RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Czytanie’

Działanie Ducha Świętego

19 maj

Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my 
Dz 10, 28

Te słowa oddziałują na mnie z wielką mocą.

To co Kościół ustalił na pierwszym soborze – na Soborze Jerozolimskim I – nie było decyzją ludzi, którzy się naradzili, wybrali to co najlepsze, odrzucili to co im nie pasowało. To co się dokonało to na pierwszym miejscu było działaniem Ducha Świętego.

Apostołowie i uczniowie pokazali pokorę wobec woli Boga. Uznawali, że ich wola może być błędna, ale w tym co wskazuje im Duch Święty nie może być błędu.

Zawierzyli się Bożemu działaniu. Poddali się Jego woli.
I podjęli ważne decyzje, które zapobiegły rozłamowi w Kościele.
Co by było gdyby zdali się na własne rozumowanie?

Dlatego warto powierzać nasze problemy Bogu. Bo On zawsze wskaże nam dobrze.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Prawda mówi spokojnie

16 maj

Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca 
Ap 12, 10

Gdy czytam te słowa czuję moc.

To nie jest wrzask, czy jazgot, który teraz czyni wielu krzykaczy na świecie. Którzy chcą dojść do władzy, lub którzy chcą wtłoczyć innym swoje myślenie.

To słowa powiedziane z mocą. Proklamacja Bożej władzy i chwały.
Głosi ona królowanie Boga i Jego Pomazańca – Jezusa.

Oni nie muszą krzyczeć by udowadniać swoją rację.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Ogłaszaj chwalebne dzieła Boże

14 maj

Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem Bogu na własność przeznaczonym, abyście ogłaszali chwalebne dzieła Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła.
1 P 2, 9

Nie tylko księża, zakonnicy czy teologowie mają głosić Słowo Boże.

Do tego jest wezwany każdy z nas.
Bo na mocy chrztu przynależymy do Kościoła. Stanowimy lud kapłański, lud królewski, zgromadzenie święte.

Trudno jest głosić słowem (wiem coś o tym), szczególnie, gdy napotykamy nie ludzi zbłąkanych, szukających Prawdy, tylko gdy mamy głosić wśród ludzi rozczarowanych Kościołem, nastawionych agresywnie do ludzi wierzących i odrzucających Boga.

Ale można w inny sposób pokazać wiarę – przez postawę chrześcijańską, przez drobne gesty i symbole.

Mi na przykład w pracy stale towarzyszy kubek z napisem „Nie mów Bogu, że masz wielki problem. Powiedz swojemu problemowi, że masz wielkiego Boga”. Mam też wydruk z cytatami biblijnymi.
Wszyscy wiedzą, że przestrzegam dokładnie postów ścisłych w Środę Popielcową i Wielki Piątek oraz że nie jem mięsa w piątek.
Gdy mam przerwę modlę się na brewiarzu – nikt jeszcze nie zapytał co czytam, ale czasem ktoś zagląda mi przez ramię i widzi, że to nie wiadomości.
Wiem, że to niewiele. Ale na razie na tyle mnie stać. „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień” (J 8, 7).

„Świeccy wypełniają swoją misję prorocką również przez ewangelizację, «to znaczy głoszenie Chrystusa… zarówno świadectwem życia, jak i słowem» . W przypadku świeckich «ta ewangelizacja… nabiera swoistego charakteru i szczególnej skuteczności przez to, że dokonuje się w zwykłych warunkach właściwych światu» „ KKK 905.

Nie jest łatwo głosić wiarę.
Ale kto powiedział, że to będzie łatwe.
Ludzie tracili życie z powodu wiary, a my boimy się odezwać słowem by bronić naszej wiary i naszych przekonań.

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Odpowiedź na cierpienie

07 maj

Chrystus przecież również cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za Nim Jego śladami. On grzechu nie popełnił, a w Jego ustach nie było podstępu. On, gdy Mu złorzeczono, nie złorzeczył, gdy cierpiał, nie groził, ale zdawał się na Tego, który sądzi sprawiedliwie.
1 P 2, 21-23

Chrystus z pokorą przyjmował cierpienie, nie odpowiadał złością na złośliwości, zdał się na Boga, na Jego wolę i sprawiedliwość.

Św. Piotr mówi, że Jezus został nam dany jako przykład. Nie tylko w Jego nauce, ale także w cierpieniu.

Trudno powiedzieć osobie cierpiącej fizycznie by nie przeklinała losu tylko spojrzała na Jezusa.

Ale odnieśmy do siebie te słowa.
Jak zachowujemy się w cierpieniu psychicznym, duchowym?

Jak reagujemy, gdy dzieje się nam krzywda?
Raczej mamy tendencję by złorzeczyć naszym „wrogom” czy słownie czy w myślach.

Spróbujmy choć raz w takiej sytuacji wezwać imienia Jezusa, uspokoić się i pomodlić się za naszych krzywdzicieli zamiast im wymyślać.

Na pewno będzie to trudne, za pierwszym czy drugim razem nie wyjdzie, bo się zapomnimy. Ale z czasem ze spokojem podjedziemy do takich sytuacji i naprawdę będziemy naśladować Jezusa.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Posłuchamy Cię innym razem…

04 maj

«Proszę cię, o kim to Prorok mówi, o sobie czy o kimś innym?» – zapytał Filipa dworzanin. A Filip otworzył usta i wyszedłszy od tego tekstu Pisma, opowiedział mu Dobrą Nowinę o Jezusie.
Dz 8, 34-35

Idylliczny obraz: ktoś prosi o wytłumaczenie Pisma Świętego. I naprawdę słucha.

Nam wydaje się to obecnie zbyt piękne by było możliwe.

Dziś raczej dominuje inna postawa wobec Pisma Świętego – nieufność, czy wręcz wrogość – odrzucanie prawdziwości Pisma.

Rozumiem, że ktoś może nie wierzyć.
Poznał się z nauczaniem Jezusa i mimo to nie wierzy. Jest prawdziwym ateistą.
Takiego człowieka szanuję.

Ale nie mogę zrozumieć i znieść, gdy ktoś bez poznania słów Jezusa odrzuca Go i Kościół.
Snuje dziwne teorie, odrzuca nie tylko sens Jego słów, ale także prawdziwość.
To tak jakby popierał i podpisywał się obiema rękami pod słowami niejakiej Dody: „ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła”.

Jak to jest, że wszyscy mogą obrażać ludzi wierzących, Kościół, mogą ubliżać Jezusowi. Ale słowem nie można napomknąć o błędach logicznych w myśleniu ateistów, czy bzdurach wygadywanych przez gejów czy tak zwane feministki.

Ciężko się żyje w „wolnym” świecie.

***
Boże, daj mi usta wymowne bym mogła opowiedzieć ludziom Dobrą Nowinę i by naprawdę słuchali.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Pierwszy męczennik

01 maj

A wszyscy, którzy zasiadali w Sanhedrynie, przyglądali się mu [Szczepanowi] uważnie i zobaczyli twarz jego, podobną do oblicza anioła
Dz 6, 15

Szczepan przemawiał do ludu, czynił znaki, z łatwością odpowiadał na zarzuty Żydów. Dlatego niektórzy podburzyli tłum, fałszywie przeciw niemu zeznawali i zaciągnęli go przed Sanhedryn.

Pamiętając wydarzenia z męki Jezusa, po Sanhedrynie niczego dobrego byśmy się nie spodziewali.
A tu zaskoczenie – wszyscy członkowie Sanhedrynu – a było ich 70 – dokładnie przyjrzawszy się Szczepanowi zauważyli, że jego twarz jest podobna do anielskiego oblicza.

Dlaczego jest to takie ważne, że św. Łukasz wspomina o tym w Dziejach Apostolskich?

Może chce nam wskazać, że tym razem nie byli oni uprzedzeni do oskarżonego i naprawdę chcieli go wysłuchać.
Ale ich serca były zamknięte, dlatego na jego długą przemowę zareagowali z wrogością. Aż w końcu, gdy Szczepan powiedział : „Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga” (Dz 7, 56). Oni zatkali sobie uszy i rzucili się na niego, wywlekli z miasta i ukamienowali.

Św. Szczepan – pierwszy męczennik za wiarę.
Możemy się od niego uczyć głoszenia Słowa Bożego – z mocą i odwagą.
Może być to dla nas trudne, ale może przez nasze głoszenie, ktoś ujrzy w nas oblicze anioła i się nawróci, lub chociaż zechce nas wysłuchać.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Nasza nadzieja

30 kwi

Wiara wasza i nadzieja są skierowane ku Bogu 
1 P 1, 21

Człowiek może przeżyć 3 tygodnie bez jedzenia, 3 dni bez wody, 3 minuty bez tlenu, ale bez nadziei nie przeżyje sekundy.

Mówi się, że łatwo można stracić nadzieję. Człowiek chory, gdy usłyszy wyrok śmierci załamuje się. Ktoś kto zaciągnął kredyt, a nagle dowiaduje się, że stracił pracę jest w rozpaczy.

Każdy może mieć chwile słabości, zwątpienia, szczególnie w trudnych sytuacjach.
Ale w wierze człowiek nigdy nie pozostaje sam. Gdy nam brakuje już sił zawsze jest Ktoś kto nas podźwignie i da nam nową nadzieję.
To Bóg.

On zawsze jest naszą nadzieją.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Walka z szatanem

25 kwi

Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu. Wiecie, że te same cierpienia ponoszą wasi bracia na świecie. A Bóg wszelkiej łaski, Ten, który was powołał do wiecznej swojej chwały w Chrystusie, gdy trochę pocierpicie, sam was udoskonali, utwierdzi, umocni i ugruntuje 
1 P 5, 8-10

„Diabeł (…) krąży szukając kogo pożreć” – to prawda. Szatan stale usiłuje zwieść człowieka, sprowadzić go z dobrej drogi na złą.
Ale nie jest łatwo rozpoznać podszepty szatana. Nie jest on tak doskonale widoczny i zauważalny jak ryczący lew.
Diabeł skrada się po cichu, coś szepnie na ucho, spowoduje pytania i wątpliwości.

Stale jesteśmy poddawani kuszeniu. Jedyna dobra postawa to przeciwstawienie się temu i trwanie mocno w wierze.

Ciężko się walczy z pokusą, z podszeptami złego. Tym bardziej, że nie diabeł nie pojawia się przed nami jako rogata postać z widłami.
On znacznie bardziej przebiegły. Zwodzi nas przez słowa innych ludzi, przez ich postawę, przez obojętność, a czasem przez ich agresję wobec Boga i Kościoła.

Nie jest łatwo żyć w świecie, w którym każdy ma swoje zdanie. W którym ateiści coraz bardziej żądzą i najchętniej zlinczowali by każdego kto mówi o wierze i Bogu.
Ale nie możemy się poddawać. Musimy trwać w wierze i spełniać nasze powołanie: „idźcie i głoście”. Może się zdarzyć, że nie będziemy mieli odwagi otworzyć ust w obronie wiary, może będziemy mieli pustkę w głowie – nie będziemy mieć argumentów.
Za pierwszym czy drugim razem odpuścimy. Ale w końcu nasze sumienie nie da nam spokoju i będziemy chcieli bronić naszych zasad. Kiedy tak się stanie Bóg nas umocni, udoskonali i nawet jeśli po ludzku nam nie wyjdzie zyskamy coś cenniejszego – pokój ducha, że mamy już odwagę głosić Ewangelię mimo naszych słabości.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Czas ucieka… wieczność czeka

24 kwi

Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą
Dz 1, 7

Chcielibyśmy wiedzieć co nas spotka w przyszłości.
Ale Jezus wyraźnie mówi, że to nie nasza rzecz – nie nasza sprawa.

My mamy jak najlepiej wykorzystać czas teraz nam dany, a nie czekać na lepszą czy gorszą przyszłość.
Nie ma co gdybać, co będzie za rok, za pięć czy dziesięć lat.
Musimy troszczyć się o dziś, jakby jutra nie było.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Pierwotna jedność

23 kwi

Ci wszyscy, którzy uwierzyli, przebywali razem i wszystko mieli wspólne. Sprzedawali majątki i dobra i rozdzielali je każdemu według potrzeby.
Dz 2, 44-45

Trudno nam dziś sobie wyobrazić jak można sprzedać wszystko co się ma i oddać na rzecz wspólnoty.
Tłumaczymy sobie, że uczniowie byli biedni, dlatego niewiele tracili.
Bo przecież Jezus powołał rybaków, mówił do rolników. Mówił prostymi słowami do prostych ludzi. I im może łatwo było się pozbyć wszystkiego.

Zastanówmy się – a może wcale nie tak łatwo.
W Dziejach Apostolskich jest przecież historia małżeństwa Ananiasza i Safiry (Dz 5, 1-11). Którzy co prawda sprzedali swój majątek, ale odłożyli sobie część pieniędzy – chcieli sobie coś zostawić na zabezpieczenie, ale nie powiedzieli tego innym tylko skłamali, że wspólnocie oddali wszystko.

Nie tak łatwo ludziom rozstać się z tym co gromadzili przez wiele lat. To samo dotyczy pieniędzy jak i złych przyzwyczajeń, wad.

Od pierwotnego Kościoła możemy się uczyć zawierzenia Bogu. Oni oddawali wszystko, bo wierzyli, że pieniądze, które dają zostaną podzielone sprawiedliwie, a Bóg będzie ich wspomagał.

Pierwsi chrześcijanie żyli ze sobą razem, w harmonii. Naprawdę tworzyli Wspólnotę.
A jak my postrzegamy naszych sąsiadów z ławki?
Czy nie oceniamy czasem ich po wyglądzie, nie narzekamy na zachowanie?

Najpierw musimy zmienić siebie, a dopiero później możemy innych prosić o przemianę.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie