RSS
 

Adwent, Adwent lśni drugiej świecy blask…

04 gru

Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego
Mt 3, 2

To proste hasło na adwent. Tak proste, że można przejść obok niego obojętnie.
A to błąd.

Każdy z nas potrzebuje nawrócenia, wyprostowania swoich ścieżek. Jedni potrzebują całkowitego przewartościowania życia, inni muszą się mierzyć ze swoimi stałymi grzechami.

Tylko my wiemy co sprawia, że potrzebujemy nawrócenia.

Przeżyjmy ten adwent jako przygotowanie. Spojrzyjmy na nasze życie i oceńmy je z innej perspektywy – z perspektywy Bożej. Co wymaga w naszym życiu przemiany.
Zastanówmy się nad tym co musimy zmienić. Co musimy przebaczyć innym, a co sobie.
Każdego dnia starajmy się być bliżej Boga.

Adwent, Adwent lśni drugiej świecy blask
Ku światłu nasz kieruje krok
Zmęczony w niebo wznosi wzrok
Rozprasza smutku mrok, rozprasza smutku mrok.

13

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

To nie koniec świata

22 lis

Nie trwóżcie się gdy usłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec
Łk 21, 9

Wiele zła dzieje się na świecie. Słyszymy o wielu kataklizmach.
Czasem może się nam wydawać, że to już koniec świata.

Jezus nas uspokaja. Mówi, że te wszystkie zdarzenia nie są bezpośrednią zapowiedzią paruzji. To początek.
Ale ile będzie to trwało nikt nie wie.
Bo przecież na świecie były już wojny i katastrofy. A świat nadal trwa.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Liczą się wiara i czyny

15 lis

Znam twoje czyny, że ani zimny ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny, albo gorący!
Ap 3, 15

Człowiek musi dać zdecydowaną odpowiedź swoim życiem czy jest wierzący czy nie.
Bo to czyny świadczą o poziomie wiary. Sama wiara bez uczynków jest niczym.

A my jacy jesteśmy? Dziś Jezus zadaje to pytanie każdemu z nas. Musimy na nie uczciwie odpowiedzieć.

Jaka jest moja wiara i czyny? Czy naprawdę można mnie nazwać gorliwym – „gorącym” w wierze katolikiem?
Czy mój zapał ostygł i stałem się letni w wierze?
Dlaczego letniość jest gorsza od niewiary?
Bo my mamy złudne przeświadczenie, że wierzymy więc będziemy zbawieni, „a po co mam dobrze żyć?” .
I taką postawę widzą w nas inni i się gorszą lub naśladują tą błędną drogę.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Odeszliśmy od miłości?

14 lis

Ale mam przeciw tobie to że odstąpiłeś od swej pierwotnej miłości. Pamiętaj więc skąd spadłeś, nawróć się i pierwsze czyny podejmij.
Ap 2, 4-5

Listy do siedmiu Kościołów z Apokalipsy są krótkie, ale niosą wiele treści.

W każdym liście ktoś znajdzie coś dla siebie – każdy wypomina grzechy.

List do Kościoła w Efezie jest skierowany do tych, którzy byli bardzo gorliwi, podejmowali wiele dzieł dla kościoła. I nagle stali się leniwi.
Osiedli na laurach. Nic się nie zmienia w ich życiu.
A miłość powinna stale  przemieniać nasze serca.

Czytając te listy warto zastanowić się którą postawę wypomina nam Jezus. Bo tylko nieliczni pozostają bez winy – tylko Kościołowi w Filadelfii Chrystus nie wypomina grzechów a obiecuje nagrodę za prawe życie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Świadectwo życia

13 lis

Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić. 
Łk 21, 13-15

Każdego dnia składamy świadectwo naszej wiary. Nie trzeba otwierać ust, żeby pokazać innym  jaka jest nasza wiara.
Samą naszą postawą możemy pokazać innym co jest naszą drogą i jaką Prawdę wyznajemy.

Nie zawsze może być tak łatwo, że wystarczy świadectwo naszej postawy.
Może się zdarzyć, że ktoś będzie od nas wymagał obrony naszej wiary.
Co wtedy powiemy?
Chodzi właśnie o to by nie wiedzieć – nie przygotowywać się na taką okazję. Ale kiedy już przyjdzie powierzyć się Duchowi Świętemu, a wtedy On przez nas przemówi.

Bo sami możemy niewiele. Nasze słowa nie brzmią przekonująco, dopiero, gdy wypowiadamy je z mocą Ducha Świętego mają siłę nawrócić serce człowieka.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

„Pocieszycielem jesteś zwan…”

06 lis

Sam Pan nasz Jezus Chrystus i Bóg, Ojciec nasz, który nas umiłował i przez łaskę udzielił nam nie kończącego się pocieszenia i dobrej nadziei, niech pocieszy serca wasze i niech utwierdzi we wszelkim czynie i dobrej mowie.
2 Tes 2, 16-17

Człowiek pragnie czynić dobro, ale nie zawsze mu się udaje. Czasem upada na drodze życia.
Wtedy poddaje się zniechęceniu i chciałby wszystko rzucić – zmarnować trud całego życia przez jedno niepowodzenie.

Ale my mamy Pocieszyciela, który każdego dnia dodaje nam sił do walki z przeciwnościami. Wzmacnia w nas nadzieję i pozwala żyć wiarą mimo problemów i trudności.

Każdy ma czasem gorszy dzień, ale ważne by umieć zwrócić się do Boga i nie bać się prosić o umocnienie.
A On nas pocieszy, umocni i utwierdzi nasze serca w czynieniu dobra.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Niepraktykowanie niebezpieczeństwem dla wiary

04 lis

Wielu bowiem postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusowego, o których często wam mówiłem a teraz mówię z płaczem
Flp 3, 18

Wielu ludzi nazywa siebie chrześcijanami – wierzącymi niepraktykującymi.
Bo mają różne rzeczy do zarzucenia Kościołowi – jako instytucji i członkom Kościoła

Jednak tacy ludzie są najgorsi pod względem wiary. Bo od środka psują Kościół. Ich niewiara często prowadzi do odchodzenia z Kościoła innych ludzi.

Jeśli ktoś wierzy to ma to czynić z całego serca i prowadzić do rozwoju duchowego.
Można też opowiedzieć się za ateizmem. Prawdziwy niewierzący zasługuje na szacunek – bo żyje dobrze na świecie wierząc że ze śmiercią wszystko się skończy.

Obyś był gorący lub zimny.
Letniość duchowa prowadzi do zguby nie tylko jednego człowieka, ale może mieć zły wpływ na całą rodzinę, czy wspólnotę.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie

 

Błogosławieni = szczęśliwi

01 lis

Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.  Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. 
Mt 5, 7-8

Błogosławieństwa dają nam nadzieję, że wszystko to co złego nas dotyka w życiu w końcu przeminie. Błogosławieństwa pokazują więc jak będziemy przeżywać własne zbawienie.

Nie odnośmy tego tylko do innych – że my nie jesteśmy godni, bo przecież nie głodujemy, nie cierpimy prześladowań.
Jeśli tylko będziemy żyć dobrze, z wiarą, nadzieją możemy ufać, że dostąpimy nieba, a wtedy te szczęśliwości będą naszym udziałem.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Ewangelia

 

Spokój ducha

31 paź

Panie, moje serce się nie pyszni i nie patrzą wyniośle moje oczy. Nie dbam o rzeczy wielkie ani o to, co przerasta moje siły. Strzeż duszy mojej w Twym pokoju Panie. Lecz uspokoiłem i uciszyłem moją duszę, Jak dziecko na łonie swej matki, jak ciche dziecko jest we mnie moja dusza. 
Ps 131,1-2

Kto może szczerze powiedzieć, że nigdy się nie pysznił – nie wywyższał i nie patrzył na innych z pogardą?
Każdy ma takie doświadczenie.
Bo ludzie są słabi i zamiast cieszyć się ze szczęścia innych, radują się z porażki innych i chełpią się swoim zwycięstwem.

Wyznając te grzechy na spowiedzi otrzymujemy od Boga łaski. Również łaskę pokoju, która sprawia, że już nie ma w nas złości na innych. Nasza dusza jest wtedy spokojna i cicha i dostrzega to co wcześniej nam umykało, przez nasz egoizm.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Psalm

 

Spowiedź czyni cuda

30 paź

Nad wszystkim masz litość, bo wszystko w Twej mocy, i oczy zamykasz na grzechy ludzi, by się nawrócili.(…)
Bo we wszystkim jest Twoje nieśmiertelne tchnienie. Dlatego nieznacznie karzesz upadających i strofujesz przypominając, w czym grzeszą, by wyzbywszy się złości, w Ciebie, Panie, uwierzyli.
Mdr 11,23.12,1-2

Bóg jest Bogiem miłosiernym. Przebacza grzesznikom ich winy.

Sakrament pojednania – specjalnie użyłam tej nazwy – sprawia, że z powrotem wracamy do jedności z Bogiem i z innymi ludźmi. Przestajemy patrzeć samolubnie – zaczynamy patrzeć na świat oczami miłość.

Przebaczenie udzielone nam w sakramencie spowiedzi sprawia, że z oczu spadają nam łuski i widzimy świat oczami Boga. Pragniemy czynić wszystko na większą chwałę Bożą. Z większym entuzjazmem podejmujemy pracę nad sobą.
I chociaż za tydzień czy dwa, czy za miesiąc ta energia opadnie, to Bóg swoją łaską pozwoli nam ponownie przyjść do konfesjonału. A wtedy wyznamy Mu swoje słabości, grzechy i będziemy mogli znów pełni entuzjazmu podjąć na nowo drogę Chrystusa.

I chociaż może wydawać się nam beznadziejne, że ciągle grzeszymy, to Bóg nas kocha i mimo, że stale upadamy ON ciągle nas podnosi. Bo kochać to znaczy powstawać…

 

Ciągle zaczynam od nowa,
Choć czasem w drodze upadam,
Wciąż jednak słyszę te słowa:
„Kochać to znaczy powstawać”.
Chciałem Ci w chwilach uniesień
Życie poświęcić bez reszty,
Spójrz, moje ręce są puste,
Stoję ubogi, ja, grzesznik.
Przyjm jednak małość mą, Panie,
Weź serce me, jakie jest.

Jestem jak dziecko bezradny,
Póki mnie ktoś nie podniesie.
Znów wraca uśmiech na twarzy,
Gdy mnie Twa miłość rozgrzeszy.
Wiem, że wystarczy Ci Panie,
Dobra, choć słaba ma wola.
Z Tobą mój duch nie ustanie,
Z Tobą wszystkiemu podołam.
Szukam codziennie Twej twarzy,
Wracam w tę noc pod Twój dach.

Teraz już wiem, jak Cię kochać,
Przyjm moje „teraz”, o Panie,
Dziś rozpoczynam od nowa,
Bo kochać to znaczy powstawać.
Kochać to znaczy powstawać.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Czytanie