RSS
 

Grzeszny

21 wrz

Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników
Mt 9, 13

Sami chętnie oceniamy innych, że są grzesznikami. Że źle postępują, nic do nich nie dociera z nauczania Jezusa.
A sami co robimy? Sami nie jesteśmy lepsi. Stale potrzebujemy napominania, bo jesteśmy grzeszni.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Dziecinne zachowanie

20 wrz

Z kim mam porównać ludzi tego pokolenia? Do kogo są podobni? Podobni są do dzieci przesiadujących na rynku, które głośno przymawiają jedne drugim: „Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wy nie płakaliście” 
Łk 7, 31-32

Jezus wypomina Żydom, że co chwilę zmieniają zdanie. Najpierw twierdzą, że dziwnie jeśli ktoś pości cały czas, później mówią, że nieprzestrzeganie postów jest czymś złym.

To jest zachowanie dziecka. Które najpierw mówi, że coś jest złe bo on tego nie ma, a później zmienia zdanie i mówi, że jest dobre, bo on tak chce.
Zachowanie dziecinne. Może trochę trudne do zobrazowania, ale sami często tak robimy.

Chętnie potępiamy innych ludzi, ale żeby móc potępiać kilka różnych grup jednocześnie trzeba właśnie być takim „schizofrenikiem”, który do wszystkiego ma podwójne standardy – raz coś dla niego jest dobrem, a raz jest złem. Jedna rzecz może być dobra jeśli zrobi ją osoba „X”, ale jeśli „Y” się tego dotknie to już jest złem.

Dla mnie – w moim przypadku są to uprzedzenia co do osób, których nie lubię. Np. poprzedni proboszcz bardzo mnie rozczarował, według mnie źle odnosił się do ludzi – był złośliwy, głosił cięte uwagi na cały kościół, bywał nieuczciwy. Ale najbardziej mnie bolało, gdy zmieniał teksty liturgiczne i dodawał swoje teksty. Najbardziej mnie wkurzało, kiedy przed modlitwą Ojcze nasz dodawał swoje uwagi zamiast trzymać się tekstu. Potrafił powiedzieć coś w stylu: „a teraz wreszcie pomódlmy się”. Jakby cała Msza nie była modlitwą!

Dlatego kiedy wreszcie zrobił coś dobrze, zgodnie z prawem liturgicznym udawałam, że tego nie zauważam, „bo raz się trzymał przepisów, a wcześniej co wyrabiał”. Chociaż raz zaskoczył mnie naprawdę pozytywnie. Zawsze w czasie Mszy księża czytają II Modlitwę Eucharystyczną, bo jest krótka i chyba znają ją na pamięć. A mój były proboszcz kiedy już nie spodziewałam się po nim żadnych fajerwerków wybrał I Modlitwę Eucharystyczną, tzw. Kanon rzymski. Moją ulubioną formułę.
Ale wtedy byłam zachwycona. I od tej pory starałam się postrzegać obiektywnie proboszcza, a nie przez pryzmat moich niechęci.

I oto właśnie chodzi w tej Ewangelii – nauczyć się patrzeć na ludzi obiektywnie. Potrafić ich docenić za to co robią, ale umieć też skarcić. Nie można się nastawiać negatywnie. Tylko patrzeć z miłością.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Nie płacz

19 wrz

Na jej widok Pan zlitował się nad nią i rzekł do niej: «Nie płacz» 
Łk 7, 13

Jeśli dzisiaj płaczesz to właśnie do Ciebie mówi dziś Jezus: „nie płacz”.

Ale nie jest to powiedziane w formie: „zamknij się wreszcie, bo uszy bolą”.

Jezus się lituje nas Tobą, jak zlitował się nad tą kobietą – matką zmarłego młodzieńca.
On przywrócił jej radość życia – wskrzesił jej syna.

Jeszcze może tego nie dostrzegasz, przyszłość jawi Ci się jako ciemna droga, której nie znasz. Ale Jezus jest z Tobą i rozprasza mroki. On zna drogę i Cię prowadzi. Jeszcze nie znasz celu, ale nie ma się czego bać, skoro Jezus jest przy Tobie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Ubezpiecz się na przyszłość

18 wrz

Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie. Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca. Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia nie pochodzi od Ojca, lecz od świata. Świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwość; kto zaś wypełnia wolę Bożą, ten trwa na wieki. 
1 J 2, 15-17

Mówią nam, że świat oszalał, że kiedyś tak nie było. Stale coś się dzieje, stale gdzieś jest jakiś konflikt, zamach, kataklizm. Mówią, że trzeba się zabezpieczyć – zbudować mocny dom, ubezpieczyć go, swoje życie, rodzinę, samochód. By być przygotowanym na różne zdarzenia.

Ale kto nam to mówi? Najczęściej pada to z ust, tych, którzy swoją nadzieję pokładają w pieniądzach, a nie w Bogu.
Z jednej strony nas straszą mówią, że tyle trudnych zdarzeń wokół nas, a z drugiej strony mówią, że oni są zabezpieczeni, bo mają porządny dom i ubezpieczyli się od wszelkich możliwych zdarzeń. Głoszą, że głupotę, która się szerzy w naszym kraju naprawi tylko wojna, która dobrze by było, gdyby wybuchła, bo ludzie się wtedy zjednoczą. Ale sądzą, że dotknie ona tylko tych „głupich”, których trzeba wyplenić, nie dociera do nich, że oni nie są niezniszczalni.
Rakieta walnie w ich dom, że nie będzie co zbierać, a oni pozostaną bez dachu nad głową, bez dobytku i bez pieniędzy. A nie wypłacą im odszkodowania, bo ubezpieczenie nie obejmowało rakiety.

Nie chodzi mi o to, że nie mamy się ubezpieczać na życie, bo zawsze warto to robić. Ale nie możemy pokładać nadziei w ubezpieczeniu, tylko w Bogu.

On jest naszym Ubezpieczeniem, które stale nas ochrania i sprawia, że cokolwiek nas spotka to nie dotyka nas w takim stopniu jak innych, bo nie może dotknąć duszy.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Przebaczaj…

17 wrz

Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?». Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. 
Mt 18, 21-22

Bardzo chętnie wytykamy innym błędy. Trudno jest też nam przebaczać. Najchętniej prowadzilibyśmy listę przewinień wobec nas i odznaczalibyśmy ile razy już przebaczyliśmy. A kiedy przyszedłby ten siódmy raz moglibyśmy sobie powiedzieć – daliśmy mu dość szans na poprawę, ale on stale nas rani, teraz jest dla mnie jak wróg.
Takie myślenie przedstawia Piotr. To myślenie ludzkie, myślenie, w którym człowiek wzmaga w sobie poczucie zranienia. Nie idzie na przód, ale stale ogląda się do tyłu. Wypomina dawne krzywdy i nie daje sobie ani innym szansy na rozwój.
Jezus wskazuje nam zupełnie inną postawę – pełną miłości i zrozumienia. Sami nie chętnie przebaczamy, ale chcemy, żeby Bóg stale nam przebaczał. Musimy zacząć od siebie – stać się miłosiernym, by lepiej zrozumieć i odczuć miłosierdzie Boga wobec nas.
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Twoja Matka

15 wrz

Oto Matka twoja

J 19, 27

Proste słowa Jezusa odnoszą się też do nas. Maryja jest naszą Matką.

A czy traktujemy ją jak matkę?

Jaki jest nasz stosunek do Maryi?

Nie musimy być duchowości maryjnej i stale się do niej zwracać. Ale warto znaleźć czas na jedną dziesiątkę różańca. Czy rozważyć jej boleści.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Bóg umiłował ludzi

14 wrz

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony
J 3, 16-17

To jeden z piękniejszych cytatów w Piśmie Świętym.

Warto go sobie przypominać. Zwłaszcza, gdy widzimy wszystko w ciemnych brawach, szczególnie w Kościele. Wtedy zobaczymy co jest istotą naszej wiary. A jest to wiara w Jezusa Zbawiciela, który z miłości wydaje się na ofiarę za ludzi, by każdy mógł żyć.

Jezusa umarł na krzyżu za Ciebie i za mnie. Ale śmierć nie panowała nad Nim i nie była końcem, tylko zakończeniem pewnego rozdziału ludzkości. Nowy rozdział rozpoczęło zmartwychwstanie. I ono powinno nam dawać nadzieję i otuchę.

Gdy nie wiesz co robić spójrz na krzyż i na rany Twojego Zbawiciela. Dostrzeżesz wtedy Jego miłość. Ta miłość dotknie Twojego serca i rozleje się w Twoim życiu.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Jesteś błogosławiony czy biada Tobie?

13 wrz

Błogosławieni, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie. Błogosławieni jesteście, gdy ludzie was znienawidzą i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego odrzucą z pogardą wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom. Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą. 
Łk 6, 21-24

Zwykle czytamy tylko błogosławieństwa. I myślimy, że odnoszą się do nas. Bo przecież jesteśmy ubodzy i głodni duchowo – nasza wiara nie jest jeszcze taka jakbyśmy chcieli. Bo płaczemy – dotykają nas nieszczęścia i wylewamy może łez. Bo ktoś nas wyśmiał za to, że mamy przy sobie różaniec czy Pismo Święte.

Ale czy nie oszukujemy samych siebie?

My raczej należymy do tej drugiej grupy. Żyjemy przecież na dobrym poziomie, nie brakuje nam jedzenia. Nasze troski są niewielkie w porównaniu do tragedii jakie dzieją się w świecie.
A nasze „prześladowanie” to śmiech na sali, gdy spojrzymy na życie chrześcijan w Korei, Afryce, Indiach, Chinach czy Iranie.
Ludzie tam są prześladowani przez spychanie na margines społeczny, aresztowania i skazywanie na więzienie. Mogą stracić życie za przyznanie się do wiary w Chrystusa.

Czas zauważyć coś więcej poza czubkiem własnego nosa…

mapa prześladowań

źródło: 
https://www.gpch.pl/mapa

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Podejmowanie decyzji

12 wrz

Pewnego razu Jezus wyszedł na górę, aby się modlić, i całą noc trwał na modlitwie do Boga. Z nastaniem dnia przywołał swoich uczniów i wybrał spośród nich dwunastu, których też nazwał apostołami 
Łk 6, 12-13

Jezus całą noc się modlił by z nastaniem ranka wybrać apostołów.

Przed podjęciem trudnej decyzji powierzył Bogu całą sprawę. By z grupy bliskich uczniów wybrać tych, którzy staną się zaczątkiem Kościoła.
Nie rzucał losów, nie rozważał plusów i minusów każdej osoby. Pozwolił by Bóg Go prowadził.

Postawa Jezusa ma nas uczyć jak my mamy podejmować decyzje. Po ludzku chcielibyśmy wszystko przemyśleć i na spokojnie zdecydować. Al czy tak się da? Nie wiemy wszystkiego, nie wiemy jaka będzie nasza przyszłość. Czy decyzja podjęta dzisiaj jutro też będzie dobra, czy nie.

Jeśli weźmiemy kartkę i napiszemy plusy i minusy skutków naszych decyzji to najczęściej i tak wyjdzie nam „remis”. Mimo całej dokładnej analizy i tak będziemy musieli zdać się na nasze przeczucia i intuicję.

Ale jesteśmy grzeszni i słabi i możemy się mylić. Jeśli powierzymy naszą sprawę Bogu to On zawsze wybierze dla nas dobrze.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Modlitwa za innych

11 wrz

Chcę bowiem, abyście wiedzieli, jak wielką walkę toczę o was, o tych, którzy są w Laodycei, i o tych wszystkich, którzy nie widzieli mnie osobiście, aby ich serca doznały pokrzepienia, aby przez miłość wyuczeni, osiągnęli pełnię zrozumienia, w całym jego bogactwie, i głębsze poznanie tajemnicy Boga – Chrystusa
Kol 2, 1-2

Św. Paweł troszczy się o wszystkich, nawet tych, których nie spotkał by ich wiara w Chrystusa wzrastała. Pisze, że „toczy walkę” o nich. Nie jest to więc jedna myśl w ciągu dnia, czy jedna „Zdrowaśka” ofiarowana za nich. To wielkie poświęcenie, wielka energia włożona w to by stali się głęboko wierzącymi chrześcijanami.

Co mi uświadamia jak mało modlę się za innych. Tylko jedno „Ojcze nasz” za tymi, którzy zbłądzili z drogi wiary i za tymi, którzy nigdy nie byli blisko Boga. Modlę się za wszystkich, którzy należą do którejś z tych „kategorii”. Ale szczególnie myślę tu o kolegach z pracy.
Powinnam modlić się bardziej żarliwie i ofiarowywać za nich więcej modlitw, może poświęcić jedną Eucharystię w ich intencji. Na pewno nie może to być coś jednorazowego, ale stałe zwiększenie starań w ich intencji.

Lubimy narzekać, że żyjemy w ateistycznym czy agnostycznym świecie i trudno jest tu żyć po chrześcijańsku, o głoszeniu Ewangelii nie mówiąc.
Łatwo się tak gada. Ale trzeba coś zrobić, żeby zmienić ten stan rzeczy.
Zacznij od siebie – Ty zacznij modlitwę za niewierzących.
Módl się za wszystkich lub za wybranego człowieka, który głosi, że Boga nie ma czy, że Kościół to głupie owieczki podążające ślepo za chciwymi i zboczonymi księżmi.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie