RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Czytanie’

Pan jest cichy i pokorny

13 sie

Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały szła przed Panem; ale Pana nie było w wichurze. A po wichurze – trzęsienie ziemi: Pana nie było w trzęsieniu ziemi. Po trzęsieniu ziemi powstał ogień: Pana nie było w ogniu. A po tym ogniu – szmer łagodnego powiewu. Kiedy tylko Eliasz go usłyszał, zasłoniwszy twarz płaszczem, wyszedł i stanął przy wejściu do groty
1 Krl 19, 11-13

Bóg przychodzi w szmerze łagodnego wiatru. Jest łagodny i miłosierny. A nie jak sądzą niektórzy – gwałtowny i ciskający pioruny.

Czasem wydaje się nam, że Bóg tylko czeka na nasze potknięcia i upadki, że specjalnie „dowala” człowiekowi, żeby miał ciężej w życiu. To nie jest charakterystyka Boga tylko diabła. To on dąży do zła i pognębienia człowieka. On lubi hałas, widowisko, ogień, wichury i trąby powietrzne. Lubi się popisywać i cieszy się, gdy zło przypisuje się Bogu.
Bo kiedy człowiek tak robi to oddala się od swojego Wybawiciela i staje się łatwym celem ataku. Przechodzi na ciemną stronę mocy.

Bóg w swojej łagodności nie chce na siłę nawracać człowieka, tylko czeka aż on sam do Niego wróci. Taki jest cierpliwy i łagodny.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Radośnie wyznajmy wiarę

10 sie

Każdy niech przeto postąpi tak, jak mu nakazuje jego własne serce, nie żałując i nie czując się przymuszonym, albowiem radosnego dawcę miłuje Bóg
2 Kor 9, 7

Wiem, że niedawno już przytaczałam ten fragment Pisma Świętego. Ale uwielbiam go. Ile razy go czytam na moich ustach gości uśmiech.

Radosny dawca. Wiara ma być radością, a nie przykrym obowiązkiem. To wszystko jest istotą tego tekstu.

Czy moja wiara jest dla mnie powodem do smutku czy radości?
Podnosi mnie na duchu?
Sprawia, że łatwiej jest w życiu?

Nie bądźmy więc ponurzy tylko weseli  :-)

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Dekalog

28 lip

Ja jestem Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, bo Ja, Pan, Bóg twój (…)
Wj 20, 2-5

Dziś w czytaniu słyszymy słowa, które Bóg przekazuje Narodowi Wybranemu, słowa, których ma przestrzegać by żyć dobrze – czyli Dekalog.

Kiedy słyszymy, że mamy przestrzegać Dziesięciu Przykazań to przed oczami stają nam zakazy: nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij.

Ale pierwsze przykazania dotyczą Boga, one są najważniejsze i to one powinny stale nam towarzyszyć.

Przede wszystkim musimy zastanowić się jaka jest nasza relacja do Boga. Czy coś w naszym życiu nie stało się bożkiem – może nie jesteśmy w stanie przeżyć dnia bez telefonu, telewizora, a zaniedbaliśmy naszą relację z Bogiem.

W czytaniu, gdy przeczytamy je do końca (Wj 20, 1-17) wszystkie przykazania względem Boga są szeroko rozwinięte, wytłumaczone. To podkreśla, że są one ważne i mamy je mieć szczególnie na uwadze. Pozostałe przykazania są przekazane w sposób prosty. Mamy ich przestrzegać, ale nie mamy jakoś szczególnie ich traktować.

Wszystkie przykazania względem Boga są ważniejsze niż przykazania względem człowieka. Ale wszystkich trzeba przestrzegać.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Ubiór w kościele

19 lip

Nie zbliżaj się tu! Zdejmij sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą
Wj 3, 5

By oddać Bogu cześć i pokazać swoją pokorę wobec ogromu mocy Boga Mojżesz zdejmuje buty. Zakrywa też twarz bojąc się spojrzeć na Boga.

Buty zbierały kurz i pył. Jezus powiedział do uczniów, że jeśli ktoś ich nie przyjmie to mają strząsnąć pył z butów. To znaczy, że ci, którzy ich nie przyjęli są nieczyści – niegodni nazwania dziećmi Bożymi.

Buty były brudne, a wszystko co nieczyste dla Żydów było złe. Dlatego Mojżesz miał zdjąć buty w miejscu świętym.

Dziś, gdy idziemy do miejsca świętego – do naszej świątyni – do kościoła jak wybieramy nasz strój? Powinien być od godny, dostosowany do miejsca.
Obecnie by oddać cześć nie przyjdziemy na bosaka. Nie możemy też przychodzić w klapkach, ani w japonkach. To nie plaża. Żyjemy w innej kulturze, czasy też się zmieniły.
Trzeba ubrać odpowiedni strój.

Nie jestem „nawiedzona” i uważam, że nie można też przesadzać – ubierać się dokładnie według wskazówek, które tworzą niektórzy. Zapinać się pod szyję, zakrywać łokcie i kolana. Najlepiej długość ubrań mierzyć linijką, czy nie są za krótkie.
To przesada.

Ale nie można do kościoła przychodzić w koronkach, czy prześwitujących bluzkach, przez które widać biustonosz. Nie można zakładać mini, które przy najmniejszym ruchu podjeżdżają tak, że wszyscy patrzą czy będzie widać majtki czy nie.
Uważam, że kobiety mogą przyjść w sandałach. Ale faceci powinni się powstrzymać. Nie powinni też odsłaniać ramion, ani lasków bolońskich na klatach.

Szacunek do miejsca powinien być odzwierciedlony w naszym wyglądzie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Uczciwość i mądrość

11 lip

Bo Pan udziela mądrości, z ust Jego wychodzą wiedza i roztropność; dla prawych On chowa swą pomoc, On jest tarczą dla żyjących uczciwie.
Prz 2, 6-7

Lubię ten fragment Księgi Przysłów. W ogóle w tej księdze można odkryć wiele tekstów pasujących do naszego życia, do każdej sytuacji, to taka księga złotych myśli, złotych rad.

„Pan udziela mądrości” – można być inteligentnym, a mądrości życiowej  nie mieć za grosz. To mądrość podejmowania decyzji, zdolność oceniania sytuacji. Człowiek, który wybiera mądrze nie koniecznie musi wszystko analizować, balansować „za” i „przeciw”, on intuicyjnie wie co jest dla niego dobre.

Takiej mądrości nie można się nauczyć, ma się ją lub nie.

Bóg pomaga prawym i osłania uczciwych. Mówi się, że uczciwy dwa razy traci, albo, że uczciwy nigdy sobie nie poradzi w życiu.
Może się tak wydawać na pierwszy rzut oka, ale z dalszej perspektywy widać łaski Boga w jego życiu oraz to, że jego uczciwość go zaprowadziła daleko.

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Nie rozpamiętywać krzywd

05 lip

Nazajutrz rano wziął Abraham chleb oraz bukłak z wodą i dał Hagar, wkładając jej na barki, i oddalił ją wraz z dzieckiem. Ona zaś poszła i błąkała się po pustyni Beer-Szeby. A gdy zabrakło wody w bukłaku, ułożyła dziecko pod jednym z krzewów, po czym odeszła i usiadła opodal tak daleko, jak łuk doniesie, mówiąc: «Nie będę patrzała na śmierć dziecka». I tak siedząc opodal, zaczęła głośno płakać. Ale Bóg usłyszał jęk chłopca i Anioł Boży zawołał na Hagar z nieba: «Cóż ci to, Hagar? Nie lękaj się, bo usłyszał Bóg jęk chłopca tam leżącego. Wstań, podnieś chłopca i weź go za rękę, bo uczynię z niego wielki naród». Po czym Bóg otworzył jej oczy i ujrzała studnię z wodą; a ona poszła, napełniła bukłak wodą i dała chłopcu pić. Bóg był z chłopcem, a ten rósł. 
Rdz 21, 14-20

Hagar błąkała się po pustyni, była w rozpaczy tak, że porzuciła dziecko, bo nie chciała oglądać jego śmierci.

Tak była pogrążona we własnym smutku, roztrząsała całą sytuację, wolała poddać się rozpaczy niż podjąć działanie.
Do tego stopnia, że zostawiła swojego syna na pewną śmierć.

Nie szukała rozwiązań – nie poszła w stronę miasta, nie szukała osady, nie zauważyła, że niedaleko jest studnia z wodą.

My czasem też się tak zachowujemy, choć częściej zauważamy takie zachowanie u innych, a u siebie widzimy tylko dobre postępowanie.

Wolimy pogrążyć się w smutku, rozpamiętywać trudne dla nas sytuacje niż się pozbierać i zacząć życie od nowa.

Ale Bóg nie opuszcza nas nawet w takich sytuacjach – niejako zawinionych przez nas. Nawet wtedy nam pomaga i otwiera oczy byśmy mogli dalej żyć.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Ufaj Bogu!

01 lip

Rzekł mu jeden z nich: «O tej porze za rok znów wrócę do ciebie, twoja zaś żona, Sara, będzie miała wtedy syna». Sara przysłuchiwała się u wejścia do namiotu, które było tuż za Abrahamem. Abraham i Sara byli w bardzo podeszłym wieku. (…). Uśmiechnęła się więc do siebie i pomyślała: «Teraz, gdy przekwitłam, mam doznawać rozkoszy, i mój stary mąż?». Pan rzekł do Abrahama: «Dlaczego to Sara śmieje się i myśli: Czy naprawdę będę mogła rodzić, gdy już się zestarzałam? Czy jest coś, co byłoby niemożliwe dla Pana? Za rok o tej porze wrócę do ciebie, a Sara będzie miała syna». Wtedy Sara zaparła się, mówiąc: «Wcale się nie śmiałam» – bo ogarnęło ją przerażenie. Ale Pan powiedział: «Nie. Śmiałaś się!»
Rdz 18, 10-15

Dla Boga nie ma nic niemożliwego. Niby w to wierzymy. Ale co byśmy zrobili na miejscu Sary?
Pewnie też byśmy wyśmiali możliwość zajścia w ciążę w tak podeszłym wieku.

Więc jak to jest z naszą wiarą we wszechmoc Boga – wierzymy czy nie?

Tak samo musimy nauczyć się zaufania do Boga  przy naszych modlitwach.
Gdy usilnie prosimy o coś Boga i wierzmy, że naprawdę tego nam trzeba i chcemy by Bóg wysłuchał naszych próśb nie możemy się załamywać czekaniem.
Może by nasza modlitwa została wysłuchana musimy się zmienić, nauczyć czegoś – cierpliwości, pokory, albo zaakceptować siebie.
I dopiero gdy my będziemy gotowi Bóg przychyli się do naszej prośby.

Może i my usłyszeliśmy od Boga, że za rok o tej porze nasza modlitwa będzie wysłuchana. Nie możemy wtedy tracić cierpliwości, że czas tak wolno ucieka. Nie możemy upadać też na duchu, że może nam się to tylko zdawało, że Bóg do nas mówi.

Trzeba ufać Bogu i żyć.

019424060_1331497823630352_3392455240682328593_n


https://www.facebook.com/dayenudayenu/photos/a.312246532222158.74310.312150835565061/1331497823630352/?type=3&theater

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Czytanie

 

Gdy ciemność Cię ogarnia…

28 cze

A gdy słońce chyliło się ku zachodowi, Abram zapadł w głęboki sen i opanowało go uczucie lęku, jak gdyby ogarnęła go wielka ciemność 
Rdz 15, 12

Każdy przeżywa w swoim życiu tzw. „noc ciemną”, w czasie której ogarniają go lęk i wątpliwości, czuje się atakowany przez szatana, czuje się słaby, oddalony od Boga.

Jednym wyjściem jest wytrwała modlitwa, nawet jeśli czujemy jakby nie przynosiła owoców. Ona przyniesie owoce, ale w swoim czasie. Jeśli zrezygnujemy z modlitwy szatan odniesie nad nami zwycięstwo i przyjdzie mu to łatwo, bo sami pozbawimy się tarczy ochronnej.

Wielu świętych przechodziło przez taką noc. Św. Matka Teresa z Kalkuty przez wiele lat zmagała się z ciemnością duchową, a jest ogłoszona świętą Kościoła.
Nie jest więc to coś co oddala od Boga.
Tylko od nas zależy jak zmierzymy się z naszą słabością. Czy odejdziemy od Boga, czy wytrwamy w wierze.

Też mnie czasem ogarnia poczucie beznadziei, ciemności totalnej, w której czuję się samotna.
Ale staram się nie załamywać. Powtarzam sobie wtedy słowa Pisma Świętego z Księgi Mądrości:

„Bo strach to nic innego jak zdradziecka odmowa pomocy ze strony rozumu, 
a im mniejsze jest wewnątrz oczekiwanie pomocy, 
tym bardziej wyolbrzymia nieznaną, dręczącą przyczynę” (Mdr 17, 11-12).

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Formalizm vs duchowość

21 cze

Każdy niech przeto postąpi tak, jak mu nakazuje jego własne serce, nie żałując i nie czując się przymuszonym, albowiem radosnego dawcę miłuje Bóg
2 Kor 9, 7

Wiara nie może nam się kojarzyć z przymusem. Że musimy coś zrobić, bo jesteśmy katolikami, albo nie możemy czegoś robić bo jesteśmy katolikami.

Nie można pojmować wiary w kategoriach nakazów i zakazów. To byłby formalizm. Taki jaki mieli faryzeusze. Oni skupiali się na formie zewnętrznej i ściśle przestrzegali wszelkich przepisów prawa, takich jak przejście tylko tysiąca kroków w czasie szabatu, obmywanie rąk i naczyń przed każdym posiłkiem.

Przestrzeganie prawa jest dobre. Ale trzymanie się prawa i zapominanie o istocie czemu się to robi jest błędne. Bo po co ograniczać się do tysiąca kroków w czasie szabatu jeśli nie wiemy czemu to służy. Lub robimy to, ale jednocześnie odwracamy wzrok od potrzebujących, bo przeszlibyśmy za dużo kroków.

„Radosnego dawcę miłuje Bóg” – jako katolicy musimy przestrzegać przykazań Bożych i kościelnych. Ale przecież możemy odnajdywać radość w uczestnictwie we Mszy świętej. Przykazania nie zabijaj nie musimy pokazywać jako zakaz zabijania, ale jako umiłowanie życia.

Przymus, czy raczej świadomość obowiązku czasem pomaga nam się zmotywować do działania, ale stałe przypominane o nakazie może zniechęcać.
Kiedy chcemy innych zachęcić do uczestnictwa we Mszy świętej nie mówmy, że to obowiązek, ale dajmy pozytywny przekaz jaką radość czujemy uczestnicząc we Mszy.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Godne przyjmowanie Komunii

19 cze

Napominamy was, abyście nie przyjmowali na próżno łaski Bożej.
2 Kor 6, 1

Św. Paweł poucza by nie przyjmować komunii świętej będąc w grzechach.
Grzechy powszednie nie są przeszkodą do przyjęcia komunii, wręcz przyjęcie jej odpuszcza te grzechy.
Będąc w stanie grzechu śmiertelnego nie możemy przyjmować komunii, trzeba iść najpierw do spowiedzi.

Ale czasem warto wstrzymać się od przystępowania do Ołtarza Pańskiego także w grzechach lekkich. Wtedy po takim „poście” z jeszcze większą mocą odczujemy łaskę Bożą.
A tak przystępujemy do Stołu Pańskiego bez większej refleksji i mimo, że Bóg obdarza nas łaskami, to jakoś przechodzą obok nas bo nie potrafimy z nich czerpać.

Ostatnio myślałam o tym, że w Kościele były dwa okresy różnego sposobu rozumienia Komunii Świętej.
Najpierw traktowano przyjmowanie jej jako coś oczywistego, że aż św. Paweł musiał napominać, że trzeba być przygotowanym do przyjmowania Komunii.
Później poszło to w drugą stronę – ludzie bali się przyjmowania Komunii. Uważali, że są tak grzeszni, że nie są tego godni nawet po spowiedzi.
Sobór Trydencki to zmienił – zachęcał ludzi do często przyjmowania Komunii i zobowiązał wiernych do przyjęcia Pana Jezusa do serca przynajmniej raz w roku. To jak rzadko ludzie w pełni uczestniczyli w Ofierze Mszy Świętej skoro nakaz był by przyjąć raz w roku?

Teraz chyba historia zatoczyła koło i nie szanujemy łask płynących z Komunii. Uważamy przyjęcie Komunii za coś oczywistego.
Trzeba nam refleksji nad tym Kogo przyjmujemy do naszego serca.
Przyjmujemy Jezusa, spożywamy Jego Ciało.
Musimy być tego godni.
Nie tylko bez grzechów śmiertelnych, ale świadomi naszych słabości oraz bez wątpliwości w obecność Jezusa pod postaciami Chleba i Wina.
Spowiedź i modlitwa może nam pomóc w tym byśmy godnie przyjmowali Komunię.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie