RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Ewangelia’

Małżeństwo…

18 sie

Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; a są także bezżenni, którzy ze względu na królestwo niebieskie sami zostali bezżenni
Mt 19, 12

W największm dole, który mnie ogarnia myślę, że należę do tej drugiej kategorii. Że nigdy nie założę rodziny, bo nie nadaję się do tego przez to jak inni ludzie odnosili się do mnie całe życie. Niby były to dobre rady, ale tylko mnie pogrążały w mojej nieśmiałości, sprawiały, że czułam się gorsza od innych i teraz też czasem tak czuję. „Życzę Ci, żebyś nie była nieśmiała, tylko odważnie podchodziła do życia”.
A co złego jest w byciu nieśmiałym? Nic. To tylko czasem utrudnienie w kontaktach z innymi. Ale przez nieśmiałość ludzie lepiej się odnoszą do mnie, mają więcej cierpliwości niż do innych.
Czasem sądzę, że przez tą pogłębioną nieśmiałość i zamknięcie w sobie nigdy nikogo nie spotkam.
Ale to tylko chwilowe zawahania. Cały czas wierzę, że Bóg wybrał kogoś dla mnie. Muszę tylko cierpliwie czekać, żeby go spotkać, żeby czas naszego spotkania był dobry dla nas obojga.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Przebaczenie

17 sie

Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?» Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.
Mt 18, 21-22

Nie jesteśmy chętni, żeby przebaczać bliźnim, ale chcemy, żeby Bóg zawsze nam przebaczał.
Znamy takie przysłowie: „jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie”. Można to zparafrazować: „Jak Kuba bratu tak Bóg Kubie”.
Jeśli przebaczysz zawsze swojemu bratu to i Bóg Tobie zawsze przebaczy.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Napominanie braterskie

16 sie

Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik.
Mt 18, 15-17

Jezus wyznacza pewne stopniowanie w przypadku napominania innych.

Najpierw trzeba z nim porozmawiać z nim sam na sam. By dać mu szansę przemyślenia samemu swojego postępowania.

Gdy nie posłucha wziąć ze sobą jednego lub dwóch świadków, by razem mu przemówić do rozumu, by zszedł z błędnej drogi.

Dopiero wtedy przedstawić sprawę Kościołowi – by powaga urzędu go przekonała.

Gdy tego nie usłucha takiego człowieka można traktować jak poganina.

My raczej nie przestrzegamy tej kolejności. Gdy widzimy, że ktoś grzeszy najchętniej od razu byśmy zawlekli go do kościoła, albo nazwali poganinem. Nie dajemy mu szansy na nawrócenie. Nie napominamy tylko od razu wydajemy wyrok.
A co gdybyśmy to my zgrzeszyli? Czy od razu chcielibyśmy być wytykani palcami?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Błogosławieni

15 sie

Gdy Jezus mówił do tłumów, jakaś kobieta z tłumu głośno zawołała do Niego: «Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś». Lecz On rzekł: «Owszem, ale również błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je».
Łk 11, 27-28

Czasem niektórzy tak są „zafiksowani” na punkcie swojej wiary, że głoszą dziwne zdania/ głupoty.

Kobieta z tłumu tak bardzo była zachwycona Jezusem i Jego nauką, że zaczęła wychwalać Jego Matkę, za to, że Go urodziła.

Co można odpowiedzieć na takie słowa? Jezus dał najlepszą odpowiedź. Krótko potwierdził, ale powiedział, że błogosławieni są też ci, którzy wierzą Słowu Bożemu i postępują według niego.

Wszyscy mamy Boże błogosławieństwo i wszyscy jesteśmy szczęśliwi.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Podatki

14 sie

Gdy przyszli do Kafarnaum, przystąpili do Piotra poborcy didrachmy z zapytaniem: «Wasz Nauczyciel nie płaci didrachmy?» Odpowiedział: «Tak». Gdy wszedł do domu, Jezus uprzedził go, mówiąc: «Szymonie, jak ci się zdaje: Od kogo królowie ziemscy pobierają daniny lub podatki? Od synów swoich czy od obcych?» Gdy Piotr powiedział: «Od obcych», Jezus mu rzekł: «A zatem synowie są wolni. Żebyśmy jednak nie dali im powodu do zgorszenia, idź nad jezioro i zarzuć wędkę. Weź pierwszą złowioną rybę, a gdy otworzysz jej pyszczek, znajdziesz statera. Weź go i daj im za Mnie i za siebie
Mt 17, 24-27

Jezus jako Syn Boży nie musiałby płacić podatku na świątynię, ale by nie siać zgorszenia płaci. I daje przykład uczniom, że także mają tak czynić.

Jezus udowadnia, że dla ludzi wierzących pieniądze nie mogą być kwestią sporną. Bardziej znany i częściej czytany jest fragment Ewangelii, w której Jezus wskazuje, że należy płacić podatek cesarzowi (por. Mt 22, 15-22).

Czasem nas mierzi, że musimy płacić za tyle podatków, a nie widzimy tego, że są dobrze zagospodarowane. Tak to już jest, że z naszej kieszeni łatamy dziurę budżetową, która zdaje się nie mieć końca i nasze pieniądze wpadają do czarnej dziury.

Ale Jezus wyraźnie mówi: „Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga” (Mt 22, 21). Na tym świecie niewiele jest rzeczy sprawiedliwych i można do nich zaliczyć podatki J
To co ludzkie nie może nam przeszkadzać w życiu duchowym. Lepiej już załatwić sprawy finansowe, mieć to z głowy i zająć się sprawami Bożymi.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Wiara

12 sie

Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: „Przesuń się stąd tam!”, a przesunie się. I nic nie będzie dla was niemożliwego
Mt 17, 20

Mieć taką wiarę by móc przenosić góry. Wydaje się to za trudne, niemożliwe. Coś co może dla innych jest osiągalne, ale nas nie dotyczy.

Ale dlaczego? W czym niby jesteś gorszy od innych? Jesteś kochany przez Boga i wierzysz, czego chcieć więcej?

Nie będzie nic niemożliwego.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Śmierć

11 sie

Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?
Mt 16, 25-26

Czasem ogarnia nas lęk, że umrzemy nim założymy rodzinę, doczekamy się dzieci, wnuków. Uważamy, że tyle jeszcze przed nami. Trudno nam przychodzi na myśl, że mielibyśmy umrzeć.

To trudne, ale każdy kiedyś umrze. Jeden prędzej, inny później. Tylko Bóg wie kiedy przyjedzie na nas czas.

Wykupienie polisy na życie, zabezpieczenie przed wszystkimi kataklizmami i katastrofami nie ochroni nas przed odejściem z tego świata. Jeśli nie w ten sposób w to w inny.

Jedyny sposób w jaki możemy się przygotować to spowiedź – czyste serce. Gdy nasza dusza będzie gotowa to nie mamy czego się lękać.

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Panny roztropne i nierozsądne

09 sie

Królestwo niebieskie podobne jest do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie oblubieńca. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się oblubieniec opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły
Mt 25, 1-5

Ta przypowieść zawsze kojarzy mi się z dzieciństwem. Pamiętam, jak słuchałam jej w kościele będąc dzieckiem, na tzw. Mszy dziecięcej. Jak kapłan tłumaczył, że trzeba być zawsze przygotowanym na przyjście Oblubieńca – czyli Jezusa. Patrzył na dziewczynki i mówił, że mają być w życiu pannami roztropnymi.

Teraz dawno już nie słyszałam tej przypowieści czytanej w kościele.

Panna roztropna… Kim ona jest?… Jak ma żyć?… Kiedy ona będzie czekać na swojego oblubieńca?…

Czasem nie dostajemy odpowiedzi na pytania, które nas nurtują. Ale kiedy będziemy kroczyć drogą wiary, w końcu dojdziemy do punktu, w którym się dowiemy. Czy poznamy to za chwilę, za parę lat, czy dopiero, gdy spotkamy się z Jezusem? Tylko Bóg to wie.

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Zarządzanie czasem

08 sie

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić.
Mt 14, 22-23

Wczoraj czytaliśmy fragment Ewangelii, o tym, że Jezus mimo, że chciał być sam nie odesłał tłumów, bo widział, że potrzebują pomocy.

Dziś czytamy dalszy fragment. Gdy już im pomógł, duchowo i fizycznie – nauczał ich i nakarmił chlebem, odprawił tłumy.

Widzimy więc, że Jezus nie odesłał ludzi, gdy byli w potrzebie. Ale najpierw zadbał o nich, a później odszedł sam by się modlić.

Sami, gdy pomagamy nie możemy zapominać o sobie. Pomoc innym – tak, zaharowywanie się – nie. Musimy umieć zarządzać czasem, wydzielać czas dla innych i dla siebie.

Matka, która cały dzień zajmuje się swoimi dziećmi musi mieć też chwilę dla siebie, w czasie którym się uspokoi, przemyśli różne sytuacje, zrelaksuje się.

Ale troskliwa matka, nie zamknie się w łazience, żeby wziąć relaksującą kąpiel, gdy jej dziecko akurat się uderzyło, wystraszyło i krzyczy z bólu i strachu. Przełoży ten relaks o parę minut – gdy dziecko będzie już uciszone, pocieszone i zaśnie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Samotość vs. towarzystwo

07 sie

Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd łodzią na pustkowie, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych.
Mt 14, 13-14

Jezusa często postrzegamy jako wiecznie uśmiechniętego, spokojnego, cichego. Nauczyciela, który nauczał tłumy.

Dziś widzimy Go nie tylko jako Boga, który uzdrawia czy poucza. Dziś widzimy, że On także cierpi. Po tym, gdy dowiedział się o śmierci swojego kuzyna i przyjaciela – Jana Chrzciciela chciał się oddalić od tłumów i być sam.

My też czasem przeżywamy w naszym życiu sytuacje, które sprawiają, że chcemy być sami i w spokoju wszystko przemyśleć. Ale czasem jest to luksus, na który nie możemy sobie pozwolić, bo inni ludzie na nas liczą i potrzebują naszej pomocy.

Nie powinniśmy wtedy reagować złością i obrażać się, chociaż jest to ludzka reakcja.

Bierzmy przykład z Jezusa – zlitujmy się nad innymi i pomóżmy im, może oni także przeżywają sytuacje trudne, ale w przeciwieństwie do nas nie szukają samotności, tylko towarzystwa i pociechy.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia