RSS
 

Archiwum - Marzec 15th, 2017

Zawładnięci troskami

15 mar

Udając się do Jerozolimy, Jezus wziął osobno Dwunastu i w drodze rzekł do nich: «Oto idziemy do Jerozolimy: a tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą Go poganom, aby został wyszydzony, ubiczowany i ukrzyżowany; a trzeciego dnia zmartwychwstanie». Wtedy podeszła do Niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami i oddawszy Mu pokłon, o coś Go prosiła. On ją zapytał: «Czego pragniesz?» Rzekła Mu: «Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie».
Mt 20, 17-21

Jezus mówi, że będzie cierpieć, że będzie ukrzyżowany, że poniesie śmierć, a później zmartwychwstanie. Mówi o najważniejszych rzeczach, a w tym momencie podchodzi matka synów Zebedeusza i prosi o miejsce w Królestwie obok Jezusa dla swoich synów.

Gdy to czytamy to uważamy, że nie powinna tak robić – jak w ogóle mogła o coś takiego prosić i to gdy Jezus mówi takie ważne słowa.
Ale ona chciała zadbać o ich dobro, chciała im zapewnić miejsce w niebie. Dbała nawet o ich życie przyszłe. To pokazuje jak my powinniśmy się troszczyć o swoich bliskich. Naszą troską powinna być modlitwa.

A dlaczego poprosiła akurat w tym momencie? Nie mogła wybrać innej sytuacji?
A czy my jesteśmy lepsi? Gdy Bóg do nas mówi nie potrafimy słuchać, sami ciągle gadamy – ciągle o coś prosimy nie słyszymy najważniejszego – słów które On kieruje do nas.

Tak jak matka była pochłonięta swoją prośbą o łaskę dla synów, tak my jesteśmy pochłonięci własnymi pragnieniami i prośbami, że nie zważamy na miejsce i czas.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia