwa prośby

06 maj

O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię 
J 14, 14

Często modlimy się w wielorakich intencjach.
Prosimy Boga  o zdrowie, o małżonka, o dziecko, o szczęście w rodzinie, o rozwiązanie problemów.

Czasem wydaje się, że nasza modlitwa nic nie daje, że tylko tracimy czas.

Musimy głęboko wierzyć, że nasza modlitwa ma sens.
Ale musimy też mieć na uwadze, że nasza prośba może zostać wysłuchana i spełniona ale w zupełnie inny sposób niż sądziliśmy.
Ktoś kto modlił się o pieniądze nie znajdzie ich nagle na ulicy, czy nie wygra w totka, ale może Bóg sprawi, że w pracy będzie miał okazję do dodatkowego zarobku – nadgodziny, praca w weekend za który dostanie wyższą pensję i premię?

Nigdy nie wiemy w jaki sposób nasza modlitwa zostanie wysłuchana.

Czasem też miałam okresy zwątpienia.
Było to, gdy w ważnych dla mnie intencjach modliłam się od święta.
Od ponad roku modlę się codziennie w różnych sprawach, nie tylko moich.
I cieszę się ogromnie, że 2 moje prośby zostały wysłuchane.

Po kilku tygodniach codziennej modlitwy, za tymi którzy odstąpili od swojej pierwotnej świętości (Ap 2, 4-5a), by wrócili na dobrą drogę, dowiedziałam się że niewierny mąż wrócił do swojej żony.
Po roku codziennej modlitwy o nowego proboszcza dla mojej parafii mogę się cieszyć z dekretu arcybiskupa i skierowania do nas nowego proboszcza.

Dlatego mam nadzieję, że niedługo zostaną wysłuchane moje prośby o dobrego męża dla mnie, oraz o dobrą żonę dla mojego brata.

Myślę, że o to też chodzi w modlitwie – nie mamy modlić się tylko o łaski dla nas, ale także dla bliskich nam osób, a nawet dla tych których nie znamy.
Wtedy Jezus wysłucha naszych modłów i spełni prośby.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Prawdziwe Ciało, prawdziwa Krew

05 maj

Żydzi sprzeczali się między sobą, mówiąc: «Jak On może nam dać swoje ciało do jedzenia?». Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego ani pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym
J 6, 52-54

Żydzi sprzeczali się jak Jezus może mówić, że trzeba jeść Jego ciało. Część była oburzona, bo traktowała dosłownie te słowa – jako kanibalizm. Część próbowała Go pewnie tłumaczyć, mówiąc że chodzi pewnie o metaforę, że nie można tego traktować dosłownie.

A jak reaguje Jezus. W jeszcze bardziej dobitny sposób podkreśla sens swoich słów – by mieć życie trzeba jeść Jego Ciało i pić Jego Krew.

Nie można więc Eucharystii tłumaczyć jako spożywania duchowego pokarmu, karmienie się słowem, jak to czynią protestanci.
Bo sam Jezus podkreśla dosłowność tego wyrażenia i gdy Żydzi nie są pewni co ono oznacza On im je dokładnie tłumaczy – naprawdę chodzi o spożywanie Jego prawdziwego Ciała i picie Jego prawdziwej Krwi.

„Po konsekracji chleba i wina Pan nasz Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek, znajduje się prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie pod postaciami owych widzialnych rzeczy” Sobór Trydencki, Dekret o Najświętszym Sakramencie.

Wierzę w to głęboko.

A czy Ty w to wierzysz?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia