RSS
 

Myśleć o innych czy o sobie

02 wrz

O zachodzie słońca wszyscy, którzy mieli cierpiących na rozmaite choroby, przynosili ich do Niego. On zaś na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich. (…) Z nastaniem dnia wyszedł i udał się na miejsce pustynne.
Łk 4, 40. 42

Do Jezusa stale ciągnęły tłumy. Każdy chciał Go zobaczyć, usłyszeć Jego naukę. Chorzy chcieli doświadczyć cudu.

Jezus dla wszystkich miał otwarte serce. Pomagał tym, którzy tej pomocy potrzebowali.
Ale zawsze też starał się znaleźć pośród zgiełku czas na modlitwę. Udawał się wtedy na miejsce pustynne, sam lub z uczniami.

Kiedy widział, że nadciągają tłumy w czasie, który chciał przeznaczyć na modlitwę reagował w dwojaki sposób. W dzisiejszej Ewangelii odmówił tłumom, bo pragnęły nie tyle obcować z Nim, co mieć Go na wyłączność, chciały „grzać się” w Jego chwale.
Druga sytuacja miała miejsce po powrocie Apostołów po rozesłaniu ich po wsiach (Łk 9 10-11). Jezus chciał dać im chwilę odpoczynku więc zabrał ich z tłumu na miejsce odosobnione. Ale tłumy się o tym dowiedziały i przyszły za nimi. Jezus ich nie odesłał tylko przyjął i nauczał o Królestwie Bożym.

Każdy może mieć jakieś plany, można mieć też cięższy dzień, ale nigdy nie można myśleć tylko o sobie. Jeśli ktoś nas poprosi o pomoc nie odmawiajmy z czystego egoizmu.
Dzisiejsze Słowo Boże podkreśla, że mamy mieć otwarte serce, ale trzeba też umieć odróżniać „ziarna od plew” – dobre intencje od złych i umieć powiedzieć „nie”.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Ewangelia

 

Tags: , , , , ,

Dodaj komentarz